Primera Division (La Liga) - Strona 58

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
Awatar użytkownika
Kesz
Kapitan
Kapitan
Posty: 2555
Rejestracja: 29 sty 2012, 12:15
Reputacja: 359

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kesz » 16 sie 2019, 21:22

Jestem ciekaw dzisiaj Barcelony. Athletic zawsze stawiał trudne warunki drużynom z topu a rywalizacja już na starcie Barcelony z takim rywalem, gdy drużyna jest po tym okresie przygotowawczym, nie jest w jakimś rytmie meczowym, gdzieś pewne rozwiązania taktyczne nie są jeszcze dopieszczone czy zawodnicy nie są do końca wkomponowani. To będzie trudny mecz dla Barcy.

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6501
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 17 sie 2019, 4:49

"As you know Rodrigo at one point was transferred, so the club told me the same day of training on Tuesday," Marcelino said at Friday's news conference. "He also told me that he was going to Atlético. But suddenly, that transfer was not completed.
Niezła komedia, o której pisali kibice Milanu w swoim wątku - Rodrigo dogadał się z Atletico, klub dogadał się z Valencią, Rodrigo pożegnał się z trenerem i zawodnikami, Atletico wycofało ofertę. Pewnie Atletico pozbędzie się Correi i dogra ten transfer, skoro wszystko było już na etapie finalizacji transferu, ale śmiesznie będzie jak dzisiaj Rodrigo zagra w pierwszym meczu ligowym w Valencii.

Rodrigo to ot co bardzo dobry gracz, nie rozumiem popularności tego zawodnika, ale jak Simeone planuje pograć milszą dla oka piłkę, to może idealnie pasować i do grania obok Moraty/Costy, i Felixa. Jak dopną jeszcze jeden mocny transfer to mają realne szanse na naprawdę dobry sezon ligowy i ponowne wyprzedzenie Realu.

Swoją drogą, Simeone zaczyna 9. sezon w Atletico - niesamowity staż jak na obecne czasy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jak dobre wyniki robi Argentyńczyk - najgorszy sezon w Atletico to chyba ten ostatni, gdzie i tak skończyło się wicemistrzostwem Hiszpanii. Allegri pracował pięć lat w Juve, Guardiola nigdy nie pracował więcej niż 4 lata w jednym miejscu, Klopp jak odchodził z Borussi to po fatalnym sezonie, Mourinho nigdy nie przepracował więcej niż trzy pełne sezony, jak Conte wytrzyma w Interze dłużej niż dwa lata to będzie sukces.

A Simeone z sezonu 11/12 został tylko Koke, który wtedy wchodził do składu i był ot co graczem z rotacji, rokrocznie gra na dobrym poziomie - i to w klubie drugiego szeregu. Pierwszy sezon - LE, potem za każdym razem podium ligi, Puchar Króla, 2x finały LM, kilka Superpucharów, mistrzostwo. Nie ma od czasów SAFa trenera, który w jednym klubie robi tak dobre (jak na jego potencjał) wyniki. Jak Cholo po raz 3 czy 4 dobrze przebuduje Atletico i dalej będą grali na wysokim poziomie (2-3 miejsce w Hiszpanii, groźni dla każdego w Europie), to trzeba mu to oddać - jest niesamowitym kozakiem. Zresztą, i tak jest, chyba, że akurat płacze na to jak Atletico nie ma tyle pieniędzy co Real i Barcelona. :P Jak ktoś go wyrwie z Atletico to zrobi tak dobry ruch jak Liverpool, który pozyskał Kloppa - inny styl gry, ale podobna półka trenerów. Aczkolwiek średnio umie w transfery, ale to też trochę wina budżetu płacowego Atletico.

Awatar użytkownika
czubatka
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4349
Rejestracja: 13 gru 2013, 1:40
Reputacja: 1759
Kibicuję: ManU za Sheringhama xD

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czubatka » 17 sie 2019, 17:14


Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 25 sie 2019, 8:20

Getafe - Athletic Bilbao 1:1

Spotkanie dość topornie grającej drużyny Jose Bordalasa z Lwami z San Mames zapowiadało się na przeciętny mecz, ale początek okazał się bardzo dobry. Już w 6 min. Ander Capa zagrał idealne, dopieszczone dośrodkowanie na nogę wbiegającego Raula Garcii, który uderzeniem bez przyjęcia pokonał Davida Sorię. Po zdobyciu gola Baskowie nie cofnęli się do obrony, próbowali pójść za ciosem i kontynuowali ataki. Mimo to w 12 min. Getafe wyrównało - po dośrodkowaniu Cucurelli z prawego skrzydła wydawało się, że nie będzie wielkiego zagrożenia, ale Jaime Mata niespodziewanie uprzedził obrońcę, zdołał trącić piłkę i skierował ją do siatki między nogami zaskoczonego Unaia Simona. Przez resztę 1. połowy mecz nadal był rozgrywany w dobrym tempie, a gra była dość wyrównana, ale brakowało sytuacji bramkowych - kolejne ataki rozbijały się o zasieki defensywne obu zespołów. Po przerwie było jeszcze gorzej, spotkanie wyglądało tak, jak można było przypuszczać - straszna młócka, niewiele dobrych akcji, nie mówiąc o sytuacjach bramkowych, do tego sporo fauli i przerw w grze. Niewidoczny był bramkostrzelny Enric Gallego, który po świetnej rundzie wiosennej w barwach Hueski przeniósł się do Getafe. Nieco bliżej przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę była drużyna Getafe, która w 82 min. rozegrała składną akcję, w której po wycofaniu przed pole karne rezerwowy Francisco Portillo uderzył nad bramką. Z 2. połowy najlepszy był chyba diss komentatora na arbitra Mateu Lahoza - "arbiter był dobrze ustawiony i widział sytuację, ale jak wiemy w przypadku Mateu Lahoza to o niczym nie świadczy" :D. Po zwycięstwie nad Barceloną Athletic zdobywa kolejny punkt, choć biorąc pod uwagę niemal zupełny brak wzmocnień w obecnym oknie trudno powiedzieć, czy oznacza to iż drużyna z Bilbao będzie w stanie włączyć się do walki o europejskie puchary.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 25 sie 2019, 20:09

Mallorca - Real Sociedad 0:1

Powracający do elity zespół z Balearów nie zagrał dziś złego meczu, ale na solidnie wzmocnioną drużynę z San Sebastian (z Girony przyszedł za 10 milionów Portu, z Realu Madryt wypożyczono Odegaarda, zaś z Borussi Dortmund pozyskano Alexandra Isaka) to nie wystarczyło. Pierwsze 45 minut lepiej zaczęli gospodarze, bowiem już w 1 min. po miękkie dośrodkowanie w pole karne trafiło na głowę iworyjskiego napastnika Lago Juniora, który uderzył jednak prosto w ręce Angela Moyi. Gospodarze starali się grać wysokim pressingiem, co utrudniało drużynie z Kraju Basków rozwinięcie skrzydeł. Pod koniec 1. połowy aktywny w tej części meczu Lago Junior miał kolejną sytuację, tym razem po szybkiej kontrze - ograł w polu karnym obrońcę i wydawało się, że odda celny strzał, ale jednak nie zdołał wykończyć akcji. Końcówka pierwszej odsłony meczu należała do drużyny z San Sebastian, która przycisnęła i stworzyła sobie dwie dobre sytuacje. W 41 min. Adnan Januzaj dośrodkował z prawej strony na głowę Oyarzabala, który posłał piłkę nad bramką. W doliczonym czasie gry Oyarzabal dostał świetne prostopadłe podanie z głębi pola, dobrze opanował piłkę i w sytuacji sam na sam oddał strzał, trafił jednak w słupek. Po przerwie goście kontynuowali ofensywną grę, spychając zespół beniaminka do obrony. Stwarzanie sytuacji szło jednak drużynie z Anoeta znacznie gorzej. W 73 min. z dystansu przymierzył Asier Illaramendi, ale był gracz Realu Madryt minimalnie chybił. W 78 min. Mallorca była bliska objęcia prowadzenia - Iddrisu Mohammed chciał chyba dośrodkowywać, ale wyszedł z tego całkiem niezły strzał po którym piłka odbiła się od słupka bramki Moyi. W 83 min. Real Sociedad zadał decydujący cios - kapitalna, podręcznikowa wręcz kontra w której Portu dograł do Odegaarda, a młody Norweg w sytuacji sam na sam nie dał żadnych szans Manolo Reinie. Ekipa z San Sebastian umiejętnie kontrolowała resztę spotkania i zasłużenie wygrała, będąc dziś drużyną lepsza. Trzeba przyznać, że gra obu zespołów była dziś momentami ładna dla oka i mimo tylko jednego gola był to całkiem przyzwoity mecz.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 15 wrz 2019, 23:47

Real Betis - Getafe 1:1

Po dość emocjonującym meczu Andaluzyjczycy podzielili się punktami z Getafe, co chyba nie satysfakcjonuje żadnej ze stron - ci pierwsi tracą dystans do czołówki, a podopieczni Bordalasa pozostają bez zwycięstwa. 1. połowa byłą dobrym widowiskiem, z dynamiczną i otwartą grą z obu stron. W pierwszych minutach lepsi byli goście, już w 4 min. po przechwycie piłki w środku pola i kontrataku bardo aktywny w tym meczu Marc Cucurella trafił w słupek. Zespół z Sewilli był częściej przy piłce, ale kontry Getafe były niezwykle groźne. Po jednej z nich Cucurella był faulowany w polu karnym, a jedenastkę w 15 min. zamienił na gola Jaime Mata. Sytuacja Betisu pogorszyła się jeszcze bardziej po czerwonej kartce dla Williama Carvalho, który próbując naprawić szkolny błąd kolegów z obrony faulował wychodzącego na czystą pozycję Arambarriego. Gospodarze zagrozili bramce Davida Sorii dopiero w 33 min., kiedy to z dystansu celnie huknął Canales. Mimo gry w osłabieniu po przerwie Betis prezentował się nieźle, potrafiąc uzyskać przewagę. Wysiłki Andaluzyjczyków przyniosły w końcu efekt - w polu karnym faulowany był Nabil Fekir, a rzut karny wykorzystał 38-letni weteran Joaquin. Getafe odpowiedziało akcją z 87 min., kiedy to po prostopadłym podaniu rezerwowy Angel Rodriguez minął wychodzącego z bramki Joela Roblesa i posłał piłkę do siatki, ale arbiter po konsultacji z VAR gola nie uznał - faktycznie, gracz Getafe był na minimalnym spalonym. W końcówce zrobiło się gorąco, dochodziło do przepychanek między graczami obu zespołów, a gospodarze kończyli spotkanie w dziewiątkę po bezpośredniej czerwonej kartce dla Lorena Morona. Niezły mecz i chyba sprawiedliwy podział punktów.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 27 wrz 2019, 20:28

Real Madryt - Osasuna 2:0

Występujący w dość eksperymentalnym składzie Królewscy nie zagrali we środę wielkiego meczu, ale na beniaminka La Liga to wystarczyło. W 1. połowie Osasuna prezentowała się lepiej aniżeli w drugiej odsłonie meczu, prowadząc otwartą grę, stosując wysoki pressing i starając się kąsać Real. W drużynie z Santiago Bernabeu wyróżniał się Vinicius, którego rajdy lewą stroną sprawiały problemy defensywie ekipy z Pampeluny. Real stworzył sobie pierwszą sytuację w 18 min. po akcji Odriozoli prawym skrzydłem - po kuriozalnym nieporozumieniu w defensywie beniaminka piłkę dostał Luka Jović, ale uderzył nad bramką. Chwilę później niewiele obok słupka huknął Kroos. Obrona Osasuny spisywała się całkiem nieźle, ale swój dzień miał Vinicius - w 36 min. Brazylijczykowi, który nie słynie z dobrego wykańczania akcji, wyszło kapitalne uderzenie sprzed pola karnego, po którym piłka trafiła niemal w okienko bramki Rubena Martineza. Po przerwie beniaminek prezentował się wyraźnie słabiej. Piłkarze Osasuny popełniali fatalne błędy w defensywie, w łatwy sposób tracąc piłkę na własnej połowie, co prowadziło do groźnych sytuacji dla Realu. W 50 min. po takiej akcji i dograniu Vazqueza Luka Jović w świetnej sytuacji uderzył nad bramką. W 58 min. Serb już się nie pomylił, uderzeniem przy dalszym słupku pokonując Rubena Martineza, ale po interwencji VAR gol nie został uznany (Jović był na centymetrowym spalonym). Kluczowe dla losów meczu okazało się wejście na boisko Rodrygo (debiut w La Liga sprowadzonego z Santosu Brazylijczyka), który w 72 min. podwyższył na 2:0 po świetnym crossie Casemiro. W końcówce Osasuna starała się zagrać nieco ofensywniej, dwoił się i troił sprowadzony z Hueski Ezequiel Avila, ale prowadzenie Realu pozostało niezagrożone.

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12405
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2463
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 29 wrz 2019, 15:37

18/19: Barcelona 87, Real 68
17/18: Barcelona 93, Real 76
16/17: Real 93, Barcelona 90
15/16: Barcelona 91, Real 90
14/15: Barcelona 94, Real 92
13/14: Atletico 90, Barcelona 87, Real 87
12/13: Barcelona 100, Real 85
11/12: Real 100, Barcelona 91
10/11: Barcelona 96, Real 92
09/10: Barcelona 99, Real 96
08/09: Barcelona 87, Real 78 (jak komicznie wyglądają same porażki w pięciu ostatnich meczach xD)

Wnioski, pojawienie się w Madrycie Ronaldo, Pellegriniego i reszty wniosło do ligi wyższy poziom rywalizacji między tą dwójką. Wyjątkiem jest tu "słabszy" sezon 12/13, kiedy to Real Mourinho potracił sporo punktów no i anomalia z sezonu 13/14 (kuźwa, jak szkoda tej końcówki i strat z Celtą oraz Valladolid, tak blisko trypletu). Od 17/18 ta liga przestała być ciekawa z powodu słabego punktowania Realu. Mocno tęsknię za tymi wyścigami z Barcą na +90 punktów i gwałceniem jakichś ogórów po 6/7:0. Odpalało się wtedy mecz Barcy i liczyło na jakąś niespodziankę, a potem wkurwienie, że gol Messiego wyciąga ich na 2:1. W ciemno mogę obstawić, że i w tym sezonie mistrz zakończy sezon w przedziale 80-90 punktów.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 29 wrz 2019, 19:02

Eibar - Celta Vigo 2:0

Mecz ten rozczarował, gdyż spotkały się dwie drużyny kojarzone z ofensywną grą, a poziom był mizerny. W pierwszych 20 minutach dominował chaos, z którego rzadko kiedy wyłaniały się sensowne akcje ofensywne. Później przewagę zaczęli stopniowo uzyskiwać gospodarze, ale z licznych dośrodkowań podopiecznych Jose Luisa Mendilibara niewiele wynikało. Nieliczne sytuacje warte odnotowania to strzał Takashiego Inuiego (który popełnił w 1. połowie wiele błędów) z 29 min., a także uderzenie Fabiana Orellany z 34 min. Jedyną poważniejszą okazję dla Celty miał w 36 min. Denis Suarez, ale niewidocznym w tym meczu były piłkarz Sevilli i Barcelony posłał piłkę obok bliższego słupka. Po bezbarwnej 1. połowie Eibar zaczął drugie 45 minut od mocnego uderzenia - po dograniu Pablo de Blasisa w pole karne Edu Exposito uderzył w dość niespodziewany sposób, lobując Rubena, który tylko odprowadził piłkę wzrokiem. W 57 min. świetne prostopadłe podanie dostał Orellana, dograł w pole karne, a tam Takashi Inui strzałem po rykoszecie umieścił piłkę w siatce. Po analizie VAR okazało się jednak, że inicjujący akcję de Blasis pomógł sobie ręką przy przyjęciu piłki. W 60 min. nie było już wątpliwości - po fatalnym błędzie Josepha Aidoo (Ghanijczyk w kompletnie nieodpowiedzialny sposób próbował mijać przed własnym polem karnym dwóch rywali i łatwo stracił piłkę) Orellana położył jednego z obrońców i bramkarza, po czym skierował piłkę do pustej bramki. Bezzębna w tym meczu Celta nie potrafiła odpowiedzieć, większość ataków piłkarzy z Galicji była łatwo rozbijana przez obronę Eibar albo kończyła się niecelnymi podaniami. Dopiero w doliczonym czasie gry goście uzyskali rzut karny, ale i to zmarnowali - Iago Aspas uderzył podcinką a'la Panenka, ale zbyt lekko i zbyt nisko, w efekcie Marko Dmitrović zdołał dosięgnąć piłkę. Wygląda na to, że drużyna z Balaidos jest w kryzysie - słabiutka gra, zaledwie 4 zdobyte gole i 6 punktów. marzenia Celty o awansie do europejskich pucharów w tym sezonie prawdopodobnie trzeba uznać za mrzonki.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64790
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8599
Kontakt:

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 12 paź 2019, 12:54




To jest oficjalny kanał i transmisja?

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12405
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2463
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 12 paź 2019, 12:56

cloner pisze:
12 paź 2019, 12:54
To jest oficjalny kanał i transmisja?
Tak, od poprzedniego sezonu wszystkie mecze Segunda Division są dostępne LIVE na YouTubie.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64790
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8599
Kontakt:

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 12 paź 2019, 12:57

Dzięki. No to oglądam 2 połowę :)

Edit
Jeeee, te mecze są z komentarzem :peace:

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47569
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8367
Lokalizacja: Wrocław

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 12 paź 2019, 13:05

Nienawidzę tych przerw reprezentacyjnych, człowiek by sobie obejrzał jakiś meczyk ligowy, to nie może i zostają tylko jakieś drugie ligi hiszpańskie :/

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64790
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8599
Kontakt:

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 12 paź 2019, 13:09

Przed chwilą oglądałem 4 ligę polską (czyli 5), Pogoń Mogilno. I jakość transmisji była sto razy lepsza.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Primera Division

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 12 paź 2019, 13:18

Kiedyś człowiek oglądał ligi holenderskie, czy szkockie na polsacie sport i się cieszył, że było co oglądać. Teraz mając do dyspozycji te eleveny i canal plusy to się zrobił zbyt wybredny i nawet wydawałoby się stojącą na stosunkowo wysokim poziomie drugą ligą hiszpańską gardzi. Co ten luksus robi z ludźmi.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”