Derby D'Italia - Bój o Italie ! - Strona 22

Piłka nożna we Włoszech: Serie A, Serie B i Coppa Italia | Kluby (Juventus, AC Milan, Inter, Napoli | Reprezentacja Włoch) (Squadra Azzurra | Transfery | Inne wydarzenia związane z włoską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Kto wygra Derby D'Italia?

Juventus Turyn
62
53%
Inter Mediolan
43
37%
A może podział punktów
12
10%
Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 24125
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 02 lis 2007, 18:12

Ja widziałem tylko jedno [w całosci] sportkanie Interu w tym sezonie. Przeciwko CSKA, ale to LM wiec moze sie nie liczyć Krzywy


Cordoba tam rewelacyjnie nie zagrał, bo dał sie ograć Jo. I to w taki sposób, ze powinien sie raczej wstydzić, niż chwalić że grał rewelacyjnie. Za to nie wiem, jak w lidze.

Samuel za to strzelił bramkę dająca wygraną, wiec tutaj nie mam uwag
No , ale w Serie A spisuje się w porządku , strzelił nawet ostatnio gola :wink: . Ale błędy też mu się przytrafiają , chętnie zobaczyłbym w środku Chivu i Samuela , ale na to szanse są raczej minimalne.
Ale tak czy siak , jakkolwiek byśmy nie ustawili naszej obrony to i tak (na papierze) prezentuje się lepiej od Juve. Bardzo średni Legro i niedoświadczony Criscito to najsłabszy punkt zespołu z Turynu.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7169
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 682
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 02 lis 2007, 18:17

A punkty to niby za co sa przyznawne? Za dobre wydojenie krowy, zrobienie zakupów w Auchanie czy za wygrywanie spotkań? Zawaliła sie cala moja filozofia futbolowa.
Wszyscy wiedzą za co, więc po co ta ironia :roll:
Oddam zwyciestwo nad Juve za bycie pierwszym na koniec rozgrywek i założe się, że każdy normalny kibić Juventusu myśli podobnie. Czy to aż tak nienormalnie brzmi?

Sądzę że znaleźli by się tacy fanatycy (nie ja) którzy by poszli na taki układ. Chodzi mi oto że futbol IMO polega tez na tym, że przed takim meczami jak ten poza tym że 3 pkt są najważniejsze kryje się masa podtekstów. I nie wmówisz mi że zarówno zawodnicy Interu jak i Juve nie myślą szczególnie o tym meczu i nie chcą pokazać swojej wyższości nad drugą drużyną. Chyba po to mecz ten nazywany został świętem i różni się czymś od pozostałych meczy. Nie zaśniesz na nim z chrupkiem w zębach, tylko będziesz oglądał (miejmy nadzieję) wspaniałe widowisko. Jeszcze raz podkreślam 3pkt są najważniejsze ale kryję się za nimi trochę więcej, bo Juve powróciło i jest to ich (poza Romą) mecz o punkty z markowym zespołem po rocznej przerwie. Gdyby nie było tej całej otoczki przedmeczowej, tych domniemań i przypuszczeń nie było by tylu pasjonatów piłki na świecie.

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 02 lis 2007, 18:38

Po pierwsze: zmieńcie może tytuł tematu. Derby d'Italia umarły wraz z degradacją Juventusu do Serie B. Być może trzeba wymyślić inną nazwę dla tego święta, ale jak już napisałem Derby d'Italia to już tylko historia ;)

Co do meczu... Dla mnie to mecz jak każdy inny. 3 punkty są ważne, ale nie za wszelką cenę. Przed nami jeszcze bardzo wiele meczy, a te najważniejsze czekają w europejskich pucharach. Scudetto jest ważne, nie mówię, że nie, ale każdy kibic Calcio wie, że zdobywa się je na "małych Calcio" w Parmie, Genui czy Empoli. Taki mecz jak ten jest tylko po to by przez pół roku kibice zwycięskiej drużyny napinali się z przegranymi, ot cała frajda... żal.pl

Liczę oczywiście na zwycięstwo Interu, ale zadowolę się dobrym widowiskiem i remisem :D

Awatar użytkownika
DarkSnake
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 21
Rejestracja: 20 maja 2006, 14:23
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DarkSnake » 02 lis 2007, 18:46

Derby d'Italia nie umarlo. Kilkadziesiat lat temu nazwano tak wlasnie pojedynki Interu i Juve bo byly to dwa najbardziej utytulowane, najsilniejsze wloskie zespoly i glownie one dzielily miedzy soba wtedy zdobywane mistrzostwa. W ostatnich 20 latach Inter cieniowal a swoja swietnosc przezywal Milan co pozwolilo mu przegonic Nerazzurrich w ilosci zdobytych Scudetti wiec do nazwy Derby d'Italia dodano nowa teorie, iz graja dwa zespoly, ktore nigdy nie zaznaly smaku serie B. Pomimo, a wlasciwie to chyba tym bardziej, calciopoli Derby d'Italia to byly, sa i beda mecze Inter - Juventus, Juventus - Inter. Mam nadzieje na swietne widowisko i zwyciestwo Internazionale.
Forza Inter.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 lis 2007, 19:04

Babel pisze:Myśle, że sam sobie odpowiedziałeś i nie będe musiał Cie przekonywac
tylko, że mnie nie ma do czego przekonywać. Sam bardzo lubię Cordobe, zawsze mi imponował swoją grą. Nigdy nie mogłem pojąć jakim cudem o tak wysoko skacze - ale to było lata temu :D

Rozumiem, ze w meczach ligowych grał juz bezbłednie. Choć w sumie, ten mecz Ligi Mistrzów wygraliscie, wiec nie ma sensu się czepiac za bardzo :p

Tego meczu pewnie nie obejrze, wiec później napiszcie jak zagrał Cordoba

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 02 lis 2007, 19:24

Jeśli chodzi o Cordobę to myślę, że Babel trochę przesadził. Co prawda gra lepiej niż w poprzednim sezonie, gdzie był najsłabszym punktem obrony, ale do rewelacyjności jeszcze mu trochę brakuję. Byłbym dużo spokojniejszy gdyby Marix był już gotowy na 100% i to on tworzył parę stoperów z Samuelem. Jednak znając życie i Manciniego to po powrocie Marco na ławce usiądzie Walter. :?
BaSSu pisze:Wiesz, to jest Twoje zdanie.Ja sądzę że Inter dotychczas nic nie musiał udowadniać bo grał ze słabszymi rywalami a jego przygoda z LM- Wszyscy wiedzą jak się skończyła.
W tym sezonie przygoda Interu w LM już się skończyła? :o Myślałem, że piszesz o tym, że w tym sezonie trzeba coś udowodnić po poprzednim. :think: Poza tym napisałeś, że kibice Interu muszą coś udowodnić, a ja się pytam w jaki sposób?
Ostatnio zmieniony 02 lis 2007, 22:25 przez Zico_FCI, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 02 lis 2007, 19:36

Zico_FCI pisze: Poza tym napisałeś, że kibice Interu muszą coś udowodnić, a ja się pytam w jaki sposób?

Przecież zabraliśmy im mistrza :lol: ot cała filozofia myśleniowa krzykaczy z Turynu.

fieldy pisze:Rozumiem, ze w meczach ligowych grał juz bezbłednie

Niekoniecznie, np. w 1 kolejce w ostatniej minucie strzelił samobója który zaważył o remisie z Udinese. Ostatnio jednak pewny punkt drużyny.

acha. Ja mistrzostwa także bym nie oddał za zwycięstwo w tym meczu, ale wolałbym przegrać z Milanem niż z Juventusem. Dlatego nie wybacze jeśli ktoś przejdzie obok meczu. Po prostu nie można.

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7096
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 2135

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 02 lis 2007, 19:41

Oddam zwyciestwo nad Juve za bycie pierwszym na koniec rozgrywek i założe się, że każdy normalny kibić Juventusu myśli podobnie. Czy to aż tak nienormalnie brzmi?
Brzmi to normalnie.
Oddałbym ten mecz za scudetto. Oddałbym oba mecze z Interem za scudetto.
Wolę świetować na koniec sezonu niż w jego trakcie.
I nie wyobrażam sobie innego podejścia.
Po pierwsze: zmieńcie może tytuł tematu. Derby d'Italia umarły wraz z degradacją Juventusu do Serie B. Być może trzeba wymyślić inną nazwę dla tego święta, ale jak już napisałem Derby d'Italia to już tylko historia
Strzeliłeś sobie samobója ;)
Nazwa Derby d'Italia została wymyślona na długo przed tym, jak Milan grał w Serie B. Wówczas, gdy Juventus i Inter były najbardziej utytułowanymi drużynami. Stąd powstała nazwa. Z czasem Inter tracił dużo w stodunku do Milanu i owo tłumaczenie z wiecznym pobytem w Serie A było tłumaczeniem zastępczym. Fakt fatem, ze powstanie nie ma nic wspólnego z nieprzerwana grą w Serie A. I jeśli uważasz, ze określenie Derby d'Italia już nie ma odniesienia do meczów Juventusu i Interu to tylko dlatego, że w trofeach daliście się gładko wyprzedzić lokalnemu rywalowi.
Teraz decyduj: Derby d'Italia istnieje pomiędzy Juventusem a Interem, czy też Inter wypadł z tego pojedynki 8)
Oczywiscie ze tak, zwyciestwo w tym meczu jest przynajmniej tyle warte co mistrzostwo, sam Del Piero to potwierdza
Del Piero potwierdza, ze spotkanie jest mniej warte niż scudetto. I tego powinien się trzymać każdy prawdziwy kibic Juventusu - który przedkłada dobro klubu nad kilkumiesiecznym triumfem nad nielubianymi kibicami.
Alex powiedział, że wygrana jest prawie tyle warta co scudetto.
A prawie robi różnicę. Nawet Alex, ikona klubu, woli scudetto od wygranej.
Taka wskazówka dla innych.
Poza tym z resztą wypowiedzi się zgadzam. Już od ostatniego gwizdku w meczu z Empoli czuję podniecenie na myśl o Derby D'Italia. Wspaniałe uczucie. Brakowało mi tego w Serie B.
Dodatkowo mam nadzieję, że wkrótce stosunki wrócą do dawnych. Do jawnej niechęci, złośliwości, nieustępliwości na boisku.
Ale niech zniknie wrogość, wściekłość i zacietrzewienie - to niepotrzebne w tej piekcen dyscyplinie.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 02 lis 2007, 20:07

Zico_FCI pisze:Jeśli chodzi o Cordobę to myślę, że Babel trochę przesadził.
Nie przesadził. Dla mnie to co gra w tym sezonie duet Samuel - Cordoba to profesura. Oczywiście błedy im sie zdarzają, ale ten czynnik ludzki tez musi działać. Wcele nie jestem pewny czy Matrixowi bedzie tak łatwo wskoczyć do jedenastki. Mancini zawsze stosował gre duetem duży - mały. Bardzo mało meczów rozgrali wspolnie Samuel z Materazzim. Rewelacyjnie? Nie uważam, że użyłem zbyt dużego słowa. No własnie dopiero teraz doczytałem to co napisałeś :P
Snipp_ pisze:Poważnie pisząc to jedną kalekę i wielkiego mistrza, który był najlepszym zawodnikiem Interu w Serie A 06/07.
Dość odważna teza jak na zawodnika, który połowe sezonu spedził w szpitalach, na trybunach i wykluczeniach za kartki. Oczywiście miewał świetne mecze i jego osoba dawała wiele spokoju drugiej linii, ale jak wracił po kontuzji to grał słabo i łapał kolejne urazy. Troche mało w stosunku do tego co prezentowali w ubiegłym roku choćby Matrix, Maicon, Ibra czy nawet Stankovic.

hrabi - no własnie to jest fanatyzm, a dla mnie jest to uczucie całkowicie obce. Każdy fanatyzm kojarzy mi się jako odchylenie od normalności. A pilkarze i trenerzy stwarzają taką atmosferę. a po meczu podadzą sobie ręce i pogadają co na kolejnym zgrupowaniu kadry. Nie chce nic mówić, ale oni odgrywają teatrzyk a wy się niezdrowo i zupełnie niepotrzebnie pompujecie.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7737
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 786

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 02 lis 2007, 20:51

Ale tym najlepszym zawodnikiem to Snipp_ chyba określił Ibrę, bo jak dla mnie to on był głównym twórcą Scudetto 2006-2007.

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 02 lis 2007, 22:06

nie czuje sie zbyt mocny przed tym meczem, jako kibic juve. w tym sezonie nie zagralismy chyba meczu, w ktorym to dominowalibysmy przez obie czesci gry. i to nie jest, jeszcze, ten 'cyniczny juventus'. nie czuje tej pewnosci przed meczem. ba, moim zdaniem nie zagralismy jeszcze zadnej polowy w tym sezonie, ktora pozwolilaby jakos szczegolnie optymistycznie patrzec na derby. najwieksza nadzieje widze w mistrzu trezeguet i, co by nie mowic, lawce rezerwowych. ze taki iaquinta zaskoczy, pokaze. ze moze palladino, ktory naprawde gra niezle, ale na pewno nie na miare pilkarza delegowanego do meczu z interem. i boje sie o obrone. pamietam ibre w formie z juve, z pierwszego sezonu, jak krecil najlepszych. a teraz tylko poprawil swoje umiejetnosci. criscito to jeszcze nie to, a legro pewny nie jest, niestety. gra dobrze, bardzo dobrze- mozna powiedziec, ale z mocnej psychiki to on raczej nigdy nie slynal. del piero, hm, chyba w koncu czas na wielki mecz, co? gigi na bramce, czyli w niej mamy przewage miazdzaca, ale jednak i buffon to tylko czlowiek i bramke puscic moze.

bedzie, jak bedzie.

forza juve!

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 02 lis 2007, 23:16

Dobra już tak niewiele czasu, nerwy tak napiętę że czas skomentować mecz na który czakaliśmu ponad rok. Tak wojowniczej i zarzartej atmosfery chyba jeszcze nie było, ale to wynik wielu wydarzeń o których wszyscy wszystko wiemy i zresztą których tutaj komentować nie warto.

Pytanie tylko czy ten mecz jest tak wazny jak się wszystkim wydaje, a dla mnie tak, bo to jednak nie tylko 3 punkty, to walka o honor, to mecz w którym ewentualne zwycięstwo może uskrzydlić Starą dame na kolejne mecze i potwierdzić wiare w własne umiejętoności, których chyba tylko Buffonowi nie brakowało przed sezonem (reszta w mistrza raczej nie celowała), Inter natomiast moze odskoczyć JUVE na 7 pkt i bardzo dobrą sytuacja psychologoczną przed rewanżem. No i wkońcu ten mecz to satysfakcja o którą chodzi w piłce, dla zawodników i dla nas kibiców, pytanie tylko kto się bedzie cieszył, czy Juventini, Interisci czy wszyscy bo mam wrazenie że oba zepsoły remis usatysfakcjonuje, Inter bo to mecz na bardzo ciężkim terenie, a JUVE bo to remis z mistrzem (a jak tracić punkty to z najlepszymi) a po 2 bo jednak z zepsole sporo kontuzji i zmian co nie pomoga w zgraniu.
Co do szans to za JUVE przemawia ogromna motywacja, własny stadion, fantastyczna dospozycja Trezegola i Buffona oraz klasa Nedveda, Del Piero i Camora, którzy zawsze mogą wygrtac w pojedynke mecz.
Jesli chodzi o Inter to doświadczenie, klasa którego paru młodym grajkom JUVE jak Criscito, Necerino, Palladino czy Molinaro brakuje i bardzo dobre zgranie i wielkie umiejętności głównie Zlatana (chyba nikt nie ma wątpliowości że to najlepszy piłkarz Interu teraz)


A jesli mowa o słabych stronach to w JUVE głównie obrona, gdzie Ranieri pewnie postawi (to moje wymyłsy są oczywiście) na Molinaro z lewej (który jak dla mnie gra dobrze), w środku Chielliniego i Legro (Crisicto jest od obu dużo słabszy fizycznie co będzie decydujące przy rywalizacji z Adriano, Zlatanem, Cruzem czy Crespo, i dużo mniej doświadczony) no i na prawej Grygera i powiem wam że taka obrona może zagrać dobrze Chiellini jest bardzo pewnym obrońcą, a Legro w tym sezonie prezentuje się świetnie (popełnił jeden błąd po którym był karny na wagę punktów a tak bardzo pewny i nie przypadkowo już 2 razy w "11" kolejki Goal.com na 5 występów w tym sezonie) choć haczyk polega na tym że "może" a nie "na pewno" zagrają ten dobry mecz. Ciekawi mnie też jak będzie wyglądała pomoc bo o ile Nedveda i Nocerino możemy być raczej pewni to 2 pozostałe pozycje już jasne nie są w środku pewnie wariant bardziej asekuracyjny z Tiago lub Zanettim a nie Almironem i mam nadzieje że zaważy ostatni mecz w wykonianiu Portugalczyka. Jesli chodzi o prawą pomoc to liczę żę Camor zostanie doprowadzony do stanu używalności i zaliczy takie wejście smoka jak po ostatniej kontuzji w meczu z Cagliari (3 asysty i gracz meczu). No i atak czyli kto obok Davida i tu nie ukrywam że ja postawil bym na silnego i przebojowego Iaquinte, bo Inter jest w defensywie bardzo fizyczny (no chyba że nie zagra Camor bo wtedy ja widzę JUVE w 4:3:3 z Alexem, Treze i Iauintą w Ataku)


Jeśli mowa o kadrze Interu to ciekaw jestem na kogo postawi Mancini w Ataku obok Zaltana czy na Suazo, który ostatnio sterzlił pierwsze gole, Adriano, który ponoć jest świetny na treningach, Cruza, który JUVE zawsze dużo strzelał, czy na starego wyjadacza Crespo. Dla mnie to wszystko jedno bo wszyscy tak dobrzy jak Zlatan czy Treze nie są. Co do pomocy to po kontuzjach Stanko i Viery (on to nawet mógłby być zdolny do gry przynajmniej Mancio musiał by zrobić szybciej zmiane) na mnie wielkiego wrażenia nie robi. a jak Maicon jeszcze będzie niezdolny i J. Zanetti będzie grał na obronie to już w ogóle porażająca nie będzie.


No a tak na odchodne to powiem że cały JUVE musi zagrać dobrze od 1 do ostatniej minuty co tak się jeszcze w tym sezonie nie zdarzyło, bo samym Treze i Buffonem mecz oczywiście można wygrać ale to trochę ciężkie przeciwko Interowi

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 03 lis 2007, 0:47

(L)oczkerson pisze:Dla mnie to wszystko jedno bo wszyscy tak dobrzy jak Zlatan czy Treze nie są
Myślę, że Crespo gorszym napastnikiem od Francuza nie jest. Chociaż jeżeli masz na myśli aktualną dyspozycję to Trézéguet na pewno na początku sezonu lepiej się wiedzie. Jednak jak dla mnie to są bardzo podobni napastnicy.
(L)oczkerson pisze:Zanettim
Możemy mieć ciekawą rywalizację w środku pola pomiędzy dwoma panami Zanetti.
(L)oczkerson pisze:Adriano,
Przeczytałem o tym, że niby może zagrać, ale to jakaś bujda jest. Adriano ma zdecydowanie bliżej na trybunę niż do pierwszego składu na ten mecz. Nie ma takiej opcji aby zagrał od początku, a nawet jego pojawienie się na ławce będzie dla mnie niespodzianką.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Włochy”