Barcelona - AC Milan - Strona 38

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

A cieszyć się po meczu będą kibice

Milanu
21
57%
Barcelony
16
43%
Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6557
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1528
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Re: Barcelona - AC Milan

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 04 kwie 2012, 1:06

Wg mnie Kowal tylko tak pisze dla picu, bo jakby Barca nie przeszła to tekst wyglądałby zapewne inaczej...

Awatar użytkownika
brzycho
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 340
Rejestracja: 01 lut 2006, 10:19
Reputacja: 0

Re: Barcelona - AC Milan

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brzycho » 04 kwie 2012, 2:50

Barcelona to zero.


A mi osobiście byłoby wstyd kibicować takiej drużynie.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Re: Barcelona - AC Milan

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 04 kwie 2012, 3:13

Bez przesady. To nie wina Barcelony ze sedzia byl kretynem na dodatek druzynie z Katalonii w tym konkretnym meczu sprzyjal. Inaczej musielibysmy zalozyc ze albo wplywaja na sedziow w jakis sposob albo zwyczajnie ich kupuja. To juz sa ciezkie oskarzenia.

Ogladalem wielokrotnie sytuacje ktora doprowadzila do podyktowania drugiego karnego. Gdy Nesta ciagnal zawodnika Barcelony za koszulke pilka nie byla w grze. Gdy juz rog zostal wybity Puyol spychal Neste i sedzia powinien najnormalniej w swiecie to puscic lub zatrzymac gre upomniec pilkarzy i nakazac wykonanie rzutu roznego ponownie. Nie znam dokladnie przepisow wiec niech mnie ktos oswieci czy moze arbiter podyktowac rzut karny gdy gra sie nie toczy. Chyba pierwszy raz widze taka sytuacje.

Zgadzam sie natomiast z Salasem. Nesta zachowal sie bardzo glupio nie wiem dlaczego tak doswiadczony obronca wdal sie w bezsensowna przepychanke ktora skonczyla sie rzutem karnym dla Barcy. Powinien trzymac rece przy sobie nie dajac sedziemu pretekstu do odgwizdania faulu. Potem jest gadanie ze arbiter sie z czegos takiego wybroni ze mial podstawy. Ok moze sie wybroni ale jak mozna w takim meczu po prostu lekka reka (lekkim gwizdkiem) odgwizdac przewinienie jakich wiele szamotanine gdzie zaangazowanych bylo dwoch zawodnikow Barcy i jeden Milanu. Wydawalo mi sie ze do sedziowania szczegolnie na tym poziomie biora troche rozsadniejszych ludzi. Tego arbitra do tej pory nie znalem ale po tym spotkaniu jest dla mnie mialki niekonsekwentny zwyczajnie glupi.

W ogole cala ta sytuacja odwrocila uwage od glupiego bledu Mexesa. Tak nie mozna grac.

Despertado
Skład B
Skład B
Posty: 85
Rejestracja: 27 gru 2008, 21:43
Reputacja: 0

Re: Barcelona - AC Milan

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Despertado » 04 kwie 2012, 9:36

Seedorf: "Być może arbiter się pomylił, ale nie dlatego przegraliśmy".
Allgeri: "Wynik jest sprawiedliwy, Barça była lepsza"
Brawo za wielka klase dla tych dwoch panow. Szkoda tego karnego, bo bez niego pewnie bysmy awansowali a tak jest kolejna woda na mlyn dla zwolennikow teorii spiskowych. Chociaz nie wiem jakim trzeba byc debilem zeby pisac o przekupionych sedziach, pupilkach UEFY itp. To mniej wiecej poziom ludzi ktorzy slyszeli strzaly w Smolensku. Przeciez przyklady gdy Barcelonie skrzywdzono jest troche, chociazby gol Messiego na Emirates, karny na Henrym na Camp Nou w meczu z Chelsea, teraz karny na Alexisie. Bilans pewnie bledow jest na korzysc Barcelony, ale bez przesady ze sedziowie gwizdaja tylko w jedna strone. Co mamy zrobic ze sedzia podyktowal prawdopodobnie nieslusznego karnego? Wycofac sie z rozgrywek, powtorzyc mecz, albo po katolicku sie ukrzyżować?

Awatar użytkownika
lukinis131
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 580
Rejestracja: 10 sty 2010, 19:06
Reputacja: 0

Re: Barcelona - AC Milan

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lukinis131 » 04 kwie 2012, 10:22

brzycho pisze:Barcelona to zero.


A mi osobiście byłoby wstyd kibicować takiej drużynie.
Jej byłoby wstyd mieć takiego kretyna za swojego kibica .

WP

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: Barcelona - AC Milan

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 04 kwie 2012, 10:54

brzycho pisze:Barcelona to zero.


A mi osobiście byłoby wstyd kibicować takiej drużynie.
I wszyscy Cules na calym swiecie sie zesrali.

Podzielam mniej wiecej zdanie Chlopaczka - w tym meczu sedzia sprzyjal Barcelonie, ale po pierwsze nie bylo to takie ochydne sprzyjanie, ktore mogloby tlumaczyc gadanie drukowaniu, a po drugie jesli popatrzymy na dwumecz to nie wyglada to juz tak jednoznacznie...

Nie chodzi o to, ze kibice Barcy (np. ja) zawsze uwazaja, ze sedzia wszystko robi dobrze jesli to jest na korzysc Barcelony, ale o to, ze po meczu w Mediolanie nie bylo krucjaty i palenia kukiel ani ze strony kibicow Barcy, ani ze strony innych kibicow, a sedzia mylil sie na korzysc Milanu.

Pomylki sie zdarzaja.
Mirek15 pisze: To po co całą drużyną przybiegli do niego :?: Aż dziwie się, że Valdes nie pobiegł.
Mirek, zdajesz sobie sprawe, ze podszedl tylko Xavi, Busquets odchodzil i stal tam jeszcze Puyol, ktory bral w tym udzial?
Dodam, ze Xavi podszedl juz po gwizdku a dwaj obroncy byli na mijescu... po co opowiadasz takie bajki?
Za dwa lata beda te teksty wykorzystywane zeby udowadniac jak to mecz zostal wydrukowany, a nikt nie bedzie pamietal jak bylo naprawde w dwumeczu (zupelnie jak z Chelsea...)

Awatar użytkownika
Rezus
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16245
Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
Reputacja: 2877
Lokalizacja: Piekło

Re: Barcelona - AC Milan

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 04 kwie 2012, 11:41

Nie ma wątpliwości, że Barcelona była lepsza. Sytuacja z 2 karnym decydująca i można powiedzieć bardzo mocno kontrowersyjna bo o ile Nesta faulował to wszystko działo się przed rozpoczęciem gry. Takich sytuacji już było setki, również z machaniem łokciami, a wtedy sędzia używał gwizdka kazał się piłkarzom ogarnąć i wznawiał wykonanie rożnego. Wczoraj od razu dał wapno. Jeszcze raz powtórzę, Barcelona była lepsza ale czy już kolejny raz musi przechodzić z jakimś smrodem :?: :!:

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9980
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1375
Kibicuję: AC Milan

Re: Barcelona - AC Milan

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 04 kwie 2012, 11:51

Na początek - jestem DUMNY z bycia kibicem Milanu i postawy tej drużyny w dwumeczu.A teraz parę spostrzeżeń na temat rywalizacji,kiedy emocje już opadły.

Czy Milan jest piłkarsko gorszy od Barcelony?Oczywiście.Drużyna z Katalonii to prawdziwa konstelacja gwiazd.Trzon drużyny to aktualni mistrzowie Europy/Świata,a do tego dochodzi fenomenalny (? - ale o tym później) Messi.Natomiast my na tym poziomie (absolutny światowy top) mamy Silvę (niestety nie mógł grać w dwumeczu) i Zlatana (od zawsze przyblokowany w fazie pucharowej LM).I co zrobić w takiej sytuacji?Rozłożyć nogi?Nie - rezerwa pozostaje w taktyce i mentalnym podejściu do meczu.

Milan podszedł do tego dwumeczu mocno osłabiony - Cassano (wiadomo),niebędący w rytmie meczowym KPB (zawodnik kluczowy jeśli chodzi o pomoc),to samo Robinho,v.Bommel (patrz KPB) i oczywiście T.Silva.Barca?Abidal czy Villa,ale mają tak szeroka kadrę,że nawet nie było tego widać.Przewaga Barcy.Taktyka,podejście do meczu?Tu Allegri odwalił niezłą robotę,natomiast Guardiola dał dupy.Milan podszedł do Barcy tak jak powinno się z nimi grać - zagęszczony środek pola,uważna gra w obronie i odważnie i bez respektu w ataku.Barca starała się grać ta swoją tiki-takę,ale ch z tego wynikało.Standard,co można było zaserwować wcześniej np. w konfrontacji z Interem.Messi niby jest fenomenem,ale z gry nie ustrzelił NIC.W tym dwumeczu - jak na siebie - zagrał SŁABO.Może sobie chłopak szaleć w PD,wbijać 5 bramek jakimś ogórkom z Niemiec (z góry przepraszam kibiców Leverkusen),ale na przeciw dobrze ułożonej taktycznie obronie z wcale nie topowymi obrońcami (Abate/Bonera,Mexes,Nesta,Antonini - przecież to nie jest jakiś absolutny top - Nesta prime time ma daleko za sobą,Mexes pokazał wczoraj do czego czasami jest zdolny) ch może.Podrybluje,zwiąże 2-3 obrońców ale NIE BŁYSZCZY.Podejrzewam,że w Serie A miałby chłopak problem (tak jaka Kaka',kiedy był u szczytu formy).Dużo groźniejszy był IMHO Xavi.U nas?Wbrew pozorom - jak na klasę piłkarzy - całkiem nieźle.To co nakreślił Allegri zrealizowane,przy odrobinie szczęścia 0-0 w pierwszym meczu i 1-1 w drugim...Barca zaczyna się gubić i grać nerwowo.I do głosu dochodzi tzw. czynnik UEFA.ILE MOŻNA zapytam?Najpierw Chelsea czy Arsenal (później prawie udało się z Mottą i Interem) teraz my.Jak sędzia gwiżdże miękkie karne to gdzie ten za faul na Zlatanie?Gdzie kartki za brutalna grę (Messi w pierwszym meczu,Xavi w drugim)?Każdy kto ma styczność z profesjonalną piłką wie,że taki rodzaj sędziowania niszczy psychicznie (co było widać po Milanie przy stanie 3-1 - całkowite zrezygnowanie - czegokolwiek nie zrobisz sędzia i tak naprostuje).Złamią ci nogę czy wybiją zęby - nie ma nawet kartki.Ty zagrasz ostrzej - faul i kartka,pociągniesz za koszulkę - karny.Ktoś napisze,że wina tu Barcy zerowa.Racja.Ale waszą wina jest:

- aktorstwo - lekki kontakt i np. taki Alves czy Busquets zachowuje się jakby urwało mu rękę,
- wywieranie presji na sędziego (zlatuje się stado razem nawet z Valdesem!),
- zachowanie bez klasy (typu zraszacze).

I wy żądacie szacunku i uwielbienia?Gracie najlepszą piłkę na świecie w ataku pozycyjnym,a pomimo tego by przejść dalej potrzebujecie pomocy sędziego i zagrywek,które z fair-play nie mają nic wspólnego?Gdzie tu honor?Gdzie satysfakcja?Gdzie te słynne 'Więcej niż klub'?Milan to nie Real - tu nikt nie narzeka (poza Zlatanem - ale kto przeczytał jego biografię to go w pełni zrozumie),nikt nie zwala winy na sędziego (chodzi o klub a nie kibiców takich jak ja).Wiemy,że piłkarsko jesteśmy gorsi.Wiemy,że potrzebujemy dużo szczęścia,wysokiej dyscypliny taktycznej by coś ugrać.Wiemy,ze bez Silvy nasza obrona traci 50% wartości.Ale jeśli pomimo takiej przewagi pcha was jeszcze sędzia to rywalizacja nie ma sensu.Po co rozgrywać jakieś mecze.Nie sobie np.takie MC kupi wszystkich najlepszych piłkarzy świata i z góry dostanie wszystkie trofea.Bo w piłce przecież nie może wygrać gorszy piłkarsko (podkreślam to któryś raz z rzędu,bo wpadnie jakiś nastolatek i wmówi mi tezę,że Milan bije FCB na głowę),prawda?A najważniejsze jest posiadanie piłki i ilość strzałów.Co tam serce.Co tam taktyka.Po co rozgrywać w ogóle jakieś mecze...dochodzę do wniosku,że cały ten cyrk zaczyna przypominać mecze z udziałem Harlem Globetrotters...

Wyszło trochę chaotycznie,ale co tam - najważniejszy jest przekaz.Milanistom nikt nie zarzuci,że jakikolwiek Puchar Europy zdobyto dzięki UEFA.Czy z czystym sumieniem może to powiedzieć jakikolwiek rozsądny kibic FCB?

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: Barcelona - AC Milan

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 04 kwie 2012, 11:57

Rezus pisze:Nie ma wątpliwości, że Barcelona była lepsza. Sytuacja z 2 karnym decydująca i można powiedzieć bardzo mocno kontrowersyjna bo o ile Nesta faulował to wszystko działo się przed rozpoczęciem gry. Takich sytuacji już było setki, również z machaniem łokciami, a wtedy sędzia używał gwizdka kazał się piłkarzom ogarnąć i wznawiał wykonanie rożnego. Wczoraj od razu dał wapno. Jeszcze raz powtórzę, Barcelona była lepsza ale czy już kolejny raz musi przechodzić z jakimś smrodem :?: :!:
Busquets upadl dopiero po wykonaniu roznego :) Mozliwe ze sprytnie wyczekal... Puyol tam stal, zeby przyblokowac Neste, zeby ten musial puscic Busquetsa.

Ale pytanie jest inne; "czy to jest wina Barcelony, ze sedzia odgwizdal karnego?"

Ja bym wolal, zeby go nie bylo, prawdopodobnie tak czy inaczej cos by ustrzelili, bo ilosc okazji bylo sporo i wierze, ze gdyby bylo nadal 1:1 (albo 2:2 po karnym na Ibrze) to byloby ich wiecej, a przede wszystkim bardziej by sie starali konczyc to co maja...)

Co do samej Barcy to akurat w dwumeczu z Milanem, grali bardzo fair.. w pierwszym meczu nei bylo zadym od karnego na Sanchezie i Puyol nie upadl jak byl trzymany przez Mesbaha. Nie starali sie nic wymuszac. Ani po meczu nic niemowili o tych sytuacjach.
Moim zdaniem nie ma smrodu, chyba, ze na sile sie go ktos doszukuje. Wrecz przeciwnie. Wszyscy zawodnicy, zarowno z obozu Barcy, jak i z obozu Milanu (tutaj poza Ibra po wczorajszym meczu) zachowywali sie bardzo ladnie i honorowo. czuc wzajemny szacunek. No i widac, ze relacje miedzy klubami sa bardzo dobre.

Dobrzeby bylo, gdyby relacje miedzy kibicami tych klubow na tej stronie rowniez byly dobre :)
MazurXIII pisze:- aktorstwo - lekki kontakt i np. taki Alves czy Busquets zachowuje się jakby urwało mu rękę,
- wywieranie presji na sędziego (zlatuje się stado razem nawet z Valdesem!),
- zachowanie bez klasy (typu zraszacze).
Tego nie bylo w tym dwumeczu.

I ja moge z czystym sumieniem powiedziec, ze nie uwazam zeby jakikolwiek Puchar Europy dali nam sedziowie. Dwa razy pokonalismy MU, ktory w obu wypadkach byl obok Barcy najsilniejszy w tamtych sezonach. I nikt nie mial watpliwosci, ze tak jest.
co do przepychania? Chelsea... tam bykly dwa mecze. Wszyscy pamietaja ten drugi bo bylo w nim smrodu co niemiara... pierwszego nikt nie pamieta, ale w nim to Barca byla dobrze krecona... Teraz Milan i sytuacja taka sama...

Na zarzuty o sedziach, karnych i kartakach powiem tak.
Druzyna grajaca jak barcelona daje znacznie wiecej okazji przeciwnikowi do bledow. Skoro Barca przebywa w polu karnym przeciwnika przez dwadziescia minut w czasie meczu (liczba z dupy) a przeciwnik w polu karnym Barcy przez piec, to czy to jest dziwne, ze czzesciej to Barca dostaje karne?
Jezeli zawodnicy Barcy utrzymuja sie przy pilce przez 70 procent trwania meczu to czy to jest dziwne, ze sa czesciej faulowani?

Oczywiscie mnie tez wkurza aktorstwo Alvesa czy busquetsa, kiedy wystepuje, ale aktorow jest znacznie wiecej. W prawie kazdej druzynie jakis sie znajdzie.
Problem polega na tym, ze do Barcy przyklejono latke, i teraz w kazdej sytuacji sie z niej korzysta... podkreslam w meczach z Milanem nie bylo ani wywierania presji na arbitrze (nie bardziej niz kazda druzyna wywiera w kazdym meczu), ani aktorstwa (nie bardziej niz kazda druzyna aktorzy w kazdym meczu). Nie bylo tez pretensji po meczu na San Siro. A mimo to przytaczasz teraz te rzeczy.

Jak kibic Barcy ma sie nie czuc zaszczuty? :/

Bodajze Mirek napisal po losowaniu, ze Barcy sie nie boi tylko boi sie pana z gwizdkiem... ja moglbym po dowolnym losowaniu kiedy Barca trafi na dowolnego, ogarnietego przeciwnika napisac, ze jesli wygramy to bedzie, ze sedzia nas przepchnal...
Ostatnio zmieniony 04 kwie 2012, 12:10 przez Emerald, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Rezus
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16245
Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
Reputacja: 2877
Lokalizacja: Piekło

Re: Barcelona - AC Milan

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 04 kwie 2012, 12:02

Emerald pisze:Dobrzeby bylo, gdyby relacje miedzy kibicami tych klubow na tej stronie rowniez byly dobre :)
Z niektórymi na pewno. :beer:
Wiesz to może też dlatego, że w Milanie rośnie spora frustracja zapoczątkowana meczem z Juventusem i golem Muntariego.

Awatar użytkownika
kulekfcb
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1704
Rejestracja: 29 wrz 2004, 19:36
Reputacja: 0

Re: Barcelona - AC Milan

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kulekfcb » 04 kwie 2012, 12:19

rozumiem, że jeśli Barca odpadnie z Chelsea ewentualnie z Benficą to wszystko wróci do normy?

Nie podoba mi się ani praca sędziów, żeby było jasne. Wolałbym, żeby takie sytuacje się nie powtarzały bo to psuje widowiska, powstają burze nie tylko na boiskach, ale i w mediach a przede wszystkim poziom wzajemnego szacunku klubów, kibiców czy piłkarzy względem siebie drastycznie spada. To, że Barca od kilku ładnych lat futbol piękny a zarazem kurewsko efektywny też ma znaczenie. Nagromadzenie sezonowców przez co tworzą się absurdalne napinki sprowadza dyskusje o futbolu do beznadziejnie niskiego poziomu. Wiadomo, że reguła "bij mistrza" nabiera na sile i wiele osób chciałoby aby hegemonia Katalończyków wreszcie się przerwała, stąd również pojawiają się czasem przekolorowane wypowiedzi i nie mówię tutaj tylko o tym forum.

Śmieszne jest jednak to, że kiedy Barca po kontrowersjach na jej niekorzyść odpada, jest praktycznie cicho. Jest tylko czekanie na kontrowersje z naszej strony, które słusznie bądź nie słusznie pojawiają się dosyć często. Dodatkowo, jeśli w grę wchodzi dwumecz, oceniany jest tylko jeden mecz w którym akurat błędy działały na naszą korzyść. Wiem, że to boli oglądać tyle lat plecy jednej drużyny, ale miałkie pierdolenie o spiskach jest żenujące. Niech wprowadzą powtórki video, chipy w piłkach, mogą nawet obserwować sędziowie mecze z helikoptera. Niechaj tak będzie jeśli unikniemy notorycznych rozmów o spiskach, a skupimy się tylko na piłce w najczystszej postaci. Tego sobie i Wam życzę.

A ten co napisał o tym wstydzie jeśli chodzi o kibicowanie Barcy... wracaj do pokeballa. Bo my jesteśmy wszystkiemu winni, kibice Blaugrany.

elo.

Awatar użytkownika
Gall
Kapitan
Kapitan
Posty: 3527
Rejestracja: 07 sty 2012, 15:53
Reputacja: 8
Kontakt:

Re: Barcelona - AC Milan

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gall » 04 kwie 2012, 12:27

Moim zdaniem Barcelona byla druzyna zdecydowanie lepsza i to kazdy potwierdza w swoich wypowiedziach. Chodzi o cos zupelnie innego. Milanowi udala sie kontra na 1-1. Jak wszyscy wiedza Wlosi sa mistrzami w utrzymywaniu takich wynikow, ze nie wspomne ich ostatniego mistrzostwa swiata po ktorych najlepszym zawodnikiem druzyny zostal Fabio Cannavaro. Nigdy nie dowiemy sie co by sie stalo gdyby nie ten ferlany karny, Barcelona miala by pole do popisu aby pokazac ze da rade to wygrac bez udzialu czynnikow postronnych. A tymczasem czlowiek z gwizdkiem w rece troche popsul mecz, powiem szczerze jak zobaczylem karnego troche sie wkurzylem, ale okej ogladalem dalej jednak po tym jak nie podyktowal karnego na Zlatanie mialem ochote wylaczyc transmisje. Od razu stanela mi przed oczami sytuacja rok temu z Chelsea w Lidze Mistrzow. Dodam jeszcze ze nikt tu Barcy nie wini za prace arbitrow, ale co do zasluzonego miejsca w polfinalach to juz jest kwestia dykusyjna... Denerwuje ludzi z cala pewnoscia to, ze zamiast dac sie wykazac mistrzowi z poprzedniego sezonu troche naciagana decyzja niosla ze soba ta katastrofalne skutki dla tego slabszego w tym pojedynku i nie wiem czemu dziwia wszystkich fanow Barcelony to ze kibice innych klubow czuja sympatie do tego slabszego czyli Milanu - to chyba normalne.

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9980
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1375
Kibicuję: AC Milan

Re: Barcelona - AC Milan

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 04 kwie 2012, 12:37

Nie ma sprawy.Gdybym wiedział co to jest pokeball to może i bym wrócił (?).Wpaść od święta i walnąć ad personam.Klasyka.I jak na razie to Barca od lat ogląda plecy np. takiego Milanu w Europie (piłka nie zaczęła się na erze Guardioli) czy obecnie Realu w lidze.Jaki klub tacy kibice.*

* poziom postu specjalnie dostosowany do poziomu dyskutanta (marny napinacz)

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6557
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1528
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Re: Barcelona - AC Milan

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 04 kwie 2012, 12:42

Mazur, to nie było do Ciebie:
http://www.pilka.pl/forum/puchary-europ ... ml#p662906

MazurXIII pisze:Gdybym wiedział co to jest pokeball to może i bym wrócił
Obrazek
:lol:
Ostatnio zmieniony 04 kwie 2012, 12:44 przez Keres, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: Barcelona - AC Milan

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 04 kwie 2012, 12:43

brzycho pisze:Barcelona to zero.


A mi osobiście byłoby wstyd kibicować takiej drużynie.
Mazurze... jemu chyba chodzilo o autora tej wypowiedzi :)
MazurXIII pisze:I jak na razie to Barca od lat ogląda plecy np. takiego Milanu w Europie (piłka nie zaczęła się na erze Guardioli) czy obecnie Realu w lidze.
No i tutaj masz racje, ale ze sobie pozwole nadal wystepowac w roli adwokata, chodzilo chyba raczej o ostatnie lata a nie o ogolna liste sukcesow, bo pod tym wzgledem do Realu nam niestety nadal daleko :/

Pozdro!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”