A ja nie widzę sensu, żeby Mou w swej błyskotliwej karierze wracał się do miejsca, w którym już był. Ten człowiek jest urodzonym zwycięzcą, który moim zdaniem nie odpuści, do póki nie dopnie swego - nie wygra LM z Realem. Nie sądzę, by taki zwycięzca miał odchodzić z Realu po pierwszym słabszym sezonie, wręcz przeciwnie - ten sezon powinien stanowić dla niego motywację w kolejnych. Jeśli Perez go nie wywali, to moim zdaniem nie odejdzie.
Jest jeszcze druga sprawa. Mou gdziekolwiek nie był, osiągał pełny sukces, oprócz właśnie Chelsea, gdzie niecierpliwy Romek go zwolnił. Chyba każdy zdaje sobie sprawę z tego, że Chelsea Mourihno spokojnie wygrałaby LM w tamtym bądź którymś z kolejnych sezonów, zresztą zeszłoroczny sukces Di Matteo był zasługą kręgosłupa zespołu Mou - Cech, Drogba, Cole, Lamps ect. Czy Mou na pewno chciałby wracać do jedynego dotąd prezesa, który nie pozwolił mu dokończyć dzieła?



