Spoiler:
Na początku sezonu miałem mieszane uczucia. To znaczy scenariusz jest taki, że zainteresuje widza, bo bandyci, narkotyki, przemoc, gołe baby. To siłą rzeczy jakieś emocje wywoła. Ale było to dla mnie takie zbyt przekoloryzowane, momentami przesadzone. Natomiast druga część sezonu już mi się bardziej podobała, końcówka całkiem niezła, no i zakończenie sugerujące kolejny sezon. Chociaż z drugiej strony historia zatoczyła koło. Andrzej Grabowski bardzo dobry do oglądania. Podobała mi się jego relacja z wnukami, np. opowieść o pobytach w sanatorium i porównanie gdzie było najlepiej
Fajny ten wątek rodzinny. Dla odmiany wkurwiał mnie Moro, stad też rozstrzygnięcie sceny przy stole, mimo że przewidywalne i logiczne, mnie zasmuciło. Marika też nijaka, pewnie dlatego z gliniarzem- gangsterem się spasowała. Młody Leyer, z biegiem odcinków, ewoluował w dobrą do oglądania postać.



