Ja myślę, że tutaj każdy zawodnik zbija swoją wartość, oczywiście poza Messim chociaż takiego geniusz i tak nie da się przeliczyć na pieniądze. Na początku trochę śmieszkowałem, że nie ma żadnej Argentyny tylko jest Messim, ale tak to wygląda. Jeszcze miałem w głowie, że celowo grają na zaciągniętym ręcznym, bo to turniej, bo tak trzeba, bo drabinka, ale wczoraj jak trzeba było przycisnąć rywala to wcale nie wyglądało lepiej. Lautaro Martínez w tej kadrze to jakiś performans, Enzo Fernández to samo nie wiem gdzie on jest myślami, na pewno nie na mistrzostwach, Alvarez, Almada... większość słabo, może wyższej klasy przeciwnik wymusi lepszą gre, ale to dopiero w ćwierćfinale, pytanie czy dadzą radę się tak obudzić w wybranym momencie.
Powinni się spiąć na maksa i przekonująco rozwalić Egipt, dla pobudzenia jak chcą zrobić finał.



