Siatkówka - Strona 97

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 16 sie 2007, 9:27

Transmisje na pewno w Polsacie Sport, pewnie jakies także w Polsacie. Programy w TV w dłoń i obserwowac w jakiej formie są nasi orłowie przed ważnym turniejem, na którym można zakwalifikowac sie już na Olimpiadę.
No niestety aktualna forma nie napawa optymizmem, w swoim zwyczaju wypunktuje jak wyglądał z mojej perspektywy mecz.

1. Środek - Możdżonek (http://www.reprezentacja.net/aktualnosci/11148/ ) to chyba z jedną piłkę w ataku skończył, był tragiczny. W przerwie - zmianie stron w decydującym secie jak niósł torbę z czymś tam, to sobie pomyślałem, że dzisiaj to on się tylko do tego nadaje.
2. Atakujący - tragedia. Jeden chyba już inwalida - Wlazły bez skurczy wytrzymał 1,5 seta, to za mało, dużo za mało. Szymański o ile w LŚ z Francją wszedł i był fenomenalny to tutaj bił w blok wszystko niemal co mógł. Oczywiście miał trudne piłki, nie najlepsze rozegrania, ale On musi takie piłki kończyć - większy ich procent niż to co zaprezentował.
3. Wyróżnienie - hmm u nas będzie trudno kogoś wyróżnić, mimo wszystko chyba największe przebłyski miał Świderski. To trochę naciągane, ale jak już trzeba kogoś wyróżnić to jego gra mi się najbardziej "podobała" z naszych.
4. Zagrywka - nadal nie jest to nasza mocna strona, spotkanie ze Słowacją ciekawe, bo pokazało jakie możemy mieć problemy z dobrze serwującym rywalem (a Rosja serwuje lepiej, Bułgaria też).
5. Wola walki - wczoraj tak jakby naszym zabrakło tej woli. Miałem wrażenie, że są ociężali, wolni, nie walczą na 100 procent. Za to Słowacy o każdą piłkę walczyli.
6. Błędy - podziękujmy Słowakom za gigantyczną ich ilość, zwłaszcza w tie breaku. To Słowacy ten mecz przegrali, a nie myśmy go wygrali.
7. Obecność na boisku - to trochę z wolą walki związane, tak jak komentator powiedział: Słowacy grali, a my byliśmy na boisku. Tym razem wystarczyło do zwycięstwa.
8. Siła fizyczna - było widać jaka jest różnica w anatomii, między nami a naszymi południowymi sąsiadami. Tamci jak ciężarowcy, a nasi takie szczypiorki. Siła, moc, potęga...
9. Sopko - postęp wielki, tylko może nie konkretnie w umiejętnościach tylko w głowie, już się nie gotuje i myśli na parkiecie, szkoda że nie grał tak w Gwardii. Może to będzie większe wzmocnienie Bydgoszczy niż się przypuszcza.
10. Słowacy to nie tacy kelnerzy, mocno serwowali (dużo błędów), mocno atakowali, szybko rozgrywali. Ogólnie podobali mi się, drużyna na plus. Zasłużyli - lepiej grali - niż nasi.
11. Czas - mam ME nie są jutro tylko we Wrześniu. Oby Nasi wykorzystali każdy jeden dzień do poprawy swojej gry.
12. Plus - gorzej grać nasi chyba nie są w stanie niż miało to miejsce wczoraj. Więc ma nadzieję, że od dan formy się odbijemy niczym od trampoliny.

To tak po łebkach wszystko, jakieś moje subiektywne odczucia. Serbowie przegrali, WB nie zbłaźniła się, może być różnie na tym turnieju.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 16 sie 2007, 10:31

Problemy są dwa: Wlazły i... Wlazły.

Pierwszy to problem ze zdrowiem i nie wygląda to optymistycznie. A drugi wynikajacy z tego, że nasza największa strzelba na zagrywce nie robi punktów tym elementem. Z tego co zaobserwowałem to Lozano taktyke wymyślił sobie tak: Winiarski i Włazły mocno, Świderski i Kadziewicz raczej interwałowo (decyzja leżała w gestii Lozano) i taktycznie Pliński z Zagumnym. Jeśli W&W i Kadziewicz będa grali dobrze mocną zagrywką tak jak na MŚ to całkiem inaczej będzie to wyglądać.

Sopko zweryfikuje sezon w PLS. Jakoś jestem pewny, że nic się nie zmienił. Jeszcze w kwesti fizyczności nie przesadzałbym tak. Fakt Cerven i Sopko są bardzo mocno zbudowani, ale warto zauważyć że nasi grali w jakiś luźnych pidżamach. Wystaczy spojrzeć na ręce Świderskiego, że siły nam generalnie nie brakuje, tylko powinna przyjść trochę poźniej. A wracjac do strojów: jak na mój gust wyglądało to strasznie. Mam nadzieje, że nie są to nowe stroje na ME :o

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 16 sie 2007, 13:21

Babel pisze:A wracjac do strojów: jak na mój gust wyglądało to strasznie. Mam nadzieje, że nie są to nowe stroje na ME
Oj tak, oj tak. Ta lamówka wokół kołnierzyka najeżdżająca na materiał z przodu - z daleka to wyglądało jakby każdy z naszych jakiś magiczny wisior miał na szyi.

Dzisiaj z kelnerami amatorami, co jednak nie dali się zbić Niemcom, o 17, każdy wynik inny niż 3-0 dla nas to blamaż i sensacja będzie.

Awatar użytkownika
Ludi
Imitacja forumowicza
Imitacja forumowicza
Posty: 90
Rejestracja: 01 lip 2007, 13:49
Reputacja: 0
Lokalizacja: z Bydgoszczy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ludi » 16 sie 2007, 18:35

Siatkarze wczoraj trochę rozczarowali, ale najważniejsze jest to,że wygrali

OMG :olaboga: Opamiętaj się, pisz dłuższe posty, wnoś coś do dyskusji, nie nabijaj, a w ogóle to zapraszam do przeczytania regulaminu //maestro

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 16 sie 2007, 20:16

O kutwa. Jak wpadłem do domu i właczyłem odbiornik TV to myslałem, ze pomyliłem mieszkania. Jak można przegrać seta z Wielką Brytanią? :o Jak ktoś widziałe tego seta to może mi opisać. Zgadzam sie z Gruszką co do jednego: po owocach ich poznamy, a mamy je zbierać we wrześniu w Rosji.

Sędziowie ['] (choć to za mao by okreslic ich prace) Za koszty przejazdu mogę posedziować. Fajnie jak nasi w pewnym momencie nie mogąc dosadnie skrytykować sędziego, po prostu zaczeli się śmiać.

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 24125
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 16 sie 2007, 21:33

O kutwa. Jak wpadłem do domu i właczyłem odbiornik TV to myslałem, ze pomyliłem mieszkania. Jak można przegrać seta z Wielką Brytanią? Surprised Jak ktoś widziałe tego seta to może mi opisać.
Brytyjczycy w tym secie nieźle się zmobilizowali. Zagrali na poziomie Słowacji , na zagrywce byli groźniejsi niż my. Wlazły wszystko pakował w blok , albo w aut. Możdżonek z Grzybem nie istnieli na bloku (swoją drogą Marcin gra fatalnie jak na razie w memoriale) , a Igła dużo piłek do wyciągnięcia wpuszczał. To wszystko , w tamtym secie Polacy sięgnęli dna i całe szczęście , że graliśmy tylko z Brytyjczykami , bo z Niemcami czy Holendrami z taką grą skończyłoby się na szybkim 3:0 :roll: . Jeśli już kogoś chwalić to naszego capitano , Gruszkę i Bąkiewicza , który grał dobrze w przyjęciu i był najgroźniejszym zawodnikiem na zagrywce.
Obejrzałem jeszcze kawałek trzeciego seta , ale potem zniknąłem z domu , podobno jakaś afera z sędziami jeszcze była? :lol: .

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 16 sie 2007, 22:01

Sedziowie mimo, że wszyscy syganalizowali błąd ustawienia Brytyjczyków i probowali im to wyjasniac przez 5 minut, włacznie z komisarzami zawodów, nie dali sie przekonac. Gruszka, Lozano protestowali, ale ten pierwszy dostał zółtą kartkę. Brytyjczycy grali do momentu wyłapania błedu zdobyli 3 punkty. Przypomne, że regulamin mówi iż w takiej sytuacji wszystkie punkty w błednym ustawieniu powinny zostać anulowane. Kiedyś była tez komiczna sytuacja jak Czesi popełnili bład ustawienia na początku seta, który został wyłapany dopiero przy stanie 11-11, musieli kontynuowac gre od stanu 0-11. Generalnie na tym poziomie to można mówić o kompromitacji.

Ciemne stroje Polaków zdecydowanie lepsze.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 16 sie 2007, 23:11

Skoro tu tyle o męskiej reprezentacji to ja słów kilka o paniach. Jutro punkt 8 gramy w Osace z Rosjankami. Transmisja na żywo w eurosporcie. Forma dziewczyn rośnie, co pokazały w Hong Kongu, gdzie zagrały rewlacyjny turniej. Imponowała przede wszystkim ogromna wola walki i wiara we własne możliwości. Bonitta potrafił odbudować "team spirit" naszych dziewcząt. Atmosfera w zespole wydaje sie być świetna, co bardzo cieszy. Awans do finału GP bedzie rzeczą trudna, ale złotka na pewno powalczą. Trzeba zrewanżować sie ruskim za porażkę u nas w Rzeszowie. Trudno jest prorokowac jak zagrają jutro nasze dziewczęta i czy podobnie jak faceci dadzą "pupy" ( dosłownie, owszem chętnie, ale only od Kasi Skowrońskiej), jednego czego możemy byc jednak pewni, to z pewnością milszego dla oka widoku :wink:
Także wstajemy rano i oglądamy.

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 17 sie 2007, 9:24

arek_ahig pisze:Jutro punkt 8 gramy w Osace z Rosjankami.

Już zagrały i to jak! Genialny mecz naszych zawodniczek, które pokonały mistrzynie świata. Miejmy nadzieję że narodził już się zespół który regularnie będzie zwyciężał z czołówką nie tylko Europy ale i świata. Nie ma jeszcze Gochy Glinki, możę już nie ma formy z mistrzostw Europy w Turcji, ale to jest zawsze świetna zawodniczka i myślę że odradza się z popiołów. Brawo dziewczyny :!: :!: :D

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 18 sie 2007, 12:59

Dzisiaj kolejne zwycięstwo naszych Złotek. Tym razem pokonały Japonki u nich, co nigdy nie jest rzeczą prostą. Genialny mecz w bloku :shock: ponad 20 pkt zdobyły nasze zawodniczki w tym elemencie gry. Jedynie w drugim secie naszym grało się gorzej. Japonki broniły i kończyły każdą piłkę i tak wypracowały sobie przewagę 9 pkt. W trzecim po zaciętej końcówce nasze wygrały do 23, a set 4 to już popis gry zespołu Bonitty. Brawo po raz kolejny, no i chyba jest już pewny awans do finału Grand Prix :D

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 18 sie 2007, 21:47

http://www.siatka.org/?kibic.aktualnosc ... 6f77c7f878
Problemy są dwa: Wlazły i... Wlazły.
Problemu już nie ma. Ale nie tak sobie wyobrażałem jego rozwiązanie :( Trzeba Mariuszowi życzyć zdrowia, bo to jest w tym wypadku najważniejsze. Osobiście życzę mu męskiej decyzji o wyjeździe do Włoch.

Z połowy zawodnika nie byłoby pożytku. Nasz atak traci na wartości, ale trzeba się bić o medale. Nadal jesteśmy w stanie coś ugrać w Rosji. Nie ma czasu lamentować.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 20 sie 2007, 23:55

Mamy kolejny problem:
http://www.siatka.org/?kibic.aktualnosc ... 84fa990cac

Nie ma Wlazłego, nie ma Gruszki - w sumie to można już wywiesić białą flagę. Nie ukrywałem, że nie wierzę w sukces na ME (uważam - a raczej odczuwam podświadomie, tak już MŚ). Wypadł Wlazły mówiło się spoko - są jjeszcze Kurek i Gruszka (z wypowiedzi Lozano wynikało, że bliżej był Gruszka gry na ataku niż Kurek szansy na ME). Aktualnie nie ma tej drugiej opcji już...
Prygiel - Boże chroń naszą reprezentacją prze tym aby w rękach tego atakującego, jakże podobnego do Ogra (kojarzy mi się jeszcze z Tłukiem z "Lady Killers"), były losy naszej reprezentacji. NIe ufam mu, nie wierze w niego. Za nim przemawiają tylko wspólne treningi z reprezentacją. Zdecydowanie wolę Kurka. Ja to widzę tak:
- out: Wlazły, Gruszka
- in: Kurek: przekwalifikowany z przyjęcia (na stare śmieci) na atak, z racji braku Gruszki na przyjęciu zostaje 3 tylko, jedno miejsce wolne: miejsce dla Bartmana.
Dlaczego właśnie On? Kontrowersyjny na pewno - wielu go nie lubi i uważa za przereklamowanego. Może i tak jest, ale błyszczał we wszystkich kategoriach wiekowych. Jest armatą w ataku, przyjmuje też dobrze. Jest nadzieją reprezentacji i najważniejsze na LŚ był w składzie 1 reprezentacji. Trenował z nimi. Kolejny argument jest taki, że nie widzę innej opcji. Jarosz? - jeszcze mniej ograny, Bartmanowi można zarzucić, że grał mało, ale przeciwko komu grał i z kim trenował w sezonie. Jarosz tym pochwalić się nie może. Gierczyński - nie trenował z kadrą, ale mimo to bym w niego uwierzył tylko On uważa, że kadra nie jest dla niego. Wika - zbyt nie równy, miał dobre mecze w PLSie, ale to nie to. Pęcherz - inny typ zawodnika niż Gruszka, taki trochę Winiarski, szybki zawodnik, bardziej ograny w sezonie niż Bartman, tyle że nie był w składzie na LŚ. Tak można wymieniać i obalać kolejne coraz to bardziej kuriozalne nazwiska na przyjecie - bo uważam, że to jest nasz problem. Może się mylę i problemu nie ma - tyle, że jest Prygiel... Jedno jest pewne, Lozano coś wymyśli. Jak dla mnie jedno jest pewne - Kurek jedzie na ME, tylko na jakiej będzie grał pozycji.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 21 sie 2007, 0:46

Nie pisałem wczoraj, bo panowie komentatorzy mowili, że maja informacje i raczej to nic groźnego. Widać mieli złe informacje. Moze nie bedzie medalu choć ja nie zmieniam celu - pudło. Najgorsze jest jednak to, że ME sa pierwsza kwalifikacja olimpijską (1-2 miejsce). Nie trzeba dodawac, że to bardzo upraszcza system przygotowania pod IO.

Sama strata Gruszki i Wlazłego to duże osłabienie, ale już szczególnie na kontrach. Panowie Gruszka, Wlazły plus Winiarski to nasza największa broń na kontrach. Świderski nie potrafi obijac dłoni blokujących, generalnie idzie na żywioł: przejdzie lub nie przejdzie. Jak nie przejdzie to mu wpadnie pod nogi. Juz za stary jest by się uczyć. Jak przechodzi to jest jednym z najlepszych siatkarzy na świecie. Szymański tez jest dobrym zawondikiem na kontrach, Ruskich gonił jak trzeba, ale on jest stworzony to bicia z szybkich, opadających piłek. Niestety kontry mają to do siebie, że nie zawsze wystawiane są przez rozgrywajcego. Gelu ma wielka szanse przed sobą, ale jeszcze większa presje. Może jeszcze sie ktos z nich się wyleczy i zwiększy możliwości personalne. Pierwszą siódemkę pewnie sklecimy, ale pole manweru poza środkiem i rozegraniem jest minimalne.

Co do Twoich uniesien w poszukiwaniu alternatywy, to problem jest chyba inny. Nie jestem pewny, ale 16 podana na MW została zgłoszona również na ME. Wtedy w przypadku absencji Gruszy i Szampona jedzie Kurek na przyjęciu i Prygiel na ataku. Prygiel jest generalnie dobrym siatkarzem ale to jest inny styl gry i inny wiek na karku. W każdym bądź razie nie widze szans dla Kurka na przekątnej. Pozostaje tez rozwiazanie z zabraniem dwóch libero. Ignaczak jako zadaniowy do drugieli linii, tylko takiego gracza juz mamy, dodatkowo potrafi zaatakować - Bąkiewicz. Już hardkorem polecę, ale sytuacja jest wybitnie trudna jest próbowanie uniwersalnego Plińskiego na przyjęciu.

Pisałem, że wielki egzamin przed Szmanskim, ale jeszcze większy przed Gumą. Teraz musi zmienić całkowicie system grania, bo przez prawy atak może nie iśc tak łatwo jak z Wlazłym i Szymanskim w formie. Trzeba bedzie obarczyc więszym zaufaniem środek, Winiarskiego (choć ten juz cały sezon ciągnie nasz atak). Licze na niszczenie przeciwników środkiem drugiej linii i nowe kombinacje - już z Serbią był widac jakies wstępne próby grania wszystkim strefami, mimo widocznego omijania w ataku Bartka. Kurek schodził na krótką, a Świderski brał prawy atak z drugiej linii. Klucz do tego: swietne przyjęcie. Gro puntów musimy wypracowywac także zagrywką, nie tylko asami. Pawel jest wirtuozem i teraz trzeba liczyć na jego kunszt.

Ostatnia kwestią jest mentalność. Po takich stratach jesteśmy jak zraniony zwierz: zdeterminowani, nieprzewidywalni, bardzo niebezpieczni, zjednoczeni. Trzeba wierzyć w naszych, bo nic innego nie pozostało. No może poza modlitwa. Dobry Boże (czy ktokolwiek)...zejdź nam z drogi.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 22 sie 2007, 14:36

Znowu wszyscy piszą o męskiej reprezentacji, to ja po raz kolejny słów kilka o paniach. Jak wszyscy zapewne orientujący sie w temacie wiedzą, nasze siatkarki awansowały po raz pierwszy w historii swych wystepów do finału GP. No i dzisiaj rozpoczęły zmagania od meczu z Brazylią. Jak wyglądał ten mecz, ci co oglądali wiedzą. Wróciliśmy do starych nawyków, sporo błedów w przyjęciu, problemy ze skończeniem ataku w pierwszym tempie. Brak było niestety tym razem liderki, która w trudnym momencie pociągnęłaby grę zespołu. Blok, który był we wsześniejszych meczach naszą bardzo mocną stroną, tym razem w ogóle nie funkcjonował. O dziwo Brazylijki też nie zagrały nadzwyczaj dobrze. Kuriozum, popełniły więcej błedów niż nasze zawodniczki. Jedyne pozytywy jakie można wyciągnąć po dzisiejszej grze, to duży fragment pierwszego seta, gdzie dziewczyny zagrały naprawdę dobrze. Cóż pozostaje mieć nadzieje, że może być tylko lepiej...

Aaa zapomniałbym jutro gramy z Chinkami, transmisja 13.30 Eurosport

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 23 sie 2007, 9:05

http://www.siatka.org/?kibic.aktualnosc ... cad020dd8e

A jednak Lozano dowołał Marcina Wike (co jest zrozumiałe) i Bartłomieja Neroja. Mam nadzieje, że w przypadku tego drugiego nie chodzi o jakiś uraz któregoś z naszych wystawiaczy. Ale inaczej wyjasnic tego nie potrafię.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”