FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 2639

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
7%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
7%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
15
50%
Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12404
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2462
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 28 paź 2021, 20:57

Tylko że to wszystko wychodzi z czasem, a i Pirlo nie ma sensu jeszcze skreślać. Gadać, gdybać można, a i tych głosów o Pirlo-trenerze i ja spotykałem. Po prostu drogi obu trenerów, o których wspominacie wyglądają inaczej. Włocha rzucono nie na głęboką wodę a na środek Rowu Mariańskiego. Xavi coś tam buduje, może IMO w niezbyt właściwym miejscu, ale zawsze coś tej trenerki łyka. Na miejscu Laporty bym się nie zastanawiał i brał Hiszpana do siebie, bo bardziej katalońskiego gościa, na którego FCB może sobie pozwolić nie ma. Sam Xavi to uosobienie tych najgorszych cech jakie może sobie wyobrazić madridismo, gdzie Hiszpan to półka wyżej niż Pique czy Jordi Alba, ale nie można mu odmówić geniuszu. Czy taki sam będzie na ławce trenerskiej to nie wiem, bo jednak trenowanie Abdulów a zmierzenie się z zawodnikami Barcy to dwie inne ligi, ale byłbym ogromnie ciekaw co z tego wszystkiego wyniknie. Dlatego dla swojej ciekawości i dobra hiszpańskiej piłki niech go już potwierdzą.

Wojtekb
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1015
Rejestracja: 07 lut 2012, 22:49
Reputacja: 580

FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wojtekb » 28 paź 2021, 23:56

Ciekawe że ten wywiad się tak dobrze przyjął bo ja tego nie mogę czytać. Pokładam się ze śmiechu w niektórych fragmentach. Nie wiem nawet co jest najbardziej komiczne - odkrywanie Ameryki typu Usain Bolt nie byłby dobrym piłkarzem, wtręty o tym że statystyki nie mają sensu a Barcelona nigdy nie gra nudnej piłki, czy poetyckie odloty w stylu Czym jest futbol? To czasoprzestrzeń. albo tego że Tetris uczy wyczucia czasu i przestrzeni tak samo jak piłka.

To są grafomańskie kocopały gościa który chciał być eseistą ale został piłkarzem. Na całe szczęście, bo tym był wybitnym, a jego twórczości literackiej chyba bym nie zdzierżył.

Zgadzam się że Xavi "intelektualizuje" futbol, ale nie sądzę żeby była to szczególnie pożądana cecha u trenera. Barcelona już miała niedawno trenera intelektualistę. Quique Setien miał świetnie rozumieć futbol. Jaki to był bystry facet. Jak to miał przełożyć swoje doświadczenie z gry w szachy (i to symultaniczne, jebaniutki, a nie jakiś tetris) na boisko. Skończyło się wpierdolem od napakowanego jak kabanos Bayernu i tyle było filozofowania szachisty.

Ogólnie uważam że teksty o rozumieniu piłki można włożyć między bajki. Futbol to nie astrofizyka, każdy kto spędził karierę na elitarnym poziomie go "rozumie" - Xavi nie jest wyjątkiem. Trenerka to zarządzanie ludźmi a nie jakieś mistycyzmy o czasoprzestrzeni i tetrisie.

Czy Creus będzie dobrym trenerem? Nie podejmuje się przewidywań, bo historia uczy że to jakim kto był piłkarzem ma niewielkie przełożenie na to jakim jest trenerem. Ale myślę, że z perspektywy Barcy warto dać mu szansę. Przyjdzie tanio, udobrucha kibiców bo to znana i lubiana twarz, zna klub od podszewki, trochę trenerki już liznął (na peryferiach futbolu ale jednak z sukcesami więc tu nie ma w ogóle co porównywać do Pirlo który na ławkę Juve wjechał prosto z kursu), do tego na pewno będzie chciał mocno postawić na wychowanków którymi Barcelona teraz stoi. No i przede wszystkim, gorszy od Koemana nie będzie.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8888
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2351

FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 29 paź 2021, 0:24

Wojtekb pisze:
28 paź 2021, 23:56
Ciekawe że ten wywiad się tak dobrze przyjął bo ja tego nie mogę czytać. Pokładam się ze śmiechu w niektórych fragmentach. Nie wiem nawet co jest najbardziej komiczne - odkrywanie Ameryki typu Usain Bolt nie byłby dobrym piłkarzem, wtręty o tym że statystyki nie mają sensu a Barcelona nigdy nie gra nudnej piłki, czy poetyckie odloty w stylu Czym jest futbol? To czasoprzestrzeń. albo tego że Tetris uczy wyczucia czasu i przestrzeni tak samo jak piłka.

To są grafomańskie kocopały gościa który chciał być eseistą ale został piłkarzem. Na całe szczęście, bo tym był wybitnym, a jego twórczości literackiej chyba bym nie zdzierżył.
przeciez to jest sama prawda i wcale nie sa to oczywistosci, bo w kwestii statystyk do dzis nie brakuje kibicow, ktorzy jaraja sie sama wysoka skutecznoscia podan i na tej podstawie potrafia twierdzic, ze pomocnik zagral dobry mecz - xavi slusznie zaznacza, ze taka statystyka nie mowi calej prawdy, a wrecz moze byc bardzo mylaca. odnosnie fizycznosci, dzis moze i wielu sie oczy otworzyly ale sam wspomina, ze jak wchodzil do pilki to caly swiat pukal sie w glowe ze mozna opierac gre na takich cherlawych pomocnikach jak on, iniesta czy busquets, nikt tez dekadami calymi nie wpadl na pomysl zeby na szpicy stawiac goscia z 170cm w kapeluszu. odnosnie nudnej pilki - nie trafil w sedno piszac, ze jesli kibica nudzi bicie glowa w mur przeciwko druzynie zaryglowanej na wlasnej polowie "winna" temu i nudna jest raczej druzyna murujaca sie, niz ta probujaca ten mur przebic? trafnie tez dosc sceptycznie podchodzil w tym wywiadzie do dembele, ktorego w tamtych czasach wiele osob jeszcze stawialo na podobnej polce, co mbappe

Wojtekb pisze:
28 paź 2021, 23:56
Zgadzam się że Xavi "intelektualizuje" futbol, ale nie sądzę żeby była to szczególnie pożądana cecha u trenera. Barcelona już miała niedawno trenera intelektualistę. Quique Setien miał świetnie rozumieć futbol. Jaki to był bystry facet. Jak to miał przełożyć swoje doświadczenie z gry w szachy (i to symultaniczne, jebaniutki, a nie jakiś tetris) na boisko. Skończyło się wpierdolem od napakowanego jak kabanos Bayernu i tyle było filozofowania szachisty.
zaczalbym od tego, ze setien w barcelonie byl marionetka, trenerem tylko na papierze, ktorego nikt powaznie nie traktowal, wiec kompletnie nie ocenialbym jego pomyslu na futbol na podstawie tej czesci kariery. pomylka go bylo wrzucenie na tego konia. to, ile warty jego warsztat pokazywal w betisie czy las palmas, gdzie robil dobre wyniki (oczywiscie na miare tych zespolow) grajac ofensywna pilke, widac bylo jego "reke", a pilkarze go uwielbiali

Wojtekb
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1015
Rejestracja: 07 lut 2012, 22:49
Reputacja: 580

FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wojtekb » 29 paź 2021, 1:14

No właśnie to są oczywistości. Statystyki nie mówią całej prawdy, Dembele musi się dostosować do stylu Barcelony - przecież to są kompletne truizmy które mógł Ci powiedzieć każdy na forum, tylko większość nie ubiera tego w jakieś szamaństwo o graniu rozumem, czasoprzestrzenii i Usainie Bolcie. Dla mnie się to czyta jak piłkarski odpowiednik wynurzeń przeciętnego agile coacha o zarządzaniu w korporacji. Mnóstwo słów, mało treści. Mnie śmieszy, natomiast jak komuś odpowiada taka estetyka gadania o piłce, to nie zamierzam kruszyć kopii.

Z jednym natomiast muszę się mocno nie zgodzić, bo tutaj to odleciałeś w kosmos:
moody90 pisze:
29 paź 2021, 0:24
nikt tez dekadami calymi nie wpadl na pomysl zeby na szpicy stawiac goscia z 170cm w kapeluszu.
Błagam. Miałem napisać, że może w Barcelonie, ale nawet przecież Barca miała kiedyś na szpicy Saviolę, jeszcze niższego niż Messi. Michael Owen, Oliver Neuville, Montella, nawet Ekstraklasa najwyraźniej była na przełomie lat 90/00 na przedzie futbolowej innowacji dzięki Tomkowi Frankowskiemu. Jeszcze wcześniej był Romario. Jeszcze wcześniej Butragueno. Pogląd, że niskiego napastnika wynaleziono w nowożytnej Barcy jest, lekko mówiąc, ahistoryczny.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64775
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8593
Kontakt:

FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 29 paź 2021, 1:25

Wojtekb pisze:
29 paź 2021, 1:14
Błagam. Miałem napisać, że może w Barcelonie, ale nawet przecież Barca miała kiedyś na szpicy Saviolę, jeszcze niższego niż Messi. Michael Owen, Oliver Neuville, Montella, nawet Ekstraklasa najwyraźniej była na przełomie lat 90/00 na przedzie futbolowej innowacji dzięki Tomkowi Frankowskiemu. Jeszcze wcześniej był Romario. Jeszcze wcześniej Butragueno. Pogląd, że niskiego napastnika wynaleziono w nowożytnej Barcy jest, lekko mówiąc, ahistoryczny
Skąd małolat rocznik 1990 ma wiedzieć, że taki Romario miał 167 cm.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8888
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2351

FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 29 paź 2021, 7:40

To tym razem ja napisze, ze myslalem ze oczywistoscia jest ze chodzilo mi o falszywa 9 tego wzrostu, bo to ze lata temu kurduplowatych napaatnikow nie brakowalo wie kazde dziecko, tyle ze nikt nie stawial ich jako jedyna postac na szpicy, tylko zawsze grali w parze z drugim napastnikiem o przeciwstawnej charakterystyce czyli silnym, wysokim gosciem - saviola z kluivertem, romario z ronaldo czy rivaldo, owen z heskeyem, frankowski z zurawskim, neuville z berbatovem. natomiast gdyby w ich czasach ķtos powiedzial zeby odpuscic sobie tego bydlaka w ataku i ustawic tam samego knypka typu messi albo nawet goscia ktory nie jest napastnikiem jak foden, to kazdy wysylalby taka osobe do wariatkowa

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18506
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2404
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 29 paź 2021, 7:52

Trochę Wojtek skupiłeś się w swojej krytyce na stylu wypowiedzi, a nie na meritum. A meritum jest takie, że na boisku trzeba cały czas myśleć i każde zagranie - czy to z piłką czy bez niej - ma czemuś służyć. To mniej oczywiste spostrzeżenie, niż mogłoby się wydawać. Często ćwiczy się wymyślone i narzucone schematy, a nie podejmuje się dyskusji o tym, dlaczego są one właśnie takie. Jest tutaj dużo filozofowania, bo to typowe dla Barcelony i idei klubu innego niż wszystkie pozostałe, a Xavi jest skrajnością w tym myśleniu. Jednak bardzo uproszczony podział trenerów na tych, którzy cierpią bez piłki i tych, którzy nie wiedzą, co z nią zrobić, jest zadziwiająco trafny. Bo atak pozycyjny jest bardzo trudny i widać to zwłaszcza, gdy nawet drużyny pokroju Realu Madryt w meczu z Osasuną czy niedawno Barcelony Koemana zaczynają wykonywać dziesiątki bezmyślnych dośrodkowań w pole karne.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23174
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6222
Kibicuję: 4rsenal

FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 29 paź 2021, 8:11

Rozgrywający z La Masii zazwyczaj zostają genialnymi trenerami, choćby Guardiola czy Arteta

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17286
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4322
Kibicuję: AC Milan

FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 29 paź 2021, 8:31

sickstick pisze:
29 paź 2021, 8:11
Rozgrywający z La Masii zazwyczaj zostają genialnymi trenerami, choćby Guardiola czy Arteta
:roftl3:
Zrobiłeś mi piątek :)

Wojtekb
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1015
Rejestracja: 07 lut 2012, 22:49
Reputacja: 580

FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wojtekb » 29 paź 2021, 10:14

moody90 pisze:
29 paź 2021, 7:40
natomiast gdyby w ich czasach ķtos powiedzial zeby odpuscic sobie tego bydlaka w ataku i ustawic tam samego knypka typu messi albo nawet goscia ktory nie jest napastnikiem jak foden, to kazdy wysylalby taka osobe do wariatkowa
No tak, bo Messi w ataku grał sam i nigdy nie miał atletyczny partnerów w stylu Eto', Ibry, Henryego i Suareza :wink:

No i pomijasz że tak samo ustawiany był Romario z 15 lat wcześniej i że z tym rozwiązaniem romansował choćby Alex Ferguson z Rooneyem. Tę wielką innowację Pepa, na którą rzekomo nikt nie wpadł przez dekady, sam Guardiola doskonale znał z boiska bo przecież grał u Cruyffa z Romario.

Sukces Barcelony z Xavim, Iniestą, Busquetsem i Messim na pewno miał wpływ na powrót 4-3-3 do łask, więc owszem odcisnął piętno na taktyce, ale twierdzenie że tamta drużyna odkryła przed światem koncept fałszywej 9ki nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.
Kluchman pisze:
29 paź 2021, 7:52
Trochę Wojtek skupiłeś się w swojej krytyce na stylu wypowiedzi, a nie na meritum.
Ależ oczywiście że tak! Dlatego sobie śmieszkuję :wink: Jak widać, sam lubię gadać o piłce, ale myślę że ciężko o niej powiedzieć coś nowego czy odkrywczego i Xavi tego nie robi. Natomiast w ocenie tego jakim będzie trenerem to bez znaczenia. Xavi może swoje przemyślenia o futbolu przekazywać i pentametrem jambicznym - liczy się to na ile będzie umiał z tym dotrzeć do piłkarzy, zarządzać szatnią i podejmować wybory personalne. A tego żaden wywiad ani setki meczów rozegranych w roli piłkarza nam nie powiedzą/

Awatar użytkownika
klopx
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 850
Rejestracja: 22 lut 2008, 20:11
Reputacja: 56
Lokalizacja: W-ek

FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: klopx » 29 paź 2021, 14:10

Wojtekb pisze:
29 paź 2021, 10:14
No tak, bo Messi w ataku grał sam i nigdy nie miał atletyczny partnerów w stylu Eto', Ibry, Henryego i Suareza :wink:
Kiedy Leo grał na fałszywej 9 miał na bokach Ville, Pedro czy Alexisa... Nie był 9tką grając z Eto'o, Henrym czy Suarezem :wink:
Tak tylko wtrąciłem

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 29 paź 2021, 14:26

Wojtekb pisze:
28 paź 2021, 23:56
Ciekawe że ten wywiad się tak dobrze przyjął bo ja tego nie mogę czytać. Pokładam się ze śmiechu w niektórych fragmentach. Nie wiem nawet co jest najbardziej komiczne - odkrywanie Ameryki typu Usain Bolt nie byłby dobrym piłkarzem, wtręty o tym że statystyki nie mają sensu a Barcelona nigdy nie gra nudnej piłki, czy poetyckie odloty w stylu Czym jest futbol? To czasoprzestrzeń. albo tego że Tetris uczy wyczucia czasu i przestrzeni tak samo jak piłka.
Najgorszy chyba jest tekst o czasoprzestrzeni. Kocham takie przeintelektualizowane teksty w kontekście wszystkiego co związane z piłką nożną :mrgreen:

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8888
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2351

FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 29 paź 2021, 18:35

Wojtekb pisze:
29 paź 2021, 10:14
moody90 pisze:
29 paź 2021, 7:40
natomiast gdyby w ich czasach ķtos powiedzial zeby odpuscic sobie tego bydlaka w ataku i ustawic tam samego knypka typu messi albo nawet goscia ktory nie jest napastnikiem jak foden, to kazdy wysylalby taka osobe do wariatkowa
No tak, bo Messi w ataku grał sam i nigdy nie miał atletyczny partnerów w stylu Eto', Ibry, Henryego i Suareza :wink:

No i pomijasz że tak samo ustawiany był Romario z 15 lat wcześniej i że z tym rozwiązaniem romansował choćby Alex Ferguson z Rooneyem. Tę wielką innowację Pepa, na którą rzekomo nikt nie wpadł przez dekady, sam Guardiola doskonale znał z boiska bo przecież grał u Cruyffa z Romario.

Sukces Barcelony z Xavim, Iniestą, Busquetsem i Messim na pewno miał wpływ na powrót 4-3-3 do łask, więc owszem odcisnął piętno na taktyce, ale twierdzenie że tamta drużyna odkryła przed światem koncept fałszywej 9ki nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.
ale przeciez nikt nie mowi, ze messi cale zycie gral jako srodkowy napastnik, bo bylo tak tylko przez 3-4 lata i oczywiscie nie bylo to w momencie gry z wyzej wymienionymi. ale np. bywaly sezony, gdzie tercet "napastnikow" w barcelonie tworzyly zestawienia bez ani jednego typowego napastnika, np.alexis-messi-pedro czy alexis-messi-cesc. hiszpania wygrywala euro grajac doslownie bez napastnika, majac najwyzej ustawionych inieste, silve i cesca. w city zdarza sie ze napastnicy to np. sterling, foden i gundogan. i jesli to nie jest rewolucyjne podejscie do atakowania, to prosze o jakiekolwiek przyklady druzyn z jakiejs swiezszej historii, ktore przed 2008 regularnie graly w ten sposob

dla niektorych gadki o szybkim mysleniu, czasoprzestrzeni moga byc przeintelektualizowaniem, mi mimo wszystko zapala sie lampka, ze cos moze w tym byc biorac pod uwage, ze slowa te padaja z ust goscia, ktory bedac ponizej przecietnej w kwestii sily czy szybkosci dowodzil ekipami, ktore dominowaly rywali w sposob wczesniej niewyobrazalny, wygrywajac przy tym wszystko i to po kilka razy

Wojtekb
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1015
Rejestracja: 07 lut 2012, 22:49
Reputacja: 580

FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wojtekb » 29 paź 2021, 19:16

No jeżeli Alexis-Messi-Pedro jest przykładem grania bez typowego napastnika to Valencia 2008, United 2007,Roma 2002, Barcelona 93, Napoli 84 - w sumie mogę tu wpisać cokolwiek bo wygląda na to że Twoja definicja typowego napastnika to "wysoki sęp" a drużyn które nie stawiały na takiego piłkarza było mnóstwo.
w city zdarza sie ze napastnicy to np. sterling, foden i gundogan.
Już bez przesady. W Realu w zeszłym sezonie zdarzyło się, że linię ataku w Lidzie Mistrzów stanowili Arribas, Mariano i Duro, ale ciężko z tego wysnuć tezę że Zidane rewolucjonizował piłkę nożną filozofią grania leszczami. Ile było meczów gdzie City zagrało atakiem Sterling, Foden, Gundo? Jeden? Dwa?

Awatar użytkownika
Hersk
Ćwierkator
Ćwierkator
Posty: 12608
Rejestracja: 21 lip 2021, 1:22
Reputacja: 3052
Kibicuję: Reprezentacji Polski
Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody

FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hersk » 29 paź 2021, 19:25

Rooney przecież w MU wiele razy grał na szpicy, a na skrzydle Ronaldo, Nani czy Giggs. A Ronney klasyczną 9 nie jest i nigdy nie był.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”