Dziecko chore na nieuleczalną chorobę, jakaś firemka proponowała medycynę naturalną, rodzice jednak doszli do wniosku że to oszustwo, mimo to z tego co wyczytałem to zebrali ponad 1 mln zł i kasa jest zabezpieczona, natomiast Mejza (oficjalnie) nie zarobił ani złotowki.Tata chorej Poli za stracone półtora roku w oczekiwaniu na leczenie, które było oszustwem



