W każdym razie racowiska takie jak wczoraj rzadko się zdarzają w Polsce ostatnio. Na palcach jednej ręki można policzyć kluby które odpalają tyle rac co wczoraj Wisła. A race były odpalane dwukrotnie, do tego sektorówka, kartoniada, konfetti, flagowisko, serpentyny i oczywiście wszelkeigo rodzaju piro (achtungi, świece dymne, race morskie itd). Nalezy podziwiać takie oprawy, gdyż ruch ultras jest coraz bardziej potępiany w Polsce. Przykładem tego może być decyzja (jeszcze podobno nieoficjalna) o zamknięciu trybuny północnej na Wiśle.
Szkoda tylko że gości nie było, bo na pewno doping z naszej strony by lepiej wyglądał, goście pewnie też by coś przygotowali, a i zawsze ciekawiej jest jak dochodzi na trybunach do jakichś małych spięć







