Przez całe życie nie miałam tylu zmian pracy co w zeszłym roku. Od marca do września byłam w trzech robotach. A i tak troche żałuję, że odrzucialam ofertę z Rossmanna. To było wtedy jak mnie przyjęli już do szulernii do Łodzi, poszłam na rozmowę do Rosska. Oczywiście wiedząc że już mam robotę zaklepana podeszłam do rozmowy na totalnym lajcie, zwłaszcza że było 40 lasek na rozmowie i wiele z nich już w kosmetykach robiło. Stwierdziłam że nie mam szans
No męczące są zmiany pracy. Przez 10 lat miałam tą stabilność. W przedszkolu mogę dłużej zakotwiczyc, ale nie wiem czy To jest to ...
Obecna szefowa z zakładów ma o mnie pamiętać jakby może w TM nie otwierali punkt



