Arsenal FC (zbiorczy) - Strona 1378

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Nowym trenerem Arsenalu po Emerym powinien zostać...

Ljunberg
2
8%
Vieira
1
4%
Pochettino
2
8%
Allegri
4
17%
Marcelino
2
8%
Nuno Espírito Santo
0
Brak głosów
Ancelotti
0
Brak głosów
Arteta
10
42%
Benitez
3
13%
ktoś inny
0
Brak głosów
Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23174
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6222
Kibicuję: 4rsenal

Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 15 wrz 2019, 20:17

Przecież wyników nikt nie oczekiwał lepszych niż są po roku pracy ;) Miał być powrót do LM, nie udało się, ale na ocenę Emerego większość dała sobie co najmniej 2 lata. Naprawdę sądziliście że rok po Wengerze, pozostawieniu skrojonej pod niego, totalnie przepłaconej kadrze, Emery z dnia na dzień zacznie zdobywać o 20pkt więcej?

W odejściu Wengera najważniejsza była sama zmiana. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, i pewnie nigdy sobie nie zdacie, jak człowiek może nudzić się oglądając co tydzień tą samą piłkę przez 10 lat. Kiedy Arsenal Wengera szedł z akcją to jak znałem na 100% 3. możliwie rozwiązania akcji oraz potrafiłem na 70% wytypować to jedno które zostanie wybrane. Każdy gol strzelony przez Arsenal Wengera to był gol który widziałem już kilka-kilkadziesiąt razy, każda sytuacja w meczu i odpowiedzi piłkarzy Arsenalu to sytuacje które już nie raz się zdarzały. Pech chciał że nawet zakończenia poszczególnych turniejów - 1/8 LM czy miejsce 2-6 (nie mistrzowskie, ale nie poza czołówką) to coś co działo się co roku tak samo. Wreszcie - błędy które popełniał zespół a które kosztowały nas wynik to były te same zawsze te same błędy, tak ze człowiek stracił już nadzieję że zostaną wyeliminowane.

No i Emery dał nam najważniejsze, czyli obrócił zespół do góry nogami. Inni piłkarze, zupełnie inne podejście taktyczne do meczu, inny mental. Oglądając mecze Arsenalu wreszcie się nie nudzę. Emocjonalność sama z siebie musi być na innym poziomie, bo za Wengera mecze często były monotonne (70% posiadania piłki, z którego nie zawsze coś wynikało + dziurawa obrona przy kontrach), zaś styl Emerego determinuje większe napięcie (oddawanie pola rywalowi, nastawienie na kontry), ale przede wszystkim widzę różnice w tym co najbardziej nudziło - naprawienie notorycznych mankamentów, ale też niestety pojawienie się nowych, których za Wengera nie było. Widać w tej drużynie rozwój, zmianę, przez co nadchodzące mecze znowu pasjonują jak kiedyś. Czy taki styl gry mi się podoba? Niekoniecznie, oddawanie rywalowi pola sprawa że często w meczu wyglądamy na tych gorszych i można odnieść wrażenie że punkty głównie zdobywamy szczęśliwie (za Wengera je głównie nieszczęśliwie traciliśmy), wielu porównuje to do gry średniaka, ale póki działa to nie narzekam. Każdy woli kiedy jego zespół dominuje, ale przez ostatnie 10 lat bez przerwy oglądałem zespół który zawsze dominuje i nic z tego nie wynika, więc oglądanie nowego stylu budzi nowe nadzieje.

Czy idzie w dobrym kierunku? Odpowiem na to pytanie po sezonie. Pierwszy sezon mimo nie osiągnięcia celów był dobry, bo w porównaniu z ostatnim sezonem Wengera przyniósł po prostu lepsze wyniki. W lidze Emery zdobył o 7pkt więcej niż Wenger w poprzedzającym mimo fatalnej końcówki - był taki moment sezonu że mieliśmy 15pkt więcej niż w tym samym momencie poprzedniego sezonu, zaś samą LM przegraliśmy o 1 pkt za Spurs i 2 pkt za Chelsea, gdzie Chelsea wywalczyła te 3. miejsce na finiszu głównie dzięki sędziom. Z kolei w LE zaszliśmy o szczebel wyżej, choć oczywiście Emery nie miał po drodze takiego rywala jak Ateltico. Kolejnym progresem są wyniki z TOP6, Emery zanotował po prostu lepsze niż Wenger w ostatnich sezonach, nie przegrał z Tottenhamem już w 3 ligowych meczach, wygrał z Chelsea, wygrał z United, urwał Liverpoolowi. Tak więc pierwszy sezon był progresem, drugi natomiast ocenię po 38., a nie 5. kolejce.

Ciągle popełniamy masę indywidualnych błędów w obronie, ciągle nie potrafimy grać na wyjazdach, będąc nie do ogrania u siebie. Wydaje mi się że to są rzeczy z którymi Emery po prostu musi się zmagać, bo ich sedno leży w innym miejscu niż jego taktyki. Pamiętajmy że Emery jest zatrudniony jako pionek, nie odpowiada za transfery (Raul mu daje takich graczy jakich ściągnie), z kolei nie wierzę że sposób w jaki motywuje zespół u siebie jest inny niż na wyjeździe. Tutaj rozwiązania problemu leżą moim zdaniem poza gestią trenera. Np dziś niby wyglądaliśmy tragicznie, ale wynik 2:0 zrobiliśmy, a straciliśmy go przez 2 fatalne indywidualne błędy obrońców + totalny wałek przy pierwszym golu (Delefele był w polu karnym kiedy Leno wznawiał od bramki, a to on zabrał piłkę Sokratisowi - VARowcy nie poinformowali o tym sędziego głównego). Ile w tym winy Emerego, a ile nie?

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23174
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6222
Kibicuję: 4rsenal

Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 15 wrz 2019, 20:43

Jeszcze jedna sprawa, warta osobnego posta - David Luiz w 4 meczu zawalił 4 gola, w każdym meczu po jednym. Chelsea mimo bana transferowego dokonała jednego z najlepszych transferów sezonu :lol2:

Awatar użytkownika
szmagel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5131
Rejestracja: 13 cze 2004, 20:00
Reputacja: 612

Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: szmagel » 15 wrz 2019, 20:46

sickstick pisze:
15 wrz 2019, 20:17
a straciliśmy go przez 2 fatalne indywidualne błędy obrońców
niby 2 fatalne błędy ale czytam że Watford w drugiej połowie oddał 23 strzały i miał 62% posiadania to chyba jednak nie w tych błędach tkwi problem. Meczu nie oglądałem, przytaczam tylko co przeczytałem na tt

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23174
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6222
Kibicuję: 4rsenal

Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 15 wrz 2019, 20:53

szmagel pisze:
15 wrz 2019, 20:46
sickstick pisze:
15 wrz 2019, 20:17
a straciliśmy go przez 2 fatalne indywidualne błędy obrońców
niby 2 fatalne błędy ale czytam że Watford w drugiej połowie oddał 23 strzały i miał 62% posiadania to chyba jednak nie w tych błędach tkwi problem. Meczu nie oglądałem, przytaczam tylko co przeczytałem na tt
Tyle że z tych strzałów na bramkę to może 5-6 było realnym zagrożeniem, z kolei posiadanie piłki wynika ze stylu gry (pisałem o tym w powyższych akapitach) oraz przebiegu meczu - łatwe 2:0, rozluźnienie i nie wyjście na drugą połowę.

Ogólnie Arsenal pozwolił oddać rywalom aż 96 strzałów na swoją bramkę w pierwszy 5. kolejkach - najwięcej z wszystkich drużyn w top5 ligach, co jest bardzo niepokojącym wynikiem. Łagodzą ten fakt okoliczności takie że zdecydowana większość to były strzały sprzed pola karnego + David Luiz, który nie dość że jest elektryczny, to w dodatku jest niezgrany z zespołem przez co gra z nim wygląda gorzej niż z Chambersem.

red85

Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 15 wrz 2019, 21:42

Watford od samego początku bardzo dobrze wyglądał. Mieli chwile przestoju, kiedy Arsenał zdobył dwie bramki, ale ogólnie bardzo często bylo groźnie pod bramką Leno.

Bylem niezwykle ciekaw jak się zaprezentowuje Cleverley, bo chwilę go w akcji nie widziałem i...był świetny. Ustawiony na 10, rzadko kiedy tracił piłkę i mógł spokojnie skończyć ten mecz z...hattickiem. Bramkę zdobyl i był o włos zdobycia kolejnej kiedy piłka trafiła w głowę Luiza.

Mega mnie zaskoczyli in plus gospodarze, a Arsenal powinien się cieszyć, ze skończyli z remisem. Chyba każdy już widział pikę w siatce w jednej z ostatnich akcji meczu kiedy strzelał Doucoure...

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23174
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6222
Kibicuję: 4rsenal

Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 20 wrz 2019, 9:47

Saka wczoraj pozamiatał :rydzyk: Dwie efektowne asysty i do tego piękny gol, najwięcej wykreowanych okazji z wszystkich piłkarzy Arsenalu.

Gol niczego sobie:
http://arsenalist.com/f/2018-19/saka-go ... 09-15.html

Wygraliśmy w Niemczech 3:0 będąc... zespołem gorszym. Rywale stworzyli sobie masę sytuacji, ale wspaniały wstęp w bramce zaliczył Martinez. Emery w Arsenalu trochę jakby próbował jeździć na rowerze tył do przodu, bo mając drużynę z tragiczną obroną i pożętym atakiem cały czas forsuje pomysł bronienia się i grania z kontry.
Bukayo Saka with 1 Goal and 2 assists yesterday has equalled the career numbers of Jesse Lingard in European Competitions.
:lol2:

Awatar użytkownika
Smashing Pumpkins
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1876
Rejestracja: 12 sty 2012, 22:50
Reputacja: 51
Lokalizacja: Częstochowa

Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smashing Pumpkins » 22 wrz 2019, 16:33

Luiz znowu w podstawie ...

Awatar użytkownika
Smashing Pumpkins
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1876
Rejestracja: 12 sty 2012, 22:50
Reputacja: 51
Lokalizacja: Częstochowa

Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smashing Pumpkins » 22 wrz 2019, 18:22

Ogladanie meczu Arsenalu zakrawa o masochizm :roll:

Awatar użytkownika
szmagel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5131
Rejestracja: 13 cze 2004, 20:00
Reputacja: 612

Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: szmagel » 22 wrz 2019, 18:26

Smashing Pumpkins pisze:
22 wrz 2019, 18:22
Ogladanie meczu Arsenalu zakrawa o masochizm
Pomyśl jakie widowisko stworzą za tydzień z United. :lol2:

Awatar użytkownika
Smashing Pumpkins
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1876
Rejestracja: 12 sty 2012, 22:50
Reputacja: 51
Lokalizacja: Częstochowa

Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smashing Pumpkins » 22 wrz 2019, 18:37

No przypuszczam ze bedzie to bardzo radosny futbol :D

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47569
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8366
Lokalizacja: Wrocław

Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 22 wrz 2019, 18:38

To będzie tzw. bambo futbol wykonywany w większości przez białych piłkarzy.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 22 wrz 2019, 18:40

Biały nie może zagrać bambo futbolu, wiedziałbyś jakbys znał zasady tej filozofii.

Awatar użytkownika
Smashing Pumpkins
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1876
Rejestracja: 12 sty 2012, 22:50
Reputacja: 51
Lokalizacja: Częstochowa

Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smashing Pumpkins » 22 wrz 2019, 18:42

Mnie bardziej zastanawia fakt jak bardzo musi nie lubiec Emery Chambersa zeby uparcie gracie Davidem Luizem. Tego sie logicznie nie da wytlumaczyc.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23174
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6222
Kibicuję: 4rsenal

Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 23 wrz 2019, 21:02

Kolejne zwycięstwo Arsenalu po słabiutkiej grze. Nie wiem jak trener Unai z ekipą to robi, ale ostatnim managerem który miał taką wysoką skuteczność w wygrywaniu [ch**] spotkań był sir Alex Ferguson. Nie wiem czy to nasz skład jest taki mocny że sam broni się ze słabego pomysłu Emerego, czy może jednak to filozofia Emerego się sprawdza i tak to właśnie ma wyglądać, ale Arsenal za Emerego punktuje z bardzo satysfakcjonującą regularnością (poza końcówką ubiegłego sezonu) prezentując przy tym na boisku kupe jakich mało.

W mecz u z Aston Villą (dopiero dziś zobaczyłem powtórkę) mieliśmy jednak coś, czego za Wengera nie było nigdy - tak apropo pytań z ocenę zmiany Wenger->Emery powyżej. Po golu na 1:2 Kanonierzy się wk*wili niczym podrażniona bestia i podkręcili tempo o 300%, bo ostatecznie wygrać mecz. Już niezależnie od samego rezultatu, Arsenal Wenger był znany jako zespół który po drugim gongu traci wolę wali i leży, Arsenal Emerego już nie po raz pierwszy (a przecież jest tu raptem rok) kolejne gongi traktuje jak kopy motywacyjne i przeważa przegrane mecze na swoją korzyść.

Indywidualnie bohaterów jest trzech. Pierwszym jest Justin Timberlake, który jest naszym najlepszym obrońcą w tym sezonie. Zagrał raptem 3 razy - mecze z Newcastle i Eintrachtem to nasze jedyne 2 czyste konta w tym sezonie, a w tym drugim meczu został wybrany do 11 kolejky. Wczoraj z kolei wszedł z ławki i strzelił bardzo ważną bramkę. Powinien grać w tym momencie w podstawowym składzie, jedyny defensor który nie zawodzi. Drugim ponownie Mateo Guendouzi, który już po raz kolejny był liderem podrażnionej bestii. 0:2 ze Spurs, 1:2 z Villą i nagle rozczochrany młodzieniec o kobiecej twarzy zaczyna rządzić boiskiem i prowadzić nas ku wynikowi. Gość jest młody, ciągle popełnia masę błędów, ale momentami to tak spektakularny rozgrywający że aż ciężko uwierzyć. Aktywny i twardy w defensywie, ultrakreatywny i odważny w ofensywie. Trzecim bohaterem rzecz jasna Aubameyang, który jest najlepszym piłkarzem jakiego miał Arsenal od czasów Henry'ego. Wygrywa nam większość spotkań, grając na 3 różnych pozycjach, robi rekordy bramkowe, a przy tym jest najbardziej lubianym gościem i duszą towarzystwa poza boiskiem. Prawdziwy gwiazdor, uważam że opaska kapitańska powinna przypaść duetowi Lacazette-Aubameyang (w końcu jeden z nich zawsze jest na boisku).

Akapit o sędziach, bo to co się dzieje w Premier League to jest wręcz niesmaczne. Za nami 6 kolejek ligi z VARem, do pewnego momentu wydawało się że to już 3. mecz w którym mimo to Arsenal zostanie wyruchany przez sędziego - czerwona kartka dla Maitland-Nailsa za sytuację w której nawet nie faulował po obejrzeniu VARu była moim zdaniem błędem sędziego. Na szczęście Jon Moss okazał się być konsekwentny w swojej niekompetencji i najpierw zaliczył gola z karnego Pepe, mimo że Aubemayang był w polu karnym dawno przed strzałem; a potem zaliczył też gola z wolnego Aubemeyanga, mimo że podczas strzału David Luiz robił 'mur przed murem' (stał mniej niż metr przed murem) co od tego sezonu jest niedozwolone. Cóż tym razem należy się cieszyć z błędów sędziego, po 6 kolejkach w mojej osobistej klasyfikacji sędziowskiej przegrywamy tylko 1-2 (1 mecz zawdzięczamy sędziom, w 2 nas wyruchali, pozostałe 3 obyły się bez większych ingerencji). Pamiętam że na tym samym etapie poprzedniego sezonu było chyba 3:3 (w zeszłym sezonie przez pierwsze kilkanaście kolejek w każdym meczu były błędy przeważające o wyniku), zatem można powiedzieć że idzie w dobrym kierunku :spoko: Sędziowie w Premier League reżyserują już tylko co drugie spotkanie, a nie każde.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23174
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6222
Kibicuję: 4rsenal

Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 24 wrz 2019, 23:06

https://streamja.com/m27V

Martinelli 2 gole w debiucie, momentami zamiatał obrońcami Forrest aż śmiech. 19-latek z 4. ligi brazylijskiej okazuje się być przekocurem. Świetny debiut zaliczył także Tierney, równie dobre powroty po rocznej przerwie Holdinga i Bellerina. Chambers z hattrickiem asyst (1 z prawej obrony, 2 z lewej), gość jest niesamowity :lol2: Kolejny groźny i finezyjny występ młodego Saki na skrzydle. Jestem prawie pewien że przynajmniej trójka z powyższych to będą gracze podstawowego składu w dalszej części sezonu.

Bardzo miły wieczór, uwielbiam Puchar Myszki Miki :mrgreen:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”