Strona 4 z 4

: 26 lip 2005, 11:20
autor: Milka7
Dzieci są tam albo wystraszone, albo zarozumiałe. Nie ma niczego pośredniego. Wydaje mi się, żę tego typu teleturnieje są bardziej polem popisu dla rodziców niż dzieci. To rodzice wpadają w jakąś "chorobę sukcesu" i zapisują dziecko na 10 róznych zajęć poza lekcyjnych, to na angielski, na karate, na grę na pianino, basen itd, itd. Wypełniają mu szczelnie czas. Tymczasem gdzie jest miejsce na zabawy, na spędzanie czasu z przyjaciółmi ?? Dla mnie te dzieci są biedne i ubogie emocjonalnie.

: 26 lip 2005, 13:30
autor: kulekfcb
Milka7 pisze:Dzieci są tam albo wystraszone, albo zarozumiałe. Nie ma niczego pośredniego. Wydaje mi się, żę tego typu teleturnieje są bardziej polem popisu dla rodziców niż dzieci. To rodzice wpadają w jakąś "chorobę sukcesu" i zapisują dziecko na 10 róznych zajęć poza lekcyjnych, to na angielski, na karate, na grę na pianino, basen itd, itd. Wypełniają mu szczelnie czas. Tymczasem gdzie jest miejsce na zabawy, na spędzanie czasu z przyjaciółmi ?? Dla mnie te dzieci są biedne i ubogie emocjonalnie.
Dokładnie tak, zgadzam sie w 100 %

: 28 lip 2005, 8:54
autor: harni7
Te dzieci są dziwne przy przedstawianiu się jąkają i mrugają oczami jak jakieś ułomne. Ale czasami są ubrani.... albo fryzurki... ulizane chłopczyki!!!

: 04 sie 2005, 22:25
autor: kub@s
lizusy.
Proste pytania im sprawiają problem ponieważ nie potrafią nic oprócz tego co się nauczą. A jak trzeba pomyśleć to nie dają rady. Taka jest prawda. Szkoda mi tych dzieci.