Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15771
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2319
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post autor: Magnum » 08 sty 2011, 19:50

Obrazek

:lol:

Trochę szkoda, bo zdupczyliśmy takie okazje.. Bendtner ['] Ten koleś miał kilka naprawdę dobrych okazji a skonczylo sie jak skonczylo. Wenger na konferencji dobrze prawił - przy stanie 1-1 mieliśmy trzy (3!) okazje by strzelic, ale nie, bo po co. Przypomniał mi się mecz z Burnley.. licze, ze tak jak po tamtym meczu, teraz w Ipswich pokaze sie z lepszej strony ;)

Co do Squillaciego to po prostu zagrywal nerwowo i to mnie wkurzalo. Z Djourou gra dobrze ale z Djourou tez Koscielny gra dobrze. Koscielny-Squillaci razem nie powinni grac, ale mysle, ze z Ipswich chyba bedzie tak najlepiej, bo nie wierze zeby Djourou kontynuowal grę bez odpoczynku. Trzeba uwazac szczegolnie, ze to dwumecz będzie.

Fabregas uratował mecz, poirytowany najwyrazniej ze musial ruszac dupe. Denilson kompletnie do dupy dzisiaj zagrał, sfaulowal idiotycznie. Ten koles nie powinien miec u nas przyszlosci. Gdyby nie to ze DIaby ciagle kontuzjowany to chetnie bym go sprzedal. To juz kolejny do dupy mecz. Nie wiem co sie dzieje tez z Arszawinem, ale nie chce go widziec. Nawet na Ipswich. Rosicky tez zle zagral, ale to raczej odosobniony przypadek. Mecz mu nie wyszedl i tyle.

Teraz mecz z Ipswich Town w środę, czyli 4 dni odpoczynku (mniej więcej). Licze, że zobaczymy w miarę silny skład. Najchętnie bym zobaczył coś takiego:

-----------Szczesny-------------
Eboue-Koscielny-Squillaci-Gibbs
--Ramsey-Song-Wilshere--
--Walcott-Bendtner-Nasri--

Na ławce Fabregas i Van Persie, niech Djourou zostanie w domu a Miquel pojedzie z drużyną znowu, czemu nie. Myslę, że Boss może dać odpocząć Songowi chociaz wolalbym, zeby nasza defensywna (i ofensywna :lol: ) podpora dalej grała. Pojechać silnym składem, strzelić parę bramek wyjazdowych i potem na Emirates dać pograc bardziej rezerwowym zawodnikom. Terminarz co prawda napięty, ta powtórka w FA Cup w niczym nie pomaga no ale to jest cholera półfinał, dzisiejszy mecz pokazał, że wszystkiego można się spodziewać więc trzeba potraktować to powaznie. Jeśli uda się wygrać 2-0 a najlepiej więcej, to będę szczęśliwy. Coś w stylu 4-0 byłoby mile widziane, wtedy na Emirates mogą zagrać głębokie rezerwy. :]

Kaczy, powszechnie wiadomo, że United i Leeds się nienawidzą, więc nie dziwi mnie opinia Crisa :lol:

Wróć do „Anglia”