A przecież nie od dzis wiadomo, że po intensywnej grze najgorzej jest zawsze na następny dzień.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 25 mar 2019, 16:46
Delpiero14

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 25 mar 2019, 16:50
U ciebie praca to większa aktywność niż u wielu trening
sickstick

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 25 mar 2019, 16:57
piotrcies
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hannibal » 25 mar 2019, 18:15
Hannibal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 25 mar 2019, 19:11
10

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 25 mar 2019, 19:15
Postrasz go, że zgłosisz sprawę na Allegro. W takich sytuacjach często pomaga.10 pisze: Miał ktoś jakieś nietypowe przygody z nieuczciwymi sprzedawcami na allegro?
Kupiłem część do samochodu. Okazało się, że ma wadę fabryczną (jest koślawa). Dodatkowo dzban sprzedający kiepsko ją zabezpieczył (brak folii bąbelkowej) i plastikowy element obudowy się uszczerbił w transporcie. Teraz ten pacan nie chce mi przyjąć zwrotu, twierdząc, że towar jest uszkodzony, czyli niepełnowartościowy.
Delpiero14

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 25 mar 2019, 19:18
10
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hannibal » 25 mar 2019, 19:23
Hannibal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 25 mar 2019, 19:31
Paczkomat. Dziś byłem w InPoście i sporzadziłem protokół szkody.
10
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hannibal » 25 mar 2019, 19:50
Hannibal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 25 mar 2019, 20:01
Cewkę zapłonową, taką modułową (4 fajki na jednej listwie). Jedna z "fajek" jest krzywo nalana. No u mnie ten towar nie jest nienaruszony, bo jest odprysk plastiku. Ale jak się owija tylko kartonem pudełko w którym cewka jest luźna (a jest krótsza o 0,5 cm od pudełka), to nic dziwnego. I gnojek zamiast przyznać się do błędu, sugeruje że sam moglem uszkodzić ten plastik. Dzban.Hannibal pisze:Spokojnie,pieniądze odzyskasz,tylko trochę szkoda czasu zmarnowanego na użeranie się z delikwentem.Kiedyś dostałem łożyska,których wymiary odbiegały od tych podanych na aukcji.Sprzedający nie chciał polubownie załatwić sprawy.Zespół Allegro napisał mi,że mogę odesłać towar w stanie nienaruszonym w ciągu 14 dni bez podania przyczyny.
Można wiedzieć jaką część kupowałeś?
SkodyHannibal pisze: Czyżby posiadacz Opla?
10
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hannibal » 25 mar 2019, 20:49
Czyżby posiadacz Opla?10 pisze:Cewkę zapłonową, taką modułową (4 fajki na jednej listwie). Jedna z "fajek" jest krzywo nalana. No u mnie ten towar nie jest nienaruszony, bo jest odprysk plastiku. Ale jak się owija tylko kartonem pudełko w którym cewka jest luźna (a jest krótsza o 0,5 cm od pudełka), to nic dziwnego. I gnojek zamiast przyznać się do błędu, sugeruje że sam moglem uszkodzić ten plastik. Dzban.Hannibal pisze:Spokojnie,pieniądze odzyskasz,tylko trochę szkoda czasu zmarnowanego na użeranie się z delikwentem.Kiedyś dostałem łożyska,których wymiary odbiegały od tych podanych na aukcji.Sprzedający nie chciał polubownie załatwić sprawy.Zespół Allegro napisał mi,że mogę odesłać towar w stanie nienaruszonym w ciągu 14 dni bez podania przyczyny.
Można wiedzieć jaką część kupowałeś?
Hannibal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marcinhp » 25 mar 2019, 21:21
Generalnie nie jestem typem człowieka, który rozczula się nad sobą, ale ostatnio faktycznie poczułem, że trochę wszystko zwaliło mi się na głowę w jednym momencie. Najpierw poszukiwanie pracy, potem mam nadzieję mieszkania, a jeszcze wcześniej ludzie, którzy zlecili mi napisanie pewnego projektu nie wywiązali się generalnie z tego, o co ich prosiłem od kilku miesięcy, co i tak sprawia, że muszę go poprawić w przeciągu tygodnia, chociaż dzisiaj na przykład wróciłem z tych całych rozmów jakąś godzinę temu. Poza tym znajomą, z która się spotykałem, u której w ogóle miałem nocować podczas tego wyjazdu do Wawy z dnia na dzień stwierdziła, że nie będzie mi zawracać już dupy, mimo że dzień wcześniej ściskała mnie, całowała i generalnie wszystko było między nami w porządku. Lekki mindfuck i finalnie spędzam te kilka warszawskich dni na podłodze u znajomego
Spoko, już zacząłem się uczyć. Nawet czytam do poduchy. Inna sprawa, że przez okres studiów byłem raczej gościem, który uczył się dość rzetelnie i z większym wyprzedzeniem, co sprawiało, że duże zbiorowisko studentów skupiało się wokół mnie podczas egzaminów. Efekt jest taki, że dzisiaj duża część kodeksów, szczególnie kpc czy ksh, to raczej odświeżenie tematu. No, ale wiadomo. Uczyć się trzeba.maciek_88 pisze: Do września kawał czasu, więc spokojnie to ogarniesz. Ustawy, testy (arslege oraz egzaminy z zeszłych lat) i książka "Aplikacja od szczegółu do ogółu" (dobra pozycja na mniejsze ustawy). Ten zestaw Ci wystarczy.
Kwestia do dyskusji, czy pchać się w aplikację, czy też nie podchodzić do egzaminu zawodowego po 4 latach praktyki. Tu już musisz ocenić sam.
Marcinhp
Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 25 mar 2019, 21:58
To aż stwierdzę, że zaczynasz się uczyć zbyt wcześnieMarcinhp pisze:Spoko, już zacząłem się uczyć. Nawet czytam do poduchy. Inna sprawa, że przez okres studiów byłem raczej gościem, który uczył się dość rzetelnie i z większym wyprzedzeniem, co sprawiało, że duże zbiorowisko studentów skupiało się wokół mnie podczas egzaminów. Efekt jest taki, że dzisiaj duża część kodeksów, szczególnie kpc czy ksh, to raczej odświeżenie tematu. No, ale wiadomo. Uczyć się trzeba.maciek_88 pisze: Do września kawał czasu, więc spokojnie to ogarniesz. Ustawy, testy (arslege oraz egzaminy z zeszłych lat) i książka "Aplikacja od szczegółu do ogółu" (dobra pozycja na mniejsze ustawy). Ten zestaw Ci wystarczy.
Kwestia do dyskusji, czy pchać się w aplikację, czy też nie podchodzić do egzaminu zawodowego po 4 latach praktyki. Tu już musisz ocenić sam.
Co do aplikacji, to wciąż się waham. Stwierdziłem, że podejdę, bo jednak może to być w przyszłości jakaś karta przetargowa. W Lublinie bez apki oferowali mi w kancach 800 złotych + umowę zlecenieZ drugiej strony zastanawiam się, czy to ma sens. W tym sensie, że nie wiem czy chcę dokładać mi się znowu do tego interesu. Aplikacja kosztuję, a ja praktycznie od 17 roku życia utrzymuje się sam. Całe studia tułaczka żeby jakoś się utrzymać, wyjazdy do Anglii żeby zarobić na przetrwanie, prace fizyczne po 13h na nogach na jakichś cieciówkach a tutaj mam jeszcze dokładać kolejne 3 lata do interesu, żeby w przyszłości MOŻE lepiej prosperować, podczas gdy naoglądałem się ludzi ze studiów, którzy mieli na wszystko wyjebane, bo z góry wiedzieli, że mają już ogarniętą pracę na dobrych stanowiskach. Cóż, sam wybrałem życia styl, dzisiaj mogę mieć pretensję tylko do siebie
maciek_88

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marcinhp » 25 mar 2019, 22:09
Ja akurat zawsze tak miałem. Nawet na egzaminy uczyłem się ze sporym wyprzedzeniem. Nienawidzę, gdy staję się więźniem tykającego zegaraTo aż stwierdzę, że zaczynasz się uczyć zbyt wcześnieTak czy siak nauka do tych testów jest dość specyficzna i dobrze wyrobić sobie odpowiednie nawyki.
I o to przede wszystkim chodzi. Ja nie mogę sobie pozwolić, by odpierdzielać pańszczyznę, bo... wyląduje pod mostem. Zawsze mógłbym po dostaniu się na aplikację wyjechać na rok z kraju, ale wtedy wyjdzie na to, że uprawnienia do zawodu uzyskam w wieku 31 lat. Nie wiem, czy to nie zbyt duże ryzyko.Niektóre kancelarie w tym okresie obniżają wynagrodzenie, inne zatrudniają na niepełny etat, inne zaś nie płacą w ogóle traktując to jako pseudookres próbny. Ale możesz też trafić na ogarniętych ludzi.
Powiem Ci, że na razie rynek Warszawski mnie pod tym względem nie porwał. W sensie, że jeśli już byłem na rozmowach w kancelarii, to z reguły kończyło się na półdarmowych praktykach bądź stażach.Co, jeżeli nie pójdziesz na aplikację? Wiadomo, ogranicza Ci to katalog potencjalnych pracodawców, ale zaoszczędzasz kasę i czas. Do tego sporo firm nie potrzebuje ludzi od chodzenia na rozprawy
Marcinhp
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio