Chodzi mi o zawodników potrafiących grać przez wiele lat na najwyższym poziomie. O ludzi w 100% podporządkowujących swoje życie footballowi.
To nie jest tylko skok w medycynie, ale i prowadzenie się, styl życia i nakłady finansowe na technologie i analityków, które utrzymują zawodników w najwyższej formie. Nie chciałbyś, żeby tacy zawodnicy jak Ronaldinho, Roberto Carlos, czy Zidane grali o te 5 lat dłużej na najwyższym poziomie?
Z tego co się orientuję, to w Premier League w wyjściowych jedenastkach gra ~30% Anglików. Czyli właśnie około 4/drużyna i to bez jakichkolwiek przymusów. Aha, i jest to jeden z najniższych wskaźników z lig top5. Tylko brak bata powoduje tutaj, że najlepsi mogą sobie przez kilka lat grać w takiej Aston Villi, ponieważ najbogatsze kluby nie mają nacisku na sprowadzenie danego konkretnego zawodnika tylko dlatego, że jest Anglikiem.



