Primera Division (La Liga) - Strona 64

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 20 cze 2020, 17:47

Espanyol - Levante 1:3

Walcząca o utrzymanie drużyna prowadzona przez Abelardo nie dała rady Levante, które po wznowieniu rozgrywek pokazuje się z bardzo dobrej strony - najpierw remisy przeciwko Valencii i Sevilli, a tera przekonująca wygrana na Cornella-El Prat. Gospodarze rozpoczęli spotkanie nieco lepiej, ale już w 13 min. świetną sytuację stworzył sobie Enis Bardhi - reprezentant Macedonii jak tyczki minął obrońców Espanyolu, jego strzał obronił jednak wychodzący z bramki Diego Lopez. Minutę później po bardzo podobnej akcji padł już gol dla Levante - Borja Mayoral minął trzech rywali i w sytuacji sam na sam pokonał Diego Lopeza. Espanyol wyglądał w ofensywie bardzo słabo, niewidoczni byli Wu Lei i Jonathan Calleri. Wyrównanie padło po jednej z nielicznych okazji dla Katalończyków - po długim, prawie 30-metrowym wyrzucie z autu w wykonaniu Leandro Cabrery stoper David Lopez głową strącił piłkę do bramki, poza zasięgiem Aitora Fernandeza. Levante wciąż grało jednak lepiej, ich akcje były bardziej dynamiczne, a ofensywni zawodnicy gości dobrze radzili sobie w pojedynkach jeden na jeden. Tuż przed przerwą piłka ponownie wylądowała w siatce gospodarzy, ale stojący na spalonym Gonzalo Melero absorbował uwagę DIego Lopeza przy strzale, w efekcie gol nie został uznany. 2. połowa, podobnie jak 1., rozpoczęła się od ataków Espanyolu, który raz po raz ostrzeliwał bramkę Aitora Fernandeza, jednak bez większego zagrożenia. Kiedy wydawało się, że to raczej gospodarze będą bliżsi przechylenia szali na swoją stronę, w 66 min. Enis Bardhi przedarł się między rywalami przed polem karnym i uderzeniem po ziemi przy słupku dał Levante prowadzenie. Myślałem, że postawiony pod ścianą Espanyol zdwoi wysiłki, ale nic takiego nie nastąpiło - to Levante poszło za ciosem. W 73 min. kolejny strzał Bardhiego bronił Diego Lopez, a chwilę później był bramkarz Realu Madryt po rzucie rożnym i uderzeniu Jose Campanii uratował swoją drużynę przed utratą kolejnego gola. Espanyol próbował atakować, ale wyglądał oto bardzo mizernie, bez koniecznego tempa i ostatniego podania. W ataku widać wciąż brak Raula de Tomasa. Gospodarzy dobił w 86 min. kuriozalny samobój - po dośrodkowaniu z lewej flanki zupełnie nieatakowany Adria Pedrosa tak fatalnie odbił piłkę, że skierował ją do własnej bramki.

Po wygranej z Deportivo Alaves i wyjazdowym remisie z Getafe wydawało się, że podopieczni Abelardo wrócili na właściwe tory, ale dziś zagrali bardzo słabo, zwłaszcza w obronie. W następnym meczu zmierzą się na wyjeździe z Betisem, a potem czeka ich Real Madryt, wobec czego w najbliższym czasie o punkty i opuszczenie strefy spadkowej będzie im ciężko.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 23 cze 2020, 23:06

Levante - Atletico Madryt 0:1

Świetnie radząca sobie po koronawirusowej przerwie ekipa Levante nie dała rady podopiecznym Cholo, choć w 2. połowie dominowała. Pierwsze 45 minut należało do Los Colchoneros, którzy już w 6 min. zagrozili bramce Aitora Fernandeza - bramkarz Levante z problemami obronił mocny strzał Carrasco. W 15 min. goście objęli prowadzenie - Llorente dostał prostopadłe podanie, świetnie zabrał się z piłką gubiąc obrońcę i zagrał ją przed bramkę, a tam naciskany przez Diego Costę Bruno Gonzalez trafił do własnej bramki. Podopieczni Simeone starali się pójść za ciosem, już kilka minut później Llorente zatrudnił Aitora Fernandeza kąśliwym strzałem. Levante miało w 1. połowie przebłyski, ale to Atletico dominowało i dyktowało warunki. Jeszcze przed przerwą podwyższyć mógł Diego Costa, główkując centymetry obok słupka. Po przerwie obraz gry zmienił się - Levante ruszyło do ataku i zdominowało mecz. Duża w tym zasługa zmienników - wprowadzeni na boisko Jose Luis Morales, największa gwiazda zespołu, oraz Jose Campana byli bardzo aktywni i napędzali akcje swojego zespołu. Mimo przewagi gospodarzy oraz seryjnie wykonywanych pod bramką Oblaka stałych fragmentów gry brakowało konkretów i stuprocentowych sytuacji. Z kolei Atletico mogło dobić rywala, jednak Joao Felix zmarnował dwie świetne sytuacje (fatalny występ młodego zawodnika, zepsuł niemal wszystko co było do zepsucia). W 61 min. portugalski napastnik mógł podawać, ale zdecydował się na strzał, który obronił Aitor Fernandez, a w 66 min. uderzył nad bramką. W końcówce Atletico skutecznie przeszkadzało i wybijało gospodarzy z rytmu, w efekcie ci nie stworzyli już pod bramką Oblaka większego zagrożenia.

Dzięki zwycięstwu Atletico ucieka Villarrealowi i Getafe, zbliżając się coraz bardziej do zagwarantowania sobie gry w LM w przyszłym sezonie. Levante nie gra już w zasadzie o nic, tym bardziej trzeba docenić, że prezentują atrakcyjny, ładny dla oka futbol i osiągają niezłe wyniki.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 26 cze 2020, 19:12

Real Betis - Espanyol 1:0

Będące w coraz trudniejszej sytuacji Papużki przegrały drugi mecz z rzędu, po grze równie słabej co przeciwko Levante. 1. połowa przebiegała pod dyktando Betisu, który również nie spisuje się zbyt dobrze po pandemicznej przerwie. Inicjatywa i przewaga w posiadaniu piłki Verdiblancos nie przekładała się jednak na sytuacje bramkowe, ani nawet celne strzały - wolno budowane ataki pozycyjne nie były wystarczające do rozmontowania obrony podopiecznych Abelardo, którzy bronili się dość głęboko. Pierwszy celny strzał padł dopiero w 25 min., kiedy to Adrian Embarba uderzył z rzutu wolnego zbyt lekko i w środek bramki gospodarzy. D przerwy spotkanie nie nabrało rumieńców, przypominając raczej młóckę typową dla Segunda. Po przerwie Betis zagrał nieco lepiej i już w 48 min. objął prowadzenie - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Marc Bartra głową skierował piłkę do siatki przy bliższym słupku. Gospodarze mogli zdobyć kolejne gole, Diego Lopez obronił kąśliwy strzał w wykonaniu Nabila Fekira, była też sytuacja kiedy po dobrym dośrodkowaniu dwóch piłkarzy Betsu było o centymetry od skierowania piłki do siatki. Espanyol wyglądał bardzo słabo i dopiero w końcówce przejął inicjatywę. W 89 min. dwustuprocentową patelnię zmarnował najlepszy strzelec gości, Chińczyk Wu Lei, który z kilku metrów, nieatakowany, trafił prosto w Joela Roblesa. Drużyna z Barcelony nie miała za bardzo argumentów w ataku, kolejny bardzo słaby mecz rozegrał Jonathan Calleri, który przecież pokazywał się już z całkiem niezłej strony w La Liga w barwach Las Palmas. Abelardo wpuścił co prawda wracającego po kontuzji (i ponoć wciąż niegotowego na 100%) Raula de Tomasa, ten jednak niewiele wniósł.

Jeszcze w styczniu/lutym myślałem, że Espanyol jednak się ogarnie i marsz w górę tabeli jest kwestią czasu, ale teraz sytuacja drużyny z Cornella El-Prat jest już dramatyczna - 8 punktów straty do bezpiecznego miejsca, a w najbliższym meczu czeka ich Real Madryt.

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6501
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 30 cze 2020, 0:10



Słabiutko wyszła Valencia na zwolnieniu Marcelino, pewnie nie uda się nawet załapać do pucharów, samym zaskoczeniem chyba było, że przy takiej grze udało się wyjść z grupy w LM, tak jak zaskoczeniem nie jest wywalenie Celadesa.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 04 lip 2020, 14:08

Atletico Madryt - Mallorca 3:0

Po wysokiej wygranej z Celtą Vigo tliła się jeszcze szansa na utrzymanie ekipy z Balearów, ale chyba została ona ostatecznie zgaszona na Wanda Metropolitano. Mallorca zaczęła spotkanie całkiem nieźle, odważnie atakując - znakomite spotkanie rozegrał wypożyczony z Realu Madryt Takefusa Kubo, który przerastał o klasę większość kolegów z drużyny. niestety, w obronie zespołu z Balearów mnożyły się fatalne błędy, i jeden z nich zakończył się faulem byłego piłkarza Piasta Gliwice Aleksandara Sedlara w polu karnym. Strzał Moraty z 11 metrów obronił Manolo Reina, ale okazało się, iż Sedlar zbyt szybko wbiegł w pole karne, w efekcie jedenastkę trzeba było powtórzyć. Za drugą próbą Morata już się nie pomylił, pewnie umieszczając piłkę w lewym górnym rogu. Kolejny fatalny mecz w barwach Atletico rozegrał Joao Felix - w samej 1. połowie zmarnował trzy świetne sytuacje, dwa razy pudłując, za trzecim razem w ostatniej chwili interweniował Fran Gamez. Z kolei Mallorca nie miała, poza wysiłkami Kubo, zbyt wiele argumentów w ataku. W doliczonym czasie gry 1. połowy Atletico podwyższyło - po kolejnym błędzie obrony Marcos Llorente dograł do Moraty, a ten z bliska trafił do pustej bramki. Po przerwie podopieczni Cholo nie forsowali już tempa, pozwalając gościom na przejęcie inicjatywy. Niestety, Mallorca niewiele potrafiła zdziałać, mimo świetnych dryblingów i znakomitych podań Kubo nie dostawał dostatecznego wsparcia od kolegów. W 79 min. wynik na 3:0 ustalił Koke, choć wybitnie pomógł mu w tym rykoszet, który zmylił Manolo Reinę.

Jeśli Celta Vigo wygra dziś z Betisem, Mallorca będzie tracić do bezpiecznej pozycji co najmniej 6 punktów (zakładam, że na 17. miejsce spadnie Eibar, grający na wyjeździe z Sevillą), wobec czego mecz z groźnym ostatnio Levante będzie spotkaniem ostatniej już szansy, choć nawet w przypadku wygranej szanse są niewielkie.

Awatar użytkownika
coco
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14231
Rejestracja: 04 sie 2004, 23:10
Reputacja: 1488
Kibicuję: Inter Mediolan
Lokalizacja: Giuseppe Meazza San Siro

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: coco » 06 lip 2020, 18:37

Manuel Pellegrini wraca odbudować swoją karierę, na dniach zostanie szkoleniowcem Betisu, rozsądny ruch, to liga gdzie czuł się najlepiej i tu zdobywał uznanie. Betis ma kilku fajnych zawodników, bardzo bym chciał żeby mocniej postawił na Laineza, bo ten dzieciak ma mega papiery na grę.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 09 lip 2020, 0:20

Barcelona - Espanyol 1:0

Po porażce w derbach Papużki straciły matematyczne szanse na utrzymanie się, jakkolwiek dziś zagrały całkiem nieźle, a Barcelona nie zachwyciła. W 1. połowie Blaugrana miała przygniatającą przewagę w posiadaniu piłki, ale z licznych podań wymienianych na połowie rywala niewiele wynikało, a Espanyol groźnie kontrował, stwarzając sobie lepsze sytuacje bramkowe. W 10 min. Embarba dostał świetne podanie z głębi pola, wyszedł na czystą pozycję, ale jego strzał obronił nogą Ter Stegen. Barcelona grała zbyt wolno i bez przyspieszenia, Messi grał słabo, często tracąc piłkę. Dopiero w 25 min. Barcelona zagroziła bramce Lopeza, po strzale Suareza i rykoszecie piłka minęła jednak bramkę. W końcówce 1. połowy Espanyol miał jeszcze jedną kapitalną sytuację, po dobrej akcji gości lewym skrzydłem piłka trafiła w polu karnym do Didaca Vili, który trafił w słupek. Kilka minut po przerwie czerwień za niebezpieczny faul obejrzał wprowadzony od początku 2. polowy Ansu Fati, ale Espanyol nie nagrał się długo w przewadze, bo Pol Lozano za podobnie niebezpieczny atak też zobaczył czerwoną kartkę. W 56 min. Barcelona zdobyła jedynego gola meczu, po dograniu Alby Messi nie zdołał uderzyć, ale do piłki dopadł Luis Suarez i umieścił ją w siatce. Barcelona nadal nie przekonywała, grając wolno i mając duże problemy z dochodzeniem do sytuacji strzeleckich. Papużki w końcówce przycisnęły, głównie za sprawą wysiłków powracającego po kontuzji Raula de Tomasa. ale nic nie ugrały.

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12404
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2462
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 09 lip 2020, 0:43

Jeśli Tenerife jutro ogra/zremisuje z Zaragozą, a Almeria straci punkty z Gironą (obie rzeczy bardzo realne) to tylko katastrofa odbierze Kadyksowi awans. Na trzy kolejki do końca mają mecze u siebie z walczącą o baraże Fuenlabradą i o utrzymanie Albacete oraz wyjazd na Gironę. Trzymam kciuki. Oby wreszcie awansowali.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 09 lip 2020, 23:27

Mallorca - Levante 2:0

Drużyna z Balearów pokazała dziś determinację i dzięki zwycięstwu pozostaje w wyścigu o utrzymanie. Gospodarze mogli objąć prowadzenie już w 1 min. - po wrzutce w pole karne i zbyt krótkim wybiciu piłki Dani Rodriguez uderzył obok bramki, a chwilę później Cucho Hernandez główkował nad poprzeczką. W 14 min. po raz kolejny groźnie uderzał Rodriguez, minimalnie niecelnie. Co prawda później zespół z Balearów wytracił ofensywny impet, a Levante zaczynało się rozkręcać, ale w 30 min. gospodarze znów zagrozili bramce Aitora Fernandeza - świetnie spisujący się na wypożyczeniu z Realu Madryt Takefusa Kubo zbiegł do środka i dobrym uderzeniem zmusił bramkarza Levante do parady. Najlepszą sytuację 1. połowy Levante miało w 36 min., kiedy to po dośrodkowaniu z lewego skrzydła Coke przyjął piłkę na klatkę piersiową i uderzył, ale po rykoszecie piłka minęła bramkę. W 40 min. Mallorca objęła prowadzenie - po znakomitym dośrodkowaniu Alejandro Pozo Cucho Hernandez wygrał pojedynek główkowy i posłał piłkę do siatki. Po przerwie groźniejsze było Levante, ale ekipie z Walencji brakowało konkretów, a kiedy już do dobrej sytuacji doszedł Jose Luis Morales, jego strzał został wyblokowany. W 84 min. Mallorca dobiła rywala - Takefusa Kubo przedarł się przez obronę rywali, jego strzał obronił Aitor Fernandez, golkiper Levante odbił piłkę również po strzale Salvy Sevilli, ale kolejna próba w wykonaniu Japończyka była w końcu skuteczna (wszystko to w jednej akcji). Levante miało jeszcze szansę na bramkę kontaktową, ale w dużym zamieszaniu w polu karnym gospodarze zdołali wyjaśnić sytuację i wgrali mecz.

Mallorca ma 3 punkty straty do zajmującego bezpieczną pozycję Deportivo Alaves, które gra jutro na Santiago Bernabeu i zapewne nic tam nie ugra. Na koniec sezonu terminarz obu ekip jest następujący: Mallorca - Sevilla (w), Granada (d), Osasuna (w), a Alaves - Getafe (d), Real Betis (w), Barcelona (d). Terminarz ekipy z Balearów jest może nieco lepszy, ale mają trzypunktową stratę i rzadko punktują na wyjeździe. Będzie ciężko, życzę im utrzymania.

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12404
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2462
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 12 lip 2020, 23:55

Obrazek
Witamy na podkładzie. :witam:

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 16 lip 2020, 23:09

Real Betis - Deportivo Alaves 1:2

Spotkanie przedostatniej kolejki było absolutnie kluczowe dla walczącego o utrzymanie zespołu Alaves, który w przypadku porażki mógłby czuć na plecach oddech Realu Mallorca. Początek meczu był dobry w wykonaniu obu zespołów. Już w 3 min. główkę Mendiego obronił Roberto, a dobijający do siatki Borja Iglesias był na spalonym. W 8 min. znakomitej okazji dla gości nie wykorzystał Oliver Burke - Szkot przegrał pojedynek sam na sam z Dani Martinem. W 15 min. gospodarze przeprowadzili świetną akcję lewą stroną, po której piłkę dostał przed bramką Canales, ale jego uderzenie instynktownie obronił Roberto. Mimo, iż Real Betis nie grał już praktycznie o nic, to był częściej przy piłce i stwarzał sobie więcej sytuacji. Nie dziwi to, gdyż Deportivo Alaves to jeden z zespołów mających najniższe statystyki posiadania piłki w La Liga. W końcówce 1. połowy Borja Iglesias dwa razy sprawdził Roberto, za każdym razem górą był bramkarz Alaves. Tuż po przerwie goście z Kraju Basków objęli prowadzenie - Oliver Burke zagrał świetne prostopadłe podanie do Joselu, który nie zmarnował sytuacji sam na sam. Gol początkowo nie został uznany, ale po analizie powtórek okazało się, że napastnik Alaves nie był na spalonym. Betis próbował odpowiedzieć, ale nie potrafił zaskoczyć skomasowanej obrony gości, a w w 74 min. drugiego gola dla Alaves zdobył po rzucie rożnym Rodrigo Ely. Betis nie odpuszczał - pomimo czerwonej kartki jaką w głupi sposób zarobił Juanmi w doliczonym czasie gry gola kontaktowego uzyskał Loren Moron. Chwilę później Rodrigo Ely za wejście "sankami" opuścił boisko, wyrównując stan liczebny zespołów, ale nic to już nie zmieniło.

Dzięki wygranej Deportivo Alaves utrzymuje się w La Liga, natomiast po porażce z Granadą Mallorca jest już bez szans. Grające większość meczu w przewadze Leganes pokonało 2:0 Athletic Bilbao i ma jeszcze szanse aby utrzymać się kosztem Celty Vigo, ale chyba iluzoryczne, bo ekipa z Galicji zagra w ostatnim meczu ze zdegradowanym Espanyolem.

WKB
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6447
Rejestracja: 27 cze 2017, 11:06
Reputacja: 1596

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: WKB » 16 lip 2020, 23:18

Dziś chyba jakiś rekord, w 10 meczach 10 czerwonych kartek :P

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12404
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2462
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 20 lip 2020, 23:48

Co wiemy na ten moment?
Spadek z LaLiga: Espanyol, Mallorca, Leganes
Awans do LaLiga: Huesca, Cadiz
Baraże o LaLiga: Zaragoza-Elche/Fuenlabrada i Almeria/Girona
Spadek z Segunda: Racing ( :( ), Extremadura, Depor, Numancia
Awans do Segunda: Logrones i Cartagena
Baraże o Segunda:
Baleares-Cornella
FCB B - Badajoz
Castellon - Pena Deportiva
Cultural - Sabadell
Leonesa i Sabadell byli, rezerwy Barcy to wiadomo. Dawać Baleary.

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18582
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2240
Kibicuję: AC Milan

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 21 lip 2020, 12:45

Oglada ktos te La Liga i moze cos powiedziec o Emersonie royalu z Betisu ? Milan chce go brac, mamy juz jednego bocznego obronce z Hiszpanii, ktory okazal sie strzalem w 10 i najlepszym pilkarzem Milanu w sezonie i zanosi sie, ze bedzie ktos drugi z Esp.

Moze ktos cos o nim powiedziec ?

WKB
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6447
Rejestracja: 27 cze 2017, 11:06
Reputacja: 1596

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: WKB » 21 lip 2020, 13:21

Enjo pisze:
21 lip 2020, 12:45
Oglada ktos te La Liga i moze cos powiedziec o Emersonie royalu z Betisu ? Milan chce go brac, mamy juz jednego bocznego obronce z Hiszpanii, ktory okazal sie strzalem w 10 i najlepszym pilkarzem Milanu w sezonie i zanosi sie, ze bedzie ktos drugi z Esp.

Moze ktos cos o nim powiedziec ?
Jedna z najjasniejszych postaci Betisu w tym sezonie. 3 gole i 6 asyst - a mówimy o prawym obrońcy (w Betisie bardziej wahadlowy). Młody, mega potencjał. Mówi się o 30 mln, dla mnie, jeśli transfer dojdzie do skutku, będzie to kolejny debilizm Bartomeu. Sprowadziliśmy typka z Brazylii, daliśmy go Betisowi na 2 sezony żeby się ogrywał, teraz możemy go sprowadzić za bodaj 6 mln (a w styczniu chyba taniej), no ale nie. Trzeba było 120 mln na Griezmanna wy****ć a teraz kiedy hajs się nie zgadza nie pozostaje nic innego jak sprzedaż talentów (właśnie Emerson czy Todibo). Reasumując gdyby transfer doszedl do skutku Milan IMO mialby z Emersona duzo pociechy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”