Kibicom generalnie nic do tego, ile zarabiają zawodnicy. Oni są kolosalnie przepłaceni, i to widzi każdy. Powinno się za to winić zarząd, a nie piłkarzy. Ciekaw jestem, czy jakiś z kibiców powiedziałby - nie, nie chcę zarabiać 22 tysięcy złotych miesięcznie. Jestem wart 10 tysięcy, więc tyle chcę w kontrakcie.
Kibice mają prawo mobilizować. Nie mają prawa terroryzować i wymuszać na piłkarzach niczego, a to miało miejsce wczoraj.
I niech nikt nie pieprzy, że takie sytuacje, jak z wczoraj, mają miejsce na świecie. Co innego przyjść na trening, a co innego zmuszać zawodników i wchodzić na murawę.








