Hmm...
Jeśli ktoś się fascynuje danym klubem od 10 lat, zna składy, zawodników, żył z klubem razem z sukcesami i porazkami, na wozie i pod wozem...
Polską piłką się nie interesuje, nie zna nikogo, nie obchodzi go to.
I teraz nagle w jednym meczu ma być przeciwko niemu z racji tego, gdzie się urodził?
Patriotyzm?
Wybacz, ale domaganie się w ramach patriotyzmu by na dwa dni przestał być kibicem drużyny, którą kocha, to ośmieszanie tego ważnego określenia, z którego Polak może byc dumny.



