Poniedziałek 4:00 to idealnie jak ktoś ma pierwszą zmianę, chociaż przy pojedynku takich gigantów to można znów zasnąć. Holandia to normalna, europejska godzina a Japonia na początek weekendu, więc też luz. Towarzyski mecz Polaków z USA kiedyś o podobnej godzinie był, z 20 lat temu jak nie dalej chyba.



