Domek nr 10 (temat luźny)
: 27 lip 2026, 15:25
Ja jako stary migrenowiec powiem, że współczuję i zarazem łącze się w migrenowym bólu z wszystkimi, których los pokarał tym badziewiem 
Często masz? Bo ja to raz na rok, a znam ludzi co przerabiają to kilka razy w miesiącu, koszmar
Nie miałem migrenowego bólu głowy od jakichś dwóch lat i oby już nigdy nie wrócił. Jeśli u Ciebie pojawiają takie objawy jak napisałaś, nawet sporadycznie, to badania koniecznie. To nie jest coś, co nie mieściłoby się w możliwym zakresie objawów migreny, ale trzeba sobie zrobić to EEG, rezonans i/lub tomografię, by mieć szerszy obraz i (oby) spokój ducha.futbolowa pisze: ↑wczoraj, 10:128 lat temu @Kluchman pierwszy raz uświadomił mnie w temacie migreny z aurą. Od tamtej pory miałam je jeszcze kilka razy – 4 może 5 – ale w piątek pojawił się nowy objaw. Pierwszy raz po epizodzie z niedowidzeniem dostałam jakiejś afazji i nie mogłam się wysłowić, potem doszło do tego, że mówiłam w zdaniu 2-3 słowa prawidłowo, a reszta to był bełkot.
Trzymam kciuki!
Lekarka mi powiedziała, że prywatnie nikt mi nie zrobi pełnej diagnostyki. Zresztą to samo znajomi mi mówili w temacie kardiologa – żebym poszła też na NFZ, bo robią tam komplet badań.
Tak. Ja ma mam na cito skierowanie na zabieg kolana (zeszly rok, ale inny specjalista mi odradził i kolano śmiga dzięki dobrym ćwiczeniom). I wybieram sobie szpital który chce i czekam w kolejce.
Ta Bydgoszcz zaczyna wychodzić na medyczny 7 cud Polski.futbolowa pisze: ↑wczoraj, 18:30Dostałam dzisiaj skierowanie do neurologa na cito, ale też w razie czego na oddział neurologiczny. Nie wiem, jak to działa: tak z dupy sobie mogę wybrać szpital i po prostu przyjść? Ogólnie zostawiła mi to jako opcję, gdybym szybko się gdzieś nie dostała. Ewentualnie żeby wzywać karetkę od razu, bo wtedy zrobią mi badania w trakcie ataku.
A co się tam koledze stało?
Właśnie jestem w trakcie spisywania tych przychodni. Problem jest trochę taki, że w Częstochowie w niektórych specjalizacjach nie ma żadnego polecanego lekarza. Ludzie stąd jeżdżą leczyć się do Łodzi, Krakowa i, rzecz jasna, na Śląsk. Co oczywiście nie jest dla mnie żadnym problemem, bo takie odległości to nie odległości, ale np. w szpitalu w Myszkowie raz przyjęli mnie bez problemu, a raz zapytali, dlaczego w swoim mieście czegoś nie poszukam.j1mmy pisze: ↑wczoraj, 18:35Skierowwanie pilne dzwonisz na oddział mówisz że dostałaś skierownaie w trybie pilnym miałaś atak taki a taki , dostałaś afazji oraz pikselozy i pytasz kiedy mogą cię wciągnąc na oddział. Tak samo dzwonisz po przychodniach, może sprawdzić te sławne terminy.nfz.pl co tam ci wypluje wyszukiwarka jest w miarę aktualne i widzisz ile będziesz czekać z pilnym. Plus pójscią na oddział jest taki że na diagnostyklę będziesz krócej czekać.
A też chciałbym wiedzieć, coś z lewym kolanem, zrobiłem sobie rezonans, byłem u dwóch lekarzy, ten na NFZ wypisał skierowanie na zabieg. Ale po powrocie z urlopu, brat kolegi, ktory ma 30-letnie doświadczenie jako fizjo (obecnie w USA) zalecił mi żebym poczekał jak się noga zacznie zachowywać, bo akurat wtedy zacząłem grać w tenisa i... ból praktycznie ustąpił. Coś tam czuję delikatnie, ale wcześniej miałem problem żeby przykucnąć, a dziś normalnie amatorsko gram i jest ok. Czyli zamiast operacji, więcej ruchu i kolano działa lepiej
Wydaje mi się, że moja teściowa jeździ do Zabrza do neurologa a jedzie z okolic Koszęcina.futbolowa pisze: ↑wczoraj, 18:46Właśnie jestem w trakcie spisywania tych przychodni. Problem jest trochę taki, że w Częstochowie w niektórych specjalizacjach nie ma żadnego polecanego lekarza. Ludzie stąd jeżdżą leczyć się do Łodzi, Krakowa i, rzecz jasna, na Śląsk. Co oczywiście nie jest dla mnie żadnym problemem, bo takie odległości to nie odległości, ale np. w szpitalu w Myszkowie raz przyjęli mnie bez problemu, a raz zapytali, dlaczego w swoim mieście czegoś nie poszukam.
A nie masz kogoś od ledzwi i stawu krzyzowo biodrowego?cloner pisze: ↑wczoraj, 18:50A też chciałbym wiedzieć, coś z lewym kolanem, zrobiłem sobie rezonans, byłem u dwóch lekarzy, ten na NFZ wypisał skierowanie na zabieg. Ale po powrocie z urlopu, brat kolegi, ktory ma 30-letnie doświadczenie jako fizjo (obecnie w USA) zalecił mi żebym poczekał jak się noga zacznie zachowywać, bo akurat wtedy zacząłem grać w tenisa i... ból praktycznie ustąpił. Coś tam czuję delikatnie, ale wcześniej miałem problem żeby przykucnąć, a dziś normalnie amatorsko gram i jest ok. Czyli zamiast operacji, więcej ruchu i kolano działa lepiej![]()