Tour De France - Strona 14

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4568
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 176
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 18 lip 2007, 14:09

Akarin pisze:nie mniej jednak T-Mobile zostaje w wyścigu :wink: , bo pojawiły się plotki, że mają się wycofać, już je zdementowali.
Taaak, a potem dziwić się T-Mobile, że myślą o opuszczeniu kolarstwa na stałe (i lepszym sponsorowaniu Bayernu przy okazji :P ). Ja tam na ich miejscu tez bym o tym myślał :wink:

Awatar użytkownika
peepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 11 lut 2005, 0:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: peepe » 18 lip 2007, 14:21

T-mobile zawsze mialo fajna ekipe na Tourze, wielka szkoda gdyby zabraklo ich w peletonie. Na szczescie plotki bardzo mijaly sie z prawda :wink:

Awatar użytkownika
olson
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1693
Rejestracja: 02 cze 2006, 14:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: olson » 18 lip 2007, 14:37

Akarin pisze:wczoraj Gerdeman zderzył się z psem
To Burghardt miał wczoraj 'stłuczkę' z psiakiem.


Co do pozytywnego wyniku testu antydopingowego Sinkewitza, ja wcale się tym nie martwię. Przecież T- Mobile zapowiadało, że wycofają się z kolarstwa, jeżeli dalej będą dziać się takie kwiatki :smile2:.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 18 lip 2007, 14:42

olson pisze:To Burghardt miał wczoraj 'stłuczkę' z psiakiem.
Widac pomoglo, gdyz wlasnie ucieka z grupka harcownikow :P moze ma schizy po wczorajszym i ciagle widzi psa, kotry go goni a ten knie do mety :wink:

Czekalem tylko kto bedize pierwsza "OFIARA LOJALKI" - no nic czekac na probke B, a Sinkievitz swoje straci - caly roczny dochod

Co do etapu - to ucieczka dojedzie do mety, zabralo sie kilku kolarzy co dobrze wrozy, poza tym grupy sprinterow sa wykonczone po gorach i pewnie nie rozkreca tak peletonu a grupa faworytow niezbyt bedzie zalezalo na doscignieciu uciekajacych

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 20 lip 2007, 22:08

No i kurczak ma problemy ale nie bede w to wnikac :!: Jutro poczatek decydujacych rozstrzygneic, czyli 3 etapy w pirenejach a jutro preludium czyli no powiedzmy ze gorska czasowka - chociaz to male naciagneicie, jednak nie wroze kariery typowym czasowca typu Cancellara, Zabriskie moze cos wykreici ale ja jutro stawiam na Klodena :!: Moj faworyt - fuck jutro znowu tylko stronaka pozostaje :angry2:

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 20 lip 2007, 22:16

czeher pisze:Zabriskie moze cos wykreici
Dzis oglądałem transmisje tak piate przez dziesiąte (wieczny remont w domu), ale coś mi sie o uszy obiło, że Zabriskie jest "zmęczony mentalnie" jak to określili sprawozdawcy i CSC wycofało go z Wielkiej Pętli.

Jutro wygra Cancellara.

Awatar użytkownika
peepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 11 lut 2005, 0:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: peepe » 20 lip 2007, 22:36

Jutro wygra Cancellara.

Tez mi sie tak wydaje, wyglada bardzo mocno, dobrze jezdzi czasowki, tylko czy wytrzyma na tych gorkach :?:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 21 lip 2007, 9:34

Babel pisze:
czeher pisze:
Zabriskie moze cos wykreici
Dzis oglądałem transmisje tak piate przez dziesiąte (wieczny remont w domu), ale coś mi sie o uszy obiło, że Zabriskie jest "zmęczony mentalnie" jak to określili sprawozdawcy i CSC wycofało go z Wielkiej Pętli.
W takim razie musisz mi wybaczyc to male faux pas, w tym tygodniu nie ogladam relacji z wyscigu z przyczyn technicznych a do neta tez jezeli sie juz "dokopie" to na jakis czas

wydajde mi sie ze Cancellara nie da rady a szarze przeprowadzi Kloden, dla niego to chyba wymarzona sytuacja jak i moze ostatnia szansa na odrobienie lwij czesci strat a moze w ogole wyjscie na czolo
Bo nie wierze ze w pirenejach czolowka go pusci - wiec jest to jedna z ostatnich szans na zwyciestwo jezeli nie jedyna

Nie zwiedzcie sie tym ze Fabian wygral prolog z miazdzaca przewaga jak na ten dystans - jedank byl to krotki jak i plaski etapik, chyba wymarzony dla czasowca, dziisejsza czasowka juz nie ejst taka "klasyczna"wiec Cancellara po trudach tego wyscigu moze meic problem z podjazdem IV kategorii :!:

Kloden musi wygrac :smoke:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 21 lip 2007, 17:52

No panowie dziisaj z zaciekaiweniem sledizlem ostatnie decydujace chwile etapu na .... stronce touru :lol: na cale szczescie jutro a w najgorszym wypadku 2 etap w pirenejach juz zobacze :jupi: czyli to co najwazniejsze :!:
Nie trafilismy z zwyciezca ale musicie przyznac ze bylem duzo blizsi anizeli wy :> Ale na powaznie, trudno bylo sie spodizewac tego ze Wino tak dzisiaj wyskoczy jak Filip z konopii, wielkie brawa dla niego, byc moze wrocil do gry :o - Valverde wymieniany jeszcze wczoraj do roli zwyczcy oraz Mayo wypadli z 10 w generalce :o Jednak Astana chyba do konca bedzie grala na Klodena, chociaz Wino napewno dostanie na jakims etapie wolna reke do ataku :!: Ubiegloroczny etap pokazal ze zadna strata nie ejst zbyt duza

Dzisiejszy etap to popis Astany 3 kolarzy w czworce na etapie a w generalce 3 w 10

Moze dziwic ze Valverde az tyle stracil a Rassmusen wrecz przeciwnie, dal rade jednak trzeba podkreslic iz pomolg mu fakt iz byla to gorzysta czasowka bowiem na plaskiej stracilby duzo :!: Jednak w gorach jest mocny i kurczak moze swiecici triumfy na polach elizejskich

Dzisiejszy etap mial oczywisicie jeszcze jednego bohatera - Cadela - zblizyl sie na minute do dunczyka i jak przetrzyma gory razem z kurczakiem moze pokusic sie o odrobienie strat na czasowce - chociaz moze w Pirenejach cos pokaze i wyjedzie juz z nich w zoltej koszulce :P

jakis czas temu podkreslalem zeby zwrocic uwage na Contadora i nie pomylilem sie :!: jednak na zwyciestwo w generalce chyba nie wykreci jednak biala kosuzlke ma pewna jak w banku :!: w Alpach noga mu podawala wiec w Pirenejach kto wie :think:

napewno sytuacja przedstawia sie arcycoekawie :!:

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 21 lip 2007, 18:05

czeher pisze:ale na powaznie, trudno bylo sie spodizewac tego ze Wino tak dzisiaj wyskoczy jak Filip z konopii,

No to trzeba przyznać. Całkowita reaktywacja Vino. Widać dzisiaj było, że postawił wszystko na jedną kartę (czyli zastaw się a postaw się) i się udało. Bardzo dobrze, że tak się stało, bo teraz ostatni tydzień wyścigu będzie nas trzymał do samego końca w niepewności.

O tyle ile Vinokurov pojechał dzisiaj wspaniale, to już Moreau, Valverde czy też Mayo dali całkowicie dupy. Szczególnie Francuz, który chyba po tym jak stracił ostatnio na płaskim 3 minuty to już sobie odpuścił ten wyścig. Valverde też może do wybitnych czasowców nigdy nie należał, ale spodziewałem się po nim przynajmniej przyzwoitego przejzadu.

Kloden na swoim dobrym poziomie (chociaż trzeba pamiętać, że miał upadek, co jednak z 30 sekund mu zabrało). Nadspodziewanie dobrze Evans, ale on akurat w tym roku wydaje się być całkiem nieźle przygotowany. Jeśli spokojnie przejdzie Pireneje to podium jest jak najbardziej w jego zasięgu.

Rasmussen dzisiaj stracił, ale mniej niż się można było spodziewać i w górach będzie musiał atakować, jeśli faktycznie ma zamiar bronić koszulki do Paryża. Z tym, że będzie mu ciężko bo kandydatów do ucieczek jest sporo - Vino, Valverde, pewnie Sastre będzie chciał coś ugrać - zapowiada się świetna końcówka.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 21 lip 2007, 18:54

Trzeba przyznać, że dzisiejsza czasówka była dosyc ciekawa jeżeli chodzi o przetasowania w generalce, bo rywalizacji o zwyciestwo na dzisiejszym etapie ze wzgledu na swietną postawę Wino notabene nie było.

Jeżeli chodzi o pozytywne zaskoczenia to niewątpliwie Evans, który moim zdaniem wyrasta na głównego faworyta touru i osobiscie typuje go na zwycięzcę TdF. Swietnie pojechał też Rasmussen, jednak trzeba pamiętac, że przed nami jeszcze 2 czasówka, która na dodatek będzie płaska, a nie sądzę, żeby Duńczyk zdołał odjechac od Cadela w Pirenejach. O Winokurowie chyba nie trzeba wspominać, ale mimo wszystko na końcowy sukces nie daje mu większych szans. Co do jego kolegi Klodena podobnie, dla mnie to zawodnik 2,3 miejsc i nic ponadto.

Jeśli chodzi z kolei o najwieksze rozczarowania to dla mnie osobiście Cancellara, którego mimo odcinków pod góre ( które uczciwie trzeba przyznać nie były zanadto wymagające) w tej czasówce typowałem na zwycięzcę. Zawiódł mnie tez Gutierrez, którego miałem nadzije ujrzec w pierwszej 5-6.

Trzeba tez wspomieć o Valverde, który mimo iż nigdy nie był wybitnym czasowcem, to bardzo często pokazywał się na takich etapach z dobrej strony. ba nawet wygrywal kilka razy w swojej karierze!
Osobiście sądzę, że zarówno Valverde jak i Mayo stracili wszelkie szanse na wygraną, dlatego pozostanie im walka o zwycięstwo etapowe na tegorocznym tourze.

Na koniec trochę o moich cichych faworytach, którym kibicuję, czyli Contadorowi i Leipheimerowi z Discovery. Młody Hiszpan imponuje mi bardzo swoja walecznością, dodatkowo jest doskonałym czasowcem, co suma sumarum może sprawic niespodziankę.
Jeżei chodzi o Levy'ego to pozastał jakoś sentyment po Armstrongu, któremu zawsze kibicowałem. Specjalnie nie nastawiam się na jego wygraną, bo na razie nie imponuje, jeździ dobrze, równo, ale nic ponadto. Chociaz moze z drugiej strony właśnie ta równa jazda okaże się jego bronia. Mam nadzieję, że zaskoczy mnie dobra jazda w Pirenejach.

Przed nami jeszce 3 ciekawe górskie etapy w Pirenejach i jazda indywidualna na czas, także z pewnościa wiele jeszce będzie się działo i moim skromnym zdaniem wszystko rozstrzygnie sie właśnie na tej sobotniej czasówce. Ale jak bedzie naprawdę, to zobaczymy...

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 21 lip 2007, 18:55

Winokurow był dziś rewelacyjny, ale mam takie odczucie, że w Pirenejach tez straci i następna czasówka mu juz nie pomoże. Byc może znów wygra, ale już nie z taką przewagą.

W ogole dzisiejsz dzisiejszy etap był strasznie dziwny. Zawodnicy stracili bardzo dużo sekund, a właściwie minut. Oczywiście pewnie nie chcieli ryzykowac w takich warunkach, ale to nie usprawiedliwia 4 minutowych strat! A może juz po prostu brakuje dobrych czasowców.

W sumie 12 zawodników mieści się w 6 minutach w genaralce. A to na 3 bardzo trudne górskie etapy i czasówke bardzo małe różnice. W każdym razie po najbliższych etapach obiecuje sobie bardzo dużo. Ma kto atakować jak napisał Duch.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 22 lip 2007, 13:48

Dzisiaj pierwszy z etapów, na które tak długo czekałem. Dowiemy się kto jest prawdziwym mężczyzną, a kto jeszcze chłopcem :lol:

Ciekawy etap, no i przede wszystkim moi faworyci nie zawiedli. Ma się tego nosa :P


Nie pisze posta pod postem - używaj funkcji "zmień" // fieldy

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 22 lip 2007, 17:55

Całkiem ciekawy etap trzeba przyznać. Kilka spraw już nam się w tym wyścigu wyjaśniło i tak jest już pewne, że wielki faworyt czyli Vino nie wygra w tym roku. Z rywalizacji na dobre odpadli także Valverde i Moreau. Na moment obecny jest jeszcze kilku kolarzy, którzy liczą się w walce o żółty trykot - Rasmussen, Contador, Leipheimer, Kloden i Evans. Chyba już nikt spoza tej piątki nie powinien za bardzo się liczyć.

Tak jak przypuszczaliśmy lider wyścigu dzisiaj zaatakował bo nie miał za bardzo innego wyboru mając jeszcze wizję czasówki, gdzie może potracić po kilka minut. Na moment obecny Rasmussen ma 2,03 przewagi nad Contadorem, z który jednak na ostatniej czasówce przegrał jedynie 37 sekund, więc nie jest tak źle. Nad Evansem ma już 3,04 i to jak dla mnie jest taka przewaga na granicy ryzyka, którą może stracić. Lepiej żeby dołożył jeszcze trochę w Pirenejach i wtedy będzie miał Australijczyka z głowy. Leipheimer jakoś mnie nie przekonuje i tak szczerze mówiąc nie wierzę, żeby właśnie on miał w górach uciekać. Kloden dzisiaj słabiej, ale w sumie dobrze zrobił, że pojechał swoim tempem, bo gdyby chciał utrzymać koło najlepszych to mógł stracić dużo więcej. Na czasówce Niemiec jest w stanie sporo nadrobić, ale też traci sporo po 4,38 - trzeba będzie urwać się stawce, tylko czy ma siły na takie akcję :think:

Mimo wszystko na dzień dzisiejszy stawiam na Rasmussena, który dobrze wie jaka przed nim się otwiera szansa i już nie powinien popuszczać, tylko uciekać w tych górach ile się da.

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 22 lip 2007, 18:08

Duch pisze:Kloden dzisiaj słabiej, ale w sumie dobrze zrobił, że pojechał swoim tempem, bo gdyby chciał utrzymać koło najlepszych to mógł stracić dużo więcej. Na czasówce Niemiec jest w stanie sporo nadrobić, ale też traci sporo po 4,38 - trzeba będzie urwać się stawce, tylko czy ma siły na takie akcję
rok temu również w pierwszym etapie pirenejskim Kloden też odleciał trochę od czołówki. Ale potem, nastepnego dnia, poszło mu już znacznie lepiej. Co do Vino to dla mnie przynajmnije wiadome było, że wymięknie. To nie jego Tour. Duńczyk poszedł mocno, na ostatnich metrach jednak Contador pocisnął i wygrał. Dzięki bonifikatom nadrobił troszku. Co do Klodena, to musi w końcu sam zaatakować, to już nie są 2,34 min straty tylko 4,34. Wóz albo przewóz, musi kiedyś zaatakować, ma na to 2 etapy, bo IMO potem szanse będzie miał na odrobienie straty małe. Ma jeszcze szanse, Popovych się jeszcze do 10 załapał, a pracował pod Leiphaimera i Contadora genialnie. Ciągnął ich ile tylko mógł. Brawa dla niego. Faworytem zostaje dalej ta dwójka, a jak już Duch wspominał na zwycięstwo ma szansę jeszcze kolejnych 3 kolarzy. Oj będzie ciekawie, szczególnie na kolejnych dwóch etapach.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”