Chelsea FC (zbiorczy) - Strona 481

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12404
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2462
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Chelsea FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 16 gru 2016, 21:33

@blackmore
Conte próbował kiedyś Azpilucuetę na pozycji wahadłowego czy daje mu tylko grać w obronie?

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Chelsea FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 17 gru 2016, 0:52

Chemik pisze: @blackmore
Conte próbował kiedyś Azpilucuetę na pozycji wahadłowego czy daje mu tylko grać w obronie?
Raz. W spotkaniu Pucharu Ligi przeciwko West Hamowi. Hiszpan się nie sprawdził. Nie ma dryblingu, kiepsko dośrodkowuje, a w tamtym spotkaniu szybkościowo także nie błyszczał.

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 24125
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Chelsea FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 17 gru 2016, 11:07

W ogóle to Alonso i Moses mają zmienników na swoich pozycjach? Za Mosesa pewnie nieźle pasowałby Willian, ale za Alonso nie wiem kogo możnaby postawić.

Awatar użytkownika
lchi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 281
Rejestracja: 03 cze 2010, 13:19
Reputacja: 95

Chelsea FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lchi » 17 gru 2016, 14:48

blackmore pisze:Raz. W spotkaniu Pucharu Ligi przeciwko West Hamowi. Hiszpan się nie sprawdził. Nie ma dryblingu, kiepsko dośrodkowuje, a w tamtym spotkaniu szybkościowo także nie błyszczał.
Wykrakałeś :P
Diamen23 pisze: W ogóle to Alonso i Moses mają zmienników na swoich pozycjach? Za Mosesa pewnie nieźle pasowałby Willian, ale za Alonso nie wiem kogo możnaby postawić.
Na ten moment nie, od biedy na lewym wahadle mógłby zagrać Azpilicueta, albo Aina. Co do prawego, to tak jak wspomniałeś + Ivanovicowi zdarzyło się wchodzić za Mosesa.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Chelsea FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 17 gru 2016, 16:47

Crystal Palace - Chelsea 0:1

po raz kolejny The Blues wygrali skromnie, ale dzisiaj pozwoliliśmy przeciwnikowi na mniej aniżeli podopiecznym Davida Moyesa, co cieszy. W pierwszej połowie momentami daliśmy się za bardzo zepchnąć do obrony i najpierw zrobiło się niebezpiecznie po główce Jamesa McArthura, a niewiele później w dogodnej okazji na gola znalazł się Jason Puncheon. Trochę było problemów również ze skrzydłowym Zahą, lecz z upływem czasu jego zagrania stały się przewidywalne, przez co udało się zapobiec licznym centrom, którymi częstował w pierwszym kwadransie rywalizacji.

Poza tym występ w defensywie naprawdę udany i to cieszy, ponieważ z Sunderlandem pod tym względem było trochę do poprawy. Jeżeli chodzi o akcenty ofensywne, to świetnie, że wrócił Hazard, a Pedro powędrował na ławkę rezerwowych, ale dzisiejszego południa pierwsze skrzypce w linii ataku grał Diego Costa. Hiszpan napsuł sporo krwi swoim rywalom, aż wreszcie wspaniale wzbił się w powietrze i ruchem głową skierował futbolówkę do siatki Hennessey'a. Słówko o asyście, jaką zaliczył Azpilicueta.
lchi pisze: Wykrakałeś :P
Hehe. Rzeczywiście, Hiszpan dzisiaj zacentrował idealnie, ale też zdziwienie, że jako stoper, powędrował aż tak daleko od własnej bramki.

W drugiej połowie Chelsea miała kilka szans na podwyższenie rezultatu. Przede wszystkim coraz częściej zaczęły się pojawiać strzały z dystansu. Z różnym skutkiem. Uderzenie Kanté było dla Hennessey'a wymagające i zmuszony on został do popisania się ładną paradą, ale już próba rezerwowego Fàbregasa w sam środek bramki należy przemilczeć. Nieźle uderzał także Alonso, zwłaszcza wart wspomnienia jest jego strzał w biegu, po którym futbolówka powędrowała na boczną siatkę bramki Orłów. Oczywiście, najbliżej szczęścia było po wykonaniu przez hiszpańskiego wahadłowego rzutu wolnego. Piłka bowiem trafiła w poprzeczkę bramki drużyny Pardew.

Szkoda żółtej kartki dla Costy, albowiem na skutek tego nie wystąpi on w kolejnym spotkaniu. Zespół jest w gazie, ale skoro nie tak dawno poradziliśmy sobie bez Maticia, to pozostaje mieć nadzieję, że także absencja Hiszpana nie będzie poważna w skutkach. Zwłaszcza, że Bournemouth nie jest rywalem z czołówki i możemy tylko odetchnąć z ulgą, iż pauza napastnika Chelsea nastąpi w tym momencie. Oczywiście, nie zamierzam lekceważyć podopiecznych Howe'a, ale myślę, że każdy wie, co mam na myśli.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Chelsea FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 26 gru 2016, 18:26

Chelsea - Bournemouth 3:0

wydawało się, że z racji braku Costy powinien dzisiaj w pierwszym składzie wystąpić Batshuayi, ale Conte zdecydował się na ofensywny tercet w postaci Williana, Hazarda oraz Pedro. Muszę przyznać, że z tej współpracy jestem usatysfakcjonowany. Może Brazylijczyk jakby nieco odizolowany, lecz to, jak Belg z Hiszpanem wymieniali między sobą futbolówkę w okolicach pola karnego drużyny Howe'a, naprawdę się podobało.

Sam mecz bez fajerwerków. Spokojna wygrana przy absolutnej dominacji nad niżej notowanym zespołem. Kapitalny mecz Hazarda, który nie tylko zdobył gola z rzutu karnego, ale przede wszystkim wiele rozgrywał, co rusz częstując widzów dokładnym podaniem do bliżej bądź dalej ustawionego partnera. Były gwiazdor Lille się rozwija sportowo i oby tak dalej. Podobał mi się także Matić, zaś Cahill dał dozę spokoju w linii obrony i tylko raz udało się Wisienkom na poważniej zagrozić naszej bramce, lecz z opresji wyciągnął zespół Courtois, który bardzo dobrze interweniował w sytuacji jeden na jeden z zawodnikiem gości.

Kiepsko wypadł Moses, który był aktywny, ale tym samym mnóstwo psuł i kompromitował się nieudanymi uderzeniami. Jakość dośrodkowań także pozostawiała wiele do życzenia. Pod tym względem niewiele lepszy był Alonso i na ten moment to właśnie formacje wahadłowych prezentują się najsłabiej.

Boxing Day zwycięski. Można ze spokojem patrzeć na City.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Chelsea FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 31 gru 2016, 19:08

Chelsea - Stoke City 4:2

już niejednokrotnie w tym wieku z The Potters, wyrażę się kolokwialnie, męczyliśmy bułę i obawiałem się, że dzisiejszego popołudnia pod tym względem lepiej nie będzie. Gdy do siatki Courtois trafił Peter Crouch, to zajrzała mi w oczy strata punktów, a nie ukrywam, że życzyłem sobie, aby przynajmniej w dobie tak świetnej dyspozycji, nie męczyć się z piłkarzami z Britannia Stadium.

Emocji jednak nie brakowało, lecz The Blues sami sobie trochę winni. To, jak ospale weszli w drugą połowę rywalizacji, spotkało się z bolesną karą w postaci straconej bramki. Nie wiem, czy w szatni w przerwie Conte i spółka myśleli, że już się wygrało, ale Bruno Martins Indi przypomniał, iż tak nie jest. Całe szczęście, że trafienie Holendra nastąpiło tak szybko, albowiem zostało wystarczająco minut, aby móc ponownie objąć prowadzenie. Jak również po trafieniu Croucha, gdy słoniowatość The Blues była jeszcze wymowniejsza. Kanté nie trafia w piłkę, Alonso w ślimaczym tempie podbiega (w zasadzie zmierza) do rywala, zaś środkowi obrońcy to nie wiem, co robili. Malutki Krkić sobie całkiem nieźle poczyniał w towarzystwie Luiza oraz Cahilla.

Całe szczęście, że był na boisku Willian, który niedawno stracił mamę, zatem cieszę się, iż to właśnie on stał się bohaterem spotkania. Brazylijczyk przynajmniej sportowo zakończy ten rok pomyślnie, a jego reakcja po trafieniu na 3:2 dała jasny przekaz, komu dedykuje swoje dzisiejsze osiągnięcia. Zresztą na samych golach tej pochwały zakończyć nie można. Willian był dzisiejszego popołudnia jednym z bardziej aktywnych zawodników i zagrał znacznie lepiej od Hazarda, dla którego występ przeciwko ekipie Marka Hughesa był co najwyżej średni.

Świetnie, że strzelił również Costa, który harował całe spotkanie i sądząc po reakcjach fanów, zgromadzonych na Stamford Bridge, to żadnemu innemu zawodnikowi w takim stopniu nie życzyli pokonania Granta, jak właśnie Hiszpanowi. Po każdej solowej akcji Costy rozlegało się firmowe już: "Diego! Diego!", a nawet najmniej udana próba była nagradzana burzą braw. Wreszcie się udało, a Costa uraczył widzów efektowną cieszynką przy narożniku boiska.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Chelsea FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 31 gru 2016, 19:13

Z ciekawostek - Chelsea wyrównała rekord ligi Arsenalu czyli 13 wygranych z rzędu w jednym sezonie. W środę dostaną szansę być samodzielnymi rekordzistami ale los sprawił, że jeśli to zrobią to w efektowny sposób bo będą musieli pokonać na WHL Totki, które w tym sezonie jeszcze tam nie przegrały.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Chelsea FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 31 gru 2016, 19:17

Mam pytanie. Czy Chelsea nie zrobiła jakiegoś rekordu punktów po pierwszej rundzie? 49 punktów na 57 możliwych. Ciężko o lepszy wynik.

Awatar użytkownika
lchi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 281
Rejestracja: 03 cze 2010, 13:19
Reputacja: 95

Chelsea FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lchi » 31 gru 2016, 19:22

Morrow pisze: Z ciekawostek - Chelsea wyrównała rekord ligi Arsenalu czyli 13 wygranych z rzędu w jednym sezonie. W środę dostaną szansę być samodzielnymi rekordzistami ale los sprawił, że jeśli to zrobią to w efektowny sposób bo będą musieli pokonać na WHL Totki, które w tym sezonie jeszcze tam nie przegrały.
Rekord Arsenalu to 14 zwycięstw z rzędu ;)

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Chelsea FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 31 gru 2016, 19:23

Tak jest. Nastepny mecz z Spurs i jak maja na przelomie roku stracic gdzies punkty to wlasnie w nadchodzacym spotkaniu.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Chelsea FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 31 gru 2016, 19:30

lchi pisze: Rekord Arsenalu to 14 zwycięstw z rzędu ;)
Tak ale na przekroju dwóch sezonów (2001-2002 i 2002-2003). Nikt nie wygrał więcej niż 13 meczów z rzędu w jednym sezonie :)

Wydaje mi się też, że Chelsea mogła pobić rekord punktowy po 19 kolejkach. Sprawdziłem na szybko i nie znalazłem lepszego wyniku.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Chelsea FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 31 gru 2016, 19:33

Spurs sie podłozy, byle by rekord Arsenalu padł :mrgreen:

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Chelsea FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 31 gru 2016, 19:33

(L)oczkerson pisze: Mam pytanie. Czy Chelsea nie zrobiła jakiegoś rekordu punktów po pierwszej rundzie? 49 punktów na 57 możliwych. Ciężko o lepszy wynik.
Morrow pisze: Wydaje mi się też, że Chelsea mogła pobić rekord punktowy po 19 kolejkach. Sprawdziłem na szybko i nie znalazłem lepszego wyniku.
W sezonie 2005/2006 w 19. kolejkach zremisowaliśmy z Evertonem i przegraliśmy z United. Reszta wygrana.

Awatar użytkownika
Melaviock797
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 680
Rejestracja: 11 lis 2015, 1:19
Reputacja: 99

Chelsea FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Melaviock797 » 31 gru 2016, 19:36

Ciężko sobie wyobrazić, aby Chelsea nie odjechała rywalom na wiosnę przy takim pragmatyzmie jaki charakteryzuje Conte i jego graczy. Oczywistym jest, że gdzieś te punkty w końcu stracą, choć życzę im by pobili rekord Arsenalu, bo kiedy jak nie teraz kiedy jest taka okazja. Mam nadzieję, że ten maraton będzie trwał jak najdłużej, sezon niby łatwiejszy bo bez pucharów, ale rywale nie śpią, więc Chelsea musi być czujna, choć Antonio z pewnością nie pozwoli na rozprężenie. Ciekawi mnie jak będzie wyglądała kwestia rywalizacji w środku pola w związku z coraz częstszymi występami Fabregasa i walka na prawej stronie ataku między Willianem i Pedro. W ofensywie więcej możliwości daje Brazylijczyk, ale Hiszpan daje świetną grę pressingiem i zaangażowanie w grę w destrukcji zespołu. Fajnie, że jest problem bogactwa i ból głowy trenera. Mam pytanie do fanów The Blues, jak wygląda sytuacja Batshuay'a w obliczu braku występów i świetnej formy Costy, czy są jakieś pogłoski o jego odejściu i niezadowoleniu rolą rezerwowego ?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”