Reprezentacja Polski (zbiorczy) - Strona 443

Piłka nożna w Polsce: Ekstraklasa, 1 Liga, 2 Liga, Puchar Polski | Zawodnicy i kluby (Legia Warszawa, Lech Poznań, Wisła Kraków, ŁKS Łódź, Widzew Łódź) | Reprezentacja Polski | Polscy Kibice, Oprawa meczowa | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z polską piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
×

#TeamLewandowski czy #TeamProbierz?

#TeamLewandowski
8
40%
#TeamProbierz
4
20%
Na selekcjonera Tomasz Tułacz, niech grają zawodnicy U-20 i naturalizowani Kongijczycy
8
40%
Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 05 lip 2011, 14:30

Premo pisze:Co do honoru, to czasem trzeba go schowac do kieszeni, tak jak w przypadku Polanskiego. Wiem, ze to troche akt desperacji, ale jesli chcecie kompromitacji na Euro, to Wasza sprawa.
Chciałbyś schować honor i wolisz żeby sędziowie dla Polaków drukowali karne na Euro, które pozwoliłyby wyjść z grupy? Sukces za wszelką cenę?

Polanski zbawcą kadry? Litości. Mamy się chwytać wszystkiego żeby tylko uniknąć kompromitacji? Mieliśmy kilka lat na przygotowanie do Euro, jeśli kompromitacja nastąpi to widocznie na nią zasłużyliśmy bo takich Polska ma trenera i piłkarzy. Przynajmniej polskich i chcących grać dla Polski a nie dla Niemiec.

Awatar użytkownika
toporow
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 261
Rejestracja: 05 lut 2008, 14:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kielce

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: toporow » 05 lip 2011, 14:46

Przepraszam, a za kogo niby miałby grać Polanski? Za Obraniaka, czy Mierzejewskiego, którzy są raczej podporą reprezentacji u Smudy? Matuszczyk i Dudka, którzy przyzwoicie się sprawdzają w roli defensywnego pomocnika. Chociaż ten pierwszy jeszcze się ogrywa, jak dla mnie, to ten sezon będzie dla niego kluczowy. No i trzeba dodać, że piłkarz Koel mógł wybrać Niemcy, nie zrobił tego i dlatego powinniśmy takich zawodników trzymać rękami i nogami. Pozostaje także Murawski, który mimo, że słabo gra, ma miejsce w pierwszej, bo jest pupilem Franza. Są jeszcze Ci, na których nasz obecny selekcjoner nie stawia, czyli Lewandowski, Klich i Kaźmierczak. Co do Lewandowskiego to on ma mierne szanse, ale poziom jakiś prezentuje. U Klicha podobna sytuacja co u Matuszczyka, nie musi grać w pierwszej jedenastce, wystarczy, że pokaże grać tak jak Robert w Borussii. Z Kaźmierczakiem inna bajka, bo widać, że Smuda nie chce go powołać, tylko dlatego, że został "odkryty" za czasów Leo. Chłopak się stara i jakoś ciągnie grę Śląska Wrocław, więc powinien dostać szansę.

Jak widać mamy kilku zawodników, którzy nadają się do gry w środku pola i Polanski naprawdę nie jest nam potrzebny. W dodatku nie prezentuje jakichś wielkich umiejętności, więc tym bardziej nie róbmy z naszych barw jąder. Gość nie bez powodu mówił, że będzie kibicował "swojej reprezentacji".

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 05 lip 2011, 15:05

Premo pisze:Nadal nie doczekalem sie na linka, gdzie rzekomo Polanski mowi rzeczy, o ktorych wspomnial emdżej.
Ależ proszę bardzo: http://sport.onet.pl/pilka-nozna/liga-n ... omosc.html
Nawet zacytuję:
- Nie wyobrażam sobie grać dla Polski. Nie pozwala mi na to moje sumienie oraz sytuacja, w której się znajduję. Za długo żyję już w Niemczech i za często miałem na sobie koszulkę tego kraju. Poniformowałem o tym już trenera Smudę, który zaakceptował moją decyzję - powiedział Polanski.

petrdcm
Internetowy napinacz
Posty: 1798
Rejestracja: 05 sty 2011, 18:24
Reputacja: 0

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 05 lip 2011, 15:22

Przenoszę z tematu "skład reprezentacji" (bo tu już poruszono i opisano szerzej wątek).
R_K pisze:Polanski chce grać dla Polski!

No i będzie defensywny pomocnik jak znalazł :)

Wg. rankingu Kickera zajął 11 miejsce w klasie ligowej. Powiecie, że to przeciętny zawodnik? Ale ja zapytam - a ilu mamy dobrych defensywnych pomocników? Ilu z nich gra w Bundeslidze, albo w jakiejś innej czołowej lidze świata? Które miejsce w tym rankingu Kickera zajął inny polski defensywny pomocnik - Adam Matuszczyk?
To, że jest tam na jakimś n-tym miejscu w Bundeslidze, nie znaczy że jest to klasa światowa. Zresztą gdyby był w pierwszej trójce, to jeszcze można by dyskutować, ale on nie zmieścił się nawet w pierwszej dziesiątce.

To kadra promuje zawodników wybitnych, zawsze tak było. Jak ktoś opierał się na sprawdzonych zawodnikach klubowych nic szczególnego nie wniósł. Wybitni i zapamiętani gracze w większości to ci, którzy wypromowali się przez błyski w swoich reprezentacjach.

Oczywiście, za coś do tych reprezentacji musieli trafić, ale to było na zasadach "dajmy mu szanse" a nie "oto nasz zbawiciel". W tym pierwszym przypadku zazwyczaj się sprawdzało, czasem nie, w tym drugim, właściwie chyba nigdy.

Poza tym, Messi w kadrze Argentyny się nie sprawdza (z różnych względów). A liga hiszpańska jest nieco wyżej od Bundesligi, więc się tak tym zestawieniem/rankingiem nie podniecaj.

Premo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 698
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kłodzko

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Premo » 05 lip 2011, 17:45

Duch pisze:Mam nadzieję, że Franz nie łyknie tego i jasno postawi sprawę, czyli wszystkim tym najemnikom chcącym zaistnieć na Euro powie :arrow:
Przeciez to sam Smuda pozostawil mu otwarte drzwi do kadry. Teraz juz raczej nie zmieni zdania, chociaz kto wie...
Morrow pisze:Chciałbyś schować honor i wolisz żeby sędziowie dla Polaków drukowali karne na Euro, które pozwoliłyby wyjść z grupy? Sukces za wszelką cenę?
Nie, nie chciałbym. Jeśli porównujesz sytuację najemnika chcącego grać dla nas, a drukowanie karnych, to sorry, ale nie zrozumieliśmy się. Bo to drugie to oszustwo.
emdżej pisze:Ależ proszę bardzo: http://sport.onet.pl/pilka-nozna/liga-n ... omosc.html
Rzeczywiscie. Typowe, zbliza sie Euro, to zmienil zdanie. Jednak uwazam, ze moze wniesc jakosc do reprezentacji. Zobaczymy co Smuda zrobi, moze ugnie sie pod presja kibicow i nie powola go teraz.

toporow - mialby grac wlasnie za Dudke albo Matuszczyka (raczej za tego pierwszego).

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 05 lip 2011, 17:59

Premo pisze:Nie, nie chciałbym. Jeśli porównujesz sytuację najemnika chcącego grać dla nas, a drukowanie karnych, to sorry, ale nie zrozumieliśmy się. Bo to drugie to oszustwo.
Pokazałem Ci tylko do czego może prowadzić dążenie do sukcesu za wszelką cenę. Drukowanie spotkań to oszustwo, dając grać w naszej kadrze zawodnikom takim jak Polanski, który gdyby jutro dostał powołanie na mecz Niemiec od Loewa byłby pierwszy na zgrupowaniu oszukujemy samych siebie i wszystkich dookoła. Jasne, możemy ściągać najemników z całego świata i pozwalać im bezcześcić reprezentacyjną koszulkę, może wtedy nie będzie kompromitacji. Tyle, że dla mnie już sam fakt dania mu reprezentacyjnej koszulki będzie kompromitacją Smudy. Jeśli dążymy do tego żeby w polskiej kadrze grał Niemiec, który czuje się Niemcem i wolałby grać dla tamtejszej kadry a na grę w naszej reprezentacji zdecydował się pewnie dlatego, że zdał sobie sprawę, że Mainz drugiego takiego sezonu może nie zagrać, a on sam za rok Euro obejrzy w tv i może nie znaleźć się w rankingu Kickera to jak ja mam się z taką kadrą utożsamiać i ją dopingować? To ja już wolę tych naszych beznadziejnych kopaczy, którzy przynajmniej reprezentują swój kraj i po kompromitacji będą musieli posypać głowę popiołem przed rodakami a nie uciekną do Niemiec i będą mieli wszystko w dupie.

Awatar użytkownika
NoName1989
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8495
Rejestracja: 28 lis 2006, 18:54
Reputacja: 1518
Kibicuję: WIDZEW
Lokalizacja: Łódź

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 05 lip 2011, 22:40

Dziwi mnie jak niektórzy łatwo godzą się na farbowanych lisów w kadrze. :roll: Euro wam trochę w głowach pomieszało ;) Chcecie zrobić z naszej reprezentacji przytułek dla bezdomnych?
- Nie wyobrażam sobie grać dla Polski. Nie pozwala mi na to moje sumienie oraz sytuacja, w której się znajduję. Za długo żyję już w Niemczech i za często miałem na sobie koszulkę tego kraju. Poniformowałem o tym już trenera Smudę, który zaakceptował moją decyzję - powiedział Polanski.
Niech dalej sobie nosi koszulkę Niemiec, a od naszego kraju trzyma się z dala.

Awatar użytkownika
jaca911
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 190
Rejestracja: 02 lip 2011, 4:52
Reputacja: 0

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: jaca911 » 21 lip 2011, 19:28

Też, wole już naszych kopaczy niż przebierańców niemieszczących się w swoich krajach.

Mecz z Meksykiem znów dostała Legia. Niby fajnie ale szkoda, że to już 3 mecz z ciekawym rywalem jaki dostaje Pepsi Arena. Poznań pewnie znów dostanie jakiś mecz z outsiderem...

Awatar użytkownika
Unista
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 437
Rejestracja: 22 lut 2009, 18:21
Reputacja: 0

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Unista » 26 lip 2011, 0:14

- Polski piłkarz jest minimalistą i leniem. Nie zdaje sobie sprawy, że gdyby trochę nad sobą popracował, mógłby mieć nie 20 tys. zł miesięcznie, ale 200. Na Zachodzie piłkarz startuje z innego pułapu. Wie, że trzeba zapierd..., by osiągnąć sukces i wielkie pieniądze - mówi Michał Globisz, trener reprezentacji, która dziesięć lat temu zdobyła mistrzostwo Europy do lat 18.

Łukasz Pałucha, Maciej Korolczuk: Dlaczego o większości mistrzów Europy z 2001 roku słuch już zaginął?

Michał Globisz: Przyczyna jest prosta - zdobyliśmy złoto nie dlatego, że mieliśmy jedenastu niesamowicie utalentowanych Messich, tylko drużynę z charakterem, dobrze przygotowaną pod względem fizycznym, która nawet grając w dziesiątkę, potrafiła strzelić dwa gole i wygrać. Chłopcy rozumieli się na boisku, bo na zgrupowania przez dwa, trzy lata przyjeżdżali w tym samym składzie piłkarzy dobrych, ale nie wybitnych.

Skąd ich pan wziął?

- Byłem trenerem tego rocznika w Lechii Gdańsk, a mój asystent Mirosław Dawidowski - w ŁKS. Mieliśmy świetne rozeznanie kto, gdzie i jak gra. Na starcie mieliśmy więc przewagę nad resztą trenerów, bo znaliśmy "materiał", z którym przyszło nam pracować. Niektórzy piłkarze z mistrzowskiego składu byli z nami od pierwszego powołania! Wybraliśmy najlepszych, bo czy są piłkarze z rocznika 1982, którzy zrobili karierę, a nie byli u nas w kadrze?

Zanim pojechaliście na zwycięski turniej do Finlandii, w decydujących meczach pokonaliście Anglików. Ich trener Martin Hunter mówił wtedy, że wyniki w piłce młodzieżowej nie są najważniejsze, bo liczyć się będzie to, ilu piłkarzy przebije się wśród seniorów. Z jego drużyny w reprezentacji zaistniał tylko Jermaine Defoe, Jermaine Jenas i Jermaine Pennant są solidnymi ligowcami. I tyle.

- Andrzej Zamilski, który w 1993 r. zdobył mistrzostwo Europy do lat 16, w finale pokonał 1:0 Włochów, z których karierę zrobił tylko Gianluigi Buffon, reszta przepadła [w kadrze był jeszcze Francesco Totti]. Nie ma reguły, że z mistrzowskiej drużyny karierę zrobi siedmiu czy dziewięciu.

Z pańskiej kadry w wielkim klubie i wielkiej lidze występuje tylko Tomasz Kuszczak. Pozostali albo ugrzęźli w ekstraklasie, albo przepadli w I lidze.

- Mam tu listę zawodników, z którymi zdobyłem wicemistrza w 1999 i mistrza Europy w 2001 r. Policzmy, ilu z nich zagrało w pierwszej reprezentacji, nieważne, w jakim wymiarze. Łobodziński - raz, Madej - dwa, Mierzejewski - trzy, Matusiak - cztery, Kuszczak - pięć, Mila - sześć, Brożek - siedem, Kaźmierczak - osiem, Grzelak - dziewięć. Dziewięciu w seniorskiej kadrze zagrało. Ale wszyscy wiemy, jaką kadrę mamy...

Po kim spodziewał się pan więcej?

- Wydawało mi się, że Nawotczyński, który został najlepszym strzelcem turnieju, na wiele lat zostanie solidnym piłkarzem, na którym oprze się gra reprezentacji. Miał wszystko: talent, charyzmę, warunki fizyczne, grę głową. Dużo obiecywałem sobie też po Zawadzkim, który był najlepszy technicznie. W rozwoju zabrakło mu szybkości. Nie miał "odejścia", typowej piłkarskiej szybkości.

Mistrzowie Europy zawiedli pana oczekiwania?

- Jest tak jak się spodziewałem, bo - powtórzę - to był sukces drużynowy. Nie było piłkarzy, o których z góry można było wówczas powiedzieć: "On na pewno zrobi karierę". Pachelski miał poważne problemy z nerkami, Rogalski - wspaniały chłopak - przegrał z kontuzjami. Oczywiście część z nich rozmieniła karierę na drobne. Taki Grzelak, grając w Orle Łódź, nie miał na obiad, a kiedy nagle dostał pierwszy kontrakt, stać go było na wszystko. Dziewuchę do restauracji zabrać, kupić samochód, pokus było wiele. Polski piłkarz zadowala się pierwszym lepszym kontraktem. Jest minimalistą i leniem. Nie zdaje sobie sprawy, że gdyby trochę nad sobą popracował, mógłby mieć nie 20 tys. zł miesięcznie, ale 200. Na Zachodzie zawodnik startuje z innego pułapu. Wie, że trzeba zapierd..., by osiągnąć sukces i - co za tym idzie - wielkie pieniądze.

A pan jako trener nie miał na nich wpływu? Nie próbował wstrząsnąć, gdy widział, że odbija woda sodowa?

- Kiedy ich prowadziłem, wszystko było jeszcze przed nimi. Trzeba ich kontrolować na co dzień, a to rola trenerów w klubach. Oni powinni się za nich wziąć, przekonać, że talent obliguje do jeszcze większej pracy. Poza tym piłkarze sami powinni tego chcieć. Problem zaczyna się po skończeniu wieku juniora. Jeśli nie ma komunikacji między trenerem, który oddaje piłkarza, a trenerem, który go przejmuje, sukcesu nie będzie. Trener w dorosłej piłce musi powiedzieć piłkarzowi, że dopiero teraz zaczynają się prawdziwe problemy. Musisz być przygotowany na to, że czasem oszuka cię sędzia, że kibic cię zwyzywa, dziewczyna się pojawi, kumple wyciągną na piwsko, będziesz sam mieszkać w pokoju etc. Jeśli się temu poddasz - zginiesz.

Z pozostałych zawodników nikt nie miał szans?

- O niektórych od razu wiadomo było, że będą tylko przeciętni. Weźmy Sieranta. Człowiek skała, potrzebny w tamtej drużynie. Silny, czyścił pole, nie bał się nikogo. Z jedenastoma grzecznymi chłopaczkami sukcesu by nie było. Pamiętam ich spojrzenie z tunelu przed wyjściem na boisko, kiedy obok stały mikrusy z Hiszpanii. Nasi dryblasy, każdy ponad metr osiemdziesiąt wzrostu. Mieli mentalną przewagę jeszcze przed meczem. Z Sieranta czy Napierały więcej by się nie wycisnęło. Ale z Mili, Grzelaka i Łobodzińskiego - już tak.

Dlaczego nie możemy się doczekać powtórki takiego wyniku?

- Już sam awans do turnieju finałowego będzie wielkim osiągnięciem. Oby to się stało za mojego życia. Dystans między Hiszpanami czy innymi czołowymi drużynami kontynentu a polską młodzieżą jest duży, ale od kilku lat nie zwiększa się. Problem w tym, że federacje, które do tej pory były daleko za nami, już są na naszym poziomie, a nawet nam uciekły. Czasy, kiedy z Estonią wygrywaliśmy 11:0, dawno minęły. W przeszłości, gdy chcieliśmy nastrzelać bramek, graliśmy z Cypryjczykami. Dziś to oni nam strzelają.

Co zrobili przez ostatnią dekadę czego nie zrobiliśmy my?

- Postawili na systemowe szkolenie. Dwa lata temu przegraliśmy w eliminacjach mistrzostw Europy z Azerbejdżanem, gdzie wszystkie reprezentacje - od najmłodszych po seniorską - prowadzą niemieccy trenerzy. Sprawnościowo i technicznie już wcześniej bili naszych o głowę. A kiedy dostali niemieckiego trenera, który nauczył ich dyscypliny taktycznej, to "jechali" ze wszystkimi jak Barcelona.

Ale dziesięć lat temu Polak też potrafił.

- To był wypadek przy pracy. Gdybyśmy wygrywali co pewien czas jak Hiszpanie, można by mówić o ciągłości. Na 90-lecie związku zrobiliśmy podsumowanie i wyszły nam w sumie dwa złote medale. Jeden na 45 lat! O czym więc tu mówimy?! Nawet kurze zdarzy się pierdnąć raz w roku... Ale nie chcę też umniejszać tamtego sukcesu. Przecież dwa lata wcześniej ta sama drużyna zdobyła srebrny medal.

To znaczy, że nie mamy talentów czy nie potrafimy ich wykorzystać?

- Zdolni piłkarze są, ale nie umiemy ich poprowadzić. Podam przykład. Kiedy gramy międzypaństwowy mecz juniorów, a rywale zastosują pressing, nasi piłkarze wpadają w popłoch i wybijają piłkę na oślep. A gdzie on ma się tego nauczyć, jeśli w rozgrywkach wojewódzkich są dwa silne kluby, np. na Wybrzeżu Lechia Gdańsk i Arka Gdynia. Czyli to są dwa mecze w sezonie! Resztę wygrywają po 10:0, bo rywale są tak słabi, że sami oddają im piłkę. Potem taki piłkarz jedzie na kadrę i nie potrafi wymienić pod presją dwóch podań.

Ma pan na to jakiś pomysł?

- Wystarczyłoby utworzyć cztery makroregiony, w których spotykałyby się po cztery zespoły z czterech województw. Wychodzą cztery ligi po 16 zespołów i cały czas grają silni z silnymi. Widziałem młodzieżowców Bałtyku Gdynia, którzy z przewagą sześciu czy siedmiu punktów nad drugą drużyną wygrali ligę. W meczu z rówieśnikami z Legii przegrali 0:6! To jaki poziom prezentują drużyny, z którymi tak zdecydowanie Bałtyk wygrał? Nawet pół zawodnika tam nie widziałem. Kopacze!

Czyja to wina?

- Trenerów, ale i ludzi, którzy są nad nimi. Kiedy pracowałem w Lechii, w każdy poniedziałek spotykaliśmy się ze wszystkimi trenerami i omawialiśmy pracę całego tygodnia. Kiedy pytałem trenera X, co u niego w drużynie, ten zaczynał: "Wygraliśmy z...". A ja na to: "Stop! Nie interesują mnie wyniki. Daj mi nazwiska piłkarzy, którzy się wyróżnili". Następny: - Wygraliśmy z... A ja: Stop! Chcę nazwisk. I tak tydzień po tygodniu śledziliśmy postępy pojedynczych, podkreślam, pojedynczych piłkarzy, z którymi trzeba było prowadzić indywidualne zajęcia. Tylko w ten sposób można wychować prawdziwy talent. Główny cel szkolenia młodzieży jest taki, że przez pięć lat opiekujesz się grupą 25 osób, by było z tego dwóch, trzech piłkarzy. W klubie powinien być koordynator, który nakreśli system i powie: "Gówno obchodzą mnie wasze wyniki, pokażcie mi ludzi, których wychowacie, a ja z tego was rozliczę, sprawdzę, czy pracujecie z nimi więcej niż z pozostałymi". Ale najgorsze, że prezes klubu generalnie ma to w dupie. Zdaje sobie sprawę z tego, że jest tylko na jakiś czas i kiedy dojdzie do rozliczeń, jego w klubie już nie będzie. Dlatego woli kupić piłkarza.

A może w Polsce nie ma czasu ani pieniędzy na indywidualne podejście do piłkarza?

- Jak się chce, to można. Można przyjść 15 minut przed treningiem, zostać chwilę dłużej. W Lechii miałem Dariusza Wójtowicza i Jacka Grembockiego. Kazałem im z odległości 25 m podać sobie piłkę do nogi 50 razy - raz lewą, raz prawą. Mieli zdać raport, jak wykonają zadanie. Przychodzi jeden i mówi: "Czterdzieści dwa". A ja na to: z powrotem. I wracali ćwiczyć. Dziś tego nie ma. Przyjeżdża piłkarz na trening, pobiega godzinę, pod prysznic i do domu. Dziś piłkarze nie mają charakteru, nie mają zacięcia. Dlaczego pływacy czy muzycy zasuwają po kilka czy kilkanaście godzin dziennie? A polski piłkarz nie potrafi dośrodkować z rzutu rożnego! Rozumieją panowie? Ze stojącej piłki nie umie! Nie umie, bo nie trenuje. W latach 60. koszykarz Jurkiewicz po treningu zostawał w hali, gdzie miał swoją klepkę na parkiecie. I rzucał z niej z zamkniętymi oczami tysiące razy! Jak przychodził mecz, nie było na niego mocnych. Trafiał po kilkadziesiąt punktów.

Polski piłkarz skupia się na wszystkim innym, tylko nie na treningu. Idzie na łatwiznę, a potem musi walczyć nie tylko z przeciwnikiem, ale także z piłką, bo mu przeszkadza. Dlatego namawiam zawodników na wyjazd za granicę, oczywiście nie w wieku pięciu lat. Miałem w kadrze Janotę. W Polsce mijał rywali jak tyczki, wyjątkowy talent. Ale jak poszedł do Feyenoordu, okazało się, że takich Janotów było 200. Każdy pach, pach, pach, drybling. Ale mimo że się nie przebił, poznał profesjonalne podejście do piłki, nauczył się języka. I jak wróci do Polski, to nie jako przegrany. Będzie miał przewagę nad innymi piłkarzami. Dobrym przykładem jest powrót do Polski Kupisza i Mili. Tak na marginesie, na miejscu Smudy dałbym temu drugiemu jeszcze szansę w reprezentacji.

Praca trenera młodzieży w dzisiejszych czasach jest niewdzięczna?

- Oczywiście. Jedyna poprawa jest pod względem bazy. Dla trenera, który w Lechii przepracował 27 lat w piachu, błocie, śniegu i lodzie, to wielka różnica, kiedy mogę poprowadzić zajęcia na równej płycie. Ale kiedy dawniej ogłaszałem nabór do drużyny, przychodziły tabuny dzieciaków. A im brudniejszy i palec w nosie, tym lepszy. Przychodzili z Oruni, Nowego Portu, nie musiał być nawet superuzdolniony, ale miał charakter. A dziś na pierwszy trening przyjeżdżają z rozhisteryzowanymi rodzicami. Ubrani od stóp do głów w markowy sprzęt, ale nie potrafią zrobić przewrotu w przód! Do tego dookoła wrzeszczące babcia czy ciotka: "Kiwaj, nie kiwaj, podaj, nie podaj, strzelaj"! A trener stoi z boku wystraszony i osaczony przez ciągłe pretensje: "Dlaczego pan nie wstawia do składu mojego dziecka? Przecież płacę składkę"! Paranoja. A jak poklepiesz po plecach, chwaląc dzieciaka, że coś mu wyszło, zaraz przybiegnie matka i grozi sądem za molestowanie.

Ale czy mamy zdolnych trenerów?

- Mamy, ale źle opłacanych, którzy na dodatek muszą zapierniczać na kilku etatach. Nie wymaga się od nich tego, czego się powinno. Trener prowadzi cykl treningów, aby wygrać mecz w podrzędnym halowym turnieju, a nie wychować Franka czy Jasia. Jak Janek Urban przyjechał z Hiszpanii do Polski, to się złapał za głowę. Tam liczą się sprawność ogólna, koordynacja, technika. Czas na wyniki przyjdzie, na początku piłkarze mają się bawić, grać na małe bramki. U nas jest punktomania, a przez nią obciążenia, które zabijają. Zawodnik powinien grać 30-40 meczów w roku, a oni grają 80. Z tego biorą się przewlekłe kontuzje i taki Mirosław Szymkowiak zanim skończył trzydziestkę, był już wrakiem.

http://www.sport.pl/sport/1,65025,99887 ... _roku.html


Źle to dopiero bedzie. :wink: :P

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26589
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6603

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 26 lip 2011, 15:15

Polanski w kadrze na Gruzję :shock:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 26 lip 2011, 15:45

Nie dość, że nasza reprezentacja piłkarsko nic nie znaczy, to straciła w ostatnich latach wraz z odejściem Świra, Hajty, Bąka itd. charakter, walkę, ambicję teraz traci nawet swoją tożsamość i honor. Wku... mnie osoby Rogera, Obraniaka, Boenischa teraz bierzemy do kadry gościa, który bez ogródek, bez cienia wątpliwości pogardzał grą dla naszej reprezentacji nie identyfikując się z Polską choćby w sposób minimalny.
Obraniak chciał grać, Perquis także chce, wiedzą/ieli że nie mają szans na kadrę Francji, Boenisch miotał się co kolejny wywiad, mając nadzieję na grę dla Niemców, ale nigdy możliwości nie odrzucał. Ale ten gościu. Praktycznie nie oglądam reprezentacji, teraz dostaję kolejny powód, żeby robić tak dalej. To jest drużyna, która ma reprezentować Polaków min. mnie, ja pierdole, żeby taki ch... nosił nasze barwy i był reprezentantem Polaków. Trochę godności.

Awatar użytkownika
SobolPL
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1540
Rejestracja: 04 sie 2010, 15:42
Reputacja: 4

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SobolPL » 26 lip 2011, 15:49

A Grosicki to kontuzjowany czy co? Lepiej powoływać pajacyków typu Polanski.
Nie chcę grać w polskiej reprezentacji, to dla mnie jasne - powiedział 24-latek, posiadający niemieckie i polskie obywatelstwo. - Nie mogę sobie wyobrazić innego rozwiązania w mojej sytuacji. Zbyt długo żyłem w Niemczech


A komu będę kibicował? Jeżeli nie będę grał dla Polaków, to Niemcom
WTF KU*** Mać :?
Ostatnio zmieniony 26 lip 2011, 15:51 przez SobolPL, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
grzegorzfcb
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5262
Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
Reputacja: 174
Lokalizacja: Kraina deszczowców

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 26 lip 2011, 15:50

Polanski w kadrze, brak słów :boje się: :?

Nic, tylko powtórzyć wypada za Sławkiem Peszką: Szanujmy się, kur...

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 26 lip 2011, 15:51

Tylko czekac az powolany zostanie Adamiak Adam... Smuda robi z tej reprezentacji cyrk. Ten Polanski nam potrzebny jak w d..e koszula :roll:

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 26 lip 2011, 15:57

Ten Smuda to chyba jednak pozamieniał się z ch.... na łby. Wybaczcie, ale kto mu pozwala na takie akcje? Nie chodzi mi o Polańskiego, bo ten najwyżej zostanie wygwizdany i po pierwszym meczu podziękuje. A jak jest mądry i poczyta trochę, to wyśle przed zgrupowaniem fax z wiadomością o kontuzji.

Chodzi mi np o Murasia, bądź Kucharczyka. Legionista kompletnie nie nadaje się do kadry, a pomocnik Lecha jak na razie po powrocie nie przekonał mnie, że powinien przyjeżdzać na zgrupowania. Mam wrażenie, że Smuda jest upartym osłem i choćby pewnym zawodnikom pourywało nogi, to on i tak wyśle im powołania...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska”