Strona 53 z 56

Re: Pomoc w lekcjach

: 15 kwie 2011, 12:56
autor: Kluchman
Kto by się przejmował maturą ustną z polskiego? Przecież jej ocena jest zawsze subiektywna i nie ma żadnego znaczenia przy rekrutacji na studia. Przynajmniej trzy lata temu nie miała.

Re: Pomoc w lekcjach

: 15 kwie 2011, 13:02
autor: petrdcm
RealFan pisze:Kto by się przejmował maturą ustną z polskiego? Przecież jej ocena jest zawsze subiektywna i nie ma żadnego znaczenia przy rekrutacji na studia. Przynajmniej trzy lata temu nie miała.
Ech czasy mojego liceum... kiedy to było :lol:

Z wypracowań dostawałem 2, 2, 2... poprosiłem koleżankę która "jechała" na 4rkach aby mi napisała bo miałem dość robienia ze mnie idioty. Koleżanka napisała, porównałem jej prace z moją czy aby nie było lipy... i na spokojnie oddałem tak jak swoją za jej zgodą oczywiście bo wcześniej się dogadałem za buziaka :lol: no i otrzymałem... 2

Niektórzy zasługują na niskie stopnie bo jest masa idiotów, ale dla niektórych lata szkolnej nauki to jest zagraniczna indoktrynacja motłochu na potrzeby taniej siły roboczej obcych mocarstw kolonialnych.

Dziękuję za uwagę.

Re: Pomoc w lekcjach

: 15 kwie 2011, 13:11
autor: Enjo
petrdcm pisze:Z wypracowań dostawałem 2, 2, 2
Ciekawe za jakie błędy :P .


No offence Petr ;).

Re: Pomoc w lekcjach

: 15 kwie 2011, 13:14
autor: petrdcm
EnJoy's pisze:
petrdcm pisze:Z wypracowań dostawałem 2, 2, 2
Ciekawe za jakie błędy :P .

No offence Petr ;).
Spoko spoko, do ortografii wtedy się przykładałem i miałem nawet dodatkowe zajęcia tylko po paśmie sukcesów później już to olałem i wróciłem na swój poziom błędów :wink: A pomijając to, wówczas ortografia bardziej miała znaczenie ale w "dyktandach" w wypracowaniach aż tak się na to nie patrzyło. No ale może się mylę. W każdym razie 4rkowa koleżanka też "oblała" :lol: Nie ma to jak dostać 2jkę jednocześnie udowadniając swoje przekonania :D

Re: Pomoc w lekcjach

: 15 kwie 2011, 13:21
autor: czeher
Petr skoro masz 29lat tp wtedy bledy ortograficzne mialy kolosalne znaczenie... 3 ortograficzne 1stopnia - pala

Poza tym 2 w tych czasach byla juz oceną pozytywną, chyba ze ty piszesz o klasach 1-3 :lol: podstawowki - wtedy napewno dala za buziaka

edit
Od 1991 roku powyższa skala została poszerzona, dodano ocenę 1 (niedostateczną) i ocenę 6 (celującą). Ocena 2 stała się od tej chwili oceną pozytywną o nazwie "mierna" (od roku szkolnego 1999/2000 zmieniono nazwę oceny 2 na ”dopuszczająca”) .

W oparciu o znowelizowaną ustawę z 7 września 1991 roku o systemie oświaty nowa skala oceniania obowiązująca dla wszystkich szkół podstawowych, średnich i policealnych, jest następująca:

* stopień celujący – 6
* stopień bardzo dobry – 5
* stopień dobry – 4
* stopień dostateczny – 3
* stopień dopuszczający – 2
* stopień niedostateczny – 1

edit
przedtem nie bylo cudzyslowia

Re: Pomoc w lekcjach

: 15 kwie 2011, 13:29
autor: petrdcm
czeher pisze:Poza tym 2 w tych czasach chyba byla juz oceną pozytywną, chyba ze ty piszesz o klasach 1-3 :lol: podstawowki - wtedy napewno dala za buziaka
2 oceną pozytywną? Uuu... ambitnie :lol:
Za moich czasów w liceum wystarczył buziak. No ale powszechnie wiadomo że są pokolenia które w tym wieku szlajają się pokątnie także nic nowego nie wniosłeś do tematu.
Wracając jeszcze do 2jek. Znów muszę napisać drukowanymi literami bo chyba nie do wszystkich dotarło. Kluczowe wypracowanie napisała 4kowa koleżanka.

sbQ
No, też żeś ładnie pocisnął, nie ma h..a we wsi :D

Re: Pomoc w lekcjach

: 15 kwie 2011, 13:37
autor: czeher
petrdcm pisze:h..a
chu.ja
petrdcm pisze: 2 oceną pozytywną? Uuu... ambitnie :lol:
.... pozytywna w znaczeniu zaliczasz/przechodzisz. Negatywna - niezdane, do poprawy. teraz juz jarzysz?
Negatywna to jest na studiach ale nie w szkolach
petrdcm pisze:Za moich czasów w liceum wystarczył buziak. No ale powszechnie wiadomo że są pokolenia które w tym wieku szlajają
bardziej chodzilo mi o to jaka ona glupia musiala byc aby pisac prace za buziak albo faktycznie napisala olewajac Cie

Ja jezdzilem na konkursy z matmy, 1-2klasie mialem 5 i 4. Potem zaczalem kozaczyc nauczycielce i w 3 mialem juz 3, zas w czwartej dopuszczajacy :lol: :lol: :lol: Matura na 4 przez glupote bo mogla byc 5... zgubilem gdzies minus :o

Re: Pomoc w lekcjach

: 15 kwie 2011, 13:41
autor: Salas11
Nie wyobrażam sobie, aby polonistka w podstawówce czy szkole średniej nie zwracała uwagi lub nawet przymykała oko na ortografię czy interpunkcję w wypracowaniach :| Dyktanda to szlifiera odruchów podczas pisania trudnych i często podchwytliwych wyrazów (bo nie ma się zwykle czasu na zastanawianie i pisze odruchowo) owszem, ale jakakolwiek praca pisana z języka polskiego jest pod kątem ortografii sprawdzana tak samo i nie ma zmiłuj.

Re: Pomoc w lekcjach

: 15 kwie 2011, 13:43
autor: emdżej
czeher pisze:Ja jezdzilem na konkursy z matmy, 1-2klasie mialem 5 i 4.
W podstawówce to ja nawet nagrody na konkursach z matmy zdobywałem. Później matma szła mi tak beznadziejnie, że do tej pory nie wiem jak ja takie wyniki wcześniej osiągałem. :lol:
Dyktanda uwielbiałem. Byłem w tym zawsze najlepszy w klasie i traktowałem je jako idealna okazja do poprawienia średniej z polskiego. Ale jak mnie wysłali do Katowic na ogólnopolskie dyktando to zbaraniałem.

Re: Pomoc w lekcjach

: 15 kwie 2011, 13:49
autor: petrdcm
czeher pisze:
petrdcm pisze:h..a
chu.ja
No i po co się brzydko wyrażasz? Zapoznaj się z regulaminem forum lub włącz cenzurę wulgaryzmów ty niepohamowana zezwierzęcona istoto. Proszę o wp dla tego Pana :P

:haha: :wink:
czeher pisze:...bardziej chodzilo mi o to jaka ona glupia musiala byc aby pisac prace za buziak albo faktycznie napisala olewajac Cie
Albo, co jest Ci obce w relacjach damsko-męskich (skoro tego w domniemaniach nie uwzględniłeś tylko podałeś zimną kalkulację), czuła do mnie mięte. A jeśli nie, to też dobrze bo ja swój cel osiągnąłem i mi oddała swoją pracę. Chciałeś deprecjonować mój post, ale Ci się nie udało.

czeher pisze:Ja jezdzilem na konkursy z matmy, 1-2klasie mialem 5 i 4.
Znam wielu co teraz zarabiają 1.200 bo zamiast obserwować i myśleć to uczyli się i bawili w jakieś olimpiady, jak i takich, którym to pomogło. Znowu mnie niczym nie zaskoczyłeś.

edit:
"Nie przejmuję się, jeżeli masz problemy z matematyka. Zapewniam Cię, że ja mam jeszcze większe."
"Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy."
Albert Einstein

Re: Pomoc w lekcjach

: 15 kwie 2011, 14:07
autor: czeher
O czym Ty do mnie piszesz...:arrow:
petrdcm pisze:Znam wielu co teraz zarabiają 1.200 bo zamiast myśleć to uczyli się i bawili w jakieś olimpiady, jak i takich, którym to pomogło. Znowu mnie niczym nie zaskoczyłeś.
Jezdzilem bo mnie wysylala... jak powiedzialem, ze mi sie nie chce to zaczely sie jazdy :lol: sprawdzanie zeszytu, ktorgo nie mialem itp
Ty myslisz, ze ja sie do olimpiad uczylem? czy do matury z matmy ? mialem latwosc z tym przedmiotem, chociaz obecnie malo juz pamietam
A czym ty zaskakujesz ? I wnosisz nowego? Nie od dzis wiadomo, ze kujony koncza pozniej srednio w zyciu. Jesli chodzi moj post to chcialem zwrocic uwage, ze naczyciel wyrabia sobie zdanie o Tobie i odpowiednio cie pozniej traktuje... jak przeczytala przez kilka lat sporo twoich wypracowan i byly marne to pozniej albo nie sprawdza tylko daje to co zawsze ... albo kapnela sie ze nie mogles sam tego napisac...
petrdcm pisze:czuła do mnie mięte
No to wlasnie dla mnie to jest glupota, aby komus pisac prace bo dany osobnik sie podoba...
Ale z polskiego bylo tak, ze 3bledy 1stopnia i byla paleczka

Re: Pomoc w lekcjach

: 15 kwie 2011, 14:11
autor: petrdcm
Wypieraniem się własnych intencji w poprzednich postach tworząc z wysiłkiem następny będący przeciwieństwem wcześniejszych, udowadniając tym samym słuszność tego zdania, to nie jest dobra metoda. Popraw się. Nadal mnie nie zaskoczyłeś.
czeher pisze:chcialem zwrocic uwage, ze naczyciel wyrabia sobie zdanie o Tobie i odpowiednio cie pozniej traktuje... jak przeczytala przez kilka lat sporo twoich wypracowan i byly marne to pozniej albo nie sprawdza tylko daje to co zawsze ... albo kapnela sie ze nie mogles sam tego napisac...
To świadczy o jej zdolnościach pedagogicznych, a raczej ich braku.
czeher pisze:No to wlasnie dla mnie to jest glupota, aby komus pisac prace bo dany osobnik sie podoba...
A Ty płacisz (randki, prezenty, poświęceniem swojego czasu itd.) dziewczynom które się Tobie nawet nie podobają? Jeśli tak, to jest głupota do kwadratu.

Re: Pomoc w lekcjach

: 15 kwie 2011, 14:51
autor: arek_ahig
Z kazdym dniem to forum zaskakuje mnie coraz bardziej. :mrgreen:
Ja tylko grzecznie zapytalem sie, czy przypadkiem ktos nie przygotowywal wczesniej prezentacji na mature ustna z jezyka polskiego na identyczny temat, na ktory akurat mialem zapotrzebowanie, z uwagi na probe zachowania ciaglosci w stosunkach plciowych mojego brata, a tutaj taka dluga dysputa rozgorzala. :P
Uspokoje Was, wczoraj wieczorem po wyslaniu przeze mnie pracy, ow panienka oddala sie mu z radosci, ze wybawil ja z tarapatow. Wczesniej dac mu nie chciala, wiec mozna rzec, ze moge sie tytulowac seksualnym zbawca. Kobieta prosty zwierz. Mi pozostala litrowa flaszka lychy w podziece od brata, ktora czeka na mnie w domu w swieta. :P

Re: Pomoc w lekcjach

: 15 kwie 2011, 14:58
autor: petrdcm
Czy ja dobrze rozumiem? Opłaciłeś bratu dziewczynę napisaniem pracy i jeszcze masz z tego profity w postaci flaszki? Alfons!? :P

Re: Pomoc w lekcjach

: 15 kwie 2011, 15:00
autor: Enjo
Z tego co ja zrozumiałem :arrow:

- Brat Arka poprosił go o napisanie pracy bo dziewczyna brata Arka w zamian mu się odda(nie Arkowi, a bratu).
- Arek napisał pracę w zamian za flaszkę od brata.
- Dziewczyna dostała pracę, następnie oddała się bratu Arka, a Arek w najbliższym czasie otrzyma flaszkę od brata.

Spora transakcja, ale jak widać każdy jest zadowolony.