Liverpool (zbiorczy) - Strona 130

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 27 paź 2008, 2:05

mistyk pisze:Mecz bardzo toporny, z duza iloscia walki, ale niestety z deficytem innych czynnikow, co zreszta nie dziwi, wszak gral Liverpool.
W ostatniej kolejce LM też Chelsea zagrała nieziemsko, wszak grała Roma, nie? :lol:
Skoro Liverpool prowadził (ta bramka jak każda inna jest tyle samo warta, nie mniej, nie więcej) to miał atakować czy co robić? Grali asekuracyjnie a i tak przez 3/4 meczu dla mnie lepiej się prezentowali (jeszcze słupek Alonso)a Chelsea dopiero z czasem zaczęła groźnej atakować.
Co się stao, co się dzieje - Liverpool bez Torresa pokonał MU i Chelsea :smile2:

I fakt Anelka w mega formie nie jest. Przy ich taktyce równie dobrze mogliby grać samymi pomocnikami zamiast takiego napastnika.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 01 gru 2008, 23:35

Liverpool dziś wyglądał jak Arsenal sprzed roku, dwóch. Sporo okazji, przygniatająca przewaga i 0 bramek :]
Oglądałem tylko 1 połowę, ale statystyki sporo mówią. 3 razy więcej strzałów, 3 razy więcej rzutów rożnych. I nic.
W pierwszej połowie był fragment, gdzie WHU nie wychodziło z własnego pola karnego. Rzut rożny gonił rożnego, etc.

Trochę szkoda, bo postawiłem na 1:0, ale z drugiej strony dystans do nich zmalał. Liverpool 2 kolejne mecze u siebie zremisował, nie strzelili bramki. A osłabień wcale tak dużych nie mają. Może więc jest mała zadyszka, mieli zacząć tracić punkty i tracą. Co ciekawe u siebie, nie na wyjeździe. We wrześniu też na Anfield zremisowali ze Stoke 0:0.

Reasumując - może będzie dobrze. Niedługo mecz na Emirates ]

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 02 gru 2008, 0:22

fieldy pisze:Sporo okazji, przygniatająca przewaga i 0 bramek :]
A już myślałem że skoro zero goli to ktoś napisze o antyfutbolu jak to u Liverpoolu :P A jakby strzelili w końcówce to że wygrali fartem, ale nie strzelili :? Nawet komentatorzy w I poł mówili że takiemu a nie innemu widowisku (o dziwo!) winny jest Liverpool, nie WHU który autokar zamiast zostawić na parkingu zaparkował między słupkami swojej bramki. W II poł dominacja gospodarzy był jeszcze większa i mieli dużo więcej sytuacji po których powinni strzelić gole. Choć i goście w tej swojej defensywnej grze postarali się o ze dwie naprawdę dogodne sytuacje.Bardzo słaby był dziś Gerrard a najlepiej jego grę oddaje kiks tuż przed linią pola karnego :roll: Później chciał się odkupić i walił po trybunach...

Coraz bardziej jestem przekonany że skoro w Liverpoolu grają takie wynalazki jak przez 3/4 meczu zupełnie niewidoczny dziś Riera czy robiący wiatr Benayoun, choć dużo lepsze to niż postawa Hiszpana a nawet Babel mimo tego że dziś wniósł trochę ożywienia to czemu Błaszczykowski miałby się nie sprawdzić? :P Choć przyznam że ToNieLigi nie oglądam ale skoro jest chwalony to musi w tym coś być :lol: NO i jeszcze pozostaje pytanie czy Benitez faktycznie się nim interesuje :think:
fieldy pisze:Reasumując - może będzie dobrze. Niedługo mecz na Emirates ]
No ale Liverpool wygrał z MU i Chelsea a wy przecież także nie ustawicie w bramce autobusu tylko zostawicie go tam gdzie jego miejsce. No i nie sądzę aby Gerrard zagrał podobnie jak dziś. A do tego Torres pewnie wróci bo początkowo mówiło się że ma pauzować 2-3 tyg.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 gru 2008, 0:33

Yukasz pisze:No ale Liverpool wygrał z MU i Chelsea a wy przecież także nie ustawicie w bramce autobusu tylko zostawicie go tam gdzie jego miejsce. No i nie sądzę aby Gerrard zagrał podobnie jak dziś. A do tego Torres pewnie wróci bo początkowo mówiło się że ma pauzować 2-3 tyg.
Nie miałem akurat tylko tego meczu na myśli, tylko ogólnie słabszą ostatnio postawę Liverpoolu. 2 remisy, męczarnie w LM, odpadnięcie z CC [choć tam to rezerwy grały, ale zawsze :P]
Niby wyszli samodzielnie na lidera, ale kibice L'poolu pewnie jakoś bardzo szczęśliwi nie są. Wiadomo było, że prędzej czy później Liverpool przestanie fartem wygrywać [choć dziś akurat jeszcze na to liczyłem :D], 2 kolejne mecze u siebie zremisowane, może wiec mała zadyszka i szansa dla nas :smile2: Chelsea też akurat zadyszki dostała i Arsenal na tym szczęśliwie [nie ma się co oszukiwać] skorzystał.
Bedzie na pewno ciekawie

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 02 gru 2008, 10:48

fieldy pisze:Nie miałem akurat tylko tego meczu na myśli, tylko ogólnie słabszą ostatnio postawę Liverpoolu. 2 remisy, męczarnie w LM, odpadnięcie z CC [choć tam to rezerwy grały, ale zawsze :P]
Generalnie ja miałem to samo na myśli. Bo zależy jak na to wszystko patrzeć, nie jest tajemnicą że Liverpool w niektórych meczach od początku sezonu zwycięstwa zapewniał sobie w końcowych minutach/sek. A jeśli po takim meczu pewnie podobnym do tego wczorajszego ale o tyle innym że ta jedna sytuacja zakończyła się bramką uznamy że Liverpool był w formie to tak, teraz mogą mieć przynajmniej mały kryzys. Jednak wczoraj naprawdę mieli sporo okazji aby strzelić tą zwycięską bramkę, ale nie wyszło. No chyba że uznać że od początku Liverpool mimo gromadzenia punktów nie zachwyca :think: Choć może i tam jakaś zadyszka ich dopadła...
Co do Chelsea to jak patrzeć na ich wszystkie mecze w LM to prócz pierwszego z Bordeaux można uznać że ten ich mechanizm nie działa jak powinien i się zacina. A w meczu z wami do momentu stracenia pierwszej bramki przynajmniej dla mnie nic nie przemawiało na waszą korzyść i mimo że może nie wyglądało to jak niektóre mecze Barcelony no ale jednak dla mnie przeważali. Wniosek - wam też do wielkiej formy trochę brakuje, jednak ta z pewnością będzie rosła bo kilku rekonwalescentów się pojawiło. Za trzy tygodnie z pewnością tak ich już nazwać nie będzie można.
fieldy pisze:Niby wyszli samodzielnie na lidera, ale kibice L'poolu pewnie jakoś bardzo szczęśliwi nie są.
Coraz bliższy jestem tego że o tytuł będzie walczyło MU z Chelsea :roll:

Awatar użytkownika
cycu
Skład B
Skład B
Posty: 90
Rejestracja: 12 wrz 2005, 11:22
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cycu » 02 gru 2008, 17:50

Niestety mimo dużej przewagi i w polu i w wszelkich statystykach chłopaki z LFC zagrali po prostu słabo. Kilku zawodników ewidentnie nie miało swojego dnia począwszy od Gerrarda, na Keane'ie kończąc, a jak jeszcze zobaczyłem, że Sky dało najwyższą notę tragicznemu w pierwszej połowie Yossi'emu (co prawda wygarnął parę piłek coś tam grał w drugiej) to juz nie trzeba dalszego komentarza gry. Wystarczy dodać jeszcze, że (moim zdaniem) najlepsi na boisku byli, grający w poprzednich meczach bardzo słabo, Dossena (niesamowite przerzuty) oraz Sami - generalnie mniej grający. Być może inny kibic napisze, że gra była niezła i mogło byc różnie, ale moim zdaniem nie była to gra mistrzowska, a takiej sie teraz od LFC wymaga - bo w końcu do takiej przyzwyczaili. Padło nawiązanie do poprzednich meczach, e których czerwoni wygrali fartownie. Fart - nie fart - nie w tym rzecz. W tamtych meczach było widać błysk, jakość. Teraz myślę, że można to nazwać malutkim zmęczeniem materiału, jednak są tak na prawdę bardzo blisko tego właściwego poziomu. Myślę, ze wstrzelą się w Blackburn, odpoczną w Lidze Mistrzów i zagrają piękny i oczywiście zwycięski mecz z Kanonierami :lol: .

Pozdro

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 02 gru 2008, 21:53

No tak, Liverpool miał zdecydowaną przewagę ale wielu piłkarzy zagrało za słabo i cały zespół nie grał dobrze bo nie wygrał. Zagrał w miarę bo sytuacje miał (szczególnie w II poł było widać że bardziej chciało im się chcieć) i powinien je wykorzystać zapewniając sobie tym samym trzy punkty - to tak dla sprostowania bo jeden baskijski wygnaniec zarzucał mi że wg mnie Liverpool grał dobrze.
No i o dziwo najgroźniejsze w ataku były główki Hyypi który myślałem że już zardzewiał na tej bocznicy na którą był odstawiony, ale niee :P
cycu pisze:jak jeszcze zobaczyłem, że Sky dało najwyższą notę tragicznemu w pierwszej połowie Yossi'emu (co prawda wygarnął parę piłek coś tam grał w drugiej) to juz nie trzeba dalszego komentarza gry
To pewnie za ten wiatr który robił, wszak kilku grajków była kompletnie niewidoczna :roll:

Awatar użytkownika
cycu
Skład B
Skład B
Posty: 90
Rejestracja: 12 wrz 2005, 11:22
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cycu » 13 gru 2008, 18:20

Fatalnie - meczu nie widziałem, pozostała mi tylko relacja, z której wynikało, że miażdżymy w każdym elemencie - i co z tego. Mam nadzieję, że Harry odpowiednio zmotywuje swoich graczy i United odjedzie z Londynu na tarczy.
Trzeci remis z rzędu - za tydzień dobry mecz na przełamanie.

oczywiście trzeci remis u siebie

Taki rodzynek

http://rafalstec.blox.pl/2008/12/Ronald ... egral.html


nie pisz 3 postów pod sobą // fieldy

Awatar użytkownika
cycu
Skład B
Skład B
Posty: 90
Rejestracja: 12 wrz 2005, 11:22
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cycu » 22 gru 2008, 6:49

nie pisz 3 postów pod sobą // fieldy
?????
Mam nadzieję, że pisząc posta pod swoim postem nie naruszam w jakikolwiek sposób regulaminu?

Co do meczu - widowisko niezłe, niestety rezultat nie do końca satysfakcjonuje. Najbardziej szkoda ....czerwonej kartki dla Ade bo do tego czasu przez większość spotkania LFC dzielił i rządził na boisku (może poza kilkunastoma minutami, w których zresztą Arsenal strzelił bramkę) i Ich ataki oraz gra w środku pola były na wysokim poziomie - później wszystko jakoś siadło i LFC nie mógł oswoić się z nowym ustawieniem AFC, zresztą Kononierzy sami nie wiedzieli za bardzo gdzie sie podziać. Tym bardziej śmieszą mnie wypowiedzi Wengera, że gdyby nie został wyrdzucony Ade to jego drużyna wygrałaby (decyzja Webb'a, zwłaszcza co do pierwszej kartki, jest dyskusyjna), albo że Robbie powinien zostać wyrzucony z boiska za faul na Clichy'm - jakby się przyjrzeć to Keane trafił tam najpierw w piłkę, więc nawet żółtko się tam nie należało. Widzę, że nie służy Wengerowi pozycja czerwonej latarni Top four - zrób coś ze swoją drużyną, a nie wygaduj głupot, bo z tej ekipy co "klepała całą Anglię" nie wiele zostało.

Myślę, że dzisiaj Chelsea, mimo iż gra tak "bosko" na wyjazdach, a Everton tak fatalnie u siebie, wcale nie musi wygrać, ale pożyjemy zobaczymy - naprzód Tofiki :D.

Pozdro

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 22 gru 2008, 10:45

cycu pisze:Mam nadzieję, że pisząc posta pod swoim postem nie naruszam w jakikolwiek sposób regulaminu?
czym innym jest napisanie posta pod swoim po 2 tygodniach, a czym innym 2, czy 3 posty w odstępie 10 minut ;)
cycu pisze:Najbardziej szkoda ....czerwonej kartki dla Ade bo do tego czasu przez większość spotkania LFC dzielił i rządził na boisku
nie zgodziłbym się. Liverpool wcale nie rządził do 60 minuty. Do momentu strzelenia gola nawet nie miał przewagi. Rzucali tylko długie piłki do przodu z nadzieją, że komuś uda się uciec obronie i w końcu się udało - nie nazwałbym tego "dzieleniem i rządzeniem". Później mieli 1 setkę, gdzie Kuyt podał do Gerrarda, ale po błedzie Clichy'ego, a nie ze wspaniałej akcji Liverpoolu ;)
cycu pisze:Tym bardziej śmieszą mnie wypowiedzi Wengera, że gdyby nie został wyrdzucony Ade to jego drużyna wygrałaby
Jeśli można - wklej tutaj tą wypowiedź Wengera. Może ktoś zna angielski i nam przetłumaczy, czy rzeczywiście tak powiedział ;)
Bo z tego co ja zrozumiałem - Wenger powiedział, że mecz był do wygrania. A to mała różnica. Powiedział, że ta decycja kosztowała nas 2 pkt, a nie że byśmy na pewno wygrali. Oczywiście opieram się na wypowiedzi która ukazała się na oficjalnej stronie, może masz inne źródła, ja jednak wierzę tym oficjalnym.
cycu pisze:albo że Robbie powinien zostać wyrzucony z boiska za faul na Clichy'm - jakby się przyjrzeć to Keane trafił tam najpierw w piłkę, więc nawet żółtko się tam nie należało.
Znów się nie mogę zgodzić. Wenger powiedział, że jeśli Ade wyleciał za swoje "faule" to Keane też powinien wylecieć.
Zgodzę się, że inny sędzia mógłby nie dać nawet kartki Robbiemu [choć że trafił w piłkę widać dopiero na powtórkach, w pierwszym odczuciu był to po prostu atak na nogi], jednak 99% arbitrów nie pokazaliby czerwonej Ade. Bo tam nawet fauli nie bylo.
Powiedz szczerze - Ade został słusznie wyrzucony z boiska ?
cycu pisze:Widzę, że nie służy Wengerowi pozycja czerwonej latarni Top four - zrób coś ze swoją drużyną, a nie wygaduj głupot
może więc lepiej interpretować słowa [albo nie do końca wierzyć we wszystko co "przetłumaczą" na polskiej stronie Liverpoolu - chyba nie są do końca obiektywni :>], albo nie przeinaczać ich tak, jak ci pasuje, bo później banialuki wychodzą :glass:,


P.S.
ciągle czekam na odpowiedź:
http://www.swiatpilki.com/viewtopic.php ... a&start=30

red85

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 22 gru 2008, 12:11

Powiedział, że ta decycja kosztowała nas 2 pkt, a nie że byśmy na pewno wygrali.
Jak dla mnie jest to równoznaczne. Jeśli facet mówi, że to go kosztowało 2 punkty, to jasne, że na myśli ma to, że gdyby do tego incydentu nie doszło to kosztu by nie było - w domyśle 3 punkty. A śmieszy mnie to tym bardziej, bo Liverpoolu o dziwo wcale gorszą drużyną nie był. Pod koniec pierwszej części gry przeszedł nawet do śmiałych ataków i wydawało się, że mogą się pokusić o kolejną bramkę. Arsenal grał niemrawo i to nie tylko po zejściu Cesca oraz Ade.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 22 gru 2008, 12:25

Dla mnie nie jest równoznaczne.

"Decyzja kosztowała 2 pkt."
Gdybyśmy grali 11 vs 11 mieliśmy szansę wygrać. Mielismy szansę ugrać 3 pkt. Zostaliśmy osłabieni i szans na wygraną nie było, czyli stracilismy 2 pkt, które moglismy wywalczyć.

red85

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 22 gru 2008, 13:19

Powiedziałby wtedy coś w rodzaju "Całkiem możliwe, że kosztowało nas to 2 punkty", "Być może kosztowało nas to 2 punkty". Wenger wypowiedział się jednak w sposób jednoznaczny i trzeba by się naprawdę sporo napocić (a i tak moim zdaniem bez efektu), żeby obronić Twój punkt widzenia.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 22 gru 2008, 13:38

'I think we could have won this game today'

jakbyś to przetłumaczył ?

Jako pewne stwierdzenie że wygralibyśmy mecz na pewno, czy może że "moglibyśmy wygrać", "ten mecz był do wygrania" ?

To powiedział na wstępie, później dodał, że decyzja którą podjął Webb kosztowała nas 2 pkt.
moim zdaniem nie musiał już dodawać, ze mogło nas to kosztować, skoro na wstępie mówił, że można było wygrać.

Dla mnie sprawa jest jasna. Webb popełnił fatalny błąd wyrzucają Ade z boiska w 60 minucie przy stanie 1:1 i tym samym pozbawił Arsenal szans na walkę o 3 pkt.
Ciekaw jestem co się działo, gdyby United w ten sposób stracili piłkarza.
Nie mówie, że nie trzeba karać za faule, jak któryś z naszych brutalnie fauluje to nic nie mówie. Zasługiwał i tyle. Ale wczoraj Ade ani razu nie faulował i wyleciał.
Jakby nie było, jest to osłabienie Arsenalu i odebranie im szansy na walkę o 3 pkt. ergo - decyzja kosztowała walkę o 3 pkt.

red85

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 22 gru 2008, 21:00

Na początku najwidoczniej jeszcze prawił całkiem sensownie, ale później frustracja wzięła górę.

Nie wiem po co wtrącasz do tematu United. Wiem jedno - gdybyśmy zagrali na OT tak jak WY na Emirates, to nie pisałbym o dobrym meczu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”