Te wpierdole na Wembley moga sie juz pomieszac. Te mecze obrosly legenda niezdobytego stadionu i wspomnieniami, ktorym to Polakom udalo sie strzelic bramke na wyjezdzie. Domarski, Citko i Brzeczek przez lata byli wspominani. Nie pamietam kto tam potem dopisal sie do tego panteonu (T. Frankowski?)maciek_88 pisze: ↑31 mar 2026, 14:23Ciekawe, jak każdy inaczej pamięta dany mecz. Mi właśnie kojarzy się, że mecz z Citką leciał na otwartym kanale - Woźniak wtedy puścił babola.
Tłumaczę sobie to tak, że gdyby leciało to na zakodowanym kanale, to Citko za tego gola nie zostałby sportowcem roku pokonując wszystkich medalistów olimpijskich z Atlanty![]()



