Czarnogórcy tragiczni. Fakt, mieli swoje sytuacji które powinni strzelić, jednak skoro wyglądali cienko na tle Polaków, to przeciwko silnym drużynom powinni zostać zmieceni. 'Nie' dla Czarnogórców w Rio, ta drużyna nie ma nic ciekawego do zaprezentowania. Kto stawia autobus przeciwko reprezentacji Polskii?
Osobny akapit dla sędziego. Oczywiście bramka w końcówce nieuznana prawidłowo, ale ogólnie same zawody tragiczne. Wielokrotnie odgwizdywał faul podczas czystego wślizgu, jego liniowy o wyglądzie Sebastiana Mili okradł nas z rzutu karnego.
Na zakończenie jedna rzecz, za którą należy chwalić reprezentantów Polski od zawsze, niezależnie czy mówimy o kadrze Janasa, Smudy (!) czy Fornalika. Otóż, nie zamieniamy boiska na teatr, nie łapiemy się za twarz po dotknięciu w ramię, nie robimy potrójnego salta po wytrąceniu z biegu, nie lecimy z łapami do sędziego po niesłusznie odgwizdanym aucie. Przegrywamy piłkarsko, ale nie schodzimy z boiska jak pipy. Świetnym podsumowanie tego co mówię była sytuacja z wczorajszego meczu, kiedy to Czarnogórzec wjechał w Szukałę dość ostrą nakładką, po czym Szukała od razu wstał i pokazał się do gry, zaś faulujący go Czarnogórzec leżał na murawie jeszcze przez dobrą minutę. Piłkarzy mamy kiepskich, ale przynajmniej mężczyzn, a nie kobiety które naoglądały się Barcelony i leżą przy każdej okazji. Za to należy się szacunek. Przynajmniej za to...



