Kosciół - Strona 24

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Juventino1897

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Juventino1897 » 09 mar 2007, 1:28

Ja osobiście owszem, co niedziele chodzę do kościoła, ale od kilku ładnych lat przestałem chodzić do spowiedzi, stwierdziłem, że to jest głupota wyznawać grzechy obcemu kolesiowi, który niby mnie z nich oczyści, poza tym ta chora regułka, która powinna być wypowiedziana pod koniec każdej spowiedzi "więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie serdecznie żałuje" po prostu nie ma sensu, bo w głębi duszy większość osób nie żałuje grzechów a już na pewno nie poprawi się nagle na lepsze... zawsze staje sobie na końcu kościoła podczas mszy i nie słucham tego co mówi ksiądz (bo cały czas mówi to samo...) i w myślach rozmawiam sobie z Panem Bogiem, wyznaje Mu grzechy, nigdy nie obiecuje, że się poprawie, że żałuje itp. i po takiej "rozmowie" czuję, że mam "czyste konto", oczywiście także nie przystępuje do komunii świętej, podczas niej zawsze wychodzę. Takie jest moje nastawienie do kościoła.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 09 mar 2007, 1:43

Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: "Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane".

To by chyba wyjasnialo o co chodzi z wyznawaniem grzechow "obcym kolesiom". Oczywiscie ciezko dzisiejszych ksiezy uznawac za apostolow, niemniej jednak taka posluge pelnia, a grzechy i tak nie odpuszczaja oni, tylko Bog.
Poza tym jezeli nie obiecujesz ze sie poprawisz, nie zalujesz za grzechy to takie cos i tak nie ma sensu. To tak jakbys strzelil kolege w pysk, podszedl powiedzial - strzelilem cie w pysk, ale nie zaluje i nie wiem czy jutro tez cie nie strzele z rana.
Chociaz wiara to indywidualna sprawa kazdego, wiec nic mnie chyba nie zdziwi.

A co do tego filmu o ktorym napisal Pisakk to fajny sposob na zrobienie kasy. Kilku naukowcow kontra kilku innych. W zadnej dziedzinie nauki nie ma chyba 100% zgodnosci miedzy ekspertami, wiec mozna wykorzystac. A o lepsza reklame chyba trudno.

Awatar użytkownika
^^
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 9
Rejestracja: 18 lut 2007, 19:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ^^ » 09 mar 2007, 2:37

A mnie bardzo dziwi sytuacja kosciola, w szczegolnosci w Polsce bo to juz jest parodia. Dodam ze jestem ateista. Aby uprzedzic niektorych, majacych stwierdzic ze z racji mojej niewiary nie znam sie na rzeczy, napisze kilka zdan wstepu.

W czasach kiedy mialem kilka lat i moja swiadomosc powagi zycia dopiero sie ksztaltowala bylem wychowywany przez babcie i dziadka, z jakich powodow? Niewazne. Babcia jako zagorzala katoliczka nauczyla mnie wszystkich modlitw i obrzedow oraz tradycji, chciala wychowac mnie na przykladnego katolika. Uczeszczalem do kosciola regularnie co niedziele oraz na wazne naborzenstwa, nalezalem do subkultury ministrantow ;) oraz bylem bramkarzem w jednej z druzyn ligi parafialnej, w moim miescie. Bylo tak do momentu kiedy zaczalem dostrzegac pewne fakty, kiedy zaczalem czytac branzowe ksiazki i dociekac prawd. Po zapoznaniu sie w wieloma faktami stopniowo oddalalem sie od kosciola, z natezeniem wprostproporcjonalnym do zglebianej wiedzy.

Mianowicie, jesli przyjrzymy sie ksiezom, czyli jakby nie patrzyl nastepcom apostolow, wzorcom do nasladowania i reprezentantami Boga na ziemi mozna sie wystraszyc. Otoz ilu tak naprawde jest ksiezy z powolania, takich stuprocentowych? Zapewne niewielu. Spora liczba ksiezy jak sie okazuje wspolpracowala z zagranicznymi wywiadami, wspolpracowala ze sluzbami specjalnymi PRL a zdrada wlasnej ojczyzny raczej chluby nie przynosi. Wielu ksiezy to pedofile, jest masa przypadkow kiedy sprawa taka zostala ujawniona lecz kuria chcac uniknac rozglosu, ksiedza usuwala a w danej miejscowosci sprawe tuszowano, niektore sprawy wyszly tez na swiatlo dzienne i doszly do prokuratury czy mediow. Kolejna grupa ksiezy posiada dzieci, zyja w zwiazkach z kobietami, znam nawet dwoch takich, o kilku slyszalem a jest ich duzo wiecej. Masowe wzbogacanie sie, drogie samochody i wycieczki zagraniczne ksiezy, podczas gdy czesc parafian boryka sie z glodem i bieda, jakos niezbyt pasuje do obrazu slugi bozego. Takie zachowania, ja wyzej opisane nie przystoja tej grupie spolecznej. Seminaria, powinny byc miejscem modlitwy i zglebiania wiedzy teologicznej a co sie tam dzieje? Najlepszy przyklad zamkniete w seminarium w Austrii gdzie krolowaly homoseksulane orgie oraz niezle prosperowala wytwornia filmow porno. Rozmawialem z dwoma, nieznajacymi sie nawzajem chlopakami, ktorzy spedzili jakis czas w seminarium, w Polsce. To co opowiadali bylo przerazajace, molestowania, zmuszanie do obcowania plciowego i tym podobne sprawy sa tam na porzadku dziennym. Napewno nie we wszystkich seminariach to funkcjonuje lecz w tym akurat tak bylo. I czy tacy ludzie maja mi mowic jak ja mam zyc? Czy tacy ludzie maja analizowac moje grzechy? I czy wreszcie tacy ludzie maja pokazywac mi droge do zbawienia? Nie sadze.

Zaraz ktos napisze ze przeciez ja nie modle sie do ksiedza lecz do Boga. Zgadzam sie w zupelnosci lecz ksiadz jest jakoby posrednikiem miedzy mna a Bogiem, powienien wiec swoim zyciem dawac swiadectwo innym. Nie wszyscy ksieza dopuszczaja sie tego o czym pisalem ale pisanie ze czarne owce pojawiaja sie wszedzie mozna mowic kiedy wspomnianych przypadkow bylo kilka na przelomie ostatnich lat a nie kilkaset.

Porusze teraz kwestie samej wiary. Od poczatku. Swiat stworzony przez Boga, szczegolowo opisane w Pismie kolejne kroki tworzenia wiec dlaczego nauka mowi co innego? Bog stworzyl dwoje ludzi, owszem wygonil ich z raju ale dlaczego zrobil ich malpami? Przeciez czlowiek kiedys byl malpa. Takich przypadkow mozna wymieniac sporo ale szkoda czasu i klawiatury. Tresc pisma swietego byla przekazywana przez wiele lat w formie ustnej oraz na zapiskach papieru. Z doswiadczenia wiem ze kiedy opowiem znajomym szczegolowo jakas historie to w tydzien pozniej kiedy przekazuje to komus nastepnemu czesc szczegolow ucieka mu z pamieci. Wiec przez 2000 lat wszyscy dokladnie przekazywali tresc legend? Zapiski i pisma; przeciez nikt nie wie czy sa autentyczne, czy zachowaly sie w calosci, czytelnie i czy zostaly dobrze przetlumaczone. Dlaczego sa tylko 4 ewangelie skoro apostolow bylo 12? Tylko 4 zajmowalo sie pisaniem? Cos mi sie nie chce w to wierzyc. Dlaczego calun turynski, uznany za autentyczny ukazuje nieprawidlowosci w Pismie swietym? Wedlug calunu Jezus wisial na krzyzu w innej pozie niz ukazuje to Pismo, skad niescislosci? Jest jeszcze wiele tego typu rozbierznosci.

Sprawa kolejna, jesli ktos zna historie kosciola wie co dzialo sie z ta "organizacja" przez lata. Ja przytocze tylko jeden przyklad aby nie dobijac juz i tak znudzonych czytelnikow. Papiez Aleksander VI ktorego prawdziwe nazwisko to Rodrigo de Borgia (zmienione z Borja aby brzmialo bardziej wlosko) mial oficjalnie 3 dzieci, ktore mianowal waznymi osobistosciami w panstwie (on sam zostal mianowany kardynalem przez papieza Kaliksta III ktorego byl bratankiem) przy czym swoja corke przehandlowal za terytorium po uprzednim nakazie zgwalcenia jej jaki wydal swemu najstarszemu synowi, ktory zyl z nia pozniej w kazirodczym zwiazku. (Historia Aleksandra VI posluzyla Mario Puzo do napisania ciekawej powiesci pt. "Rodzina Borgiów", jesli ktos mialby ochote sie zglebic w temat to polecam) Oszustwa gospodarcze, militarne to domena Watykanu na przelomie setek lat, skad wiadomo ze Watykan nie manipulowal przekazem informacji aby odwrocic uwage od prawdy oraz od swoich ciemnych interesow? Takich pytan jest wiele, cale mnostwo. Na spora czesc z nich nie bedziemy mieli nigdy odpowiedzi ale po przestudiowaniu kilku ksiazek odnosnie watykanu, zycia papiezy itd mam sporo watpliwosci odnosnie autentycznosci przekazu. Juz tak na koniec, Pismo Swiete jak zapewne nietrudno zauwazyc nie jest napisane jezykiem doslownym, lecz metaforycznym. Tlumaczenie moglo byc zbyt doslownie lub blednie interpretujace tresci, papierze i urzednicy koscielni mogli lekko zmodyfikowac tresci no i skad sie biora te wszystkie tajemnice Watykanu i dlaczego sa tak skrzenie chronione?

PS. Przepraszam ze tekst tak obszerny i byc moze zawily ale staralem sie napisac jak najbardziej zwiezle oraz szczegolowo. Jezeli urazilem czyjes uczucia i wartosci to tymbardziej przepraszam bo nie to bylo moim celem. A jesli ktos ma ochote na merytoryczna wymiane zdan to bardzo chetnie wezme w niej udzial.

Awatar użytkownika
Mates
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 664
Rejestracja: 29 kwie 2006, 18:03
Reputacja: 60
Lokalizacja: Wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mates » 09 mar 2007, 9:22

^^ pisze:Swiat stworzony przez Boga, szczegolowo opisane w Pismie kolejne kroki tworzenia wiec dlaczego nauka mowi co innego? Bog stworzyl dwoje ludzi, owszem wygonil ich z raju ale dlaczego zrobil ich malpami? Przeciez czlowiek kiedys byl malpa
bo
^^ pisze:Pismo Swiete jak zapewne nietrudno zauwazyc nie jest napisane jezykiem doslownym, lecz metaforycznym
i masz odpowiedz.

Co do Aleksandra VI to musisz wiedziec ze a latach kiedy on zasiadal na stolcu piotrowym (11 VIII 1492 - 18 VIII 1503) malzenstwa duchownych byly powszechne. O ile pamietam zabronil ich dopiero sobor trydencki (1545-1563). Taka byla wtedy epoka ze duchowni mogli sie zenic i nikogo to nie gorszylo-nie mozesz oceniac Ich postepowania przez pryzmat dzisiejszych czasow.
^^ pisze:Dlaczego calun turynski, uznany za autentyczny

:?: Przez kogo? Obecnie to sie chyba raczej uwaza ze on nie jest autentyczny.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 09 mar 2007, 9:40

Mates pisze:malzenstwa duchownych byly powszechne. O ile pamietam zabronil ich dopiero sobor trydencki
Mi sie wydaje ze było to duzo wczesniej. Celibat narzucił Grzegorza VII na I Synodzie Postnym odbytym w Rzymie cos około roku 1077. Wprowdził go zeby dzieci duchownych nie mogły dziedzyczyc i zeby caly majatek zostawał w rekach koscioła.

Awatar użytkownika
^^
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 9
Rejestracja: 18 lut 2007, 19:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ^^ » 09 mar 2007, 10:15

Mates pisze:i masz odpowiedz
Otoz nie do konca. zwroc uwage , iz w Pismie Swietym napisane jest, ze Pan Bog stwarza lady, wody itd a przeciez ziemia ktora powstaje z polaczenia dwoch gazow nie ma gotowych zwiazkow chemicznych, one z biegiem lat sie dopiero ksztaltuja i tworza. Dlatego wody i lady tak szybko nie powstaly, a chocby nawet opierajac sie na informacjach z Pisma mamy informacje o ladach oddzielonych wodami a w rzeczywistosci wszystkie ziemskie lady byly niegdys jednym kontynentem. W Biblii mowa jest tez o tworzeniu istot na wysokim szczeblu ewolucji np dzien czwarty ptactwo i wieloryby, dzien piaty bydlo i plazy. Tak naprawde zycie na ziemi zaczynalo sie od jakichs prymitywnych form zycia ktore z biegiem czasu przystosowywaly sie do otaczajacego srodowiska przy czym sie udoskonalaly. Chce powrocic jeszcze do samego stworzenia ziemi, slonca i ksiezyca; jest tam tez mowa o stworzeniu reszty gwiazd przypisujac sloncu duza waznosc i wielkosc ale wiadomym jest, iz slonce nie jest najwieksza sposrod gwiazd. Ale skoro przyjmniemy ze ziemia zostala stworzona z kosmosem, dlaczego zatem nie ma wzmianki o innych planetach i ich ksiezycach? Nie wytworzyly sie one "po" ziemi. I jeszcze temat raju, jest tam cieplo fajnie i przytulnie oraz rosna sobie owoce ze wszystkich klimatow swiata otaczane poprzez zwierzeta wszystkich klimatow? A dinozaury, czyzby byly tylko wytworem ludzkiej wyobrazni? Czlowiek tez ewoluowal, nie byl od razu czlowiekiem rozumnym o pionowej postawie i jeszcze pytanie w jaki sposob malpa porozumiala sie z wezem a skoro Bog nie widzial zajscia to gdzie byl? Przeciez ie ma mowy o tym ze mial innych Adamow i Ewy aby tych spuscic z oka. Takich sprzecznosci, niedomowien jest wiele i nie proboj tlumaczyc tego metaforyzmem, bo akurat nie w tej kwesti widze jego role.


Wracajac do Aleksandra VI to matka jego dzieci Vanozza Cattanei nie byla jego zona lecz jedna z kochanek. Tak wiec jesli mial zone to ja zdradzal wiec grzeszyl ale jesli zony nie mial to cudzolozyl czyz nie? Czy nakazywanie swoim dzieciom kopulacji nie jest czyms wbrew nauce Boga? Przeciez sa rodzenstwem to raz a po drugie nie sa malzenstwem wiec grzesza z polecenia glowy kosciola. Czy stosunki plciowe z mlodymi chlopcami rowniez nie sa czyms zlym w rozumowaniu religi? Owszem sa a on sie ich dopuszczal. Do tego kradl, oszukiwal, gwalcil, zabijal i robil mnostwo innych rzeczy niegodnych swieckiemu czlowiekowi a coz dopiero papiezowi. Przyczepiles sie argumentu o dzieciach a to nie najgorsze bylo to iz mial dzieci, inne wystepki skrzetnie przemilczales. Jak cos nie pasuje do teori to sie o tym nie mowi i nie mysli? I Aleksander VI byl tylko jednym z papiezy ktorzy tak postepowali, nie byl wyjatkiem.


Odnosnie calunu, po wielu przeprowadzonych badaniach udowodniono ze material pochodzi z czasow w ktorych rzekomo zyl Chrystus, opis obrazen jakie przedstawia calun pokrywa sie z opisem obrazen w ewangeliach i tutaj srodowisko koscielne jest podzielone. Czesc moznych kosciola twierdzi ze calun jest prawdziwy oraz jako dowod na istnienie Chrystusa. Ale ta czesc kosciola ktora neguje autentycznosc tkaniny obala rowniez byc moze jedyny dowod na prawdomownosc prawd wiary. Paradoks.

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 09 mar 2007, 11:18

^^ pisze:Papiez Aleksander VI ktorego prawdziwe nazwisko to Rodrigo de Borgia (zmienione z Borja aby brzmialo bardziej wlosko)

Tak w ogóle to z tymi Borgiami to niezłe afery były. Czytałem, że Aleksander VI nie dość, że współżył ze swoją córką Lukrecją, to jeszcze wydawał ją za mąż tylko po to, aby uzyskiwać poparcie polityczne. Sama Lukrecja też nie była zbyt cnotliwą kobietą. Podobno nie nadążała ze zmianą pościeli pomiędzy kolejnymi kochankami :lol: . Na porządku dziennym były też orgie (z udziałem również jej ojca, papieża Aleksandra VI, oraz brata Cezara :? ).

Ciekawa sprawa jest również z dwoma synami Aleksandra. Papież obsadził całe swoje potomstwo na najważniejszych funkcjach w państwie, ale szczególną nadzieję wiązał tylko z jednym z nich - Juanem o ile dobrze pamiętam. To wywoływało ogromne niezadowolenie i zazdrość drugiego z jego synów, Cezara. Jak nietrudno zgadnąć, Juan zginął w niewyjaśnionych okolicznościach, ale wszystko wskazuje na to, że to jego braciszek Cezar dokonał tego mordu z pobudek czysto politycznych - aby przejąć jego funkcję dowódcy armii papieskiej co oczywiście stało się faktem. Niezłe ziółko z niego było :wink: .
^^ pisze:skad wiadomo ze Watykan nie manipulowal przekazem informacji

Jak np. sfałszowanie dokumentów na temat pobytu Piotra w Rzymie i twierdzenie, że przybył tam w celach utworzenia kolebki chrześcijaństwa? Tak na prawdę to Piotr nigdy w Rzymie nie był :) Poza tym w Biblii jest fragment w którym Jezus "rzekomo" przekazuje Piotrowi polecenie zbudowania Kościoła: "A ja tobie powiadam, iżeś ty jest Opoka, a na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie zwyciężą go. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; a cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebiesiech, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebiesiech." [Mt 16: 17-19]. Ciekawe, że w dziele Tycjana z tamtego okresu jest cały tekst ew. Mateusza lecz takich dwóch zdań tam nie ma lecz jest tekst podobny do tego u Łukasza i Marka. Wiadomo, że dopiero pisarze kościelni z III wieku znali rozszerzony (już przerobiony) tekst Mateusza.

Śmieszna jest też historia znalezienia grobu św. Piotra. Otóż papież Pius XII jakoś tak w drugiej połowie lat 40. ubiegłego wieku ogłosił wszem i wobec znalezienie szczątków Piotra. Badania specjalistów jednak wykluczyły ponad wszelką wątpliwość, że jest to rzeczywiście Piotr, a raczej to co z niego zostało. Pius XII nie zraził się tym jednak i kilka lat później znów ogłosił, że znalazł szczątki "pierwszego papieża". Tym razem był jednak sprytniejszy i zakazał prowadzenia jakichkolwiek badań. Szczątki zostały przetransportowane do grobu pod Bazyliką a to że jest to Piotr przyjęto z całą stanowczością. Ot, normalny dzień z życia Watykanu :lol: .

[EDIT]

Przypomniał mi się fajny dowcip:
Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ....
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem, Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu? Oni do tej pory działają!

:rotfl:

Awatar użytkownika
^^
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 9
Rejestracja: 18 lut 2007, 19:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ^^ » 09 mar 2007, 11:50

Odnosnie Lukrecji to moznaby opowiadac godzinami, kobieta ta doczekala sie swojej biografi w wersji ksiazkowej, w wersji opery i piesni. Fakt ze byla urodziwa kobieta pozwalal jej prowadzic bardzo urozmaicone zycie seksualne. Miala trzech mezow i wszystkie te malzenstwa byly zawarte ze wzgledow politycznych. Urodzila czworo dzieci z czego jej pierwsze dziecko - syn Rodrigo byl potomkniem jej najstarszego brata. Obcowala rowniez ze swoim ojcem papiezem Aleksandrem VI oraz miala glosny romans ze znanym wowczas pisarzem. Podejrzewa sie takze, ze miala kilka romansow z nadwornymi artystami oraz uczonymi. Wszystkich tych wyzej wymienionych rzeczy zdolala dokonac w ciagu zaledwie 40 lat swojego zycia (tutaj sa rozbieznosci czy zmarla majac lat 39 czy 40)

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 29 sie 2007, 20:11

Ale się trzeba było naszukać tego tematu :shock: . Taka mała ciekawostka:
PAP pisze:Kościół katolicki łamie unijne zasady konkurencji?

Kościół katolicki we Włoszech, niczym zwykłe przedsiębiorstwo, może stać się ofiarą surowych zasad o przeciwdziałaniu nieuczciwej konkurencji na rynku unijnym. Komisja Europejska poinformowała we wtorek, że bada skargę, jakoby korzystał on z nadzwyczajnych ulg podatkowych.

Jak podał rzecznik unijnej komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes, Jonathan Todd, KE otrzymała skargę - której autora Todd nie chciał ujawnić - że włoski Kościół katolicki korzysta z ulg podatkowych, m.in. na rynku nieruchomości, które mogą stanowić nielegalną pomoc publiczną. W następstwie skargi KE zwróciła się do rządu w Rzymie o wyjaśnienia.

"Na razie jedynie badamy sprawę. Chodzi o pomoc państwa, ale nie mamy wystarczających informacji, by wszcząć dochodzenie" - powiedział Todd na codziennej konferencji w KE.

Dodał, że konsekwencją ewentualnego dochodzenia może być nawet nakaz zwrócenia pomocy publicznej do budżetu państwa. Podkreślił jednak, że nie jest to sytuacja nadzwyczajna. W przeszłości KE interesowała się już działalnością Kościoła katolickiego, m.in. w Hiszpanii i Belgii.
To że KK korzysta z ulg podatkowych (a nawet w niektórych sprawach trudno nazwać "ulgą" całkowite zwolnienie z podatku) jest wiadome od dawna i nie dotyczy to tylko Włoszech. Pewnie niektórym trudno będzie przyjąć do waidomości, że instytucję Kościoła można traktować jak zwykłe przedsiębiorstwo, ale w każdym normalnym kraju inne rozwiązanie byłoby nie do przyjęcia (vide Austria). Tam gdy jesteś katolikiem to co jakiś czas przychodzi do ciebie rachunek, który jeśli nadal chcesz uczęszczać w nabożeństwach w swojej parafii zwyczajnie musisz pójść na pocztę i go zapłacić. Nikt by tam nawet nie pomyślał, że państwo może wspierać jakimiś dotacjami grupy wyznaniowe, a już w szczególności jedną, gdyż byłaby to jawna niesprawiedliwość. No ale cóż.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 21 sty 2008, 0:25

Wilmore pisze:To prawda, za mało mówi się o tym, że to zbrojne narzędzie kościoła mordowało wszystkich, których tylko lekko podejrzewało - nie próbujmy wybielać czarnego aksamitu.

Mimo, że już dawno się przekonałem co do siły stereotypów odnośnie inkwizycji to jednak ponowię apel. Przeczytaj trochę i pomyśl: http://www.datapolis.com/grzes/inkw_rz.htm

to jest chyba najlepszy element tego artykułu:
Mimo to nie słyszy się jakoś, aby komuś, kto odwołuje się do idei praw człowieka i obywatela, do wolności, równości i braterstwa, do sprawiedliwości społecznej albo republikanizmu, kazano wstydzić się i bić w piersi za owe miliony grobów, jakie po sobie te idee pozostawiły. Natomiast kilkuset skazanych przez Inkwizycję Hiszpańską, w cudowny sposób pomnożonych do dziesiątek, a nawet już setek (!) tysięcy, jest bezustannie przywołanych jako argument przeciwko katolicyzmowi i przy każdej okazji opatrywanych żądaniem jakichś specjalnych ekspiacji oraz pokut.
Swoją drogą temat się zakurzył mocno...

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 21 sty 2008, 1:53

Przyjemna lektura tekstu Ziemkiewicza.Udowodnil kolejny raz ze te nagrody ktore dostawal za ksiazki i opowiadania fantasy trafialy w dobre rece.
Tekst troche juz traci myszka bo ma 12 lat ale to w niczym nie przeszkadza bo jezeli proza jest dobra czas sie jej nie ima.

Tylko ze opowiadania to chyba nie ten temat chociaz tutaj czesto analizowalismy rozne bajki przypowiesci i ludowe opowiastki.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 21 sty 2008, 9:18

bellus pisze: Mimo, że już dawno się przekonałem co do siły stereotypów odnośnie inkwizycji to jednak ponowię apel. Przeczytaj trochę i pomyśl:
Czytałem, przemyślałem, odłożyłem, dzięki, wolę Sapkowskiego.
Chcesz kogoś przekonać opowiadaniem fantastycznym do tego, żę prawda historyczna wygląda trochę inaczej, niż to lata temu stwierdzono? Dziękuję, postoję, wolę historyczne opracowania, teorie specjalistów, a nie słowa amatorów, którzy najchętniej to w ogóle świat widzieliby zapełniony orkami i trollami. ;)

Polecam wejście trochę mocniej w temat, a nie tylko jeden tekst Ziemkiewicza, coś takiego to Ci mogę spłodzić niemalże na każdy temat.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 21 sty 2008, 16:44

Chlopaczek pisze:Tylko ze opowiadania to chyba nie ten temat chociaz tutaj czesto analizowalismy rozne bajki przypowiesci i ludowe opowiastki.

No właśnie często zajmowaliście się bajką o świętej inkwizycji. Taką trochę bardziej w stylu braci Grimm, ale zawsze bajką. Rozczarowujesz mnie Chłopaczek liczyłem, że chociaż odpowiesz jakąś książką czy czymś. Najpierw zapraszałeś koniecznie do tego tematu, a teraz to ucinasz dyskusję, starasz się ją uciąć stwierdzeniem, że to jest wymysł Ziemkiewicza. Szkoda tylko, że oparty o publikacje historyczne i teksty źródłowe.
Wilmore pisze:Chcesz kogoś przekonać opowiadaniem fantastycznym do tego, żę prawda historyczna wygląda trochę inaczej, niż to lata temu stwierdzono? Dziękuję, postoję, wolę historyczne opracowania, teorie specjalistów, a nie słowa amatorów, którzy najchętniej to w ogóle świat widzieliby zapełniony orkami i trollami.

Fantastyczne to są drogi kolego twierdzenia co do setek tysięcy ludzi palonych na stosach w wyniku Świętej Inkwizycji. Prawda historyczna, ciekawe, bardzo ciekawe.
Zwróciłem uwagę, że lubisz pisać o specjalistach. Są oni u Ciebie wręcz mityczni. Mógłbyś może kogoś przytoczyć....

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 21 sty 2008, 17:08

bellus pisze:Rozczarowujesz mnie Chłopaczek liczyłem, że chociaż odpowiesz jakąś książką czy czymś. Najpierw zapraszałeś koniecznie do tego tematu, a teraz to ucinasz dyskusję, starasz się ją uciąć stwierdzeniem, że to jest wymysł Ziemkiewicza. Szkoda tylko, że oparty o publikacje historyczne i teksty źródłowe.
Oj Bellus Bellus slabo u Ciebie ostatnio z forma.
Wklejasz tutaj tekst Ziemkiewicza sprzed dekady ktory notabene nie podaje absolutnie zadnych zrodel swojej wiedzy czy chocby przypisow a potem piszesz "szkoda tylko ze oparty o publikacje historyczne i teksty zrodlowe".
Szkoda ze nie bo ich tam nie ma.
Ale skoro twierdzisz ze oparty to zaraz nam mam nadzieje napiszesz na jakich to tekstach zrodlowych opieral sie Ziemkiewicz.
Inaczej jest to kawalek dobrego fantastycznego opowiadania.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 21 sty 2008, 17:16

Robert Steel "Social England"
Testas Jean, Testas Guy, "Inkwizycja"
Briana B. Levacka, "Polowanie na czarownice w Europie"
Juan Antonio Llorente "Histoire critique de l'Inquisition espagnole

A nie jest to praca naukowa stricte więc nie ma na końcu cytowanej wprost bibliografii. Wystarczy uważnie przeczytać tekst. Inna sprawa, że tekst czytałem tylko z internetu, nie miałem w rękach tego numeru Gazety Polskiej. Być może tam w papierowej wersji były na końcu artykułu podane książki wprost. Te wyżej które podałem są wymienione w tym tekście jako źródła.

Inna sprawa, że uważasz, że Ziemkiewicz jest tak zaślepiony (nie wiem czym , ale niech będzie) miłością do Kościoła, że jest gotów wyssać z palca taki tekst, niczym historii o wspomnianych już trolach?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”