Po prawie 10 latach przebywania w tej wspaniałej społeczności postanowiłem wreszcie pożegnać się z forum. Nie było łatwo, bo wasze opinie są dla mnie często azymutem obierania życiowych postaw, wasze poczucie humoru daje mi uśmiech na resztę dnia, a wasze sexowne foteczki (głównie clonera) są dla mnie ołtarzem stylu, ale w życiu każdego mężczyzny przychodzi w końcu taki moment w którym musi odessać się od piersi matki i spróbować ruszyć w samotną wędrówkę. Nie odchodzę bez powodu, obniżający się poziom dyskusji i mało długich postów
YO.



