MARC-VIVIEN FOE

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.
Awatar użytkownika
artur.makaveli
Żenujący nabijacz :/
Posty: 181
Rejestracja: 02 maja 2005, 15:41
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gdynia

MARC-VIVIEN FOE

Post Wyświetl pojedynczy post autor: artur.makaveli » 08 wrz 2005, 22:40

Miałem duże wątpliwości czy zakładać ten temat jedni mówili że tak drudzy że nie, ale Marc jest nadal moim idolem i nawet jak dostane ostrzeżenie od sznownych moderatorów to będę zadowolony z tego tematu.

Awatar użytkownika
[nevermind]
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 190
Rejestracja: 13 sie 2005, 23:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: [nevermind] » 08 wrz 2005, 22:54

Zalozyles tylko by sobie napisac posta? Napisz cos wiecej o nim, zakladam ze wiesz tylko o nim to ze byl kamerunczykiem i zmarl podczas meczu, wiec znajdz cos na jakiejs stronie i wklej.

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 09 wrz 2005, 14:09

No wlasnie. Moze byc napisal dlaczego on byl (jest) twoim idolem. Ja malo go znalem i nie moge powidziec o nim zaduzo. Wiem ze gral w Kamerunie i ze mial 28 lat jak zmarl. Chyba to bylo na stadionie w Lyon. Pozatym nigdy go nie uwazalem ze wielkiego pilkarza, chociaz ze byl niezly.

Awatar użytkownika
artur.makaveli
Żenujący nabijacz :/
Posty: 181
Rejestracja: 02 maja 2005, 15:41
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gdynia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: artur.makaveli » 09 wrz 2005, 15:12

Marc-Vivien Foé (ur. 1 maja 1975 w Nkolo, zm. 26 czerwca 2003 w Lyonie), piłkarz kameruński, uczestnik finałów Mistrzostw Świata w 1994 i 2002 roku.

Karierę piłkarską zaczynał w kameruńskim klubie Canon Jaunde. W 1994 zadebiutował na XV Mistrzostwach Świata w USA, gdzie reprezentacja Kamerunu nie wyszła jednak z grupy. W 1995 przeszedł do francuskiego klubu RC Lens, z którym zdobył mistrzostwo Francji w 1998 roku. Niestety w tym samym roku odniósł poważną kontuzję, łamiąc nogę, co udaremniło jego transfer do Manchesteru United oraz uniemożliwiło występ w finałach Mistrzostw Świata we Francji.

Po wyleczeniu kontuzji, w 1999 trafił do angielskiego zespołu West Ham United. Dobra gra w tej drużynie zaowocowała w 2000 transferem do najlepszej francuskiej drużyny - Olympique Lyon, z którą zdobył Puchar Ligi Francuskiej w 2001 oraz mistrzostwo Francji w 2002 roku. W tym samym czasie dwukrotnie z drużyną narodową zdobył Puchar Narodów Afryki - w 2000 i 2002 r, a także wystąpił w finałach Mistrzostw Świata w Japonii i Korei. Kiedy stracił miejsce w składzie Lyonu, został wypożyczony do angielskiego klubu Manchester City na sezon 2002/2003, gdzie od razu został jednym z wyróżniających się zawodników. Jak się później niestety okazało, był to ostatni sezon w jego życiu.

26 czerwca 2003 podczas meczu półfinałowego Pucharu Konfederacji FIFA reprezentacji Kamerunu z Kolumbią, Marc-Vivien Foé niespodziewanie zasłabł. Niestety, pomimo natychmiastowej pomocy, lekarzom nie udało się go uratować i Foé zmarł wkrótce po przewiezieniu do szpitala. Mecz ten był rozgrywany na Stade Gerland w Lyonie - klubowym stadionie drużyny Olympique Lyon, w której Foé grał przez 2 sezony. Autopsja wykazała, że przyczyną śmierci piłkarza był atak serca, który mógł być spowodowany niewykrytą wrodzoną wadą serca.

Aby uczcić pamięć Foé, manager Manchesteru City, Kevin Keegan ogłosił, że klub nie będzie używał koszulki z numerem 23, z którym Foé występował w barwach klubu z Manchesteru, gdyż został on zarezerwowany dla Foé. 11 listopada 2003 na Stade Gerland w Lyonie został rozegrany mecz reprezentacji Kamerunu z zespołem gwiazd, dla uczczenia pamięci Foé. Dochód z tego spotkania przeznaczony został na fundusz charytatywny, którym kieruje wdowa po Foé, Marie-Louise.

Kluby:
RC Lens (1995-1999)
West Ham United (1999/2000)
Olympique Lyon (2000-2002)
Manchester City (2002/2003)

Debiut: 22 września 1993 przeciwko Meksykowi
Występy: 64
Bramki: 8
Występy w finałach Mistrzostw Świata: 1994, 2002
Puchar Narodów Afryki: 2000, 2002

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 09 wrz 2005, 18:07

Mogles napisac cos sam od siebie a nie przepisywac wszystko z tąd. A pozatym chcialbym zebys napisal dlaczego jest nadal twoim idolem. Po to chyba zalozyles ten temat. Zeby rozmawiac na jego temat. Juz napisales o nim wszystko co mozna bylo o nim wiedziec, no moze brakowalo by tutaj jeszcze dodac imiona jego rodzicow. :wink:

Awatar użytkownika
qczak
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 929
Rejestracja: 28 sie 2004, 14:21
Reputacja: 0
Lokalizacja: Giżycko

Post Wyświetl pojedynczy post autor: qczak » 09 wrz 2005, 18:15

zapewne Twoim kolejnym "idolem" bedzie Mikosz Fehrer; dobry jestes koles :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 09 wrz 2005, 18:39

Ludzie nie robcie wiochy przynajmniej w takim temacie!!! Lub na wzglad na FOE czy FEHERA!!!
A dlaczego niby Foe nie moze byc idolem, lubilem tego goscia niezle smigal w LYONie i w reprze, niestety nie mogl sie pokazac juz w premiership a jak widzialem co dzieje sie z nim podczas meczu o p. konfederacji bylem wstrzasniety!!!

Awatar użytkownika
artur.makaveli
Żenujący nabijacz :/
Posty: 181
Rejestracja: 02 maja 2005, 15:41
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gdynia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: artur.makaveli » 09 wrz 2005, 20:37

Jak wam co sie pasuje trzeba bylo tu wtedy nie pisac, a niby co mialem napisac od siebie to ze jest moim idolem poprostu, nie musicie byc od razu zlosliwi, tabletki na uspokojenie se wezcie, mam prawo do wlasnej wypowiedzi a prawo do krytykowania maja na tym forum tylko moderatorzy i administratorzy wiec siedzcie cicho.

Awatar użytkownika
Ajgor
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 786
Rejestracja: 29 sty 2005, 21:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: stamtąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ajgor » 09 wrz 2005, 21:56

qczak pisze:zapewne Twoim kolejnym "idolem" bedzie Mikosz Fehrer; dobry jestes koles
To bardzo mądry widać jesteś jak kpisz z takich ludzi jak oni dwaj.Powodzenia :?

Awatar użytkownika
qczak
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 929
Rejestracja: 28 sie 2004, 14:21
Reputacja: 0
Lokalizacja: Giżycko

Post Wyświetl pojedynczy post autor: qczak » 09 wrz 2005, 22:08

nie chodzi tu o kpicie ze zmarlych pilkarzy lecz z artur.....; koles od poczatku wykazywal swoje przywiazanie do Interu i jego pilkarzy, a tu nagle wyskakuje z takim textem;
a ty Czecher to tez dobry jestes; o jaka wioche Ci chodzi losiu??ja wysmialem artura..., i jeszcze te "cos od siebie" a konkretnie z encyklopedii... wstyd

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 09 wrz 2005, 22:13

nie rozumiem Was. skąd Wy niby możecie wiedzieć, że Foe nie jest idolem artur'a makvaelli(chyba drugim Twoim idolem jest 2pac ;) )Wkleił tekst z encyklopedii, ale to chyba tak na szybko(mam nadzieje) i myślę(tu właściwie też mam nadzieje :P), że zaraz powie czemu on jest jego idolem...bo na pewno jakieś uzasadnienie ma ( i tu też....mam nadzieje)

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 09 wrz 2005, 22:20

Ludzie! Co się czepiacie Artura?! Będziecie dochodzić czy Foe jest (był) jego idolem czy nie. Jaja sobie robicie? To, że Foe nie żyje nie znacz, że nie może być idolem. Foe może być idolem tak jak Ronaldinho czy Zidane więc nie widze w tym nic zadziwijącego. Wypowiedzcie się na temat, a nie za wszelką cenę próbujecie dowieść, że Artur sobie wymyślił. Trochę szacunku dla zmarłego, a niektórzy sobie z niego kpią!

Ja niestety na temat się za bardzo nie mogę wypowiedzieć, bo nigdy nie widziałem Foe w grze, ale jego śmierć mnie przeraziła. Coraz częsciej zdarzają się takie tragedie na meczu.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 09 wrz 2005, 22:24

Corinthians,chodzi o to ze zapewne Foe jest artura idolem,bo zmarł na boisku.I czy to jest powod zeby stawiac go sobie jako idola.Chyba artur chcialbyc otyginalny i nie stawia sobie jako wzory maradony czy vanbastena tylko foe,bo jest mniej znany i artur pewnie mysli ze przez to zablysnie.a nie zdziwilbym sie gdyby cos wiecej o foe przeczytal dopiero dzisiaj w encyklopedii

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 09 wrz 2005, 22:27

Corinthians,chodzi o to ze zapewne Foe jest artura idolem,bo zmarł na boisku.I czy to jest powod zeby stawiac go sobie jako idola.Chyba artur chcialbyc otyginalny i nie stawia sobie jako wzory maradony czy vanbastena tylko foe,bo jest mniej znany i artur pewnie mysli ze przez to zablysnie.a nie zdziwilbym sie gdyby cos wiecej o foe przeczytal dopiero dzisiaj w encyklopedii

ponawiam pytanie....skąd Ty to niby możesz wiedzieć? Wróżbita jesteś jakiś?


artur - napisz czemu Foe jest Twoim idolem, proszę

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 09 wrz 2005, 22:58

Cris7 pisze:Corinthians,chodzi o to ze zapewne Foe jest artura idolem,bo zmarł na boisku.I czy to jest powod zeby stawiac go sobie jako idola.Chyba artur chcialbyc otyginalny i nie stawia sobie jako wzory maradony czy vanbastena tylko foe,bo jest mniej znany i artur pewnie mysli ze przez to zablysnie.a nie zdziwilbym sie gdyby cos wiecej o foe przeczytal dopiero dzisiaj w encyklopedii
A gdzie tak pisze?
Foe być może był jego idolem przed śmiercią, ale zmrał i teraz chce mu oddać jakiś hołd...
ponawiam pytanie....skąd Ty to niby możesz wiedzieć? Wróżbita jesteś jakiś?
Skąd wiem, że Foe jest idolem Artura? Przecież napisał...

Zablokowany

Wróć do „Wracając Do Meritum”