Re: Pomoc w lekcjach
: 15 kwie 2011, 12:56
Kto by się przejmował maturą ustną z polskiego? Przecież jej ocena jest zawsze subiektywna i nie ma żadnego znaczenia przy rekrutacji na studia. Przynajmniej trzy lata temu nie miała.
Ech czasy mojego liceum... kiedy to byłoRealFan pisze:Kto by się przejmował maturą ustną z polskiego? Przecież jej ocena jest zawsze subiektywna i nie ma żadnego znaczenia przy rekrutacji na studia. Przynajmniej trzy lata temu nie miała.
Ciekawe za jakie błędypetrdcm pisze:Z wypracowań dostawałem 2, 2, 2
Spoko spoko, do ortografii wtedy się przykładałem i miałem nawet dodatkowe zajęcia tylko po paśmie sukcesów później już to olałem i wróciłem na swój poziom błędówEnJoy's pisze:Ciekawe za jakie błędypetrdcm pisze:Z wypracowań dostawałem 2, 2, 2.
No offence Petr.
2 oceną pozytywną? Uuu... ambitnieczeher pisze:Poza tym 2 w tych czasach chyba byla juz oceną pozytywną, chyba ze ty piszesz o klasach 1-3podstawowki - wtedy napewno dala za buziaka
chu.japetrdcm pisze:h..a
.... pozytywna w znaczeniu zaliczasz/przechodzisz. Negatywna - niezdane, do poprawy. teraz juz jarzysz?petrdcm pisze: 2 oceną pozytywną? Uuu... ambitnie![]()
bardziej chodzilo mi o to jaka ona glupia musiala byc aby pisac prace za buziak albo faktycznie napisala olewajac Ciepetrdcm pisze:Za moich czasów w liceum wystarczył buziak. No ale powszechnie wiadomo że są pokolenia które w tym wieku szlajają
W podstawówce to ja nawet nagrody na konkursach z matmy zdobywałem. Później matma szła mi tak beznadziejnie, że do tej pory nie wiem jak ja takie wyniki wcześniej osiągałem.czeher pisze:Ja jezdzilem na konkursy z matmy, 1-2klasie mialem 5 i 4.
No i po co się brzydko wyrażasz? Zapoznaj się z regulaminem forum lub włącz cenzurę wulgaryzmów ty niepohamowana zezwierzęcona istoto. Proszę o wp dla tego Panaczeher pisze:chu.japetrdcm pisze:h..a
Albo, co jest Ci obce w relacjach damsko-męskich (skoro tego w domniemaniach nie uwzględniłeś tylko podałeś zimną kalkulację), czuła do mnie mięte. A jeśli nie, to też dobrze bo ja swój cel osiągnąłem i mi oddała swoją pracę. Chciałeś deprecjonować mój post, ale Ci się nie udało.czeher pisze:...bardziej chodzilo mi o to jaka ona glupia musiala byc aby pisac prace za buziak albo faktycznie napisala olewajac Cie
Znam wielu co teraz zarabiają 1.200 bo zamiast obserwować i myśleć to uczyli się i bawili w jakieś olimpiady, jak i takich, którym to pomogło. Znowu mnie niczym nie zaskoczyłeś.czeher pisze:Ja jezdzilem na konkursy z matmy, 1-2klasie mialem 5 i 4.
Jezdzilem bo mnie wysylala... jak powiedzialem, ze mi sie nie chce to zaczely sie jazdypetrdcm pisze:Znam wielu co teraz zarabiają 1.200 bo zamiast myśleć to uczyli się i bawili w jakieś olimpiady, jak i takich, którym to pomogło. Znowu mnie niczym nie zaskoczyłeś.
No to wlasnie dla mnie to jest glupota, aby komus pisac prace bo dany osobnik sie podoba...petrdcm pisze:czuła do mnie mięte
To świadczy o jej zdolnościach pedagogicznych, a raczej ich braku.czeher pisze:chcialem zwrocic uwage, ze naczyciel wyrabia sobie zdanie o Tobie i odpowiednio cie pozniej traktuje... jak przeczytala przez kilka lat sporo twoich wypracowan i byly marne to pozniej albo nie sprawdza tylko daje to co zawsze ... albo kapnela sie ze nie mogles sam tego napisac...
A Ty płacisz (randki, prezenty, poświęceniem swojego czasu itd.) dziewczynom które się Tobie nawet nie podobają? Jeśli tak, to jest głupota do kwadratu.czeher pisze:No to wlasnie dla mnie to jest glupota, aby komus pisac prace bo dany osobnik sie podoba...