Chociaż na pierwszy rzut oka przewagę zdaje się mieć Kolumbia, to dla mnie mocno wyrównanym starciem jest para Szwajcaria vs Kolumbia. Kolumbia gra energetycznie, mentalnie siłowo, Szwajcaria jest dobrze ułożona, potrafią wyczekać rywala. Piłkarze paradoksalnie podobni, ogólna siła drużyn również. Niestety nie zagra Johan Manzambi, strata tak przebojowego zawodnika jest dużą wyrwą, bardzo szkoda. Jednak siłą Szwajcarów jest drużyna, wyrachowanie i dobra kompatybilność, łączenie gry w defensywie z ofensywą. Przede wszystkim Granit Xhaka, prawdziwy to lider który scala solidność drużyny. Najważniejsza postać.
Kolumbia jest silna i może się podobać. Oczywiście jak to latynosi tracą głowę i często łatwo ich zaskoczyć. Mają jednak intensywność w grze i waleczność, trudna ekipa do rywalizacji.
Luis Díaz jest gwiazdą drużyny ale mnie się podoba duet Jefferson Lerma & Gustavo Puerta w środku robią różnice, no i ten Daniel Muñoz na boku jest bardzo pewny siebie, super gracz.
To raczej Kolumbia będzie dyktować tempo, a Szwajcaria wyczekiwać swoich momentów, tym bardziej mając osłabienia w składzie, a szkoda bo w komplecie mecz byłby ciekawszy.



