Johny, my się chyba cały czas nie rozumiemy. Do niej czyli do kogo?johny batonik pisze: ↑12 cze 2026, 12:57Tango argentyńskie nazywane jest tańcem zwaśnionych kochanków. Pytanie czy coś tam przyaktorzyłeś do niej w ogóle.
A co do pierwszej części to ona dotyczy tanga scenicznego (gdzie choreografię często się pod takie emocje układa), ewentualnie tanga argentynskiego z tancow towarzyskich. Bo, taka ciekawostka, kiedy tango dotarło z Buenos do Europy to się rozdzielił na dwie wersje: jedna turniejowa, druga socjalna. Z czasem to się tak rozjechało, że ciezko wyłapać jakiekolwiek podobieństwa.
W tym tangu z tanca towarzyskiego tanczy sie gwaltowne ruchy + rama jest taka, że góra tanczacych się oddala od siebie, moze stąd idea zwasnionych kochanków.
Spoiler:
Spoiler:
Ale to na plecach czy na 'plecach'?
Zawsze mozna iść na bachatę sensual, to taniec bardzo tolerancyjny w kwestii tego gdzie trzymasz dłonie na partnerce. A przy okazji moze trafisz kiedyś na Roberta L. odbierającego swoją dziewczynę z imprezy





