(Primera Division) FC Barcelona - Real Madryt 01.IV.2006 - Strona 22

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.
Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 02 kwie 2006, 11:24

I w tym momencie fani Barcy powinni się obawiać awansu do półfinału LM. O PD nie piszę, chociaż Real ma jeszcze szanse, a piłka jest nieprzewidywalna, ale z należy już się pogodzić z vicemistrzostwem Realu. :(
3 mecze Barcy bez strzelonego gola z akcji i wprost galaktyczna nieskuteczność. Dotychczas myślałem, że Barca po prostu ma pecha, ale jeśli ne potrafią strzelić gola przez 73 minuty Realowi, który gra w 10 to...

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 02 kwie 2006, 11:33

No i po meczu. I gdzie ten pogrom :?: Gdzie to upokorzenie Realu :?: Barcelona grala 65 minut z przewaga zawodnika i mimo to nie potrafila strzelic bramki. Trzeci mecz z rzedu nie strzelila bramki z gry i to jest ta wielka Barca :?: Duzo radosci sprawily mi strzaly Ronaldinho w tym meczu, najlepsze byly te z rzutow wolnych - cztery strzaly i.... cztery w mur :lol: To juz chyba Becks jest lepszy w tym elemencie :lol: Larsson rowniez wspaniale wczoraj zagral, ci co go tak bardzo namawiaja do zostania w Barcy powinni sie chyba jeszcze raz zastanowic. Moze ten mecz (choc watpie) wleje troche pokory w pewnych siebie kibicow Barcy, bo futbolowy swiat nie lezy jeszcze u waszych stop. A o tym, ze Real nie wygrywajac, stracil szanse na mistrzostwo nie ma co pisac, stracil te szanse juz dawno temu. IMHO bohaterem meczu obok Ikera byl Raul Bravo - dzielil i rzadzil w naszej obronie. Coz za ironia, czlowiek o ktorego najbardziej sie obawialem w tym meczu, staje sie kluczowym zawodnikiem :D

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 02 kwie 2006, 11:42

cru pisze:I tak oto, najwspanialsza drużyna globu ([']), najbardziej ofensywnie usposobiony zespół Europy i Świata, nie potrafi wygrać z pogłębionym w kryzysie, grającym przez 73 minuty w dziesiątkę Realem Madryt - looool. Może da to niektórym trochę do myślenia (pozdro Niggaz po raz kolejny ), i sprawi że powstrzymają się w zapędach gloryfikujących coś, co na ślepe uwielbienie nie zasługuje.

Ale trzeba spojrzeć na wszystko trzeźwo. Wynik nie odzwierciedla przebiegu spotkania w żadnym wypadku. No bo co z tego, że "Barca nie wygrała z pogrążonym w kryzysie Realem", skoro w drugiej połowie ten Real wyszedł ze swojej połowy ze dwa razy? Barcie zabrakło szczęścia, przysłowiowej kropki nad i, celniejszego strzału Larssona. Barca kompletnie zdominowała Królewskich i z przebiegu spotkania na pewno zasługiwała na zwycięstwo. Choć ja się cieszę z remisu, bo tak postawiłem u buka (i niech przy okazji szlag trafi San Lorenzo :lol: ).
Bebob pisze:Z taką grą Barca, może odpaść z LM "nawet" z Benficom czego jej (Barcelone) serdzecznie życze. :D

A ja Ci serdecznie życzę, żebyś sobie najpierw sprawił telewizor i obejrzał mecz.
Ultras pisze:Jak się okazało Barca wcale nie zagrała fantastycznie i nie mogła sobie poradzić ze słabym Realem.Dodatkowo Roberto został wyrzucony z boiska i nawet grajac większosc meczu w przewadze 1 zawodnika bramka nie została strzelona.

Śmiem twierdzić, że lepiej by się grało Barcy, gdyby z boiska nie zszedł Roberto Carlos. Bo wtedy przynajmniej Real by jeszcze od czasu do czasu myślał o atakach, odkrywając się bardziej w tyle. A tak to Królewscy cofnęli się całą drużyną na swoją połowę i co rusz wybijali piłki do przodu. Ok - Barca nie zagrała fantastycznie (bo gdyby zagrała to pewnie nie skończyłoby się na 1:1), ale oni przecież nie musieli wygrać tego meczu. To Realowi powinno zależeć na tym, aby zmniejszyć stratę, a teraz ich kibice śmieją się, że Barca nie mogła z nimi wygrać. Czegoś tu nie rozumiem, ale pal to licho.

Szerszen
Skład C
Skład C
Posty: 62
Rejestracja: 31 mar 2005, 20:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona :)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Szerszen » 02 kwie 2006, 11:56

Dobra juz wszyscy wiemy, ze Real jest moralnym zwyciezca tego meczu, tylko co z tego? Czy Real z taka gra i takim wynikiem moze myslec o wicemistrzostwie? A taki wynik dla Barcy oznacza, ze mistrzostwo coraz blizej.
Prawda jest taka, ze szykuje sie nastepne mistrzostwo dla Barcy i kolejny sezon niemocy Realu. Moze i wyniki 1-1 pojdzie w swiat ale kazdy kibic Barcy bedzie pamietal, ze w sezonie 2005/2006 w obu meczach Grand Derby Real byl tlem dla druzyny z Katalonii.

Awatar użytkownika
Ultras
Madridismo
Posty: 630
Rejestracja: 05 sie 2005, 12:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Concha Espina 1, 28036 Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ultras » 02 kwie 2006, 12:02

Pisakk pisze:miem twierdzić, że lepiej by się grało Barcy, gdyby z boiska nie zszedł Roberto Carlos. Bo wtedy przynajmniej Real by jeszcze od czasu do czasu myślał o atakach, odkrywając się bardziej w tyle. A tak to Królewscy cofnęli się całą drużyną na swoją połowę i co rusz wybijali piłki do przodu. Ok - Barca nie zagrała fantastycznie (bo gdyby zagrała to pewnie nie skończyłoby się na 1:1), ale oni przecież nie musieli wygrać tego meczu. To Realowi powinno zależeć na tym, aby zmniejszyć stratę, a teraz ich kibice śmieją się, że Barca nie mogła z nimi wygrać. Czegoś tu nie rozumiem, ale pal to licho

Teraz nie ma sensu gdybać co by było jakby Carlos nie dostał czerwonej kartki dostał ją i tyle.Chodzi nam i to że przed meczem kazdy kibic Barcy był tak pewnien zwycięstwa Barcy nad Realem i czekał na pogrom Królewskich.Raczej z tych ,,przepowiedni'' się śmiejemy.Co z tego że Barca zamknęła nas na połowie? Liczy się wynik a nie posiadanie piłki czy strzały na bramkę.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 02 kwie 2006, 12:07

Uwielbiam te teksty :lol: Zaraz mi tu "fani" Barcy zaczna pisac, ze GD sie nie liczy, ze Barca sie oszczedzala na LM, ze mistrzostwo przesadzone i ze wcale nie musieli tego wygrac. A gowno prawda. Widzieliscie mine Ryja tak kolo 70 min? Co najmniej jakby dostal w szczeke. On, oni, Wy, wszyscy mysleliscie, ze to jest najlepsza okazja do upokorzenia Realu. Ba, byliscie tego pewni. Liczyliscie tylko bramki. 5-0, 6-0 10-0? Kto da wiecej!?
Mistrzostwo juz dawno bylo przesadzone, bo z taka forma i z taka gra przez caly sezon Real w zadnym wypadku nie zasluzyl nawet na podjecie jakiejs wiekszej walki z Barcelona. Ale wykrecanie sie tym po wczorajszym meczu jest glupie. Jak juz tu kiedys napisalem - wiecej do stracenia miala Barca. Bo Real po niektorych meczach jakie rozegral w tym sezonie, wczoraj w opinii wielu nawet nie powinien pomyslec o zagrozeniu Barcy. Te 90 tys ludzi przyszlo po to, zeby zobaczyc kleske Krolewskich. No i sie zdziwili. Wszyscy beda pamietac, ze Barca gorowala? Tak, dzisiaj, jutro, za tydzien za dwa lata. Ale zawsze... Zawsze to bedzie Grazyna Torbicka w Dwojce.

SpY
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 260
Rejestracja: 27 wrz 2004, 16:49
Reputacja: 0
Lokalizacja: gdynia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SpY » 02 kwie 2006, 12:10

no coz real zremisowal i juz nie ma szans na mistrza bo musi zdobyc 1 pkt wiecej od barcy (w pojedynku bezposrednim barca wygrywa) ale martwi skutecznosc barcelony.co prawda powinien byc karny dla barcy w 2 polowie ale pomijajac nawet to to pilkarze za duzo nie pokazali .jedyne co cieszy to to ze posiadali pilke okolo 70%-30% ale przy przewadze zawonika to normalne.rzutow roznych bylo chyba 13-0 dla barcy. probowali strzelic gola a dogodna sytuacje mial larsson jak wyszedl sam na sam z casillasem i nawet przy tym ze casillas w miedzy czasie protestowal to szwed nie potrafil wykorzystac tego :/ zobaczymy co w srode pokaza.

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 02 kwie 2006, 12:27

Ultras pisze:Chodzi nam i to że przed meczem kazdy kibic Barcy był tak pewnien zwycięstwa Barcy nad Realem i czekał na pogrom Królewskich.Raczej z tych ,,przepowiedni'' się śmiejemy
Ja to rozumiem. Kibice Barcy byli zbyt pewni siebie przed tym meczem, ale trzeba się zastanowić, bo być może mieli ku temu powody. Real był w poważnym dołku, a Barca gra mniej więcej równo. Gdybym był kibicem Barcy to pewnie też bym się tak przed meczem wypowiadał. Ale po prostu mnie rzuca (nawet jako "tylko" postronnego obserwatora) gdy niejaki Bebob pisze, że z taką grą Barca może przegrać z taką nawet Benficą...Z jaką "taką grą"?! Barca przeważała przez całą drugą połowę, w pierwszej również będąc lepszą (już nie ważne na ile wpływ na to miała kartka dla Carlosa) i tu ktoś wystakuje z tekstami "z taką grą"...
Krzysztof Jarzyna pisze:Uwielbiam te teksty Zaraz mi tu "fani" Barcy zaczna pisac, ze GD sie nie liczy, ze Barca sie oszczedzala na LM, ze mistrzostwo przesadzone i ze wcale nie musieli tego wygrac. A gowno prawda. Widzieliscie mine Ryja tak kolo 70 min? Co najmniej jakby dostal w szczeke. On, oni, Wy, wszyscy mysleliscie, ze to jest najlepsza okazja do upokorzenia Realu. Ba, byliscie tego pewni. Liczyliscie tylko bramki. 5-0, 6-0 10-0? Kto da wiecej!?

W sumie nie będę pisał tego samego co napisałem wyżej. Powiem tak, gdybym był kibicem Barcy to pewnie pisałbym to samo...
Krzysztof Jarzyna pisze:Te 90 tys ludzi przyszlo po to, zeby zobaczyc kleske Krolewskich. No i sie zdziwili. Wszyscy beda pamietac, ze Barca gorowala? Tak, dzisiaj, jutro, za tydzien za dwa lata. Ale zawsze... Zawsze to bedzie Grazyna Torbicka w Dwojce.

A czy zatem zawsze wszyscy będą pamietać, że Barca nie zdołała strzelić bramki "Realowi w kryzysie", choć ten grał przez większą część meczu w "10"? Pewnie też nie więc czemu kibice Realu tak się tym podniecają? Podejrzewam, że o tym meczu nikt za dwa tygodnie nie będzie pamiętał...Taka jest prawda.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 02 kwie 2006, 12:41

Pisakk pisze:W sumie nie będę pisał tego samego co napisałem wyżej. Powiem tak, gdybym był kibicem Barcy to pewnie pisałbym to samo...
Gdybys byl kibicem Barcy, to na pewno nie napisalbys, ze ten mecz nie byl wazny. Znaczy - prawdziwym kibicem Barcy. Bo GD to GD. To wielki mecz. Pilka jest tylko elementem, spoiwem laczacym i dajacym pretekst. Ale tam chodzi o znacznie wiecej. Podteksty narodowosciowe, historia, legendy obu klubow... Nie mozna powiedziec, ze taki mecz sie nie liczy. Znaczy mozna, kiedy nie jest sie kibicem Barcy albo Realu, ewentualnie kiedy sie mysli, ze sie nim jest, bo to teraz modne.
Pisakk pisze:A czy zatem zawsze wszyscy będą pamietać, że Barca nie zdołała strzelić bramki "Realowi w kryzysie", choć ten grał przez większą część meczu w "10"? Pewnie też nie więc czemu kibice Realu tak się tym podniecają? Podejrzewam, że o tym meczu nikt za dwa tygodnie nie będzie pamiętał...Taka jest prawda.
Ale nie rozumiem Cie. To przeciez wszyscy tu pisza, ze Barca miala miazdaca przewage i ze wynik sie nie liczy bo i tak byla zespolem lepszym. To jakis ziom tu napisal, ze i tak wszyscy beda pamietac, ze byli duzo lepsi. My sie podniecamy? No nie wiem. Ja jestem zadowolony, bo dla mnie ten wynik nie jest zly. Jestem realista i wiem na co obecnie stac obie druzyny. Poza tym smieszyla mnie ta pewnosci siebie kibicow Barcelony przed meczem, dla ktorych sprawa otwarta bylo tylko to czy Barca strzeli 8 czy 9 bramek. A tu taki zonk. Mozna mowic, ze Barcelona nie wykorzystala 10 okazji, ale gdyby Bestia upadajac strzelil nizej, to moglo sie zakonczyc sensacja. Wiem wiem, to jest naciagane, ale jezeli Real strzeli tyle samo bramek co Barca przy zaledwie 3 strzalach to rownie dobrze mogl strzelic 2 bramki. To jest pilka, nie takie rzeczy sie juz zdarzaly.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 02 kwie 2006, 12:52

cru pisze:nie potrafi wygrać z pogłębionym w kryzysie, grającym przez ponad godzinę w dziesiątkę Realem Madryt - looool.
No i?fakt jest taki, ze skutecznosc zawiodla i to bardzo, ale prawde mowiac gdyby Barca strzelila przynajmniej polowe tego co miala to by bylo 5:1? czy 6:1? :roll:

Ultras pisze:O siędziowaniu nie ma co sie wypowiadac bo wcale nie było widac że jest za Barcą ale cóż sędziowie pomagają Realowi i co zrobić
Carlos zasluzyl na czerwo. Najpierw nie schodzil z pola karnego prrzez minute, a potem nazwal sedziego "gownem". Ale ogolnie Carlos was uratowal, bo gdyby gral to by nie wszedl Raul Bravo i barca by strzelila ze 3 bramki.

Bebob pisze:Z taką grą Barca, może odpaść z LM "nawet" z Benficom czego jej (Barcelone) serdzecznie życze.
Z taka gra , tylko trafiajac w bramke rozniosa kazda druzyne swiata

Krzysiu Jarzyna wiesz o co tu chodzi?ja nie pamieatam kiedy Real by sie cieszyl ostatnio z remisu z Barca :roll: sam piszesz, ze ten mecz to cos wiecej(bo to prawda), wiec czemu sie wszyscy tak ciesza z remisu Realu?Barca byla zespolem lepszym pod kazdym wzgledem i to wygladalo, jakby Madryt byl 3 lata do tylu, ale w bramkach byl remis. Zaraz sie pewnie doczepisz, ze sie licza bramki ale styl "Krolewskich" no i fakt, ze sie bronili przez caly mecz sprawiaja, ze smiac sie mozna z nich. "Galacticos" , "najlepszy klub w histori pilki" . I co?ten najlepszy klub nie potrafil wyjsc ze swojej polowy przez 70 minut?fakty sa takie, ze mistrzostwo jest i tak przesadzone.A jeden mecz nie zrobi z Realu druzyny. Ja odczuwam wielki niedosyt, ale taka jest pilka. Teraz sie trzeba obawiac Benfici. Bo albo portugalczykom walniemy ze 4 bramki albo bedzie remis korzystny dla ekipy Koemana.

Awatar użytkownika
Ultras
Madridismo
Posty: 630
Rejestracja: 05 sie 2005, 12:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Concha Espina 1, 28036 Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ultras » 02 kwie 2006, 13:09

berik pisze:Carlos zasluzyl na czerwo. Najpierw nie schodzil z pola karnego prrzez minute, a potem nazwal sedziego "gownem". Ale ogolnie Carlos was uratowal, bo gdyby gral to by nie wszedl Raul Bravo i barca by strzelila ze 3 bramki.
Czy nie uważasz że przy takiej rangi meczach dawanie żółtej kartki za 1 minutowe opoźnienie jeszcze na pocz. meczu jest słuszne? Poza tym jaka jest pewnosc że Carlos coś takiego powiedział? Czy mozliwe jest aby przy takiej głośno dopingującej publicznosci sędzia był w stanie usłyszeć rzekomo to słowo ? Mi nie wydaje się to zbyt prawdopodobne.Mam na tema temat jedną teorie.Sedzia chciał za wszelką cenę pomóc Barcelonie i tyle.Dodatkowo z jakiej okazji kartkę dostał Ronaldo ? Za to że niby symulował faul ? Powtórki pokazały ze El Fenomeno był faulowany.
berik pisze:Barca byla zespolem lepszym pod kazdym wzgledem i to wygladalo, jakby Madryt byl 3 lata do tylu, ale w bramkach byl remis

Tylko że Barca nie była lepszym zespołem pod najważniejszym względem czyli iloscią bramek :wink:

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 02 kwie 2006, 13:18

Ultras pisze:Czy nie uważasz że przy takiej rangi meczach dawanie żółtej kartki za 1 minutowe opoźnienie jeszcze na pocz. meczu jest słuszne?
Mecz to mecz, a Carlos wyraznie sie o kartke prosil.
Ultras pisze:Poza tym jaka jest pewnosc że Carlos coś takiego powiedział? Czy mozliwe jest aby przy takiej głośno dopingującej publicznosci sędzia był w stanie usłyszeć rzekomo to słowo ? Mi nie wydaje się to zbyt prawdopodobne.Mam na tema temat jedną teorie.Sedzia chciał za wszelką cenę pomóc Barcelonie i tyle
To zobacz jak Carlos gestykuluje. To bylo bezczelne i obrazliwe.
Ultras pisze:Dodatkowo z jakiej okazji kartkę dostał Ronaldo ? Za to że niby symulował faul ? Powtórki pokazały ze El Fenomeno był faulowany.
:rotfl4: Nawet ja bym sie nie przewrocil po kontakcie z Oleguerem. :lol: A waze z 40 kg mniej niz Ronaldo :lol:

Awatar użytkownika
Ultras
Madridismo
Posty: 630
Rejestracja: 05 sie 2005, 12:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Concha Espina 1, 28036 Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ultras » 02 kwie 2006, 13:32

berik pisze:To zobacz jak Carlos gestykuluje. To bylo bezczelne i obrazliwe.
Ta starsznie bezczelne aż się sedzia przestraszył i mu kartke dał :lol:
berik pisze:Nawet ja bym sie nie przewrocil po kontakcie z Oleguerem. A waze z 40 kg mniej niz Ronaldo
Czy myślisz że Ronaldo przewrócił sie bo Oleguer jest od niego silniejszy? :lol:.Kazdy piłkarz w takich sytuacjach przewraca sie aby sedzia podyktował faul i to jest normalne.Budowa ciała nie ma tutaj żadnego znaczenia.Jako przykład mogę podac Bestię który nie jest słabo zbudowany a nie raz się przewraca po kontaktach z innymi zawodnikami.To ma oznaczac że jest słabszy fizycznie od innych ?

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 02 kwie 2006, 13:39

berik pisze:Ale ogolnie Carlos was uratowal, bo gdyby gral to by nie wszedl Raul Bravo i barca by strzelila ze 3 bramki.
Bravo gral od poczatku, ale co tam. Skoro mowisz, ze wszedl to pewnie dwoch ich gralo.
berik pisze:Carlos zasluzyl na czerwo. Najpierw nie schodzil z pola karnego prrzez minute, a potem nazwal sedziego "gownem".
No tak. Cantalejo powie, ze Carlos nazwal go "gownem" a Carlos powie, ze powiedzial "Sedzio glowny", tylko ze sie nie zrozumieli. Dawanie kartki za dyskusje zawse pozostawia niedomowienia. Fakt, ze Carlos sie zachowal jak szczeniak, ale ie wiem czy az do tego stopnia zeby w takim meczu obrazac sedziego twarza w twarz. Dziwna sprawa.

Poza tym ten karny to tez taki dziwny. Niby zahaczyl go nogami, ale chyba trzeba by dokupic kilka metrow murawy zeby MvB dogonil ta pilke. No ale to Realowi pomagaja sedziowie.

I wiesz o co chodzi? Napisze to po raz setny - juz nawet nie o sam wynik. Real zagral srednio (dobrze w obronie, ale to przeciez nie o bronienie chodzi w Madrycie), ale te wielkie gwiazdy z Katalonii, ktore mialy rozniesc go w puch nie potrafily tego zrobic. W takim meczu. Pol roku sie podniecaliscie, ze 1 kwietnia bedzie katastrofa dla Realu. A tu zonk. To jest zabawne. Real dal rade sie postawic, na chwile obecna na nic wiecej ich nie stac. Barcelona ma druzyne lepsza, ale to wszyscy wiedzieli przed emczem.
"Najlepsza druzyna w historii pilki"? To chyba nie wiesz o co chodzi. Ten tytul dostali jeszcze zanim pierwszy raz wymieniono slowo "Galacticos".

berik pisze:I co?ten najlepszy klub nie potrafil wyjsc ze swojej polowy przez 70 minut?
Mozna odwrocic i napisac - i co? Ten najlepszy obecnie klub, najbardziej efektowny i ofensywny nie potrafil przez 70 min strzelic bramki slabemu i grajacemu w "10" Realowi? Real nie mogl przyjac otwartej wymiany ciosow, tym bardziej grajac w oslabieniu. Zagrali taktycznie i to im sie oplacilo.
A poza tym Ronaldo strzelil bramke w 37 min. Wiec sa dwa wytlumaczenia - strzelil zza polowy, albo grali 107 minut. To tak na doczepienie sie.
To zobacz jak Carlos gestykuluje. To bylo bezczelne i obrazliwe.
:angry2: to bardzo bezczelne i obrazliwe. A pilka nozna to szachy a GD to zebranie kolka rozancowego. Jakbys mial wiecej lat to moze pamietalbys GD w ktorych nie takie "bezczelne i obrazliwe" rzeczy sie dzialy.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 02 kwie 2006, 13:53

Krzysztof Jarzyna pisze: Gdybys byl kibicem Barcy, to na pewno nie napisalbys, ze ten mecz nie byl wazny. Znaczy - prawdziwym kibicem Barcy. Bo GD to GD. To wielki mecz. Pilka jest tylko elementem, spoiwem laczacym i dajacym pretekst. Ale tam chodzi o znacznie wiecej. Podteksty narodowosciowe, historia, legendy obu klubow... Nie mozna powiedziec, ze taki mecz sie nie liczy. Znaczy mozna, kiedy nie jest sie kibicem Barcy albo Realu, ewentualnie kiedy sie mysli, ze sie nim jest, bo to teraz modne.
Zgadzam sie. GD to nie jest jakis tam mecz ktory sie odpuszcza, walka idzie na calego bo walczy sie dla kibicow. Mozna przegrac sezon ale wygrana z najwiekszym wrogiem zawsze bedzie czyms waznym dla fanow dajacym powod do wiekszej napinki :D
berik pisze: Z taka gra , tylko trafiajac w bramke rozniosa kazda druzyne swiata
.
No co ty? Barca rozegrala wczoraj dosc slabe spotkanie. ronaldinho nic nie gral poczawszy od wolnych konczac na dryblingach. Jego partnerzy nie byli gorsi jakos bali sie wziasc ciezar rozgrywania na siebie przez co akcje FCB byly zawsze takie same. Najbardziej zdziwilo mnie to ze nie wykorzystawali Henki po tym jak ujrzal czerwo RC. Byla tam ogromna luka ktora mozna bylo wykorzystac do czasy zmiany ustawienia przez Caro. Boje sie ze Benfica strzeli jakas jedna glupia bramke i wywalczy bramkowy remis. Nadzieja w Messim ktory moze cos pokreci tak aby Eto mogl zaczac strzelac bramki.......

Ultras pisze:.Sedzia chciał za wszelką cenę pomóc Barcelonie i tyle.Dodatkowo z jakiej okazji kartkę dostał Ronaldo ? Za to że niby symulował faul ? Powtórki pokazały ze El Fenomeno był faulowany.
RC sam sie prosil o te kartki i prowokowal swoim zachowaniem sedziego a tlumaczenie ze niby sedzia nie mogl nic slyszec jest glupie i naiwne. 20 tys kibico Legii zrobiloby wieksza wrzawe niz te 100 tys na kazdym stadionie w Hiszpanii. Ronaldo dostal zolta za symulowanie i prawidlowo bo akurat w tej sytuacji nie byl trzymany tak jak w poprzedniej. Skoro jeszcze mowicie ze sedzia pomagal nam to moze przypomniecie sobie o rece w polu karnym Gravessena?
Ostatnio zmieniony 02 kwie 2006, 14:25 przez Bienias, łącznie zmieniany 1 raz.

Zablokowany

Wróć do „Wracając Do Meritum”