Te suvy ktore codziennie sie widuje, to kolo prawdziwego suva nawet nie staly. To napompowane hatchbacki z szerokimi nadkolami, no i troche wyzej sie siedzi. Cala reszta nie robi roznicy.
Pamietam jak szukalem auta rodzinnego i liczyla sie dla mnie przede wszystkim pojemnosc bagaznika i miejsce w srodku. Sporo tych smiesznych suvów mialo mniejszy bagaznik niz golf w hatchbacku, no i tak skonczylem z superbem w kombi, ktore teraz robi za dostawczaka u znajomych ktorzy do tego suva moga co najwyzej tygodniowe zakupy w lidlu spakowac.
Dla porownania - jak jade w trase, to moge spakowac w bagaznik walizki, zlozony wozek dla dziecka, lozeczko i jeszcze jakies pierdoly, a potem wyjmujac jedna rzecz na parkingu bagaznik robi za wygodny przewijak. na tym etapie to idealne auto rodzinne choc do manewrowania w miescie juz troche gorzej gdzie wszedzie jest ciasnota. W kazdym razie zbliza sie moment kiedy zonka wraca do pracy i przyda sie drugi samochod, ale tu juz bede szukac elektryka/hybrydy do ladowania no i na pewno mniejsze niz kombiak, ale jednoczesnie zeby 2 foteliki sie zmiescily w razie czego.



