Jak nie jak tak...Manumef pisze:" Kaczyński mówi o dożywociu. Tylko, jeżeli skazany dostanie dożywocie to może mordować dalej, gdyż drugiego dożywocia nie dostanie."
Ogladalem przed chwila kawalek debaty na TVN ale dlugo nie wytrzymalem. generalnie wszystko sprowadzalo sie do tego, ze Pochanke i ten drugi, ktorego nazwiska zapomnialem za wszelka cene chcieli zeby sie zaczela klotnia
fajna mamy sytuacje aktualnie w Polsce - PO z PiSem probuja sie dogadac, jednoczesnie walcza ze soba na plaszczyznie prezydenckiej... nikt sie nie chce za bardzo wychylic (czytaj - obrzucic drugiego blotem) bo wiadomo, ze tak czy tak, niezaleznie od wynikow wyborow i tak sa skazani na siebie. bo tylko razem moga rzadzic... wiec typowa sytuacja patowa. gdzie te czasy kiedy do wyborow sie szlo jak na wojne, kiedy prawica walczyla z lewica, Walesa z Kwachem... a dzisiaj - alternatywa - bardziej w prawo czy mniej w prawo (co oczywiscie jest lepsze niz wybor z drugiej strony










[/img]