Kibicowałem dotąd USA, jednakże po akcji MAGA to się skończyło.
I bardzo dobrze że Amerykanie jadą do domu.
Na szczęście amerykańscy piłkarze zrozumieli, że tak meczów wygrywać nie będą i bramkarz Freese wykonał akcję imienia Jana Bednarka (czym odkupił jego winę) i sprawił tym samym że porażka staje się faktem.
Tylko jeszcze zastanawiam się czy ten sabotaż był umyślny czy nie (bo to nie trafienie w piłkę wyglądało naprawdę śmiesznie)?
I wyglądali, dotąd kompletnie nie czułem trenera Rudego, ale widzę że facet myśli (w odróżnieniu np. od takiego Martineza).
Tak właśnie wygląda polityka Trumpa, on zawsze chce dobrze, tylko cosik za często wychodzi wręcz odwrotnie.
I Zbyszek Ziobro miał rację, FIFA to miękiszon...



