Strona 6177 z 10680

Domek nr 10 (temat luźny)

: 13 maja 2017, 16:40
autor: Keres
Duchu, niektórzy, jak np. ja, nie piją żadnego alkoholu dla smaku, bo nic mi nie smakuje i jeśli mam wypić pod dobry humor to tylko czysta mi zostaje. :/
Naprawdę zazdroszczę tego, że pijesz ze smakiem dobry trunek i łapiesz fazę.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 13 maja 2017, 16:43
autor: cloner
Drogie whisky są niezłe w smaku, ale... ja też piję, tylko dla towarzystwa, poprawy humoru, albo wprost żeby się nakurwić i zresetować :rotfl:

Domek nr 10 (temat luźny)

: 13 maja 2017, 17:00
autor: Tomusmc
Ja dzisiaj jadę do Gdańska się zresetować, będę pił sikacze z kija więc nie ma się czym delektować ;)

Domek nr 10 (temat luźny)

: 13 maja 2017, 17:06
autor: blackmore
Również jestem po stronie tych pijących dla smaku (dodam jednak, że robię to dosyć rzadko, tj. nie chcę się stać takim typowym piwoszem, mam raczej sporadyczną ochotę na napicie się; i też lubię okazjonalnie kupić dobrą whisky niż wlać ileś litrów piwa), ale jeżeli ktoś chce spożyć odpowiednią ilość, aby wejść w pewien stan... Spoko, ale jest to dla mnie do przyjęcia bez specjalnej otoczki. Od moich pierwszych doświadczeń z piciem/osobami pijącymi zawsze mnie bawią te wszystkie kozackie postawy. "Ooooo chodźmy się naj*bać", "Wczoraj tak się naj*bałem", "K*rwa, stary, wczoraj do piątej rano chlaliśmy". To samo jest z paleniem fajek. Śmiać mi się chce na widok tych wszystkich młodych kozaczków, co stoją z papierosem niczym rasowi gangsterzy i mają poczucie zajebistości. Jak jeszcze ktoś otwarcie przyzna (jak np. moja nauczycielka z biologii), że wie, iż to szkodliwe, ale pali, bo faktycznie pomaga w zwalczaniu stresu. Ok, zrozumiem. Bez sensu jednak palenie dla samego szpanu. Tak samo z alkoholem. Jeżeli ludzie piją, żeby się nachlać i później opowiadać, ile to dali w palnik... Najgorsze jest dla mnie wyśmiewanie, że ktoś ma słabą głowę albo jest abstynentem. Rzeczywiście, prawdziwy powód do wstydu.
Magnum pisze: A ja w życiu codziennym ogólnie piję wodę i herbatę, czasami kawę. Żadnych smakowych napojów.
Ja kawy nigdy w życiu nie piłem, tzn. raz zbożową, a tak to za dzieciaka zamoczyłem palec w filiżance mamy i uznałem, że niedobre.
Jakoś mnie nie kusi, aczkolwiek czasami ludzie pytają, czy na jakichś dopalaczach jadę, ponieważ oni codziennie rano po jednej, później też walną kubek, a ja nic.
Herbata jak najbardziej, zwłaszcza do kolacji. Do kanapek.
Woda wiadomo.
Kiedyś piłem dużo Coli i Pepsi, ale z wiekiem już znacznie ograniczyłem. Mój tata przestał z troski o zdrowie, to i ja się zainspirowałem.
Wiadomo, czasami się napiję, np. wolę już w restauracji zamówić niż płacić niemalże tyle samo za wodę, której litr ze sklepu mogę mieć za 600% mniej kasy.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 13 maja 2017, 17:09
autor: Sergek
Trzeba Tomek w końcu na jakiś alkohol się zebrać :D

chciałem napisać piwo, ale wiadomo

Domek nr 10 (temat luźny)

: 13 maja 2017, 17:19
autor: cloner
blackmore pisze: Ja kawy nigdy w życiu nie piłem, tzn. raz zbożową, a tak to za dzieciaka zamoczyłem palec w filiżance mamy i uznałem, że niedobre.
Jakoś mnie nie kusi, aczkolwiek czasami ludzie pytają, czy na jakichś dopalaczach jadę, ponieważ oni codziennie rano po jednej, później też walną kubek, a ja nic.
To witaj w klubie. Zero kawy. I 90% moich znajomych nie ma pojęcia jak ja to robię, że tyle daję radę pracować, a w weekendy balować :rotfl:

Domek nr 10 (temat luźny)

: 13 maja 2017, 17:26
autor: Sergek
Ja chętnie bym poznał ten magiczny efekt kawy, na mnie nic kompletnie nigdy nie działa.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 13 maja 2017, 17:27
autor: Delpiero14
Ja lubię kawę i pijam ją nie tyle dla pobudzenia co dla samego smaku.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 13 maja 2017, 17:29
autor: cloner
Delpiero14 pisze: pijam ją nie tyle dla pobudzenia co dla samego smaku.
Ooooo, to jesteś w ogromnej mniejszości. Kogo znam to.. albo dodaje cukier albo mleko.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 13 maja 2017, 17:29
autor: Tomusmc
Sergek pisze: Trzeba Tomek w końcu na jakiś alkohol się zebrać :D

chciałem napisać piwo, ale wiadomo
Ja jestem na miejscu ;)

Domek nr 10 (temat luźny)

: 13 maja 2017, 17:31
autor: masacra
Osoby otyłe często mają problemy z nadciśnieniem, dlatego kawa jest im średnio potrzebna... no chyba że... jako gwóźdź do trumny.

Niestety kawa i fajek z rana to obowiązek w moim przypadku. Ale alko ograniczyłem niemalże do zera. Inne używki takoż. Dlatego myślę że w sumie i tak jestem na plusie.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 13 maja 2017, 17:48
autor: piotrcies
Zbawienny efekt kawy w moim przypadku jest taki, że bez porannej filiżanki w ciągu dnia się źle czuję.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 13 maja 2017, 17:49
autor: cloner
piotrcies pisze: Zbawienny efekt kawy w moim przypadku jest taki, że bez porannej filiżanki w ciągu dnia się źle czuję.
Ciężkie uzależnienie. Alkoholicy też tak mają.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 13 maja 2017, 17:50
autor: Delpiero14
Cześć, jestem Piotrek i jestem kawoholikiem.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 13 maja 2017, 17:52
autor: piotrcies
Możliwe, że jestem uzależniony. Alkoholu dużo nie piję, papierosa, do czego przyznaję się z bólem, czasem zapalę (a raczej buchnę raz, dwa i starczy na kilka dni), tak kawa to dla mnie podstawa każdego dnia.