Ale z tym zajebistym potencjałem, to nie jest prawda, mamy potencjał na wyjście grupy i niespodziankę, no i zupełnie inną grę niż to co pokazuje Michniewicz - mając jednak zarazem dużo wad (środek obrony, lewa obrona, defensywny pomocnik, b2b, skrzydłowi i ich brak doświadczenia), które ograniczają nasze widełki tego, co możemy pokazać.
Clou jest takie, że piłka reprezentacyjna jest tak nieprzewidywalna (Turcja 2002, Grecja 2004, Rosja i Turcja 2008, Urugwaj-Ghana 2010, Kostaryka 2014, Walia, Portugalia 2016, Chorwacja 2018, Dania 2020) - gdzie ekipy często o podobnym potencjale robiły wyniki na poziomie strefy medalowej wielkiej imprezy, że podchodzenie do takich imprez na zasadzie ''nie będziemy grać lepiej od Meksyku" to jest rzeczywiście nieporozumienie. Jak jesteś Polską, to nie jedziesz na MŚ myśląc o półfinale, ale skoro na przestrzeni ostatnich 20 lat Turcja parę razy faza medalowa, Grecja ME, Dania faza medalowa, Walia faza medalowa, Szwajcaria eliminuje Francję, Rosja faza medalowa, to jednak fajnie byłoby pojechać z innym mentalem niż ''nie będziemy grać inaczej niż gówno-gra z Chile''.










