Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 815

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 24 gru 2012, 13:45

Jeśli Rio, czy Wazza graliby w United kilka dobrych lat, nie zdobyli majstra i nie mieli żadnej na niego perspektywy, a wchodziliby w ostatni etap swojej piłkarskiej kariery, to jak najbardziej zrozumiałbym ich decyzje o odejściu.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 24 gru 2012, 14:07

Do Liverpoolu też gdyby ten wtedy miał obecny status np. United albo City?

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 24 gru 2012, 14:13

Ja tam przeżyłem nasze starcia z AFC i szczerze nie znosiłem takich grajków jak Keown, czy Vieira, ale nigdy ten klub nie był dla nas takim rywalem jak City, czy LFC (nawet teraz).

Liverpool czy City to nasi najwięksi wrogowie, a my dla AFC takimi nie jesteśmy. Dla coniektórych kibiców być może, ale tak samo coniektórzy od nas nie znosili najbardziej CFC, ale to nie ma większego znaczenia.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23211
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6232
Kibicuję: 4rsenal

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 24 gru 2012, 15:05

red85 pisze:Ja tam przeżyłem nasze starcia z AFC i szczerze nie znosiłem takich grajków jak Keown, czy Vieira, ale nigdy ten klub nie był dla nas takim rywalem jak City, czy LFC (nawet teraz).
Ja Roya Keana też nie cierpiałem, ale to 1 specyficzny przypadek. Pozostałych, z Becksem i van Nistelroyem na czele bardzo szanowałem, nad nienawiścią zdecydowanie górował respekt. Mimo to zawiść istniała zawsze, co jest naturalne - ciężko sympatyzować z klubem, przez który w twojej gablotce są tylko 2, a nie 10 pucharów.

O moim stosunku do United pisałem kiedyś,w kontekście walki City z United o majstra w zeszłym sezonie. Stwierdziłem wówczas, że wolałbym na tronie widzieć... United, z racji respektu dla SAFa i sentymentalnej sympatii dla starej gwardii, jaką niewątpliwie stanowią Ferguson z Wengerem. Dzisiejsze United to niestety nie jest rywal Arsenalu, nie wiążą mnie z tym klubem emocje spowodowane walką o pozycję w lidze, zatem nie czuję tej niechęci spowodowanej bezpośrednią rywalizacją. Dzisiaj te emocje można wreszcie przelewać na Tottenham oraz od 2 lat, o dziwo, na Chelsea.

Niechęć do United oczywiście jest, ale spowodowana zupełnie czymś innym. Życzę jak najgorzej van Persiemu, z czystej zawiści nie chce go widzieć triumfującego. Niestety ten w United zaadaptował się znakomicie, więc jedyne co mi pozostaje to trzymanie w ty roku kciuków za City w walce o mistrza. Emocje do Nasriego czy Clichego już opadły, dziś nie patrze już na nich jako na 'zdrajców, którzy myśleli że zrobili dobrze odchodząc', ale jako 'zwycięzców, którzy mogą powstrzymać nowego zdrajce - van Persiego, przed osiągnięciem sukcesu'. Kij z Evrą czy Rooneyem, którzy za 10 lat nawet nie będą pamiętali czy mają na koncie 6 i 7 mistrzostw. Ale już van Persi, który może opowiadać wnukom o tym, że w rok po odejściu z Arsenalu był na szczycie i trzymał w ręku kilka pucharów, albo że w United wyszła taka sama lipa jak na Emirates i na dłuższą metę żałuje, że spalił swój dom i nie miał gdzie wrócić - tym się już dość ostro przejmuje.

Boisko to jedno, to emocje są niezwykle ważne i zawsze kiedy gramy z United, widzę w nich swoich największych wrogów. Jednak po ostatnim gwizdku sędziegotrzeba posypać głowę popiołem i spojrzeć na nich bardziej jak na 'starszego, mądrzejszego brata', a nie jak na wroga. Przecież oni tych trofeów nie wygrywają po to, żeby zrobić nam na złość ;)

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15769
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2316
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 24 gru 2012, 18:33

Morrow pozamiatał. Cieszę się, że napisałeś tego posta. Nic więcej do dodania w tej kwestii nie mam, zgadzam się ze wszystkim. :beer:

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 25 gru 2012, 10:08

Adel Taarabt ponoć bardzo chciałby do nas dołączyć.

http://www1.skysports.com/football/news ... o-AC-Milan

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 26 gru 2012, 12:04

Żadnego Taarabta na OT. Chłopak coś tam potrafi ale ma nasrane we łbie, raczej nie sprawia wrażenia gościa, który byłby w stanie grać równo na wysokim poziomie przez dłuższy czas, prędzej stać go IMO na pojedyńcze błyski. Zresztą, na jego pozycję mamy ludzi i nie potrzebujemy go, jak już Ferguson miałby wzorem obrony czy napadu dokładać kogoś do dobrze obsadzonej pozycji to niech to będzie Isco.

Dzisiaj gramy ze Srokami na OT. Widzę, że ludzie pewnie to stawiają i w sumie ich rozumiem, na papierze powinniśmy to wygrać. Za nami dobra passa, 8 zwycięstw w 9 meczach, minimum 2 gole strzelane w ostatnich 11 meczach poza tym z Łabędziami, ostatnio co prawda zremisowaliśmy ze Swansea ale kto oglądał ten mecz wie, że ekipa z Walii dostała prezent świąteczny bo szczególnie w drugiej połowie dusiliśmy ich strasznie i ta druga bramka powinna wpaść.

Mimo, że z Newcastle przegraliśmy tylko raz, w poprzednim sezonie, na ostanie 22 mecze między tymi drużynami to dla nas niewygodny rywal w ostatnim czasie. Co prawda w poprzedniej rundzie łatwo się po nich przejechaliśmy na ich stadionie ale w poprzednim sezonie na St. James' Park zostaliśmy upokorzeni a na OT skończyło się na 1:1 mimo, że takiego szturmu na bramkę Srok chyba nie pamiętają najstarsi górale. Dzisiaj rywale bardzo osłabieni, bez kontuzjowanych motorów Ben Arfy, Cabaye i Tiote. Należy na pewno uważać na Ba, który już nastukał 11 bramek w tym sezonie, Cisse jest pod formą ale na niego trzeba zawsze uważać. Ostatnio też nieźle wygląda Ameobi ale mam nadzieję, że jego też zneutralizujemy jeśli dostanie szansę. Środek pola Srok wygląda biednie w obecnej sytuacji i liczę, że to wykorzystamy od początku mając kontrolę nad przebiegiem gry. Spodziewam się dziś z naszej strony dobrego meczu, liczę na kilka bramek i zastanawiam się czy nie zagrać overa w tym spotkaniu, poczekam jeszcze na składy.

Cholernie ciężko dzisiaj wytypować nasz skład, wydaje się, że pewni występu mogą być tylko De Gea i Evra, ewentualnie Carrick. Za 3 dni gramy trudny mecz z WBA i Ferguson z pewnością dokona kilku roszad i spróbuje wykorzystać głębię kadry. Po ostatnich kiepskich występach liczę, że wreszcie siądzie Valencia, Ekwadorczyk kopie się ostatnio w czoło, szansę dziś mógłby dostać Welbeck, ostatnio mało grał. Nie zdziwię się też jak usiądzie ktoś z dwójki Rooney - Van Persie a szansę dostanie Hernandez. Wazza ostatnio zagrał straszny mecz i być może Ferguson da mu dzisiaj okazję do rehabilitacji, obu raczej nie posadzi bo wydaje mi się, że mimo słabej postawy w tym sezonie nadal darzy Sroki sporym respektem. Obrona to zawsze jest loteria, tu ciężko przewidzieć czy Ferguson znowu wystawi Vidicia żeby ten wrócił do odpowiedniego rytmu czy da szansę Smallingowi albo Rio, którzy ostatnio odpoczywali. Biorąc pod uwagę, że Serb dopiero co wrócił i nie jest przyzwyczajony do grania 2x w tygodniu a najwięcej zmartwień może nam dostarczyć właśnie napad Srok obstawiam parę Rio - Evans, ewentualnie Smalling - Evans ale cholera wie co wymyśli Szkot. Za kilka godzin się przekonamy, mam tylko nadzieję, że Fergie nie przeszarżuje ze zmianami. Po ostatniej "wpadce" na więcej podobnych sobie nie możemy pozwolić i liczę, że dziś skończymy z 3 punktami co nam zapewni lidera do końca roku. A wiadomo, że w Anglii jak ktoś wchodzi w Nowy Rok na fotelu lidera to potem zazwyczaj zostaje mistrzem Anglii czego sobie jak i innym kibicom MU życzę :twisted:

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 26 gru 2012, 15:18

MUFC: De Gea, Smalling, Evra, Evans, Ferdinand, Valencia, Carrick, Giggs, Scholes, Hernandez, van Persie
Rezerwowi: Lindegaard, Vidic, Cleverley, Fletcher, Buttner, Wooton, Tunnicliffe

NUFC: Krul; Simpson, Williamson, Coloccini (c), Santon; Anita, Perch, Bigirimana; Cisse, Ba, Marveaux
Rezerwowi: Elliot, Tavernier, Ferguson, Obertan, Sammy Ameobi, Campbell, Shola Ameobi


hohohoh, zero ofensywy na ławce, żadnego skrzydłowego i napastnika i Scholes z Giggsem w 1. Przed oczami mi staje kompromitacja z Blackubern.......


Skład Newcastle nie powala , jesli jednak 1 strzelą gola i się zamurują to będzie wesoło, to SAF porotował :lol:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 26 gru 2012, 15:19

MUFC: De Gea, Smalling, Evra, Evans, Ferdinand, Valencia, Carrick, Giggs, Scholes, Hernandez, van Persie
Rezerwowi: Lindegaard, Vidic, Cleverley, Fletcher, Buttner, Wooton, Tunnicliffe

NUFC: Krul; Simpson, Williamson, Coloccini (c), Santon; Anita, Perch, Bigirimana; Cisse, Ba, Marveaux
Rezerwowi: Elliot, Tavernier, Ferguson, Obertan, Sammy Ameobi, Campbell, Shola Ameobi

:| Boję się, że Ferguson przegiął. Rooney, Young i Welbeck poza składem, w ataku Robin z Hernandezem co do tej pory fajnie nie grało. Najbardziej martwi środek pola bo ze statycznymi Scholesem, Giggsem i Carrickiem zazwyczaj nie błyszczymy. Smalling na boku obrony, średnio mi się to widzi dzisiaj, tym bardziej, że Newcastle przed meczem pewnie remis wzięłoby w ciemno a my wychodzimy trochę jakbyśmy się ich strasznie obawiali. W dodatku na ławie tylko Cleverley z graczy, którzy mogą rozruszać naszą grę. Nie podoba mi się to ale trzeba być dobrej myśli bo potrzebujemy tych 3 pkt.

e/MGiggs mnie wyprzedził:P

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 26 gru 2012, 15:21

Dlaczego nie ma tych Rooneyów i reszty? Kontuzje?

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 26 gru 2012, 15:23

Rotacja :roll: Nie było żadnych doniesień o kontuzjach tych graczy ostatnio a Ferguson zapowiedział, że w okresie świąteczno-noworocznym będzie ostro rotował. Oby nie za ostro.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 26 gru 2012, 15:25

Rooney to gracz ktory mogł dostać przeziebienia idąc do wc bo juz nie raz wypadał na 1 -2 mecze z przedebilnych sytuacji.


SAF obiecał rotacje w okresie świątecznym ale dalej nie rozumiem czemu na ławce nie ma Roo Younga czy Welbsa.Mecz był spokojnie do wygrania ale mogą być cholerne żarty,nie mamy ławki na ten mecz bo poza Tomem nikt nic nie wniesie do ofensywy.


I dodam od siebie jedno.Przy tak statycznej pomocy i Groszku w ataku mogł SAF rzucic Jonsa na ten mecz na prawa bo ten potrafi nadać szybkosci,pójść za akcją rozruszać flanke.Small na prawej jest słaby i bedzie oddawał wszystko do najblizszego :lol: .....nie łapie tego składu i nie chce łapać.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 26 gru 2012, 15:33

Mnie zastanawia dlaczego tak zmienił się stosunek Fergusona do Welbecka. Anglik nie zachwycał w tym sezonie ale nie grał też jakoś dramatycznie źle jak Valencia ostatnio a Szkot ostatnio ewidentnie go odstawił mimo że nic nie wiadomo o problemach zdrowotnych Danny'ego. Zagrał tylko 90' w meczu o pietruszkę z Cluj a ostatnio normalny mecz zagrał w lidze z QPR miesiąc temu, od tamtej pory dostaje tylko ogony po kilka-kilkanaście minut i to też od święta. Wydawałoby się, że dziś wobec odpoczynku dla Younga i Rooneya jest dobra szansa żeby złapał minuty a go nie ma nawet na ławce. Dziwna decyzja jak dla mnie. Tak samo jak umieszczenie Rooneya poza składem o ile jest zdrowy. Pomimo ostatniego fatalnego meczu powinno być dla niego miejsce choćby na ławce bo (odpukać!) mógłby okazać się dziś potrzebny.

Awatar użytkownika
Gall
Kapitan
Kapitan
Posty: 3527
Rejestracja: 07 sty 2012, 15:53
Reputacja: 8
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gall » 26 gru 2012, 15:40

Spokojnie ludzie, nastoletni Bigirimana i Cisse na prawym skrzydle brak kreatywnego pomocnika i Willo vel Drewniak w srodku obrony nie moze was kosztowac zadnych punktow w tym meczu, tym bardziej ze jestesmy na Old Trafford. Ja licze na brak kompromitacji, ale pewnie i tak sie przelicze... :(

Awatar użytkownika
Scoooby
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 389
Rejestracja: 20 lut 2005, 17:15
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Scoooby » 26 gru 2012, 15:42

Co do naszych 3 Anglików: Rooney i Young kontuzjowani po treningu, a Welbeck źle się czuje/

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”