Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 798

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 10 lis 2012, 20:29

Tak jak podejrzewałem - jak przegrywamy to MGiggs należy do najbardziej aktywnych :lol: Żenada. O samym meczu napiszę później.

ps Uwielbiam tą drużynę 8)

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 10 lis 2012, 20:35

Kolejny mecz doskonały do oglądania dla postronnego kibica w wykonaniu MU i kolejny gdzie każdy fan MU ma dość gry obronnej i środka pola.
Roo jakaś kontuzja, choć trzeba dodać ze z Robinem grali dziaj slabo.Czicza odzyskuje blask, facet o którym się mówiło że ma odejsc znowu nas ratuje,z napastnika nr 4 zostaje graczem miesiąc a nowy miesiąc otwiera wręcz znakomicie.

Poszczególnych graczy nie będe oceniał bo coz nowego napsiac o obronie i sorku pola w tym sezonie? Dodam że LAV dziaj grał jak Bebe w legandarnym meczu z Wilkami.

kolejna pogon skuteczna, martwi jednak jak ta ekipa gra i trzeba sie przygotowac na mecze bez Roo. Ogladalem tego Kenijczyka z Celticku i chetnie bym go u nas widział, to co prezentował nasz srodek pomocy w defensywie to była istna amatorka.



witam redzie- oczywiscie wytykanie błedow druzyny jest żenujące- nikogo nie obrazam, nikogo nie wyzywam tylko opisuje co widze, jesli dla Ciebie stwierdzenie zenada nie było obrazem naszej gry to pora zdjąć rozowe okularki.

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 10 lis 2012, 20:50

red85 pisze:Tak jak podejrzewałem - jak przegrywamy to MGiggs należy do najbardziej aktywnych Żenada. O samym meczu napiszę później.
Tak jak pisałem, jeżeli wygramy to nagle wszystko będzie w porządku, a nie jest.

Ferguson wygrał ten mecz zmianami, wiadomo Chicharito zniszczył system po całości, ale Cleverley z Andersonem nieco ożywili naszą grę, mam nadzieję, że Ando dostanie szansę od pierwszych minut, bo dzisiaj Scholes grał średnio. I wychodzi to o czym już kiedyś pisałem, że potrzebujemy skrzydłowego, tym bardziej, że przyszłość Naniego jest nie pewna i znów przywołam się na Toma Inca z Blackpool, dzisiaj kolejna bramka, już chyba 10 w tym sezonie, jakiś olbrzymich pieniędzy by nie kosztował, więc można by zaryzykować, bo dzisiaj to tego Valencii nie miał nawet kto zmienić.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 10 lis 2012, 23:20

Widziałem tylko drugą połowę, ale widzę, że standarowo. W defensywie nie ciekawie, w ofensywie ogień :) Cóż jeśli chodzi o środek pola to Scholes rzucił świetną piłkę do Hernandeza na 1-0, ale ogólnie z tego co czytam reszta jak w tym sezonie. Tutaj akurat nie winiłbym tylko środka pola, ale ogólnie jako zespół bronimy fatalnie. Z drugiej strony dzięki tak ofensywnej grze mamy fajerwerki. Ale bez wątpienia trzeba znaleźć złoty środek i to zbalansować, szczególnie jeśli chcemy coś osiągnąć w Europie.
A co do środka pola już się przyzwyczaiłem, że będzie z nim huśtawka nastrojów, że raz to wygląda bardzo dobrze, raz szkoda patrzeć.

Hernandez jest w niesamowitej formie, nawet lepszej jak dwa sezony temu i Fergie już zapowiedział, że znajdzie się w składzie na następne spotkanie. Kto na ławkę? No chyba nie RVP, Roo? Czy zostanie rzucony na skrzydło? Nie będzie na to psioczył? I gdzie w tym zespole miejsce dla Kagawy? Już to też pisałem przed sezonem, że trzeba było wziąć jednego z dwóch Kagawa-RVP bo na dwóch nie ma miejsca. No, ale cóż zadowolić wszystkich Fergiemu łatwo nie będzie. A Japoniec zapewne przyda się na wiosnę, na jakiś wyjazd w LM by wzmocnić środek pola. Z drugiej strony Roo pokazał w meczu Arsenalem jak potrafi harować w defensywie, mając tyle przechwytów i wyłączając z gry Artete. Co by nie mówić tłoku w ofensywie co nie miara, no ale lepsze to niż Park w środku pola :)

Mich77
Skład C
Skład C
Posty: 55
Rejestracja: 03 maja 2011, 14:41
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mich77 » 11 lis 2012, 0:33

Arwin pisze:tym bardziej, że przyszłość Naniego jest nie pewna i znów przywołam się na Toma Inca z Blackpool, dzisiaj kolejna bramka, już chyba 10 w tym sezonie, jakiś olbrzymich pieniędzy by nie kosztował, więc można by zaryzykować, bo dzisiaj to tego Valencii nie miał nawet kto zmienić.
zna ktoś jego charakterystyke ? ciekaw jestem jaki rodzaj to gracza , staty imponujące

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 11 lis 2012, 2:14

Zacznijmy od początku.

Fergie przecenie moim zdaniem doświadczenie i z tego powodu częstokroć mamy kłopoty. Luzuje mądrze Andersona, czy Cleverley'a(którzy w przeszłości mieli kłopoty z urazami), ale powinien to IMO robić w łatwych spotkaniach na OT, a nie na wyjazdach i nie w formacji z dwoma CMami. Scholes jest fenomenem, ale już zdecydowanie nie do 442. Nie ma już zdrowia, żeby wrócić za akcją.

Dzisiaj w pierwszej części zdecydowanie za wolno. Problem nie był jednak tylko w środku, cała drużyna grała ślamazarnie. Skrzydła od początku sezonu wypadają blado, a dzisiaj lepiej nie było, a na domiar złego Roo z RvP nie potrafili za wiele pokazać. Dopiero w drugiej części się ocknęliśmy i pokazaliśmy charakter i za to po raz kolejny się należą brawa tej drużynie. To jak potrafimy odwrócić losy meczu, który nie idzie po naszej myśli to jest klasa. Zespół zdecydowanie dojrzewa. Będziemy bronić lepiej, ale też zdecydowanie za dużo przesady jest w tej naszej rzekomej fatalnej grze z tyłu. Z AFC byliśmy bardzo solidni, dzisiaj jedna bramka na konto Smallinga, a przy drugiej zawinił jesli mnie pamięć nie myli Scholes, który głupio stracił piłkę i później o powrót było trudno. De Gea poza tym nie miał jednak sporo pracy, dobrze utrzymywaliśmy się przy piłce i pomimo tego, że daleko było do ideału to strzeliliśmy 3 bramki i jeszcze 2 razy zaliczyliśmy poprzeczkę.

Patrzę przez różowe okulary? Daj znać jeśli się mylę - jesteśmy liderami? Strzeliliśmy najwięcej bramek spośród wszystkich drużyn w PL? Mamy za sobą najtrudniejszy terminarz z topowych zespołów?

Nie, nie jest idealnie, ale fakty mówią, że zaliczyliśmy jeden z naszych najlepszych startów w PL. A widząc posty mgiggsa w tym temacie można odnieść wrażenie, że jest dramatycznie. A najbardziej irytujące jest to, że on zdaje się triumfować jak nam nie idzie, bo przewidywał "wesoły" sezon :lol: Szkoda tylko, że ta drużyna robi mu notorycznie psikusy :mrgreen:

Ince z tego co mi wiadomo to schodzący do środka prawoskrzydłowy (a może na odwrót). W każdym razie nie daje on szerokości. I koniec końców, to tylko Championship - poziom zdecydowanie niższy niż PL, więc nie spodziewałbym się aby z miejsca stanowił on wielkie wzmocnienie.

PS wyróżnienie dla Evry. Jest w ostatnim czasie ponownie świetny. W takiej formie Pata, nie ma dla niego równych w lidze na LB 8)

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 11 lis 2012, 2:31

Jeszcze się k... dowiem że się ciesze naszymi porażkami :mrgreen:

I mowi to osoba który kolorowała zeszły sezon na rozowo a po jego zakonczeniu dziwnym trafem sie nie przyznała ze koloryzowała.

Wybacz redzie ale jesli najbardziej niepełnosprawna ekipa w lidze pod wzgledem ataku(18 meczy bez 2 goli w lidze!) strzela nam 2 gole to trzeba to nazwac po imieniu.

Jakbym czytał twoje wpisy w tym temacie to niewiedziałbym czemu nic nie wygralismy w tamtym sezonie,wszystko było super i zajebiste.


MI druzyna robi psikusy? w perspektywie ostatniego sezonu i sukcesów akurat nie powinienes sie wypowiadać.

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 11 lis 2012, 2:46

Panowie, zakonczcie te klotnie, bo traci ona fanbojami Barcy ;) To nie ten poziom.

Co prawda jestem calkowicie obojetny co do MU, ale musze powiedziec, ze strasznie sie ciesze z sukcesow Chicharito. Fajnie, ze dobrze sobie radzi na OT. Bije sie w piersi, bo bylem pewien, ze Javi zmarnuje sie na OT, a tu prosze.

Ale ja tu w innej sprawie. Moim ulubionym zawodnikiem United po Chichy i Davidzie jest zdecydowanie... Jonny Evans :mrgreen: Co sadzicie o tym chlopaku ? Dlaczego ostatnio nie widze go w I "11" ? Przeciez spisywal sie chyba dobrze ? Dlugo nie zapomne jego wystepu z Portugalia w Eliminacjach MS. On tam zagral za 2 albo nawet 3 chlopa. Nastepca "mordercy z twarza dziecka" (wyglada na 12 lat), chociaz pozycja nie ta ;)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 11 lis 2012, 10:13

Evans grywał własnie ostatnio regularnie, wczoraj nie grał, zdaje się ze jakiś drobny uraz sie przyplątał.
Scholes wczoraj słabo, choć asysta świetna, Cleverley mocno rozruszał drugą linię jak wszedł na boisko.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23211
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6232
Kibicuję: 4rsenal

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 11 lis 2012, 10:14

red85 pisze:Nie, nie jest idealnie, ale fakty mówią, że zaliczyliśmy jeden z naszych najlepszych startów w PL. A widząc posty mgiggsa w tym temacie można odnieść wrażenie, )
Mi się właśnie kojarzyło, że United wygrywali ligę po słabych początkach sezonu, a wtedy kiedy zaczynali z wysokiego C, ktoś ich potem przeskakiwał :mrgreen: Co nie zmienia faktu że z taką siłą ognia oraz mentalnością (kolejne odrobione 0:2) ciężko będzie komukolwiek z wami rywalizować.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 11 lis 2012, 10:27

Evans przecież w tym sezonie gra niemal w każdym meczu w wyjściowej "11". Można powiedzieć, że w tym sezonie jak do tej pory to nasz najlepszy stoper co nie znaczy, że jest znakomity, to byłoby nadużycie i zaciemniłoby obraz bo po dotychczasowych kolejkach to właśnie na postawę w środku obrony jest najwięcej narzekań. Para Rio-Evans w poprzednim sezonie zaliczała się do najlepszych w lidze, teraz często coś tam nie trybi stąd trochę bramek na ich konto. Teraz powinniśmy mieć trochę powrotów i 2-3 nazwiska więcej do rotacji więc zobaczymy jak to będzie wyglądało. Wczoraj Evans nie grał bo złapał jakiś uraz w LM z Bragą i już w trakcie meczu był zmieniony na Ferdinanda.

O meczu już zostało sporo powiedziane. Bramki znowu po indywidualnych błędach, spodziewałem się, że Smalling może w najbliższych meczach dawać dupy. To nie był nasz etatowy stoper, ten chłopak wciąż się rozwija a nie grał przecież długo i jeszcze minie trochę czasu zanim da nam pewność na tyłach jakiej od niej oczekujemy. Pierwsza brama zdecydowanie na jego konto, przy drugiej nawalił Scholes ale Chris źle trzymał linię obrony i dlatego spalonego, którego sugerował nie było. Postawa w defensywie na pewno do poprawy bo jak słusznie zauważono szczególnie w Europie może to być gwoździem do trumny. IMO jeśli nawet gramy porządnie z tyłu i nie pozwalamy rywalom na ostrzeliwanie naszej bramki ale tracimy dwa gole po głupich błędach z drużyną, która nie błyszczy w ataku to jest o czym myśleć.

Pierwsza połowa jak wspomniano za wolna i zbyt pasywna. Scholes musiał w końcu zagrać, od kilku ładnych spotkań grzał tylko ławę. Carrick w tym sezonie nie gra źle ale też moim zdaniem sporo mu brakuje do formy z poprzedniego sezonu. Skrzydłom także brakuje ognia i błysku, mam jednak nadzieję, że forma jeszcze przyjdzie. Plus dla drużyny kolejny raz za odwrócenie wyniku, nie pamiętam, który to już raz w tym sezonie ale to cecha mistrzowskich drużyn. Tym bardziej, że dostaliśmy bramę do szatni i drugą tuż po gwizdku. Takie mecze kosztują kibiców sporo nerwów i przekleństw ale takie wygrane w dość ekstremalnych okolicznościach, kolejny już raz zresztą, powinny zahartować drużynę i uczynić ją jeszcze silniejszą. Podoba mi się to, że w tym sezonie nawet jak mecz nie idzie to pokazujemy, że mamy jaja i odwracamy wynik. W zeszłym sezonie tego nie było, stąd kilka naprawdę upokarzających występów. Poza tym plus dla Szkota za zmiany, odwrócił nimi mecz. Jak dołożymy stabilność na tyłach powinno być naprawdę dobrze.

Odrębny akapit należy się Hernandezowi. Pisałem przed sezonem, że sporo sobie obiecuję po tym chłopaku w obecnych rozgrywkach bo dostał prawdziwe wakacje, czas na regenerację i porządne przepracowanie okresu przedsezonowego. W pierwszym tak znakomitym sezonie po prostu go zarżnięto,zaczął od Mundialu, jak już się wdarł do składu grał niemal co mecz, potem doszedł jeszcze Gold Cup z Meksykiem i w efekcie w poprzednim sezonie mieliśmy gościa po pierwszym, wyniszczającym sezonie w profesjonalnym futbolu zwyczajnie nieprzygotowanego do rozgrywek. Początek obecnych rozgrywek nie był imponujący może w jego wykonaniu ale widocznie Meksykowi brakowało pewności siebie, jak już zaczął trafiać to zaczął nam wygrywać mecze. Wczoraj w zasadzie powinien mieć na koncie hattricka bo praktycznie każdy gol jego. Oby tak dalej bo po przyjściu Van Persiego bałem się, że pójdzie w odstawkę ale póki co Fergie świetnie rotuje napadziorami. Ciekawy jestem gdzie są teraz Ci wszyscy, którzy głośno tu krzyczeli żeby go sprzedać jeszcze kilka tygodni temu?

Nie przestaje mnie zadziwiać Van Persie. To nie był jego wielki mecz, średnio wyglądali z Rooneyem a i tak dwa razy trafił w poprzeczkę. To nie o to mi jednak chodzi, gościa nie ma przez większość meczu po czym w 87 minucie wrzuca piłkę meczową dla Hernandeza. Z Bragą po wejściu przywraca nas do gry, z Arsenalem ustawia nam mecz w pierwszych minutach. Muszę przyznać, że mimo mojego sceptycznego podejścia to jak do tej pory znakomity transfer i obecnie jeden z naszych kluczowych graczy.

Dopisuję się do pochwał w kierunku Evry, Francuz w ostatnich sezonach notował regularną obniżkę formy i wydawało się, że już będzie tylko gorzej a w obecnych rozgrywkach jestem pozytywnie zaskoczony jego grą. Naprawdę wysoka forma Pata. Pochwały też należą się Rafaelowi, którego już sprzedawano z klubu. To może być przełomowy sezon dla Brazylijczyka, chyba wreszcie dojrzał, na tyłach ma wciąż sporo do poprawki ale wierzę, że nadal będzie się rozwijał. Wczoraj kolejna asysta.

Sezonu nie zaczęliśmy wcale tak rewelacyjnie, porażka z Evertonem i wymęczone wygrane z Fulham i Southampton. Do poprzedniego sezonu kiedy odpaliliśmy z wysokiego C i laliśmy wszystkich kilkoma bramkami nam daleko. Mimo wszystko jest taka prawidłowość, że im gorzej zaczynamy sezon tym lepiej go kończymy :)

Nerwowo czy nie, znowu dopisujemy 3 punkty i spokojnie możemy patrzeć na dzisiejsze hitowe mecze naszych najgroźniejszych rywali. Teraz to oni muszą się martwić żebyśmy im nie uciekli w tabeli.
Ostatnio zmieniony 11 lis 2012, 10:31 przez Morrow, łącznie zmieniany 1 raz.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 11 lis 2012, 10:29

No Mgiggsie, Ty przewidywałeś koszmarny sezon już rok temu, a tymczasem biliśmy się do ostatnich sekund(dosłownie) ze świetnym wg wszystkich Manchesterem City. Ani rok temu, ani teraz nie twierdziłem, że ta drużyna jest już gotowa. Mówiłem jedynie, żeby jej nie przekreślać, bo posiada wielki potencjał.

Ja się nie kłócę, wszystko przecież widać jak na dłoni. Napisałem w poprzednim poście wyjaśnienie, więc nie będę się powtarzał.

@Doktor

Jonny akurat symbolizuje ubiegły sezon. Zaczął świetnie, potem koszmarny mecz z City i nawet przez niejednego "fana" United został skreślony. Potem wrócił do formy, nabrał pewności siebie i grał kapitalnie. W tym sezonie również gra znakomicie i wg mnie śmiało można rozpatrywać jego kandydaturę do "11" roku. Nie tylko gra świetnie w defensywie, ale obecnie należy chyba do najlepiej grających CB piłką w lidze.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 11 lis 2012, 10:34

Morrow wiele osób mówi, że Robin zagrał słabiej, bo nie uderzał co chwile przez cały mecz, ale jak wczoraj na necie znalazłem, stworzył najwięcej okazji bramkowych (zdaje się, że 6 i że był to wynik 2 razy lepszy od innych piłkarzy). Także może niewidoczny, ale swoje robił. Te strzały w poprzeczkę w odstępie minuty też niesamowite. Wczoraj nie trafił, wyręczał go Hernandez.

Ciekawi mnie co teraz Welbeck sobie myśli. Roo i Robin mają pewne miejsce, a Javier coraz lepiej wygląda, chyba Danny na 4 miejsce spada ?

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 11 lis 2012, 10:37

Danny praktycznie nie grywał w tym roku na napadzie. Bardziej rywalizuje z Youngiem o miejsce na lewym skrzydle i chętnie bym go zobaczył w miejsce Asha w następnym meczu.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 11 lis 2012, 10:39

Staty nie kłamią :)

Welbeck obecnie spada na 4 miejsce w hierarchii napadziorów ale z tego pułapu zaczynał Hernandez. To w tym sezonie nie jest problem, obawiałem się, że będzie kłopot bogactwa i ktoś będzie kręcił nosem, tym bardziej, że Ferguson lubił odstawiać napastników od składu jak stare zabawki, patrz Tevez i Berbatov. W tym sezonie jednak fajnie rotuje przednią formacją i wszyscy sporo grają. Dużo zmienia chyba też to, że Welbecka wystwaia w zasadzie tylko na lewym skrzydle i traktuje tam jako alternatywę. Nie jest to najlepsza pozycja dla Danny'ego ale przynajmniej ma częściej okazję grać. No i dochodzi jeszcze to, że praktycznie w każdym albo co drugim meczu musimy gonić wynik więc i napastników na boisku mamy więcej :lol:

/e

O, red mnie wyprzedził.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”