Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 814

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
ryba_82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8559
Rejestracja: 11 sie 2010, 19:23
Reputacja: 806
Lokalizacja: Blue Moon

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ryba_82 » 23 gru 2012, 19:05

Magnum pisze:Jakby nie siedział rok i nie pajacował, jakim to jest kibicem numer jeden, że kocha ten klub, że zdobycie trofeów w innym klubie nie będzie takie wazne, jak w Arsenalu, jak to chce z nami siedzieć i wygrywać trofea to pewnie inaczej by to wyglądało, a tak pajacuje i potem przechodzi do United. Wiele razy to mówiłem, ale to jest jedną z głównych przyczyn nienawiści do niego. Dwulicowość.
Dlatego nigdy nie łykam gadek tego typu.Ci co w nie naiwnie wierzą bardzo często później czują się zawiedzeni i oszukani przez piłkarzy,którzy są nierzadko ich idolami.Proponuje więcej dystansu.......

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 24 gru 2012, 0:18

Bardzo jestem niezadowolony z dzisiejszego meczu. Nie tyle jeśli chodzi o grę bo ta była dobra a w drugiej połowie nawet bardzo dobra ile o to, że skończyliśmy ten mecz z 1 punktem. Kiedy przegrywa się mistrzostwo bilansem bramkowym mając kilka kolejek przed końcem ligi 8 pkt przewagi to takie mecze jak dzisiejszy bolą szczególnie i po takim spotkaniu zapala się gdzieś czerwona lampka z napisem "żeby to nam nie wyszło bokiem po 38 kolejce".

Dziś drużyna zagrała poza kilkoma wymienionymi już przypadkami dobrze. Carrick był dzisiaj znakomity, jeśli w tej chwili trzeba byłoby wskazać jednego najistotniejszego piłkarza dla tego zespołu to wskazałbym Michaela. Szkoda cholernie tej durnej bramki bo można było jej zapobiec ale o tym za chwilę. Faktycznie, dzisiejsze spotkanie przywodzi na myśl zakończony identycznym wynikiem mecz z Newcastle z poprzedniego sezonu. Dziś zwyczajnie piłka nie chciała wpaść po raz drugi do siatki Swansea mimo, że zrobiliśmy wystarczająco dużo żeby ten mecz wygrać. Cóż, mieliśmy w tym sezonie już wiele razy farta i wychodziliśmy z opresji, tym razem szczęście nam nie dopisało. Boli jednak to, że przewaga nad rywalami stopniała bo jeszcze wczoraj do 90 minuty meczu na Etihad można było po cichu liczyć, że na święta piłkarze pojadą z 8 pkt przewagą a skończyło się na 4. Trudno, trzeba grać swoje i wygrać kolejny mecz.

O Rooneyu już napisano. Anglik dzisiaj fatalny. Jak jeszcze podszedł do tego wolnego po faulu na Van Persim to myślałem, że czymś rzucę w telewizor bo wiadomo było, że niczym dobrym to się nie skończy. Valencia cały czas pod formą, nie wiem czy jest sens forsować granie nim w pierwszym składzie, zastanowiłbym się czy nie puścić tam Welbecka. Na skrzydle Danny nie zachwyca ale gorzej niż Ekwadorczyk w obecnej dyspozycji nie zagra.

Mam dziś żal do Fergusona. Wiedział, że czeka nas ciężki mecz bo Swansea u siebie jest groźne, powiedział, że Vidic jeszcze nie jest gotowy na 90 minut i nie zacznie od początku po czym stawia na Serba, który daje dupy przy golu. Nie mam pretensji do Vidicia, długo nie grał i jak tam kiedyś pisałem nie obiecuję sobie po nim wiele w tym sezonie, wolę się pozytywnie zaskoczyć. Mimo wszystko nie wiem po cholerę to gadanie Fergusona, zasłona dymna przed graniem pauzującym niemal cały rok stoperem? Po co? Serb musi łapać minuty ale te też są potrzebne Smallingowi, który także wrócił dopiero po urazie i ostatnio wyglądał coraz lepiej. IMO głupia decyzja Fergusona, tym bardziej, że po drugiej stronie biegał obecnie najskuteczniejszy napastnik ligi.

Inna rzecz to kiedy przyszło spinać poślady i próbować jeszcze bardziej docisnąć Swansea to naszymi opcjami byli Giggs i Scholes, to pokazuje, że jednak mamy wciąż braki w kadrze, pomijając już kontuzje Andersona i Kagawy. Swoją drogą Ryan dał dziś niezłą zmianę.

Chyba guru pytał wcześniej o Kagawę. Od poniedziałku ma wrócić do treningów z drużyną.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 24 gru 2012, 1:09

Kamil232 pisze:I o co w ogóle się spinają fani Arsenalu do RVP? Odszedł dla kasy? Dobre sobie City mu dawali więcej co nawet przyznał Wenger a wybrał nas. Odszedł żeby w końcu realnie walczyć o trofea, a nie tylko w wywiadach prasowych. Gdyby został to zamiast teraz być na czele tabeli to miałby za sobą kompromitacje z jakimiś ciołkami co nawet nie pamiętam ich nazwy i w której lidze grają.
Odszedł z tych samych powodów co Henry, Nasri, Fabregas i jeszcze paru innych. Wincie raczej swojego In Arse we trust, że nie potrafi stworzyć zespołu, który będzie walczył o trofea i zawodnicy z ambicjami uciekają. Koniec końców po zakończeniu kariery prócz paru baniek na koncie chcą mieć również medale na które będą mogli sobie popatrzeć i którymi się pochwalić.
Tak, nie mógł odejść do innych klubów walczących o trofea, tylko United to gwarantuje. Mógł odejść do Juventusu np. i nikt nie miałby mu za złe. W lidze niemieckiej jest Bayern, który co roku walczy o trofea. Oczywiście zawsze się znalazłoby kilka osób, które by go bluzgały za odejście, ale czy tylko w Arsenalu tak jest? Nie. wszędzie się znajda niezadowoleni kibice po odejściu zawodnika. Nie wiem w ogóle dlaczego go bronisz, postąpił jak szmata i zawsze nią będzie. Henry odszedł dla LM, Fabregas chciał wrócić do domu, a Nasri po prostu dla kasy. Van Persie tak samo. Mógł nawet odejść do City, jakoś inaczej by było to przyjęte przez kibiców, na pewno nie tak jak odejście do United. No ale tak- Robin odszedł do United, bo przecież z City nic by nie wygrał. Przypominam, że to obecny mistrz Anglii, Wy w tamtym sezonie nic nie wygraliście. Oni dzisiaj z Robinem w składzie, a United bez Robina byliby na pierwszym miejscu.

Skąd wiesz, że byłaby kompromitacja z tymi ciołkami jakby wasza bożyszcze dalej u nas grało? Tak na marginesie to dawno przejebaliście z trzecioligowcem U SIEBIE w TEATRZE MARZEŃ? jak nie pamiętasz to Ci przypomnę- 1:0 z Leeds w FA Cup i to nawet nie po rzutach karnych. Każdemu zespołowi może się zdarzyć taka wpadka, tylko jakoś niektórzy szybko zapominają.

Co do Wengera- nie jestem jego zwolennikiem, ale on niestety nie może sobie pozwolić na takie tygodniówki dla piłkarzy jak Ferguson. Gdyby był w stanie zatrzymać zawodników, a jedyny sposób na to byłby poprzez odpowiednie kontrakty to myślę, że od kiedy zaczął odbudowywać drużynę po stracie zawodników takich jak Vieira, Pires, henry, Ljungberg, Cole itd to później systematycznie piłkarze, którzy mieli ich zastąpić odchodzili. Nie przez trofea, tylko dla kasy.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 24 gru 2012, 1:34

Tak, nie mógł odejść do innych klubów walczących o trofea, tylko United to gwarantuje. Mógł odejść do Juventusu np. i nikt nie miałby mu za złe. W lidze niemieckiej jest Bayern, który co roku walczy o trofea
Bayern go nie chciał. Do Juventusu on nie chciał, bo sorry ale Serie A podupadła mocno i nie jest atrakcyjna dla największych zawodników nie będących Włochami.
Oczywiście zawsze się znalazłoby kilka osób, które by go bluzgały za odejście, ale czy tylko w Arsenalu tak jest? Nie. wszędzie się znajda niezadowoleni kibice po odejściu zawodnika
Nie zauważyłem, żeby ktokolwiek bluzgał w United na CR7. Ba wręcz teraz parę lat po odejściu na trybunach fani śpiewają Viva Ronaldo. Można by mówić, że poszedł do Realu dla kasy. Bo w momencie gdy odchodził od nas do nich to my graliśmy dwukrotnie w finale LM i bylismy Mistrzami Anglii, a Real w Europie się kompromitował. Ale każdy zrozumiał jego decyzję, bo o chęci gry w Hiszpanii wypowiadał się często i każdy znał jego marzenie.

Nie znam tych wypowiedzi o których pisał Magnum. Ale sytuacja wygląda z boku tak, że RVP od małego kibicował Arsenalowi(fota w koszulce JVC) i kochał ten klub, ale zobaczył, że tutaj nic poważnego nie wygra i zdecydował się odejść. Przecież to podawał jako powód zmiany klubu. Po strzeleniu gola Arsenalowi również zachował się ładnie i mówił, że szanuje ten klub, więc o co te wonty?
Henry odszedł dla LM
O i tego właśnie nie kumam. Henry odszedł dla LM to w porządku. RVP odszedł dla Mistrzostwa Anglii to szmata.

a Nasri po prostu dla kasy. Van Persie tak samo. Mógł nawet odejść do City, jakoś inaczej by było to przyjęte przez kibiców, na pewno nie tak jak odejście do United. No ale tak- Robin odszedł do United, bo przecież z City nic by nie wygrał. Przypominam, że to obecny mistrz Anglii, Wy w tamtym sezonie nic nie wygraliście. Oni dzisiaj z Robinem w składzie, a United bez Robina byliby na pierwszym miejscu.
Gdyby liczył się TYLKO hajs to by poszedł do City, bo dawali mu więcej. Ale widocznie nie tylko to wchodziło w grę. On sam mówi, że chciał iść do klubu z tradycjami, być może w grę wchodziło również to, że u nas łatwiej mu było o miejsce w składzie niż u City. Jeśli tak to widać po prostu, że zależało mu na tym, żeby powalczyć o trofea będąc jednym z kluczowych graczy. Arsenal mu tego nie zapewniał. Po prostu ma chłopak ambicje, chce mieć jakieś medale. Hajs też wchodził w grę, ale to że odrzucił większą ofertę od City pokazuje, że nie była ona jedynym czynnikiem odejścia.
Każdemu zespołowi może się zdarzyć taka wpadka, tylko jakoś niektórzy szybko zapominają.
Wpadka? Wy nic nie wygraliście od 7 lat. Nawet pucharu ligi ze spadkowiczem nie potrafiliście ugrać. Sorry, nie dziw się, że wielcy zawodnicy z ambicjami od was uciekają. Piłkarze to też ludzie i jak już masz naście baniek na koncie, to jedna w tą czy tamtą takiego znaczenia nie ma, ale chcą też mieć coś czym można by się pochwalić. Jak choćby to robił Owen na twiterze.
Co do Wengera- nie jestem jego zwolennikiem, ale on niestety nie może sobie pozwolić na takie tygodniówki dla piłkarzy jak Ferguson. Gdyby był w stanie zatrzymać zawodników, a jedyny sposób na to byłby poprzez odpowiednie kontrakty to myślę, że od kiedy zaczął odbudowywać drużynę po stracie zawodników takich jak Vieira, Pires, henry, Ljungberg, Cole itd to później systematycznie piłkarze, którzy mieli ich zastąpić odchodzili. Nie przez trofea, tylko dla kasy
Dla kasy i dla trofeów. Niech Arsenal sobie sam odpowie czym chce być. Skoro nie może sobie pozwolić na wielkie tygodniówki to niech zapomni o trofeach, bo jakby w Barcelonie nie płacili po 20 mln euro Messiemu to też by myślał o odejściu. Kasa jest ważna dla każdego grajka bo to zwykle próżni ludzie, ale walka o najwyższe cele również.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 24 gru 2012, 2:08

Kamil232 pisze:Nie zauważyłem, żeby ktokolwiek bluzgał w United na CR7. Ba wręcz teraz parę lat po odejściu na trybunach fani śpiewają Viva Ronaldo.
Nie zauważyłem, żeby ktokolwiek bluzgał w Arsenalu na Henryego.
Kamil232 pisze:O i tego właśnie nie kumam. Henry odszedł dla LM to w porządku. RVP odszedł dla Mistrzostwa Anglii to szmata.
Czy Ty nie rozróżniasz sytuacji, gdzie zawodnik odchodzi do jednego z największych rywali? Ciekawe jakbyście się zachowywali gdyby Rooney odszedł do City. Jak nie podpisywał kontraktu to już po nim jechaliście jak była gadka o jego odejściu do City. Nie mowie ze akurat Ty, ale pisze ogólnie o kibicach MU.
Kamil232 pisze:Wpadka? Wy nic nie wygraliście od 7 lat.
Najpierw piszesz o jednym meczu, o niedawnej kompromitacji, a teraz zmieniasz temat i wyskakujesz z tekstem o niezdobywaniu trofeów od 7 lat?
Kamil232 pisze:Nawet pucharu ligi ze spadkowiczem nie potrafiliście ugrać.
A kto grał? Ci sami co spierdolili. Najlepiej jest cos zjebac i odejsc i pieprzyc o trofeach.

Wojciech Szczesny, Bacary Sagna, Gael Clichy, Johan Djourou, Laurent Koscielny, Tomas Rosicky, Samir Nasri, Alex Song, Jack Wilshere, Andrey Arshavin, Robin van Persie (c).
Kamil232 pisze:Dla kasy i dla trofeów.
Słuchaj, każdy piłkarz przechodząc do klubu ma przedstawiane plany i cele jakie są przed drużyną. niestety większość leci później na kasę i odchodzi. Gdyby Arsenal płacił tygodniówki piłkarzom takie jak United to oprócz Fabregasa na przestrzeni kilku lat, żaden zawodnik pewnie by nie odszedł.

Piszesz tak jakbyś pierwszy raz był zapoznany z temat. Wiesz, że Arsenal wybudował stadion, który musi spłacić, dlatego oszczędza na czym moze.

Nie miałbym za złe Robinowi, że odszedł do klubu z tradycjami, który walczy o trofea. Bayern też był nim zainteresowany. Nie wiem w jakim stopniu, ale był.
Ostatnio zmieniony 24 gru 2012, 2:11 przez guru, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
michal2
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 558
Rejestracja: 25 kwie 2009, 17:37
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: michal2 » 24 gru 2012, 2:10

Ciekawe co byś mówił gdyby np MU stał się klubem walczącym tylko o 4 miejsce i Rooney poszedłby do Chelsea. Pewnie wyraziłbyś zrozumienie :)

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 24 gru 2012, 2:24

Mogę jeszcze zrozumieć kibiców AFC, że chcieli żeby odszedł do Juve i tu kontrargument jest prosty - liga włoska nie jest na poziomie angielskiej.
Ale, że w ogóle jest wspominane City? Naprawdę? Dlaczego niby miał iść do klubu w którym atmosfera jest fatalna i już są tam Aguero, Tevez, Dzeko i mający świetne ME za sobą Balotelli? Przecież to byłaby masakra w szatni, zero atmosfery, bo ci z Serie A pewnie stoją za Mario, a ci z La Liga za Aguero (więc i pewnie za Tevezem). Nie mówię że dokładnie tak tam jest. Mówię, że RvP mógł myśleć że jakby tam poszedł, to tak właśnie by tam miał.
Powiedzmy sobie szczerze: Chelsea, Real, Bayern i Barca się nim nie interesowały, więc tylko City i United mogło na serio o niego zabiegać. Juve podobno dawało 10 mln funtów za zawodnika, co już pokazuje ich miejsce w szeregu. City widocznie skreślił od razu, więc mógł iść TYLKO do United.

Powiem więcej - Tevez poszedł do City, co jest o wiele gorszą sytuacją, całował herb itd., a biorąc pod uwagę kontekst wielu kibicó było przez długi czas po jego stronie. Sam sobie zasłużył na to co ma dzisiaj, ale RvP wam tego nie robi.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 24 gru 2012, 2:25

michal2 pisze:Ciekawe co byś mówił gdyby np MU stał się klubem walczącym tylko o 4 miejsce i Rooney poszedłby do Chelsea. Pewnie wyraziłbyś zrozumienie :)
Tevez poszedł do City i dopóki nie zaczął odwalać, to wielu kibiców MU nie miało do niego żalu.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 24 gru 2012, 2:30

czarny_samael pisze:Tevez poszedł do City i dopóki nie zaczął odwalać, to wielu kibiców MU nie miało do niego żalu.
Tevez nie był w United tak ważny jak u nas Van Persie. Gallas np poszedł do Tottenhamu i nikt w Arsenalu nie ma do niego żalu. Clichy poszedł do City, nikt nie ma żalu. Wiadome na kanonierach znajdą się trolle, ale mowie o poważniejszych kibicach.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 24 gru 2012, 2:43

Czy Ty nie rozróżniasz sytuacji, gdzie zawodnik odchodzi do jednego z największych rywali? Ciekawe jakbyście się zachowywali gdyby Rooney odszedł do City. Jak nie podpisywał kontraktu to już po nim jechaliście jak była gadka o jego odejściu do City. Nie mowie ze akurat Ty, ale pisze ogólnie o kibicach MU.
Inna sytuacja. Po pierwsze co innego odejść do rywala z tego samego miasta. Po drugie co innego odchodzić z Mistrza Anglii, do zespołu aspirującego. Tutaj w grę wchodził tylko hajs, w tamtym momencie City było niczym. Ale zakładając, że jeśli teraz by doszło do takiej sytuacji i już te tłumaczenie Rooney'a byłby bardziej poważne o walce o najwyższe trofea, wobec tego, że oni są panującym Mistrzem. To i tak United jest niemal na tym samym poziomie, bo ligę przegrał o stosunek bramkowy.

A sorry Arsenal to dla United w tej chwili żaden najgroźniejszy rywal. Od paru lat takim nie jest.
Najpierw piszesz o jednym meczu, o niedawnej kompromitacji, a teraz zmieniasz temat i wyskakujesz z tekstem o niezdobywaniu trofeów od 7 lat?
To był przykład potwierdzający regułę. Ze zamiast walczyć o trofea przeżywałby kolejne frustrujące dni w Arenalu.

Gdyby Arsenal płacił tygodniówki piłkarzom takie jak United to oprócz Fabregasa na przestrzeni kilku lat, żaden zawodnik pewnie by nie odszedł.
Wątpie. I bardziej prawdopodobne jest dla mnie, że gdybyście coś wygrali to prędzej by nie chcieli odchodzić.

Piszesz tak jakbyś pierwszy raz był zapoznany z temat. Wiesz, że Arsenal wybudował stadion, który musi spłacić, dlatego oszczędza na czym moze
Kiedyś już na ten temat pisałem szerzej i nie chce mi się do tego wracać. Dla mnie to mit. Kiedy w końcu to skończycie spłacać i będzie mogli więcej płacić piłkarzom?

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 24 gru 2012, 2:58

Kamil232 pisze:Wątpie. I bardziej prawdopodobne jest dla mnie, że gdybyście coś wygrali to prędzej by nie chcieli odchodzić.
Mam odmienne zdanie, na pewno się nie zgodzimy, więc dalsza dyskusja nie ma sensu. To, czy ja mam racje, czy Ty ciężko zweryfikować, gdyż opieramy się tutaj tylko na własnych domysłach.
Kamil232 pisze:Kiedyś już na ten temat pisałem szerzej i nie chce mi się do tego wracać. Dla mnie to mit. Kiedy w końcu to skończycie spłacać i będzie mogli więcej płacić piłkarzom?
Nie słyszałeś o 10 letnim projekcie? Widzę, że nie mam o czym z Toba pisać.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 24 gru 2012, 3:19

Tevez nie był w United tak ważny jak u nas Van Persie.
Zaraz, ale z uwagi na to jak jest dobry, nie może podejmować decyzji a propos swojego życia? Ven Persie nie odszedł dla kasy, a miał dosyć gry w Arsenalu. Dlaczego miał iść do słabszego klubu/ligi, jeśli i tak nie szedł do rywali o tę samą stawkę? AFC nie jest kandydatem do tytułu, a RvP miał ostatni dzwonek żeby coś osiągnąć w swojej karierze.
Poza tym, to jest rywal dla was, bo jest w czubie tabeli. Prawdziwymi rywalami AFC są Chelsea i THFC, a dla nas LFC i City. Tevez odszedł do rywala z tego samego miasta a i tak z uwagi na kontekst wybaczano mu to.
Jakoś nie sądzę żebym miał pretensje, jeśli np. Nani dziś poszedłby do CFC. Jemu też kończy się kontrakt, a oba kluby akurat są w czubie tabeli.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15769
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2316
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 24 gru 2012, 6:02

guru pisze:Gallas np poszedł do Tottenhamu i nikt w Arsenalu nie ma do niego żalu.
Gallasa się nienawidzi, ale ma się go w dupie po prostu. :P Do Clichy'ego nikt nie ma pretensji.


Pisałem już nie raz i nie dwa, że gdyby nie to, że był kapitanem, przyjął tę opaskę rok temu i pierdzielił tyle o tym, jak kocha ten klub, to nie byłoby takich pretensji do niego.

- po kija wafla takie coś wrzucać na oficjalną stronę? Po co te cyrki jakim to jest wielkim kibicem i żę kocha ten klub? Jeszcze w maju mówi "niezależnie od tego co się stanie zawsze będę kochał ten klub". Nie da się kochać Arsenalu i grać w Manchesterze United. Po prostu się nie da. Nienawidzimy się, niezależnie od tego, czy jesteśmy wielkimi rywalami o miejsce czy nie i tyle.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 24 gru 2012, 11:07

A ja rozumiem kibiców Arsenalu i nie mam pojęcia czemu się dziwicie ich reakcji. W naszej drużynie przecież było to samo. Rooney, który wcześniej pieprzył o tym, że chce być kapitanem United, kończyć karierę na OT zaczął jęczeć, że wybiera się gdzie indziej bo wobec potężnych nazwisk trafiających na Etihad bał się, że United zostanie w blokach i o trofea będzie trudniej. Pewnie był to tylko sposób na wymuszenie wyższego kontraktu ale po tej aferze nigdy już nie patrzę na Rooneya w ten sam sposób.

Van Persie wybuchł w Arsenalu dopiero przez ostatnie 1,5 roku. Wcześniej często łapał kontuzje ale zawsze miał wsparcie klubu, kiedy odchodziły kolejne gwiazdy i skazywano Kanonierów na pożarcie on ciągnął tę drużynę i w całkiem niezłym stylu kolejny raz wprowadził do LM. Jak dodamy do tego opaskę kapitana i deklaracje o przywiązaniu do klubowych barw to kibice Arsenalu mają prawo czuć się oszukani. Tym bardziej, że gdyby Robina udało się zatrzymać mieliby naprawdę bardzo fajny skład i Holender miałby porządne wsparcie za plecami. Pewnie po cichu część kibiców właśnie na to liczyła i wcale im się nie dziwię, że czują się oszukani niezależnie od pobudek jakie kierowały Robinem. Arsenal nie wygrał niczego od dobrych kilku lat i nic nie wskazuje na to, że w najbliższym czasie będzie w stanie wygrać coś więcej niż krajowy puchar choć i na to trudno liczyć. Ja, jako kibic MU rozumiem pobudki Holendra ale rozumiem też żal i gniew kibiców Arsenalu, którzy mają prawo czuć się oszukani. A ich reakcję i negatywny stosunek akurat do MU dobrze opisał Magnum.

Większość kibiców Arsenalu zostało wychowanych na zażartej rywalizacji Fergusona z Wengerem i przeżywało najpiękniejsze chwile właśnie kiedy o sile PL decydowały Arsenal i MU. Nie trzeba przecież tego nikomu przypominać stąd niechęć do United. Obecnie Arsenal nie pisze nowych legend w klubowej historii więc tamte pojedynki nabierają mitycznego wymiaru. Nasz klub jest w tej chwili mocniejszy i pod względem sportowym a także finansowym korzystniejszy dla Holendra ale to nie interesuje kibiców Kanonierów. Zamiast mieć do nich uwagi dlaczego hejtują Van Persiego zastanówcie się jak wy byście się czuli gdyby w czasach kiedy United przegrywało ligę z nowobogacką Chelsea Mourinho do niebieskiej części Londynu odszedł Ferdinand albo Rooney mimo wcześniejszych deklaracji o miłości i przywiązaniu do klubu. Kupilibyście wtedy ze zrozumieniem ich tłumaczenia o chęci wygrywaniu trofeów. Śmiem wątpić.

Piszecie o Ronaldo, że odszedł w pokojowy sposób. Tak samo było z Fabregasem, który marzył żeby wrócić "do domu" i w Arsenalu nikt go za to nie krytykuje. Co innego Robin, który nie dość, że mówił jedno a zrobił co innego to jeszcze poszedł do znienawidzonego rywala.

Awatar użytkownika
michal2
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 558
Rejestracja: 25 kwie 2009, 17:37
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: michal2 » 24 gru 2012, 13:41

Morrow dobrze gada.
Zobaczcie nawet Rooney twierdzi, że piłkarz Swansea nie kopnął Persiego celowo http://www.sport.pl/pilka/1,65080,13104 ... oxSportTxt

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”