Strona 10595 z 10687

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2026, 10:11
autor: Przema
Ostatni raz we Wrocku bylem dobrych pare lat temu, na oko 8-9 gdy jeszcze sie odbywal szlak piwny. Hala Targowa byla spoko, zapamietalem tez Szynkarnie, a obiad jadlem w jakiejs knajpie w klimacie motocyklowym (The Choopers albo cos takiego). Ogolnie pod wzgledem gastronomicznym Wroclaw byl bardzo przyjemny - nie wiem jak teraz. Potem oczywiscie bywalem we Wroclawiu, ale raczej juz nie mialem jak sie szlajac po knajpach.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2026, 10:52
autor: johny batonik
1234 pisze:
04 maja 2026, 10:05
We Wrocławiu to obiady je się w barze w Hali Targowej, ale nie tym zaraz przy wejściu, tylko tym kawałek dalej (bodajże Karmazyn) porcje ogromne, ceny niskie, smak oczywiście subiektywnie ale też jest ok.
Raz można zjeść w biegu, ale właśnie po to pracuje i zarabiam abym mógł usiąść w ładnym lokalu, w przyjemnej atmosferze, posłuchać Zacznij od Bacha przy lampce dobrego wina, a potem zjeść dobre T I R A M I S U i to życie jest płynne, dolce vita. Niekoniecznie na plastikowych krzesłach obok robotnika w Hali Targowej.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2026, 11:34
autor: Rezus
Przedwojenna jest fajną knajpą. W okolicach rynku strasznie polubiliśmy knajpę Peruwiana. Do tego stopnia, że się tam oświadczyłem :D

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2026, 11:41
autor: johny batonik
w restauracji?

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2026, 13:02
autor: Rezus
Tak, podczas kolacji.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2026, 13:22
autor: johny batonik
Odważnie

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2026, 13:25
autor: 1234
johny batonik pisze:
04 maja 2026, 10:52
1234 pisze:
04 maja 2026, 10:05
We Wrocławiu to obiady je się w barze w Hali Targowej, ale nie tym zaraz przy wejściu, tylko tym kawałek dalej (bodajże Karmazyn) porcje ogromne, ceny niskie, smak oczywiście subiektywnie ale też jest ok.
Raz można zjeść w biegu, ale właśnie po to pracuje i zarabiam abym mógł usiąść w ładnym lokalu, w przyjemnej atmosferze, posłuchać Zacznij od Bacha przy lampce dobrego wina, a potem zjeść dobre T I R A M I S U i to życie jest płynne, dolce vita. Niekoniecznie na plastikowych krzesłach obok robotnika w Hali Targowej.
No widocznie jesteś snobem, ale spoko, każdy robi to co lubi :)

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2026, 13:35
autor: johny batonik
Przepraszam, że nie jestem co chwilę w cugu alkoholowym jak Ty. Najwidoczniej mamy inne wartości.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2026, 13:43
autor: Eyesmon
Chwila chwila
Ja jestem snobem nr 1 tego forum. Milo mi w szeregach powitać każdego ale wypadałoby zapytac :)

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2026, 13:48
autor: cloner
Ja jestem patus nr 1, ale minimum 2x w miesiącu w restauracji jem obiad / kolację (nie mam na mysli pizzy). Po prostu, bo lubię.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2026, 13:51
autor: Rezus
johny batonik pisze:
04 maja 2026, 13:22
Odważnie
Zaciekawiłeś mnie, dlaczego?

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2026, 14:01
autor: johny batonik
Rezus pisze:
04 maja 2026, 13:51
johny batonik pisze:
04 maja 2026, 13:22
Odważnie
Zaciekawiłeś mnie, dlaczego?
Nie przepadam za oświadczynami w miejscu publicznym/zaludnionym. Osobiście swoje zaręczyny planowałbym w jakimś ładnym miejscu, na punkcie widokowym, na odludziu. Ale jeśli żona była zadowolona, to najważniejsze.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2026, 14:01
autor: Kluchman
Po co oświadczać się w miejscu publicznym przy przypadkowych świadkach? Chyba nigdy nie zrozumiem. Zbędna presja na kobietę, a ewentualna odmowa będzie bardzo niekomfortowa dla wszystkich.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2026, 14:04
autor: venomik
Obstawiam, że zazwyczaj przy oświadczynach facet wie, że kobieta nie odmówi, Bonda już na takim etapie związku,.że pytanie nie jest czy będą oświadczyny, ale kiedy.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2026, 14:08
autor: Rezus
Oprócz tego, że obsługa wiedziała (a bardziej pamiętali bo telefon z rezerwacją stolika kilka dni wcześniej) to siedzieliśmy sobie w ogórku na zewnątrz i nie było wiele osób wtedy jakoś a do tego każdy był zajęty swoją osobą.
Moja narzeczona bardzo zadowolona i zaskoczona hehe.
A równo za miesiąc zostanie moją żoną ;)