Kosciół - Strona 20

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
squash
Skład C
Skład C
Posty: 61
Rejestracja: 23 lip 2005, 16:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Tychy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: squash » 27 maja 2006, 20:59

mnie po prostu wkurza jak jakiś włoski ksiądz robi aferę w mediach, że obejrzenie kod da vinci to zło, złem będzie wierzenie w to co przedstawia film, ale obejrzenie go, ale jak w średniowieczu papieże wzywali na krucjaty to było w porządku. Ja już nie chcę winić Kościoła, za to co działo się kiedyś, teraz niby nastąpiła pewna poprawa, przynajmniej mamy wielkich papieży. Ale powinniśmy obawiać się tej ingerencji, bo np w buddyzmie chyba nie ma tak wielu nacisków, kazań, a więcej pozostawia się refleksji człowieka nad samym sobą i teraz zadajmy sobie pytanie kto bardziej wypełnia zasady swojej religi, buddyści czy katolicy.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 27 maja 2006, 23:23

squash pisze:mnie po prostu wkurza jak jakiś włoski ksiądz robi aferę w mediach, że obejrzenie kod da vinci to zło, złem będzie wierzenie w to co przedstawia film
Z tym sie zgodze
squash pisze:ale jak w średniowieczu papieże wzywali na krucjaty to było w porządku
Nie myl pojec. Krucjaty to zupelnie inna sprawa. Proponuje zebys sie zapoznal z tym tematem to podyskutujemy :wink:
squash pisze:teraz zadajmy sobie pytanie kto bardziej wypełnia zasady swojej religi, buddyści czy katolicy.
zapomniales o islamie. Muzulmanie "walcza z niewiernymi" to wypelniaja zasady i sa niby lepsi?nie rozumiem ogolem. A co do ingerencji to papieze musza ingerowac. Zreszta nie tylko papieze. Wszelcy duchowni. Ktos musi zapanowac nad ta cala chrzescijanska ludnoscia i nie tylko. Kilkaset milionow ludzi musi miec kogos kto ich poprowadzi. Do tego sa wlasnie ksieza. Jesli duchowni nie beda ingerowac w nasze zycie i nie beda udzielac wywiadow w mediach to jak mamy sluchac tych duchownych?wiadomo, ze zyjemy w czasie TV , kompow itd. i to jest najprostsza droga, zeby dotrzec do ludzi

Awatar użytkownika
squash
Skład C
Skład C
Posty: 61
Rejestracja: 23 lip 2005, 16:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Tychy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: squash » 28 maja 2006, 22:38

Nie myl pojec. Krucjaty to zupelnie inna sprawa. Proponuje zebys sie zapoznal z tym tematem to podyskutujemy
może dość toporne porównanie, ale wczujmy się w tamten okres, wtedy wezwanie do mordowania przez Kościół było uszanowywane przez całą Europę, obiecywano za to także bramy nieba, co było zupełnym pomyleniem. Teraz to jest nie do pomyślenia, ale zdarza się właśnie takie nadużywanie, przez Kościół swojej władzy, która powinna się zajmować wyłącznie ludzką duszą.
zapomniales o islamie. Muzulmanie "walcza z niewiernymi" to wypelniaja zasady i sa niby lepsi?nie rozumiem ogolem.
Ja też zbytnio nie rozumiem twojej uwagi, nie wspomniałem o islamie, bo właśnie uważam to za zły przykład wiary. W krajach arabskich często właśnie nadużycia imamów, czy też mułłów kończą się właśnie na nienawiści do innych krajów czy religi. Świetnym przykładem może być Iran, republika islamska, gdzie poprzez przestrzeganie religi i jej nadinterpretację niszczy się ludzkie życie i szerzy nienawiść
Islam ogólnie uważam za ciekawą sprawę, to religia młodsza od chrześcijaństwa o 600 lat, poza tym mentalnośc arabska jest dość specyficzna. Arabowie z czasów średniowiecza, czy też jeszcze wcześniejszych nie byli aż tak wojowniczym narodem, częściej kreowali, tworzyli, a wojny z chrześcijaństwem często prowokowane były przez samych chrześcijan, wydaje mi się, że poszli w złym kierunku.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 28 maja 2006, 23:11

squash pisze:wtedy wezwanie do mordowania przez Kościół było uszanowywane przez całą Europę
Musialo takie byc. Wiekszosc zyla w skrajnej biedzie a jak sie nadazyla okazja do wzbogacenia, to trzeba byla ja wykorzystac. No i jeszcze papiez Urban II dawal te odpuszczenie grzechow sobie i zmarlym czlonkom rodziny.No i w Europie bylo przeludnienie. Gdzies tych wszystkich ludzi trzeba bylo wyslac, a Ziemia Swieta jest dosyc atrakcyjnym miejscem dla chrzescijan, zwlaszcza w sredniowieczu. Krucjaty oficjalnie zostaly zwolane jako pomoc BIzancjum do walki z Turkami.ODbicie Ziemie Swietej dalo tez prestiz kosciolowi.Zwiekszenie autorytetu. I nie zapomnij , ze mordowanie bylo na porzadku dziennym. Krzyzowcy weszli do Jerozolimy i urzadzili rzez niewiniatek.No i kolejnym z powodow krucjat bylo atakowanie bezbronnych pielgrzymow przez Arabow.
squash pisze:Teraz to jest nie do pomyślenia, ale zdarza się właśnie takie nadużywanie, przez Kościół swojej władzy, która powinna się zajmować wyłącznie ludzką duszą.
Ale nie wiem czemu porownujesz sredniowiecze do naszych czasow...w sredniowieczu tylko ksieza byli wyksztalceni i umieli czytac i pisac(no oczywiscie do pewnego momentu) i jesli duchowny a zwlaszcza papiez wzywal do walki ze znienawidzonymi muzulmanami to czemu nie mieli isc walczyc?chec wzbogacenia sie , odpuszczenie grzechow...to byla dosyc kuszaca propozycja...no i jeszcze chwala na wieki. Nie zapominaj , ze w sredniowieczu wszystko bylo podporzadkowane kosciolowi . Sami duchowni uwazali, ze tylko oni powinni byc w miare wyksztalceni. Jakies umartwiania sie itd. Tamte czasy byly zupelnie inne. Kazdy dazyl do wladzy. Ustanawianie antypapiezy, walki cesarzy...w zyciu bym nie porownal sredniowiecza do naszych dziejow . No i jeszcze zabijanie innowiercow to grzech nie byl:roll:
squash pisze:Ja też zbytnio nie rozumiem twojej uwagi, nie wspomniałem o islamie, bo właśnie uważam to za zły przykład wiary
tak myslalem, bo podales buddyzm :wink: moze celowo nie wiem. Malo wiem o buddyzmie :wink:
squash pisze:Islam ogólnie uważam za ciekawą sprawę, to religia młodsza od chrześcijaństwa o 600 lat,
Ale w sumie wywodzaca sie z niej i bioraca caly stary testament
squash pisze:Arabowie z czasów średniowiecza, czy też jeszcze wcześniejszych nie byli aż tak wojowniczym narodem, częściej kreowali, tworzyli, a wojny z chrześcijaństwem często prowokowane były przez samych chrześcijan,
Nieprawda.Arabowie pierwsi zaatakowali-Bizancjum. Dodam jeszcze najazdy na Hiszpanie w VIII wieku. To chrzescijanie zyli z arabami w pokoju, arabowie pokoj ten zerwali.

Awatar użytkownika
squash
Skład C
Skład C
Posty: 61
Rejestracja: 23 lip 2005, 16:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Tychy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: squash » 28 maja 2006, 23:52

Wiekszosc zyla w skrajnej biedzie a jak sie nadazyla okazja do wzbogacenia, to trzeba byla ja wykorzystac.

tutaj nadmieniłeś o masach, różnego rodzaju rzezimieszków, któr poszły wraz z krucjatą dla rzekomych zysków, ale jednak nie można zapomnieć, ze krucjatę poparli również królowie i rycerze, którzy szli tam nie tylko dla zysków, ale właśnie by ślepo słuchać rozkazów papieża.
Krucjaty oficjalnie zostaly zwolane jako pomoc BIzancjum do walki z Turkami.

wyłącznie oficjalnie. Tak naprawdę krucjaty tak osłabiły Bizancjum, że później nie potrafiło ono się już samo bronić przed Turkami.
No i w Europie bylo przeludnienie. Gdzies tych wszystkich ludzi trzeba bylo wyslac,
bzdura, ci którzy decydowali o krucjatach mieli gdzieś los ubogich warstw społeczeństwa. Prawdziwe przyczyny krucjat leżały w aspiracjach włoskich rodów, w których rękach było papiestwo. Nie tylko chcieli oni zdobyć ziemie na bliskim wschodzie, nie tylko zyskać prestiż związany z opanowaniem ziemi świętej, ale też zabrać Bizancjum status pośrednika ze wschodem, handel ze wschodem był naprawde kuszącym kąskiem. I tak krucjata rzekomo przeciw innowiercom uderzała w innych chrześcijan.
Ale w sumie wywodzaca sie z niej i bioraca caly stary testament
tak tylko przed powstaniem islamu Arabowie mieli własne religie politeistyczne. Więc jednak ich religia monoteistyczna jest młodsza o te 600 lat.
Nieprawda.Arabowie pierwsi zaatakowali-Bizancjum. Dodam jeszcze najazdy na Hiszpanie w VIII wieku. To chrzescijanie zyli z arabami w pokoju, arabowie pokoj ten zerwali.

z wszystkim tym się zgadzam, jednak to jest średniowiecze jak mówiłeś. Arabowie prowadzili taką samo politykę jak wszystkie państwa, ale oprócz tego, że państwo wojowało to także tworzyło. Prace arabskich matematyków, lekarzy, astronomów chociażby.

Porównanie ze średniowieczem to porównanie ekstremalne przyznaję. Ale ja tylko pokazuję, że w przeszłości kościół popełniał podobne błędy, w większej skali. Jednak błędy to błedy, a Kościół wg mnie nie powinien być instytucją ani państem tylko wspólnotą, to jest myśl którą chciałem przez to przekazać.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 29 maja 2006, 14:03

Dobra to moze przestanmy juz o tych krucjatach bo kazdy sobie w podrecznikach znajdzie :wink: mozemy dlugo o tym dyskutowac :wink:
Wrocmy do nowozytnosci. CO by sie stalo gdyby ksieza przestali ingerowac w zycie swieckich?jasne zgadzam sie z Toba, ze to co teraz sie wyprawia to przesada, ale czy choc w najmniejszym stopniu nie powinni wlasnie ksieza ingerowac?gdyby nikt nie pouczal to by sie niezly bajzel narobil. Swiat jest taki w tym momencie, ze ksieza musza udzielac wywiadow do gazet, czy brac udzial w dyskusjach w TV. TV to obecnie najpowszechniejsze zrodlo dostepu i ksieza wlasnie przed stacje telewizyjne czy radiowe moga wyglaszac swoje poglady. Ale czy to jest zle?zle jest wszystko w nadmiarze. A to, ze w Polsce sie zle dzieje bo az nazbyt ksieza zaczeli ingerowac w zycie publiczne, nie oznacza, ze wejsce w zycie publiczne jest zle.

Awatar użytkownika
squash
Skład C
Skład C
Posty: 61
Rejestracja: 23 lip 2005, 16:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Tychy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: squash » 29 maja 2006, 19:31

Tylko zadajmy sobie pytanie czy przez to ingerowanie duchownych w życie świeckich. Jeżeli dotyczy to wiary i przestrzeganie Bożych praw nie wychodzi to najlepiej, większości wlatuje to jednym uchem a drugim wylatuje. A wtrącanie się duchownych w sprawy, które nie są bezpośrednio związane z Kościołem, właśnie powoduje ten bałagan (polityka, media). Oczywiście teraz każdy uważający się za światłego potępi takie osoby jak ojciec Rydzyk, ale patrząc na najmniejsze jednostki administracyjne kościoła, właśnie tam często zdarzają sie takie nadużycia, często ksiądz jest tam władzą, jedynym autorytetem. Spora część ludzi łatwiej zastosuję się do polecenia zagłosuj na tcyh czy na tamtych, potęp tych czy owych niż do "miłuj bliźniego swego jak siebie samego". Kościół powinien zrozumieć, że powinien się on rozwijać w ludziach, a nie na jakiś wiecach, to powinna być bardzo osobista sprawa każdego, tylko wtedy ma to szanse na przyniesienie prawdziwych efektów.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 29 maja 2006, 19:40

Nawiazales tu do powaznego problemu. Nie wiem moze teraz wszystko tak negatywnie widac przy wyjsciu na swiatlo dzienne problemow z Radiem Maryja, ks Czajkowskim i brakiem lustracji wsrod ksiezy. Polskie spoleczenstwo jest chyba bardziej niz kiedykolwiek wyczulone na dzialania kosciola.Kosciol Polski zmierza w zlym kierunku. To co napisales przypomina mi troche film "u pana Boga za piecem" :wink: moze niezadobre porownanie, ale czesto w biednych i odludnych wioskach jedyna osoba orientujaca sie we wszystkim jest ksiadz. I takie poglady jakie bedzie mial ksiadz, beda miec mieszkancy. To wszystko jest wielkim problemem. I do tego dochodzi Giertychowa religia i Kaczor na prezydenta. Oj zle bedzie...teraz widac jak bardzo brakuje Wojtyly....

Awatar użytkownika
squash
Skład C
Skład C
Posty: 61
Rejestracja: 23 lip 2005, 16:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Tychy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: squash » 29 maja 2006, 20:04

Widzisz poparłbym całkowicie, nieograniczoną władzę i doradzctwo Kościoła. Byłoby to całkiem na ręke, tylko musielibyśmy uznać, że ksiądz to jednostka nieomylna, z góry obdarzona nieograniczoną mądrością, byłoby to wygodne.

Jednak trzeba przyznać, ze zdecydowana większość księży to zwykli ludzie, jest też grono wybitnych duchownych tacy jak ostatni papieże, ale jest też grupa tych którzy poszli całkiem w inną stronę.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 29 maja 2006, 20:12

Mam ksiedza w parafii , ktorego bardzo cenie. Uczyl mnie religii w gimnazjum i bardzo go dobrze wspominam. Ma ze 28 lat a naprawde wiedza ogromna. I dobre podejscie do mlodziezy. Jasne czasem sie wkurzyl dosc mocno i sapal o byle co, ale jednak na jego lekcjach ta cala dzicz gimnazjalna potrafila sluchac i dyskutowac jak mlodzi inteligentni ludzie. Sadze, ze takich ksiezy brakuje. Czasem ostrych i wkurzajacych jako osoba, ale zarazem naprawde madrych i wiedzacych czego chce mlodziez.W ogole nie powiem mam spoko duchownych w parafii. Niektorzy ogladaja notorycznie pilke a jeszcze inny gra na gitarze i spotyka sie z mlodzieza popoludniami. NIe wszyscy ksieza sa tacy jacy byc powinni. Po prostu niektorzy myslac , ze robia dobrze robia zle...to jest problem. No i nikt ostro nie reaguje w mediach w sprawach duchownych. A ostra krytyka moglaby duzo zdzialac.
squash pisze:Byłoby to całkiem na ręke, tylko musielibyśmy uznać, że ksiądz to jednostka nieomylna, z góry obdarzona nieograniczoną mądrością, byłoby to wygodne.
Moze nie nieograniczona madroscia, ale ksieza sa postrzegani jako osoby inteligentne i wyksztalcone. Z reguly jak zglosisz sie do ksiedza to da rade i pomoze. Ale sa odchylency i to jest wlasnie problem :?

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 14 paź 2006, 22:31

Zamiescilem juz kiedys w tym temacie wywiad przepisany z "Faktow i Mitow".Wiem ze pare osob on zainteresowal wiec ide za ciosem i dalej kradne dobra intelektualne tejze gazety (to chyba jest karalne?).

Wywiad z Luigim Casciolim autorem ksiazki "Bajka o Chrystusie".
Tytulem wstepu:
"Chrystus nigdy nie istnial zostal wymyslony przez Kosciol katolicki i jest produktem fantazji tak jak inni bajkowi bohaterowie" - tak twierdzi Luigi Cascioli autor ksiazki "Bajka o Chrystusie" ktora wywolala we Wloszech wiele zamieszania (oczywiscie w Polsce nie zostalo to zauwazone - przyp. Chlopaczka).Ksiadz Enrico Righi - proboszcz diecezji Bagnoregio opublikowal w jednym z wloskich dziennikow artykul ze Chrystus narodzil sie jako syn Maryi i Jozefa i byl prawdziwym czlowiekiem z krwi i kosci.W odpowiedzi na publikacje ksiedza Luigi Cascioli 11 wrzesnia 2002 roku zlozyl donos do prokuratury przeciwko Kosciolowi ktory w osobie proboszcza Righiego wykorzystuje naiwnosc osob trzecich i naklania je do wiary w rzeczy falszywe.27 stycznia 2006 roku sad w Viterbo umorzyl sprawe niezaleznie od tego ze w czasie procesu ksiadz Righi nie przedstawil przed trybunalem zadnych konkretnych dowodow na to ze Jezus istnial.W marcu tego roku sprawa Casciolego zainteresowal sie mecenas Giovanni Di Stefano z najwazniejszej miedzynarodowej kancelarii adwokackiej (Studio Legale Internazionale di Roma) ktora zajmuje sie takimi sprawami jak proces Husajna Tereka Azziza czy w przeszlosci dochodzeniem w sprawie smierci ksieznej Diany.17 marca 2006 Di Stefano wystapil w imieniu Cascioliego do Trybunalu Praw Czlowieka w Strasburgu.

A oto wywiad.

- W swojej ksiazce "Bajka o Chrystusie" twierdzi pan ze Jezus Chrystus nie istnial.Wytoczyl pan nawet proces przeciwko wloskiemu proboszczowi ktory napisal w gazecie ze Jezus byl czlowiekiem.Proces umorzono we Wloszech ale odwolal sie pan do Trybunalu Praw Czlowieka.W jakim punkcie sa obecnie pana sprawy sadowe?
LC - Sprawa sadowo przeciwko proboszczowi Enrico Righiemu zostala we Wloszech umorzona w styczniu.Miesiac pozniej wraz z adwokatem Di Stefano odwolalismy sie do TPC w Strasburgu i nasze odwolanie zostalo przyjete.Jak poinformowal mnie mecenas Di Stefano ktory ma olbrzymie doswiadczenie w procesach miedzynarodowych trybunal strasburski powinien poinformowac nas o dacie pierwszej rozprawy na przelomie wrzesnia i pazdziernika.Spodziewamy sie ze zostanie ona wyznaczona na styczen 2007.
Pokladam duze zaufanie w Trybunale.Wierze ze dzieki jego orzeczeniu zostanie na nowo otwarty proces we Wloszech i bede mogl udowodnic przed sadem ze Chrystus nie istnial i nie istnieje.

- Jak to sie stalo ze tak znany adwokat jak Di Stefano i Studio Legale Internazionale di Roma zainteresowaly sie pana sprawa?
LC - Mysle ze adwokat Di Stefano zainteresowal sie moja sprawa poniewaz on sam napisal ksiazke o procesie Pilata oraz o tym ze z punktu widzenia prawa rzymskiego byl to proces nieprawdopodobny.

- Jest pan ateista i antyklerykalem do szpiku kosci.Skad te przekonania?
LC - Urodzilem sie ateista i stalem sie antyklerykalem.Moja rodzina byla katolicka ale bez przesady.Chodz jako dziecko chodzilem do kosciola nie moglem nigdy uwierzyc w to ze jakikolwiek bog istnieje.Oczywiscie nie moglem uwierzyc w to co mowil ksiadz katecheta - dla mnie to zawsze byly bajki dla dzieci.Ja nigdy nie lubilem bajek nie przeczytalem zadnej oprocz "Pinokia".
Przez wiele lat zylem we Francji gdzie bylem i jestem nadal czlonkiem Unii Ateistow.Osoba ktoa nie wierzy bardzo czesto szuka motywacji dla swojego ateizmu i robi to bardziej skrupulatnie niz wierzacy praktykujacy czytajacy Biblie od deski do deski.We francuski pismie ateistycznym natknalem sie po raz pierwszy na problem istnienia Chrystusa co bardzo mnie zainteresowalo.Od tego monetu zaczalem studiowac bardzo uwaznie historie powszechna oraz historie Kosciola katolickiego co doprowadzilo mnie do napisania ksiazki "Bajka o Chrystusie"

- Jakie znalazl pan dowody na to ze Chrystus nigdy nie istnial?
LC - Moim zdaniem postac Jezusa zostala zbudowana na postaci Jana z Gamali syna Judy Galilejczyka i przywodcy bandy rewolucjonistow Bohanegers.Wojna zydowska ktora opisywal Flawiusz zbiegla sie z okresem w ktorym zaczely powstawac ksiegi Nowego Testametu.Jozef Flawiusz - jeden z najbardziej wiarygodnych uwczesnych historykow - nigdy nie wspomina o Jezusie chodz powinien gdyby taka postac istniala.Wspomnial tylko o Janie Chrzycicielu i Jakubie Sprawiedliwym.Przede wszystkim imiona wszystkich uczniow Chrystusa sa tymi samymi imionami rewolucjonistow - na przyklad Szymon Zelota to w rzeczywistosci Szymon Szymon Bar Giona - jeden z dowodcow rebelii przeciwko Rzymianom.Trudno myslec ze istnialy dwie podobne osoby.

- Byc moze Chrystus jest postacia mitologiczna jednak mogla ona byc wzorowana na jednym z czterech braci Jakuba Sprawiedliwego o ktorych wspomina Nowy Testament?
LC - Nie rozumiem dlaczego w takim wypadku Watykan milczy.Jezeli posiada niepodwazalne dowody na to ze Chrystus istnial niech przedstawi je ludzkosci.Blisko dwa miliardy chrzescijan zasluguje na prawde.Odpowiedz musi byc jasna i jednoznaczna Chrystus istnial czy nie istnial?Jezel Watykan ociaga sie by udowodnic jego istnienie to znaczy ze nie ma zadnych dowodow i wie dobrze ze syn Maryi i Jozefa zostal wymyslony tak jak wymysla sie bohaterow bajek.W tym przypadku Kosciol oklamuje ludzkosc robiac to swiadomie i z premedytacja.

- Co bedzie znaczylo dla ludzkosci udowodnienie podczas procesu ze Chrystus nie istnial?
LC - To bylby koniec Kosciola katolickiego.Udowodnienie tego w sadzie bedzie oznaczac z punktu widzenia prawnego anulowanie dogmatow na jakich opiera sie chrzescijanstwo.Nie bedzie juz mozna twierdzic ze Chrystus przybyl na ziemie pod postacia czlowieka by odkupic grzech pierworodny ludzkosci.To rowniez koniec Eucharystii.Zaden ksiadz udzielajacy komunii nie moglby mowic juz "Oto cialo Chrystusa".Celebracja sakramenty Eucharystii stalaby sie oszustwem sciaganym prawnie.Kosciol nie moglby twierdzic ze dogmat przemiany wina oraz chleba w cialo i krew Chrystusa jest prawda.To tylko niektore dogmaty jakie musialby zniknac poniewaz sa falszywe.

- Dlaczego jest pan tak uparty i chce isc dalej?
LC - Kosciol katolicki od wiekow naduzywa ignorancji ludzkiej zmuszajac ludzkosc do wiary w rzeczy nieprawdziwe na podstawie Starego Testamentu i czterech wybranych Ewangelii.Ksiazka Dana Browna sprawia Watykanowi wiele klopotow bo ludzie sa ciekawi i chca poznac prawde.Procesu ujawniania prawdy nie da sie zatrzymac.Watykan musi pokazac swiaty prawdziwe niepodwazalne dowody na istnienie Chrystusa a nie tylko bajki biblijne.


Ciekawe czy mu sie uda :P

jarek82
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 3
Rejestracja: 01 paź 2004, 11:35
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: jarek82 » 14 paź 2006, 22:48

Gorszego szmatławca chyba sie nie dało zacytować :D

Swoja drogą, tysiące juz próbowały się w podobne rozwazania, ale pomysł pójścia z tym do sądu to majstersztyk. Chyba pójdę do sądu ,zeby stwierdził, że nie istniej życie poza Ziemią, wreszcie rozstrzygnie problem :lol: :lol: [/img]

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7171
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 682
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 14 paź 2006, 22:49

,,Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli"

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 14 paź 2006, 22:51

Widze ze jestes nowy i nie przegladales tego tematu.Krytyka to tutaj tylko konstruktywna a nie rzucanie blotem.
Dostosuj sie albo zegnaj.

Bassu ladny cytat ale tutaj o co innego rozchodzi sie.Nie o wiare ale o dowody.

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 15 paź 2006, 9:48

Hmm, jeśli chodzi o samą sprawę sądową to jestem strasznie ciekaw wyroku. Z jednej strony, jeśli rzeczywiście nie istnieją żadne dowody na istnienie JC, i Watykan ich nie posiada, to wyrok powinien być jednoznaczyny, ale uzasadnienie wyroku już jednoznaczne może nie być...Wszak to czy uznajesz, że JC żył jest tylko i wyłącznie kwestią Twojej wiary, na takim fundamencie zbudowana jest ta religia (lub jak kto woli "sekta") i co w związku z tym? Czy sąd zabroni każdemu człowiekowi wierzenia w osobę "syna bożego"? Będą zamykać każdego, który wybierze się na msze? Moim zdaniem to nie ma racji bytu, więc pomimo iż pomysł zaskarżenia tego do sądu uważam za ciekawy, to jednak wydaje mi się, że nic z tego nie wyniknie.

Inna "ciekawa" sprawa, choć z Kościołem związana tylko pośrednio, to pomysł eurodeputowanego Macieja Giertycha, aby usunąć ze szkół nauczanie o teorii ewolucji. Wg owego "oświeconego" teoria ta "nie znajduje poprarcia w obserwacji" :lol: . Zamiast tego dzieci miałyby się uczyć o teorii kreacjonistycznej, w myśl której wszystkie stworzenia wyszły spod ręki Boga. Widocznie dla pana Giertycha ta teoria znajduje poparcie w jego obserwacji :lol: . Zresztą symptomatyczne jest jedno. W początkach rozwoju teorii ewolucji Kościół definitywnie przekreślał jej prawdziwość i uznawał za herezję. Z czasem, gdy dowodów było coraz więcej "dobrodusznie" ją uznał z zaznaczeniem, że wcale a wcale nie koliduje ona z tym, co znajduje się w Biblii...Widać doskonale, jak dobrze ta instytucja potrafi się dostosować do całego mechanizmu. Muszę przyznać, że tym mi imponują...

Kurna, ile my się wstydu w Europie najemy przez naszych polityków...Nic dziwnego, że inni uważają nas za zaścianek.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”