Strona 97 z 576

: 13 lis 2007, 16:57
autor: franz
Michał M pisze:Poparcie z 40% zjechałoby do zera

Zjedzie na pewno nie do zera ale zjedzie na pewno zobaczysz.


Może na początek skład "cudownego" (cudacznego jak kto woli) rządu pana Tuska:
GW pisze:Desygnowany na premiera Tusk już wcześniej potwierdził nazwiska innych kandydatów na ministrów. Oto jak przedstawia się proponowany przez PO i PSL skład rządu:

Premier - Donald Tusk (szef PO), Wicepremier i minister gospodarki - Waldemar Pawlak (szef PSL), Wicepremier i minister spraw wewnętrznych - Grzegorz Schetyna (sekretarz generalny PO), Minister spraw zagranicznych - Radosław Sikorski (poseł PO, były szef MON), Minister finansów - Jacek Rostowski (prof. ekonomii), Minister sprawiedliwości - Zbigniew Ćwiąkalski (prof. prawa karnego), Minister obrony - Bogdan Klich (eurodeputowany PO), Minister rolnictwa - Marek Sawicki (poseł PSL), Minister zdrowia - Ewa Kopacz (posłanka PO), Minister edukacji - Katarzyna Hall (wiceprezydent Gdańska), Minister skarbu - Aleksander Grad (poseł PO), Minister rozwoju regionalnego - Elżbieta Bieńkowska (dyrektorka Wydziału Rozwoju Regionalnego w Urzędzie Marszałkowskim w Katowicach), Minister infrastruktury - Cezary Grabarczyk (poseł PO), Minister pracy - Jolanta Fedak (wiceszefowa PSL), Minister środowiska - Maciej Nowicki (szef EkoFunduszu), Minister kultury - Bogdan Zdrojewski (poseł PO), Minister nauki i szkolnictwa wyższego - Barbara Kudrycka (eurodeputowana PO), Minister sportu - Mirosław Drzewiecki (skarbnik PO), Minister koordynator ds. służb specjalnych - Paweł Graś (poseł PO), Superurząd antykorupcyjny - Julia Pitera (posłanka PO)
Ciekawi mnie "Super urząd antykorupcyjny" prowadzony przez panią Julie Pitere. Dlaczego PO, które podaje się za partie liberalną tworzy kolejny kosztowny i zbędny urząd zwiekszając tym samy etatyzm i dodając kolejną cegiełke do muru pt. "biurokracja" . Każdy logicznie myslący liberał (a PO to podobno partia liberalna) wie, że korupcji nie zmienia się poprzez tworzenie kolejnych biur, policji, urzędów czy innych zbędnych instytucji do zwalczania korupcji lecz przy pomocy realnych zmian w prawie i reformom liberalno-wolnorynkowym im mniej etatyzmu i biurokracji tym mniej okazji do korupcji widocznie w PO tego nie wiedzą. A z tym Pawlakiem to też Tusk pojechał (pewnie nie miał wyjścia), żeby jeszcze strażak (ochotniczy na dodatek) znał się na gospodarce a nie na budowie samochodów i maszyn roboczych. Schetyna też mi się nie podoba, za bardzo.
Co do sprawy Radka (nie denerwuje was to że wszyscy mówią na gościa Radek choć nazywa się Radosław to tak jak by na Tuska mówić Donek a na Kaczynskiego Jarek)
to dziwni mnie w tym przypadku zachowanie PiS i prezydenta coś tam mówią o czymś gadają, rosiewają o Sikorskim plotki a prezydent powinien przekazać Tuskowi swoje materiały na Radka i już. Jesli Tusk uznał by że wykluczają Radka to by go nie mianował i tyle a tak to powstaje pole do zbędnych plotek.

Ogólnie PO mocno mi podpada ostatnio. Bronek 'Jamajka" Komorowski marszałkiem Sejmu, vice marszałkiem Stefan Niesiołowski czyli spokojny nie konfliktowy i bardzo ważący słowa człowiek = [']. Komorowski już zapowiedział podział dziennikarzy w Sejmie na lepszych i gorszych uzasadniają to smiesznym "robimy to dla ludzi aby ci mieli lepsze relacje z Sejmu" (lepsze dla PO oczywiście) Pomysłowi przyklasnely wszystkie nie zalezne media na czele z GW i TVN bo oni pewnie pozwolenia i koncesje dostaną a już np. taka TV Trwam albo Nasz Dziennik nie no coż w końcu mamy wolność i tolerancje dla innych poglądów, nie? Szkoda gadać a forumowy tłum z gazeta.pl takie coś popiera i jak tu nie wierzyć w teorie ciemnego ludu. Oprócz dzielenia dziennikarzy na lepszych i gorszych Jamajka podpadł mi jeszcze tą sprawą z posełm PiS i dyrektorem i współzałozycielem Muzeum Powstania Warszawskiego w jednej osobie - Janem Ołdakowskim. Zdecydowana większość ekspertyz prawnych była po stronie Ołdakowskiego jednak Jamajka upierał sie aby go pozbawić mandatu (zawsze jednego posła opozycji mniej nie?) Komorowski wręcz posłużył się szantażem albo Muzeum albo Sejm masz czas do tej i do tej pory a jak nie to cie wywale na zbity ryj. Ciekawe co by było gdyby to marszałek z PiS postepował tak skandalicznie (dzielenie dziennikarzy sprawa Ołdakowskiego) pewnie media podniosły by straszliwy lament i protesty a że to Jamajka to mamy cisze i jak tu wierzyć w bezstronnośc mediów?

Co do podatku liniowego(a bym go nie chciał ja bym zlikwidował dchodowy podatek całkowicie) to szanse aby go wprowadzić są równe 0 słownie zero. Po pierwsze za dużo lewaków w pralamencie (LiD za przeproszeniem PSL i PiS) po drugie Prezio Kaczyński no i brak wystarczających chęci i odwagi w samym PO. Innych ważnych objetnic (zmiana ordynacji wyborczej) PO też raczej nie zrealizuje z tych samych powodów co wyżej. Nie się nie zmieni a raczej niewiele nadal będziemy mieli cytując Kazika: "socjalizm koncesyjno etatystyczny" :(

Ogólnie to licze na cud! I czekam na Polaków wracających z emgracji z całego globu! Czekam też na realny wzrost płac budżetówki przy jednoczesnych reformach liberlanych i obniżeniu podatków! (tak ciemny lud na prawdę w to uwierzył choć jest to sprzeczne z absolutnymi podstawami już nawet nie ekonomii czy logiki ale zwykłej matmatyki)

Platformen Guten Morgen \o/

: 13 lis 2007, 17:36
autor: macko001
Co do podatku liniowego(a bym go nie chciał ja bym zlikwidował dchodowy podatek całkowicie) to szanse aby go wprowadzić są równe 0 słownie zero


jakiś tydzień temu, może nawet 2 słyszałem tuż po desygnowaniu na premiera Tuska, jak nasz przyszły premier mówił o niemożliwości wprowadzenia podatku liniowego w ciagu najblizszych 2 lat.... w takim razie to kiedy?? widać że ów niesamowite zapowiedzi o cudzie, czy podatku liniowym mogą być jedynie czystą propagandą wyborczą nie mającą nic wspólnego z rzeczywistością, ale zobaczymy zobaczymy

co do składu rządu to byłem tylko ciekaw obsady ministerstwa pracy - nie będę się wypowiadał o tej pani bo na razie nic u niej nie wiem :) pozostałe stanowiska zgodnie z planem

"Superurząd Antykorupcyjny" :roftl3:

: 13 lis 2007, 17:54
autor: Yukasz
franz pisze:Zjedzie na pewno nie do zera ale zjedzie na pewno zobaczysz.
Pewnie że zmaleje bo część osób głosujących w wyborach na PO nie głosowało na nich bo wierzyło w ich zapowiedzi ale chciało odsunięcia PiS od władzy no i później zaczną się problemy z zarządzaniem krajem. Zresztą teraz poparcie wynosi chyba coś ok 50%.
franz pisze:Ciekawi mnie "Super urząd antykorupcyjny" prowadzony przez panią Julie Pitere. Dlaczego PO, które podaje się za partie liberalną tworzy kolejny kosztowny i zbędny urząd zwiekszając tym samy etatyzm i dodając kolejną cegiełke do muru pt. "biurokracja" .
Ten "Super urząd antykorupcyjny" to CBA :?: :oops: Bo Pitera chyba ma stanąć na jego czele, czy czegoś innego? A jak PO zlikwidowałoby ten czy inny urząd to zaraz podniosłyby się głosy szczególnie ze strony PiSu że lud wybrał partię popierająca korupcję.
franz pisze:Jamajka podpadł mi jeszcze tą sprawą z posełm PiS i dyrektorem i współzałozycielem Muzeum Powstania Warszawskiego w jednej osobie - Janem Ołdakowskim. Zdecydowana większość ekspertyz prawnych była po stronie Ołdakowskiego jednak Jamajka upierał sie aby go pozbawić mandatu (zawsze jednego posła opozycji mniej nie?) Komorowski wręcz posłużył się szantażem albo Muzeum albo Sejm masz czas do tej i do tej pory a jak nie to cie wywale na zbity ryj. Ciekawe co by było gdyby to marszałek z PiS postepował tak skandalicznie (dzielenie dziennikarzy sprawa Ołdakowskiego) pewnie media podniosły by straszliwy lament i protesty a że to Jamajka to mamy cisze i jak tu wierzyć w bezstronnośc mediów?
Na wstępie powiem że jak Ołdakowski nie mógłby pełnić funkcji posła to na jego miejsce przyszedłby inny PiSior wiec ich liczba by się zgadzała w przeciwieństwie do tego co piszesz. Tak samo jak Dorn niby miałby się zrzec mandatu i na jego miejsce też by przyszedł inny polityk PiS.
I nie wiem jak wyliczyłeś że 'zdecydowana większość ekspertyz' była po stronie Ołdakowskiego :think: I to nie tylko poseł PiS miał się zrzec mandatu ale ta grupa liczy kilkunastu czy nawet więcej posłów z obu stron barykady. Dwa lata temu jakiś poseł PO musiał odejść z teatru i nikt z tego takiego szumu nie robił choć nie wiem czy rzeczywiście bycie dyrektorem Muzeum w jakiś sposób koliduje z pełnieniem obowiązków w Sejmie. Jednak chyba byłbym za tym aby posłowie w ogóle nie mieli innych zajęć poza Sejmem a właśnie na nim się skupili bo później czasem widzimy że pustki w Sejmie.
franz pisze:A z tym Pawlakiem to też Tusk pojechał (pewnie nie miał wyjścia), żeby jeszcze strażak (ochotniczy na dodatek) znał się na gospodarce a nie na budowie samochodów i maszyn roboczych.
Nie oceniałbym Pawlaka po tym kim jest z zawodu bo to się ma nijak co do jego przyszłej funkcji. Tez jestem zdania że Tusk nie miał wyjścia bo zaraz po wyborach wydawało mi się że to Ministerstwo Gospodarki będzie jednym z kluczowych dla PO. A sam Pawlak mimo że to 'ochotniczy strażak' ze wsi ponoć jest na bieżąco z każdymi nowinkami informatycznymi a o samej informatyce mógłby gadać godzinami czego u pospolitego strażaka wg powszechnej opinii też raczej nie sposób znaleźć :roll:
franz pisze:to dziwni mnie w tym przypadku zachowanie PiS i prezydenta coś tam mówią o czymś gadają, rosiewają o Sikorskim plotki a prezydent powinien przekazać Tuskowi swoje materiały na Radka i już. Jesli Tusk uznał by że wykluczają Radka to by go nie mianował i tyle a tak to powstaje pole do zbędnych plotek.
Jak ciebie to dziwi to gdzie byłeś przez ostatnie 2 lata :?: A z tym Radkiem zamiast Radosławem też mnie denerwuje :roll:

A co do przyszłych ministrów to najbardziej kontrowersyjna jest tu osoba Sikorskiego (słusznie czy nie ale jest), przyszłego Prawego i Sprawiedliwego oraz Kopacz jako Minister Zdrowia (tu niektórzy gadają że nie ma autorytetu i nie przeforsuje swoich pomysłów a inni że na tym stanowisku powinien być manager a nie lekarz).

No i czemu Komorowski to jakiś 'Jamajka' :?: A zniósł on też jakiś przepis ograniczający poruszanie się dziennikarzy po Sejmie wydany przez Dorna choć jak ma jeszcze ich dzielić to rzeczywiście mało poważne ale zobaczymy jak ich jeszcze podzieli :>

: 13 lis 2007, 17:58
autor: franz
macko001 pisze:w takim razie to kiedy??
Nigdy?

Zdecydowana większośc haseł PO to była "jedynie czysta propaganda wyborcza nie mającą nic wspólnego z rzeczywistością" ale zobaczymy zobaczymy ja życze rzadowi Tusk jak najlepiej bo Polsce życze tego samego.
macko001 pisze:co do składu rządu
Dokładny skład by GW:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... 42090.html

: 13 lis 2007, 18:14
autor: skr_w
franz pisze:.....Zdecydowana większośc haseł PO to była "jedynie czysta propaganda wyborcza nie mającą nic wspólnego z rzeczywistością" ale zobaczymy zobaczymy ja życze rzadowi Tusk jak najlepiej bo Polsce życze tego samego.....
Oczywiście masz rację to "była propaganda" :) dokładnie tak jak .....wszystkich pozostałych partii ;)
ot trochę lekcji historii:

3 mln mieszkań (gdzie one są ??)....
"tanie państwo" ....za to była rekordowa liczba wicepremierów, rekordowa liczba dymisji ministerialnych (pamiętać o odprawach :!: )
"walka z korupcją" ....gdzie na akcję uwalenia kogoś wydawało się więcej kasy niż wręczane łapówki ;)
...itd...itd....to głosiła pewna partia :)

Ja nie oczekuje Irlandii :)...ja oczekuje teraz normalności, bez inwigilacji, podsłuchów, ja oczekuję przyjaznego państwa dla przedsiębiorców....tylko tyle :)

: 13 lis 2007, 18:42
autor: Duch
skorpss pisze:Odnośnie jeszcze podatku liniowego, to nie można zapomnieć, że jego wprowadzenie ma sens tylko wtedy, gdy jest on na odpowiednio niskim poziomie. Gdyby PO chciało liniowy 30 czy 40-procentowy, to może lepiej, że odeszło od tego pomysłu.
Ameryki nie odkryłeś. I nie wiem skąd takie pomysły o 30-40% podatku liniowym :> Dobrze wiesz, że taka opcja nie wchodzi w grę, ale widzę, że bierzę u Ciebie górę chęć bycia AntyPO :wink:
skorpss pisze:Smiej się śmiej, w grudniu biurokraci z Unii dopną swego i dojdzie do podpisana traktatu reformującego, a wtedy nasza suwerenność będzie w zasadzie tylko teorią. Dzisiaj takie rzeczy załatwia się inaczej niż za Stalina - w świetle reflektorów, głosząc piękne hasła o europejskiej solidarności itd, ale zasada jest ta sama. Teraz zamiast w ZSRR będziemy w czymś, co można nazwać Związkiem Socjalistycznych Republik Europejskich.
No wcale nie jest mi do śmiechu jak czytam co piszesz. Po pierwsze, to chyba jednak zbyt daleko idące nawiązanie, a po drugie wiem, że nie przepadasz za UE i wszystkim co jest z nią związane, ale chyba nie myślisz, że do końca roku Polska nie będzie już niepodległym państwem :P

: 13 lis 2007, 19:25
autor: franz
Yukasz pisze:Ten "Super urząd antykorupcyjny" to CBA
Dokładnie nie wiem ale to pewnie będzie nowy urząd wiesz bezpieczne i wygodne stołki dla swoich ludzi "z regionu" i picie kawki za moje i twoje pieniądze. Co do CBA to PO będzi chciało komisji i zmiany ustawy o CBA bo chcą wymienić Michała Kamińskiego a obecnie mamy kadencyjność bez możliwosci odwołania czyli teoretycznie apolityczność (choć każdy wie, że i tak to służy aktualnej władzy) A czymże są głosy PiSu wobec głosów z obozu PO?
Yukasz pisze:Na wstępie
Tak ale jednak Ołdakowski, Dorn czy Ujazdowski to wazniejsze postacie dla samego PiS i dla rozgrywek parlamentarnych (poza parlamentarnych zresztą też) niż jakiś szeregowy jak to nazwałeś "PISior" który jest tylko od podnoszenia ręki.

Co do większość ekspertyz to wyliczyłem to w bardzo prosty sposób otóż nawet media wybitnie proPOwskie i antyPISowskie donosiły o przewadze ekspertyz na korzyść Ołdakowskiego. Wybitni prawni eksperci, których osobiście bardzo poważam wypowiadali sie w TV i nie tylko na korzyść Ołdakowskiego. Mam też osobistych ekspertów a mianowicie mego tate i stryja (obaj prawnicy) i z ich na pewno nie zależnych ekspertyz wynika że Ołdakowski powinien zachować mandat. Dodam jeszcze tak w kwestii zabawnej anegdotki że nawet Rysiek Kalisz prawnik przecież przynzał w tej sprawie rację Ołdakowskiemu.
Yukasz pisze:I to nie tylko poseł PiS miał się zrzec mandatu ale ta grupa liczy kilkunastu czy nawet więcej posłów z obu stron barykady
O ciekawe bo ja wiem tylko o Ołdakowskim i o Rokitowej z PO nikogo nie kojarze mógłbyś podać jakiś link albo cuś. Albo choć podaj nazwiska to sam sobie znajdę.
Yukasz pisze:Jednak chyba byłbym za tym aby posłowie w ogóle nie mieli innych zajęć poza Sejmem a właśnie na nim się skupili bo później czasem widzimy że pustki w Sejmie.

:lol:

Przepraszam ale nie mogłem się powstrzymać. Ty na prawdę jesteś taki naiwny? Wiem, że jesteś wrażliwy chłopak i patrzysz na świat przez różowe okulary ale na Boga Yukaszek! Po pierwsze to ja jestem za wolnością a więc poza Sejmem niech sobie bedą kim chcą. Ale ten twój postulat jest naiwny z innego powodu. W Sejmie widzimy pustki nie dlatego, że posłowie mają gigantyczny nawał pracy poza sejmowej (większość posłów pod dostaniu się do parlamentu rezygnuje z dotychczasowej pracy i teorytycznie zajmują sie tylko Sejmem) ale dla tego, że wybieramy zwyczajnych leni i nierobów, którzy zamiast pracować za nasze pieniądze pływają sobie w basenie, piją drogie alkohole w sejmowym barze albo jedza ciasteczka, ewentulanie wożą się limuzynami i robią sobie wycieczki po Warszawie i idą wspólnie na ryby/grzyby/dziwki. Lekarstwem na nieróbstwo była by zmiana ordynacji i radykalne zmniejszenie liczby posłów tak aby z Sejmu znikneli ci którzy są partyjnymi nierobami i zajmują sie tylk wcisnieciem guzika jak im klub pozwoli bo samodzielnie mysleć nie mogą.

Yukasz pisze:Nie oceniałbym Pawlaka po tym kim jest z zawodu bo to się ma nijak co do jego przyszłej funkcji.

Zawód czyli posrednio równiez wykształcenie nie wpływa na pełnioną funkcje ciekawa teoria. Czyli ministrem gospodarki może być mechanik samochodowo-maszynowy a ministerem rolnictwa profesor prawa, który nigdy w życiu na wsi nie był a np. ministrem sprawiedliwości robotnik rolny zajmujący się karmieniem świnek gdybysmy żyli w normalnym kraju uznał bym twoją teorię za skrajnie idiotyczną, ale no właśnie zawsze jest jakies ale. Żyjemy w kraju nie normalny i tak to jest, że ministrowie gospdarki zwykle zamiast pomagać biznesowi to raczej przeszkadzają. Dlatego może Pawlak jako strażak i mechanik nie będzie robił nic w sprawach gospodarki a więc nie będzie przeszkadzał i cały ten handel stołkami ministrów wyjdzie na plus.
A co do samej oceny Pawlaka to oceniam go głownie na podstawie formacji z jakiej pochodzi a ta i jej program bardzo mi się nie podobają i z jego działalności politycznej(i nie tylko) w przeszłości a ta była bardzo... negatywna.
Co mają nowinki informatyczne i godzinne gadanie o nich do ministerstwa gospodarki? Może jeszcze powiesz, że to jego atut w perspektywie ministerstwa?
Yukasz pisze:Jak ciebie to dziwi to gdzie byłeś przez ostatnie 2 lata
Porównujesz jakiś denne gdaki o agentach i o tym kto ukradał babci dowód do bardzo powaznych oskarżeń nawet o zdrade stanu i szpiegostwo? To chyba inna skal oskarżeń i tym razem z ust głowy państwa!
skr_w pisze:.ja oczekuje teraz normalności, bez inwigilacji, podsłuchów

Zalezy co rozumiesz pod pojęciem "normalność". Co do tej powszechnej inwigilacji i podsłuchów to bajke o państwie totalitarnym i kaczofaszyzmie na tym forum i w tym temacie już znamy a więc nie musisz opowiadać.

: 13 lis 2007, 22:44
autor: Yukasz
franz pisze:O ciekawe bo ja wiem tylko o Ołdakowskim i o Rokitowej z PO nikogo nie kojarze mógłbyś podać jakiś link albo cuś. Albo choć podaj nazwiska to sam sobie znajdę.
Nazwisk ci nie podam a o liczbie mówił polityk PSLu (widziałem go drugi raz w życiu), który na polecenie Komorowskiego musiał zrezygnować z pełnienia jakiejś innej funkcji. A dlaczego pominąłeś koleżankę posłanki Arnold Rokity? Zapomniałeś o niej bo ta druga zawsze robie wokół siebie szuuuum.
franz pisze:W Sejmie widzimy pustki nie dlatego, że posłowie mają gigantyczny nawał pracy poza sejmowej (większość posłów pod dostaniu się do parlamentu rezygnuje z dotychczasowej pracy i teorytycznie zajmują sie tylko Sejmem)
franzuziku (tak chyba się zdrabnia :P ) sam piszesz że niektórzy posłowie rezygnują z dotychczasowej pracy a to chyba dlatego że ciężko być w dwóch miejscach jednocześnie. Nawet gdy w W-wie mają pić, ćpać, ruchać czy tylko puszczać brzydkie bąki a w Sejmie zachowywać się jak roboty. Tego Ołdakowskiego z tego co słyszałem politycy także z innych formacji uważają za zdolnego (jednak chyba mało mu do wartości Dorna czy innych :glass: ) więc rozumiem z tego że to jest pracowity chłopina co pokazał choćby w Muzeum wiec jakby tacy jak on poświęcili się na pracy posła to myślę że PiS by na tym zyskał (pomijam tu czy zarzuty Komorowskiego były słuszne czy nie). Po prostu nie wrzucam wszystkich do jednego worka czyli tych co do W-wy przyjeżdżają na wakacje.
franz pisze:Co mają nowinki informatyczne i godzinne gadanie o nich do ministerstwa gospodarki?
Nic ale chciałem ci pokazać że nawet strażak może mieć o tym pojęcie a na pierwszy rzut oka może sie wydawać że nie powinien. Wydaje mi się że Pawlak nie pchałby się do tego Ministerstwa jakby nie miał o tym zielonego pojęcia a co ty mu zarzucasz. Toż to byłoby samobójstwo bo jakieś minimalne choćby powinien mieć. Czemu w takim razie Pawlak nie chciał zostać np Ministrem Sprawiedliwości czy Zdrowia :?: Jeszcze zanim doszło do targów PO i PSL słyszałem opinie 'ekspertów' że wg nich Pawlak może zajmować się gospodarką to chyba nawet oni mieli jakieś podstawy aby go tam wrzucić.
A wykuty w szkole zawód i ten wykonywany w znacznej większości przypadków nie mają ze sobą nic wspólnego. Nie wiem jaki będzie Pawlak ale z końcową oceną wolę trochę poczekać.
franz pisze:Porównujesz jakiś denne gdaki o agentach i o tym kto ukradał babci dowód do bardzo powaznych oskarżeń nawet o zdrade stanu i szpiegostwo? To chyba inna skal oskarżeń i tym razem z ust głowy państwa!
Nie porównuję konkretnie żadnej babci czy agentów ale ogólnie zachowanie niektórych polityków PiS. I mnie akurat gadanie o poważnych dowodach których nikt nie widział jakoś nie dziwi. A jutro chyba Tusk ma się spotkać z Lechem aby obgadać jeszcze tę i inne sprawy.

: 13 lis 2007, 23:02
autor: Krzysztof Jarzyna
Fajnie, ze Ćwiąkal zostanie ministrem sprawiedliwosci. Znam go osobiscie i moge powiedziec, ze swietny fachowiec a do tego naprawde super gosc. Mam u niego 4.0 wiec w przyszlym roku biurko w ministerstwie sprawiedliwosci moje ;) :lol:

: 16 lis 2007, 13:52
autor: franz
Yukasz pisze: A dlaczego pominąłeś koleżankę posłanki Arnold Rokity? Zapomniałeś o niej bo ta druga zawsze robie wokół siebie szuuuum.

A nie kojarze szczerze mówią tej drugiej. Zreszą co do pretensji Komorowskiego do Rokitowej i jej koleżanki w przeciwieństwie do sprawy posła Ołdakowskiego nie zgłaszam jakiś wątpliwości.
Yukasz pisze:Nic ale chciałem ci pokazać że nawet strażak może mieć o tym pojęcie a na pierwszy rzut oka może sie wydawać że nie powinien.
Tak pojęcie może mieć ja też na przykład mam. Ale ja wolał bym aby gospodarką zajmował się ekspert od tych spraw a nie strażako-mechanik, który ma o tym pojęcie(ciekawe jeszcze jakie?). A ci "eksperci" to pewnie byli politolodzy i faktycznie z ich punktu(zresztą nie tylko z ich) widzenia można było przewidzieć, że Pawlak będzie chciał tekę ministra gospodarki. Ja nie będe czekał z oceną bo już teraz wiem, że Pawlak nie będzie takim ministrem gospodarki jaki w moich oczach dostał by najwyższa notę. Nie będzie nim z uwagi na jego poglądy (zakładam że są tożsame z poglądami partii, której przewodzi) na gospodarke i dotychczasową działalność polityczną.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... 78279.html

Prezydent powołał rząd Donka teraz tylko poparcie w parlamencie i orędzie Tuska i można zacząć produkować cuda.

: 16 lis 2007, 18:15
autor: Yukasz
franz pisze:A nie kojarze szczerze mówią tej drugiej. Zreszą co do pretensji Komorowskiego do Rokitowej i jej koleżanki w przeciwieństwie do sprawy posła Ołdakowskiego nie zgłaszam jakiś wątpliwości.
Jak pisałem wcale mnie nie dziwi że kojarzysz tylko Rokitową a np one mają za złe Komorowskiemu że musiały opuścić Lecha :roll:
franz pisze:Prezydent powołał rząd Donka teraz tylko poparcie w parlamencie i orędzie Tuska i można zacząć produkować cuda.
Teraz tyle osób czeka na te cuda a jak domagano się m.in. 3 mln mieszkań czy milionów kilometrów autostrad to mówiły one (może akurat nie ty) że to był taki chwyt dla potrzeb kampanii :roll: A jak czasem przeczytam jakąś wypowiedź wyborcy PO to niektórzy z nich chcą właśnie tego cudu a inni nawet zrealizowania chociaż 1/3 z obietnic wyborczych lub tylko normalności.
Ale zresztą tak samo robi teraz PiS domagając się cudu a wcześniej SLD zarzucało PiSowi powoływanie w ostatniej chwili ambasadorów itp :roll:
franz pisze:Tak pojęcie może mieć ja też na przykład mam. Ale ja wolał bym aby gospodarką zajmował się ekspert od tych spraw a nie strażako-mechanik, który ma o tym pojęcie(ciekawe jeszcze jakie?). A ci "eksperci" to pewnie byli politolodzy i faktycznie z ich punktu(zresztą nie tylko z ich) widzenia można było przewidzieć, że Pawlak będzie chciał tekę ministra gospodarki. Ja nie będe czekał z oceną bo już teraz wiem, że Pawlak nie będzie takim ministrem gospodarki jaki w moich oczach dostał by najwyższa notę. Nie będzie nim z uwagi na jego poglądy (zakładam że są tożsame z poglądami partii, której przewodzi) na gospodarke i dotychczasową działalność polityczną.
Dobrze że dodałeś że chodzi ci o spojrzenie Pawlaka z PSL i PO na gospodarkę bo tu jest pies pogrzebany i pewnie gdyby Pawlak był z PO tak by ci nie przeszkadzało jego wykształcenie. Ja nie chcę bronić Pawlaka bo nie mam tu żadnego celu i to nie mnie będą rozliczali za 4 lata a to on i Tusk będą świecili oczami za to co się dzieje. Ale jednak przy całym szacunku dla ciebie on ma większe pojęcie o gospodarce :P Choć wiem że osoba z odpowiednim wykształceniem teoretycznie lepiej się sprawdzi od kogoś bez tego choć są i to nie rzadkie przypadki że osoba pracująca choćby w zawodzie 10 lat będzie gorsza od kogoś kto nowej pracy uczy się np rok i nie każdy mgr będzie lepszy od osoby bez studiów więc wszystko zależy też od samego człowieka. Oczywiście wyjątkiem będzie tu np zawód lekarza czy kilku innych.
A tak poza tym słyszałem że geodeta będzie ministrem skarbu, polonistka Pitera ma walczyć z korupcją i Schetyna jeszcze ma jakieś inne wykształcenie niż teoretycznie powinien.

: 16 lis 2007, 19:58
autor: bellus
http://wiadomosci.onet.pl/1642956,11,item.html

Pan Bartoszewski (z niego taki profesor jak z Lepper doktor) wielki autorytet...
Intrygujące jest to czym się będzie zajmował: diaspora żydowska. Jaka jest w tym logika to ja nie wiem. Diasporę to ma Portugalia, Irlandia, Albania czy Izrael - taką, żeby się nią specjalne zajmować. To jedna kwestia, druga to to, czemu Polak ma się zajmować diasporą żydowską w Polsce. Następna sprawa - nawet jeśli uznać, że to miała być mniejszość to dlaczego specjalnie wydzielać tą grupę społeczną?

Dziwne to wszystko jakieś takie.

Z innych ciekawych rzeczy to Zalewski, Dorn, Ujazdowski zawieszeni przez J.K.

: 16 lis 2007, 20:06
autor: Duch
bellus pisze:Z innych ciekawych rzeczy to Zalewski, Dorn, Ujazdowski zawieszeni przez J.K
To się nazywa wolność słowa w Prawie i Sprawiedliwości :D Chcieli dyskutować nad przyszłością partii po przegranych wyborach i co się okazało ... nie ma nad czym dyskutować, wszystko jest w jak najlepszym porządku. Zresztą co ja się będe martwił problemami Kaczyńskiego i spółki.

: 16 lis 2007, 20:29
autor: bellus
Duch

To akurat nie jest dla mnie problemem z punktu widzenia jakiejś tam wolności słowa. Taka mała dygresja jak relatywne to jest pojęcie dla Polaków i w polskich mediach. Wolność słowa teoretycznie jest dla nich wartością najwyższą - a przynajmniej wysoko klasyfikowaną. Jednak jeśli chodzi już np. o Gazetę Polską to tej wolności ma nie być. Kaczyński się odezwał, że to przesada z tym co zrobili redaktorowi naczelnemu GP, to nadali na niego (zresztą jak zawsze). [koniec dygresji]

Widzę tutaj problem w kwestii utrzymania partii w takim składzie osobowym, a przynajmniej ilościowym. Zobaczymy jak to się potoczy dalej, na pewno jest to niebezpieczna gra dla PiSu.
Kaczyński miało działać tak, a nie inaczej. Kwestia tylko czy miał racje w swoim działaniu.

: 16 lis 2007, 20:45
autor: franz
A więc kontynując wątek "lewego czerwcowego" i pojęć o gospdarce. To przy całym szacunku dla ciebie Yukasz porównywanie mnie (na forum powszechnie wiadomo, że moje poglądy na gospodarke są bardzo liberalne) i pana Waldemara Pawlaka to wręcz idiotyzm. Już tłumaczę dla czego. Ja i pan Pawlak mamy skrajnie odmienne poglądyna gospodarke i nie można porównywać liberalizmu do przepraszam za wyrażenie "społecznej gospodarki rynkowej" (a tfu). To, który system gospodarczy jest skuteczniejszy już wielokrotnie pokazał historia i rywalizacja państw o tychże gospodrakach(chyba nie muszę pisać, że te z liberalną zwyciężały) A więc takie porównania nie mają sensu. Możemy co najwyżej konkurować w wiedzy o pojęciach ekonomicznych czy obecnych przepisach dziedzin prawa regulującego działalność gospodarczą i tego typu sprawach a Waldkowi było by ciężko bo miałem 5 z przedsiębiorczości w LO i na dodatek zdobyłem 2 miejsce (bo ten co wygrał oszukiwał :? ) w konkurise "giełdowym", ale to oczywiście rozważania raczej "pół żartem - pół serio". Ja tam po Waldku zbyt dużo się nie spodziewam o powodach tego mojego pesymizmu pisałem już wcześniej i nie będe sie powtarzać ważne żeby Pawlak tymi swoimi PSLowymi pomysłami nie szkodził tylko tyle od niego wymagam.
Yukasz pisze:A tak poza tym słyszałem że geodeta będzie ministrem skarbu
Nie będe krytykował PO za wybór pana Aleksandra Grada na ministra skarbu ale za utrzymanie tego kompletnie zbędnego ministerstwa, które tylko przejada publiczne pieniądze i zajmuje się powiedzmy to otwarcie grabieżą w spółkach skarbu państwa. Zależnie od ekipy aktualnie rządzącej osadzane są tzw. stołki przez tzw. swoich a na porządku dziennym jest kręcenie lodów, korupcja i przekręty przy przetargach i wie o tym każdy kto miał "przyjemność" prowadzenia interesów na styku inicjatywa prywatna vs instytucje publiczne. Jako, że Platforma to podobna partia liberalna liczę (pewnie się przelicze) na to, że sprywatyzuje ona majątek państwowy. Oczywiście mam nadzieje, że odbędzie się to na zdrowych i racjonalnych zasadach a nie jak za czasów np. KLD (zwani aferałami praprzodkowie PO) i innych ugrupowań zresztą również też. Jak będzie zobaczymy.

A co do Pawlak to ciekawe fakty z życia "strażaka":

Nczas pisze:Waldemar Pawlak ma zostać wicepremierem oraz ministrem gospodarki, a dziennikarze skąpią nam o nim informacji. W sumie mało wiemy o Pawkaku i jego znajomych, a szkoda. Na przykład - chyba mało kto wie, że Pawlak należy do pionierów naszej gospodarki rynkowej i, zarazem, komputeryzacji! Jak to? – zapytacie. Już wyjaśniam… Otóż, w roku 1984 pojawiła się pierwsza spółka nomenklaturowa. Nazywała się „Agrotechnika” a zorganizowali ją aktywiści Związku Młodzieży Wiejskiej oraz specjaliści z Wojskowej Akademii Technicznej (tej samej WAT, którą tak mocno umiłowali sobie panowie z WSI – jak wynika z raportu likwidacyjnego WSI)„Agrotechnika” korzystając z kredytu Banku Światowego przeznaczonego na modernizację sektora rolniczego zajmowała się sprowadzaniem do Polski sprzętu komputerowego, także objętego embargiem – państwa zachodnie nie miały bowiem ochoty udostępniać krajom bloku wschodniego produktów zaawansowanej technologii, zwłaszcza, że mogły być one wykorzystane przez wojsko, czy służby specjalne. I pozyskiwaniem takiego – między innymi – sprzętu zajmowała się właśnie „Agrotechnika”. Zresztą – nie tylko na potrzeby krajowe. Sprzęt szedł też na wschód – do Związku Sowieckiego i faktycznie – ponoć – wykorzystywano go tam do komputeryzacji spec-służb. Nie trzeba być znawcą stosunków panujących w krajach realnego socjalizmu, by domniemywać, że przedsięwzięcia w rodzaju „Agrotechniki” musiały być wzdłuż i wszerz obsadzone przez funkcjonariuszy i agentów, najprawdopodobniej, „wojskówki”. Nas interesuje to wszystko o tyle, że w „Agrotechnice” działał Waldemar Pawlak (1). Co może nie znaczyć nic, ale może też znaczyć bardzo wiele… Było jak było, tak czy owak introwertyczny Pawlak zrobił później błyskotliwą i błyskawiczną karierę – w 1985 wstępuje do ZSL, w 1989 zostaje posłem, w 1991 jest już prezesem NKW PSL, w 1992 – w wieku 33 lat – dostaje misję tworzenia rządu… I to po „nocy teczek”, w momencie największego kryzysu III RP! Z tworzeniem rządu nie poszło Pawlakowi najlepiej, czy jednak „33 dni Pawlaka” to faktycznie była klęska? Jak ujęła to w „Rz” pani Subotić dla Wałęsy Pawlak był „narzędziem do czyszczenia archiwów i służb specjalnych z ludzi Olszewskiego” i „swoje zadanie wykonał” (2). Więc – w sumie – sukces…

Ale miało być o znajomych pana Waldemara… Magdalena Subotić, kreśląc portret Pawlaka, wspomina i o tym, że w 2002 roku pan Waldemar został prezesem Warszawskiej Giełdy Towarowej. Głównym udziałowcem giełdy był Zbigniew Komorowski, polityk PSL, znajomy Pawlaka, szef firmy „Bakoma”, której współzałożycielem był nie kto inny tylko Edward Mazur. Związki Mazura z PSL wydają się zresztą bliższe. Gdy Pawlak, po wyborach w 1993 roku, został premierem Mazur miał być doradcą PSL, do czego Pawlak się nie przyznaje, choć znajomości z Mazurem się nie wypiera. Sam Mazur zapytany przez dziennikarzy „Rz” o kontakty z „ludźmi SLD, PSL i służb specjalnych” odparł: „Bo kiedy przyjeżdżałem do Polski w latach 70-tych i 80-tych, tylko z nimi można było robić interesy”(3). Mazur – emigrant od 1962 roku – faktycznie zaczął pojawiać się w PRL w latach 70-tych ubiegłego wieku. Nawiązał wtedy kontakty z Ministerstwem Handlu Zagranicznego i centralami pośredniczącymi w eksporcie. „To były gniazda bezpieki” – pisali w „Rz”, sam Mazur przyznał zresztą, że „trafił w orbitę służb specjalnych” (nawiasem mówiąc, “prowadzić” miał go wówczas płk. Ryszard Bieszyński).

Mazur bywał i nawiązywał kontakty, a to potrafił jak mało kto. W latach 80-tych przemieszkiwał sobie w stolicy, w słynnej “zatoce czerwonych świń”, po sąsiedzku zaś mieszkał nie kto inny, tylko pan Ałganow, oficer KGB, później, począwszy od lat 90-tych XX wieku, funkcjonariusz rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego (SVR). Jak pisano w “Gazecie Polskiej” u Mazura i Ałganowa bywała wówczas “śmietanka lewicy”, Mazur doradzał zresztą ponoć samemu premierowi Rakowskiemu. Zważywszy na to wszystko, nie dziwi, że lista znajomych Mazura jest imponująca. Znał, między innymi panów Kunę i Żagla, którzy tak efektownie zaistnieli w związku z aferą “Orlenu” (dodajmy, że panowie Kuna i Żagiel znali pana Ałganowa - zatrudniali go w swojej firmie “Polmarck”, pośredniczyli też w organizowaniu głośnego spotkania Ałganowa z Kulczykiem). Mazur, Kuna i Żagiel czynni byli przy aferze FOZZ, ale czy kogoś to zaskakuje?. Z kasy FOZZ wyciekło ponoć - przy pomocy tej trójki - 18 milionów dolarów, pieniądze rozpłynęły się przy okazji fikcyjnego kupna pewnej spółki belgijskiej (4). Ale prócz takich interesów u schyłku PRL i na początku III RP Mazur robił i inne interesy – między innymi właśnie z panem Komorowskim. Zapytany o to, skąd wzięła się „Bakoma” Mazur odpowiedział (pisownia oryginalna): „Bakoma wzięła się, kiedy w Polsce zaszły zmiany. Został mnie przedstawiony Pan Komorowski, jako prywatny inicjator z dobrą reputacją (ciekawe, co znaczyła w 1989 „dobra reputacja” – tad), który dużo mógł. Tak więc Centrala Handlu Zagranicznego powiedziała, bo w danych warunkach, to było w 1989 roku, tylko przez Centralę Handlu Zagranicznego można było działać. Ja zdecydowałem się aby stworzyć z Panem Komorowskim firmę. Nazwaliśmy ją Bakoma pochodzącą od naszych nazwisk” (5)

Magdalena Subotić pisze w „Rz” o „Bakomie”, nie wspomina jednak o innym, może ciekawszym, wspólnym przedsięwzięciu panów Mazura i Komorowskiego - o firmie „Abexim”. „Abexim” był polskim przedstawicielstwem rosyjskiej firmy „Avtoexport” zajmującej się sprzedażą samochodów i maszyn drogowych. Do Mazura należała jedna czwarta udziałów firmy, jedną czwartą miała „Bakoma-bis”, a większość trzymał w kieszeni „Avtoexport”. Najciekawsze jest to, że „Abexim” znalazł sobie siedzibę na terenie „eksterytorialnej działki rosyjskiej” przy ulicy Połczyńskiej w Warszawie. Według „Gazety Polskiej” środki jakie Rosjanie czerpali z działalności gospodarczej prowadzonej na „terenach eksterytorialnych” przeznaczano na cele operacyjne rosyjskich spec-służb. Ta okoliczność przyciągnąć miała uwagę kontrwywiadu UOP, który skaptował Mazura na swojego współpracownika. W UOP Mazura prowadzić miała ta sama komórka, która zajmowała się „Abeximem” (6). O „Abeximie” zrobiło się głośno przy okazji publikacji raportu z likwidacji WSI – okazało się wówczas, że WSI serwisowała samochody właśnie w tej firmie (7)…

No cóż - interesujących znajomych ma pan Waldemar… Ciekawe czy doczekamy się w końcu polityków, wokół których nie będą orbitować jakieś dziwne figury. Nie doczekamy się! – powiecie – wokół polityków zawsze takie figury orbitują! Zgoda, ale czy nie czas najwyższy – 18 lat po 1989 roku – by nie były to figury kojarzone z PRL-owskimi służbami specjalnymi a do tego z Rosją w tle?

1) Informacje o „Agrotechnice” podaję za: Jadwiga Staniszkis, Postkomunizm, s.193
2) Magdalena Subotić, Lekcje zostały odrobione, Rz. 27/28.10.2007
3) Anna Marszałek, Piotr Gillert, Podwójne życie polonijnego biznesmena, Rz. 26.10.2006
4) Leszek Misiak, Układ wiedeński, Gazeta Polska 702.
5) Sławomir Sobczak, Express – tygodnik polonijny. Internet)
6) Katarzyna Hejke, Tomasz Sakiewicz, Sowieckie interesy Mazura, GP 659
Piotr Lisiewicz, Stłuczone akwarium, GP 709

+

Bonus od wujka franza piosenka "Lewy Czerwcowy":

http://s001.wyslijto.pl/?file_id=41936736355581342962

Dotyczy oczywiście Waldka co to chciał zostać strażakiem.