Strona 4745 z 10677

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

: 30 gru 2015, 13:13
autor: Sergek
fieldy pisze:
janop pisze:Nie wiem co Wy macie z tym spotykaniem się z laskami z roku/z pracy.
było iśc na polibudę, nie byłoby problemu :mrgreen:
Zależy też jaki wydział, na niektórych jest dużo kobiet :naughty:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

: 30 gru 2015, 13:27
autor: futbolowa
DDK pisze:Moja dziewczyna ma bardzo podobnie jak Twój mąż futbolowa, w ostatnim czasie mogłaby spędzać czas tylko i wyłącznie ze mną. Do pewnego momentu mi się to podobało, ale teraz jak wspomniałem zaczyna trochę meczyć.
Wiesz, póki nie zabrania Ci mieć własnego życia, to i tak dobrze. Ja sobie nie wyobrażam, żeby Marlon, który unika kontaktów towarzyskich, zabraniałam ich nie tylko sobie, ale i mnie. Mimo wszystko czasem potrzebuję się z kimś spotkać i pogadać, a facet nie może stanowić centrum mojego wszechświata.

Kluchman pisze:No i spokojnie. To kobieta i ma swoją potrzebę próżności. Na pewno zauważy jak przestaniesz się nią interesować, czyli po prostu ją olejesz bez żadnego uprzedzenia. Wówczas może nawet spróbuje przez to sama nawiązać kontakt...
W sumie dość typowe :D

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

: 30 gru 2015, 13:50
autor: arek_ahig
Ale macie problemy! Ja to mam poważne życiowe dylematy. Niestety tak się złożyło, że zostałem zmuszony do uczestnictwa w imprezie sylwestrowej z udziałem znajomych mojej lubej. Cóż, jako że ostatnie pięć imprez spędziliśmy w gronie moich znajomych, musiałem łaskawie się zgodzić na roczną odmianę. :mrgreen: Pomijam już, że jest to zbiorowisko skrajnych zwolenników Platformy, a dwóch panów to wielbiciele komuchów, ale nudziarze z nich straszni! Znam większość z ponad 20-stu uczestników czwartkowej imprezy. Próżno szukać wspólnych tematów do rozmowy. Zaledwie jedna osoba interesuje się sportem. Niestety jako dobrze wychowany chłopiec, z uwagi na moją niewiastę, ilekroć spotykamy się z jej znajomymi, udaję że interesuje mnie dla przykładu rozmowa o kolejnej grze komputerowej. Udaję tak dobrze, że podobnież owi znajomi darzą mnie dużą sympatią, tako rzecze moja pani. No cóż, całe szczęście nie będzie to spotkanie na trzeźwo. :D

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

: 30 gru 2015, 13:57
autor: cloner
No ja mam od niedawna sympatię i idziemy do jej znajomych, też jestem ciekaw co to za banda :rotfl: Do moich kiboli trochę się bała iść :rotfl:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

: 30 gru 2015, 14:12
autor: arek_ahig
Wiesz jak to jest, w dużej grupie jest spore ryzyko, że ktoś rozpocznie wątek polityczny. Akurat ten temat interesuje mnie bardziej niż gry komputerowe :mrgreen: , ale podczas alkoholizacji w sporym gronie osób nie zabieram głosu. Raz, że alkohol raczej nie sprzyja merytorycznej dyskusji. Dwa, że będąc w zdecydowanej mniejszości, właściwie jedynym interlokutorem o odmiennych poglądach, ciężko o rzeczową dysputę.
Zresztą ja zazwyczaj doskonale wiem z kim istnieje jakiekolwiek pole do rozmowy, a kogo powinienem omijać raczej szerokim łukiem.
Raz mi się zdarzyło, że zareagowałem zdecydowanie na rozmowę o polityce, a raczej przykład niebywałego chamstwa. Było to na weselu mojej kuzynki, jakieś trzy miesiące po katastrofie smoleńskiej, kiedy jeden z gości po podaniu kaczki zaczął rzucać niewybrednymi żartami o "kaczce po Smoleńsku", etc.
Niech dowodem mojej tolerancji i spokoju będzie fakt, że swego czasu jak odwiedziła nas najlepsza przyjaciółka mojej lubej wraz z mężem, a mąż ten rozpoczął długi wywód pochwalny na cześć komunizmu, to nie wyrzuciłem go z mieszkania o 2 w nocy. :mrgreen:
Zresztą mam znajomego Irakijczyka i Białorusina, gdzie jeden podczas odwiedzin wychwalał Saddama a drugi bronił Łukaszenkę niczym dziewictwa własnej córki. :P

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

: 30 gru 2015, 14:16
autor: League
Obrazek

Man vs Woman ;)

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

: 30 gru 2015, 14:17
autor: cloner
arek_ahig pisze:Zresztą mam znajomego Irakijczyka i Białorusina, gdzie jeden podczas odwiedzin wychwalał Saddama a drugi bronił Łukaszenkę niczym dziewictwa własnej córki.
No popatrz, a ostatnio tu jeden pisał że na Białorusi jest tragicznie. Ja też mam kumpla Białorusina i jest zadowolony z rządów Łukaszenki.

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

: 30 gru 2015, 14:24
autor: futbolowa
League pisze:Man vs Woman
Oj tam, po prostu każde ucieka w przeciwną stronę :D


janop pisze:Istnieją ludzie, którzy przy okazji popijaw rozmawiają o swoich sympatiach politycznych? #najgorzej
Masakra, zgadzam się.

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

: 30 gru 2015, 14:24
autor: Magnum
Moi znajomi Białorusini nienawidzą Łukaszenki, natomiast znajomy Rosjanin chwali Putina jako lidera.

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

: 30 gru 2015, 14:50
autor: Kluchman
Bo o Putinie można mówić różne rzeczy, ale liderem jest bardzo dobrym a politykiem doskonałym.

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

: 30 gru 2015, 14:55
autor: Professor Chaos
Ja bym chciał żeby Polską rządził ktoś taki jak Putin.

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

: 30 gru 2015, 14:56
autor: futbolowa
Professor Chaos pisze:Ja bym chciał żeby Polską rządził ktoś taki jak Putin.
E, zanim dyskusja się rozkręci, przerzućcie się do stosownego tematu.

:rozga: :rozga:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

: 30 gru 2015, 15:33
autor: czarny samael
arek_ahig pisze:Raz mi się zdarzyło, że zareagowałem zdecydowanie na rozmowę o polityce, a raczej przykład niebywałego chamstwa. Było to na weselu mojej kuzynki, jakieś trzy miesiące po katastrofie smoleńskiej, kiedy jeden z gości po podaniu kaczki zaczął rzucać niewybrednymi żartami o "kaczce po Smoleńsku", etc.
No, straszne :-D Fajnie, że o drugiej stronie nigdy nie pada nic złego i nie było to po tym jak prawica dostała świra na tym punkcie, co pięknie im zostało wypunktowane, puszkami od pewnego piwa :-D
Kluchman pisze:Bo o Putinie można mówić różne rzeczy, ale liderem jest bardzo dobrym a politykiem doskonałym.
Tragicznym raczej, patrząc na to co się dzieje z krajem, który parę lat temu mógł się bezboleśnie zreformować.

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

: 30 gru 2015, 15:52
autor: Magnum
Cicho. Zly temat.

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

: 30 gru 2015, 16:01
autor: cloner
To ja może wkleję cosik:
W okresie rządów Putina wyraźnie poprawiła się sytuacja gospodarcza kraju, Rosja uzyskała realne członkostwo w G8 i spłaciła większość swojego zadłużenia zagranicznego m.in. zlikwidowała zadłużenie wobec Klubu Paryskiego. W 2000 zadłużenie zagraniczne kraju stanowiło ponad 50% PKB, zaś w grudniu 2006 5,5% PKB. Rezerwy kruszcowo-walutowe Rosji w maju 2007 przekroczyły 369 miliardów dolarów (w 1998 – 1,8 mld dolarów) zaś ponad 110 miliardów zgromadzono w Funduszu Stabilizacyjnym. Od 1999 trwa wzrost gospodarczy – Produkt Krajowy Brutto w latach 1999–2006 wzrósł o 65%. Od 2000 Rosja corocznie notuje nadwyżkę budżetową. W latach 2000–2006 bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Rosji wyniosły 76,3 miliardów USD (w 2006 – około 30 miliardów) przy czym doszło do znacznego wzrostu poziomu inwestycji zagranicznych w Rosji. Wzrost gospodarczy, odczuwalna poprawa poziomu życia obywateli, realny wzrost pensji i emerytur, oraz odmienne od czasów Jelcyna terminowe ich wypłacanie, a także spadek poziomu bezrobocia i inflacji jest jedną z przyczyn wysokiej popularności prezydenta w społeczeństwie
Naprawdę tak źle w tej Rosji za jego panowania?