Tak to w tej chwili wygląda. O ile ktoś nie jest na ścisłym profilu typu mat-fiz/biol-chem, to po pierwszym roku liceum wszystkie ścisłe przedmioty zmieniają się w przyrodę aż do końca szkoły. Przedmiot traktowany raczej po macoszemu, na którym nauczyciel stara się wpoić podstawy wiedzy osobom, które nie planują kariery związanej z biologią czy fizyką. Nie są to dwa lata, ale obciążenie intelektualne jest zerowe.






