To samo. I w sumie nadal trwa choć widać że odporność inna a i czasem ciężko odróżnić czy coś się rozwija czy kolejne zęby idą. Od września już dwójka będzie w żłobku więc będzie jeszcze lżej.maciek_88 pisze: ↑04 maja 2026, 19:58Najgorszy czas u nas to zeszła jesień-koniec stycznia. Pierwszy sezon żłobkowy, więc ciągle łapała różne syfy (jelitówki, trzydniówki, RSV) i 2 razy gościliśmy na SOR. Do tego RSV złapała żona a w ciąży trudno się leczyć, gdy nie można praktycznie nić zażywać z leków. Zobaczymy, jak będzie wyglądać kolejna jesień.
A jeśli chodzi o pracę z domu to zrobiłem to samo - ile mogę to tak pracuję ale nie zawsze się da. Jak żona była w ciąży to musiłem na dwa tygodnie zagranicę jechać. Jak pojawiło się drugie dziecko tak teraz dopiero w czerwcu jadę na kilka dni ale nie zgodziłbym się na to gdyby w tym czasie ktoś do pomocy nie wprowadził się do nas. Logistyka









