Bo nie są zbyt dobre
Mam w odległych planach. Wiem, że obejrzę i czytałem pozytywne opinie, ale niezbyt mnie do niego ciągnie i pewnie wleci kiedyś jako zapchajdziura.
Yellowstone zrobiło zajebisty casting i miało świetnie stworzone postaci. Nawet prawniczyna dawał dużo w serialu, pomimo, że nie dało się czuć do niego jakiejkolwiek sympatii. To też pierwszy serial, gdzie naprawdę zajebiście potrafili wykreować role kobiece. Beth, Cara, Alexandra (obie 1923), czy z pobocznych Monica albo Teeter. Z głównych postaci żeńskich tylko gówniara z 1883 mnie wkurwiała.



