Post Wyświetl pojedynczy post autor: pasza » 12 wrz 2011, 13:09
pasza
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 12 wrz 2011, 13:10
W Niemczech najważniejsze jest zarządzanie. I kluby robią to naprawdę dobrze. A jak nie robię tego to są karane i szybko zlatują do niższych lig, przykład prosty Arminia BIelefeld ostatnio. Poza tym Niemcy mają najbardziej zrównoważone wpływy między klubami. Inną sprawą jest to, że dostają najmniej z wszystkich najmocniejszych lig europejskich a mimo to mają najzdrowsze finanse. Kluby, jeśli mają zadłużenie to jest ono minimalne, bądź tak rozłożone, że nie zagraża klubowi w żadnym wypadku. 11 z 18 klubów 1 ligi nie ma ani centa długu. O reszcie pisałem. Bilety są najtańsze z czołowych lig przez to frekwencja na niesamowitym poziomie. Nawet w przypadku podwyżek frekwencja nie spada, a podwyżki w niektórych klubach są co roku.Inna sprawa, że Anglia i Niemcy to o wiele bogatsze społeczeństwa, i naturalnie tam będzie lepszy klimat dla pieniędzy.Przeciętny kibic może więcej zapłacić.
Akarin

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gilardino11 » 12 wrz 2011, 13:13
Właśnie problemem są małe przychody. Taka Sevilla nie ma nawet sponsora na koszulkach co z tego że zarobiła krocie na zawodnikach (chociaż po za Alvesem nie wiem na kim tyle zarobiła ) co roku kończy z bilansem ujemnym to musi sprzedawać. Liga Hiszpańska wygląda w tym momencie śmiesznie Barca i Real jest kilka klas wyżej i nawet nie oglądając meczu w 90% przypadków wystarczy przy tych klubach zapytać IleSevilla za sprzedawanych zawodniko wyciagnela w ostatnich latach krocie i tez jakos nie widac, zeby te pieniadze im pomagaly. Valencia juz byla opisana powyzej...
Problemem klubow hiszpanskich nie jest brak kasy. Brak kasy jest efektem problemu, ktorym jest kiepsciutkie zarzadzanie.
gilardino11
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 12 wrz 2011, 13:17
Tylko, ze Real i Barca na brak kasy nie narzekajapasza pisze:Taaa Falcao za 40 mln, a Ibrahimovic za 70, Czygrynski za 30, że o transferach Realu nie wspomnę.
I to jest wlasnie to z czym sie zgadzam.Akarin pisze:W Hiszpanii pierwszą rzeczą jakie powinny zrobić kluby to nauczyć się porządnego wyrządzania, bo bez tego ani rusz, można wtedy wydawać miliony a nie mieć sukcesu.
Emerald

Post Wyświetl pojedynczy post autor: tylerdurden » 12 wrz 2011, 13:25
Real nie ma 600 mln dlugu, istota jednak tamtego odniesienia sugerowała, ze Real mimo takich wydatkow odnotuwuje stale zyski, czyli stac ich na to, w przeciwienstwie jak sadze do Atletico, dlatego porownywanie kwot transferow jest kretynskie.pasza pisze:Nie wspominaj o zysku netto, bo Real dostaje z tytułu praw TV 100 mln więcej niż Atletico.
Real ma 600 mln długu poza tym
I jeszcze raz powtórzę, że podział pieniędzy z praw telewizyjnych nie ma związku z zarządzaniem klubów.
tylerdurden
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 12 wrz 2011, 13:29
Trochę nietrafiony przykład, bo choć Chelsea i United od kilku lat zajmują dwie pierwsze pozycje, to nie mają tak gigantycznej przewagi nad resztą stawki, jak te kluby w Hiszpanii.Emerald pisze:Polaryzacja ligi Hiszpanskiej.. od ilu lat w Anglii na pierwszych dwuch miejscach sa MU i Chelsea?
fieldy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: pasza » 12 wrz 2011, 13:34
pasza
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 12 wrz 2011, 13:36
No tak, to prawda.fieldy pisze:Emerald napisał(a):
Polaryzacja ligi Hiszpanskiej.. od ilu lat w Anglii na pierwszych dwuch miejscach sa MU i Chelsea?
Trochę nietrafiony przykład, bo choć Chelsea i United od kilku lat zajmują dwie pierwsze pozycje, to nie mają tak gigantycznej przewagi nad resztą stawki, jak te kluby w Hiszpanii.
Przed sezonem drugi Real miał 21 pkt przewagi nad trzecią Valencią. Druga Chelsea miała tyle samo punktów co trzeci Man City i zajęła drugie miejsce tylko dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu (lepszemu o 9 bramek). Real miał lepszy bilans od Valencii o 49 bramek. Czwarty Arsenal miał 3 punkty mniej od drugiej Chelsea. Czwarte Villarreal straciło 30 punktów do drugiego Realu.
Emerald

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 12 wrz 2011, 13:50
W Hiszpanii w ostatnich sezonach nie było klubów dostających naprawdę wiele milionów od prywatnych właścicieli. Teraz jest Malaga, ale zobaczymy ile czasu taka sytuacja potrwa. Jeśli wystarczająco długo, to też zbliży się do czołowej dwójki. Pomijam MU i traktuję go jak inne kluby, bo ciężko powiedzieć, że Glazer w ten klub inwestował tak, jak robi to Roman. Piszę o tym dlatego, że sytuacja w Anglii w stosunku do Manchesteru United jest bardziej wyrównana niż w Hiszpanii w stosunku do Realu i Barcelony w mniejszym stopniu niż powszechnie się uważa i prawa telewizyjne, choć sprzedawane na innych zasadach, więc i inaczej dzielone nie mają tu wielkiego znaczenia, ot różnica rośnie wolniej. Chelsea i City są najbliżej United bo są bardzo poważnie dofinansowywane przez sam wiesz kogo. Bez tego te kluby byłyby nadal daleko z tyłu, tak jak były, przed przyjściem swych właścicieli. Wiele innych klubów też dostaje takie bonusy od prywaciarzy, tylko mniejsze. Arsenal stracił do MU 12 punktów, a piąty Tottenham 18, w sezonie 2009/10 też było to kilkanaście punktów, jeszcze sezon wcześniej blisko był Liverpool, ale Arsenal był już 18 punktów z tyłu. O reszcie nie warto pisać. Teraz po zaledwie czterech kolejkach czwarty zespół ma 4 punkty straty do pierwszej dwójki, a kluby mające być wysoko na podstawie sezonów poprzednich (Liverpool, Arsenal, Tottenham) tracą już odpowiednio 5, 8 i 9 punktów. Po czterech kolejkach. Czy naprawdę tak dużo brakuje do ponad 20 punktów różnicy pomiędzy MU a Arsenalem, Liverpoolem czy Tottenhamem? Bez prywatnych pieniędzy w Chelsea i City już teraz byłoby narzekanie na nudną Premier League.RealFan pisze:O MU wspomniałem tylko jako poparcie tezy, że rozbieżności nie wynikają tylko z praw telewizyjnych. W Anglii podział jest inny, a ekipa Fergusona w praktyce równie mocno w ostatnich latach odstaje od reszty. Jako tako trzyma się Chelsea i teraz jeszcze City - to wszystko dzięki prywatnej kasie i tylko prywatnej kasie. Reszta jest daleko z tyłu wbrew pozorom. To dobry przykład za tym, że w Hiszpanii zmiana tego podziału nawet w perspektywie kilkuletniej może nic nie dać.
Kluchman

Post Wyświetl pojedynczy post autor: tylerdurden » 12 wrz 2011, 13:53
tylerdurden
Post Wyświetl pojedynczy post autor: pasza » 12 wrz 2011, 14:03
pasza
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 12 wrz 2011, 14:14
fieldy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 12 wrz 2011, 14:18
Uwazam, ze pieniadze oczywiscie maja znaczenie, ale wazniejsze od samych pieniedzy jest to jak sie je wydaje...pasza pisze:Emerald
czyli co? Ty też twierdzisz, że pieniądze nie mają znaczenia?
Dokladnie tak. Pieknie powiedziane. Gdyby potega Barcy miala byc budowana na transferach to by jej poprostu nie bylo bo jak sie zbierze wszystkie transfery Barcy od przyjscia Guardioli do kupy i odejmie od tego sprowadzonych wychowankow jak Pique czy Cesc, to wiekszosc tych transferow nie byla udanych...tylerdurden pisze:Barca nie odstaje od innych dzieki kasie z praw telewizyjnych, odstaje dzieki konsekwetnie realizowanemu pomyslowi na klub, realizowanemu od 20 lat
Emerald
Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 12 wrz 2011, 14:23
MGiggs
Post Wyświetl pojedynczy post autor: pasza » 12 wrz 2011, 14:29
pasza
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio